Wiadomości

stat

PTC Gdynia Open 2012

mat. prasowe

32 snookerzystów przystąpi w piątek do rywalizacji w turnieju Players Tour Championship Gdynia Open, który odbędzie się w Hali Sportowo-Widowiskowej przy ul. Górskiego. W gronie uczestników znalazła ścisła światowa czołówka. Zawody potrwają do niedzieli i będą transmitowane przez stację Eurosport.



Na europejski cykl Players Tour Championship składa się sześć imprez. Gdynia w walce o prawo rywalizacji turnieju pokonała Warszawę i jako jedyna w Polsce gościć będzie w tym roku turniej rankingowy snookera.

W obiekcie przy ul. Górskiego rywalizacja rozpocznie się od 1/16 finału. Zobaczymy zatem 32 zawodników, którzy przy trzech stołach rozegrają łącznie 31 spotkań. W stawce znajdą się zawodnicy, którzy przebrnęli przez sierpniowe eliminacje w angielskim Sheffield.

W Gdyni zobaczymy między innymi: czterokrotnego mistrza świata Johna Higginsa, zwycięzce zawodów PTC Warsaw Open 2011 Neila Robertsona oraz aktualny numer jeden w światowym rankingu Mark Selby.

W piątek uczestnicy turnieju rozpoczną rywalizację w meczach 1/32 finału.Z każdej pary do kolejnego etapu awansuje zwycięzca. Finał zaplanowany jest na niedzielę na godzinę 20:00. Stawką są nie tylko punkty rankingowe, ale i łączna pula nagród pieniężnych w wysokości 70 000 euro.

ZOBACZ OFICJALNĄ STRONĘ TURNIEJU PTC GDYNIA OPEN 2012

Neil Robertson zaprasza na PTC Gdynia Open



PTC Gdynia


Okiem eksperta: Tomasz Gierałtowski, numer 3 Polskiego Rankingu Snookera, członek kadry narodowej, uczestnik mistrzostw Europy, medalista mistrzostw Polski, zawodnik klubu FreeBall Gdańsk i trener w Mistrzowskiej Szkole Snookera (www.szkolasnookera.pl):

Jak ważne w światowej hierarchii są turnieje z cyklu PTC?
Cykl PTC powstał w celu popularyzacji snookera w Europie kontynentalnej, a sukces przedsięwzięcia sprawił, że turnieje odbywają się również w Azji. Maintour, czyli grono 96 zawodowców, rozgrywało dotychczas turnieje tylko między sobą. Turnieje Player Tour Championships dają możliwość zagrania w nich każdemu, niezależnie od umiejętności. Odstraszyć od udziału może niemałe wpisowe (100 funtów lub 100 euro) oraz brak pewności czy w pierwszym meczu trafimy na "znane nazwisko". Ja brałem na przykład udział w zeszłorocznym PTC Warsaw i swój mecz rozgrywałem z zawodnikiem, który ociera się o grę w maintourze, a kolega z kadry trafił na Judda Trumpa i stół telewizyjny.

PTC Gdynia to kolejny turniej z udziałem zawodowców w Polsce, a drugi rankingowy po PTC Warsaw 2011. Polacy znają snookera przede wszystkim z telewizji i często taki turniej to pierwsza okazja do zobaczenia snookera na żywo i to w dodatku w najlepszym wydaniu. To także zupełnie niespotykana atmosfera - kilkaset lub nawet kilka tysięcy osób w jednym miejscu, a panuje głęboka cisza i słychać tylko dźwięki uderzanych bil oraz komendy sędziów. Jest to też okazja zobaczenia swojego ulubionego snookerzysty, a nawet zrobienia sobie z nim zdjęcia.

Dlaczego w zawodach nie zobaczymy zawodników z Polski?
W Gdyni zobaczymy tylko fazę last32. Eliminacje w Sheffield mocno odstraszyły Polaków przede wszystkim ze względu na koszty oraz związany z tym brak pewności przejścia eliminacji. Poziom polskiego snookera z roku na rok bardzo rośnie, a świadczą o tym chociażby medale mistrzostw Europy. Polska jest już silnym punktem na snookerowej mapie, jednak ze względu na brak.. pieniędzy, długo nie zobaczymy naszego rodaka w światowej czołówce. Zawodowi snookerzyści to ludzie, którzy rzucili szkołę w wieku 8-10 lat i skupili się tylko na snookerze. Przy naszej mentalności żaden rodzic nie zdecyduje się na taki krok. Ostatni dzwonek dla potencjalnego polskiego mistrza świata to wyjazd na wyspy brytyjskie w wieku 16 lat i trening w jednej ze snookerowych akademii. Roczny koszt takiego pobytu to nawet 100 tysięcy złotych, a inwestycja też nie jest pewna, ale kto nie zaryzykuje nigdy nie wygra.

W naszym kraju są ambitni zawodnicy, którzy ciężko pracują na sukces, ale w realiach gdzie często nawet wygranie polskiego turnieju nie gwarantuje zwrotu kosztów podróży, ten potencjał jest marnowany. Trzeba docenić polskich snookerzystów bo grają z pasji, a cały ich wysiłek niestety nie jest adekwatnie wynagradzany. Za dobrą grą w snookerą stoją tysiące godzin treningu, sparingów, oglądania i uczenia się od lepszych. Można powiedzieć, że jest to dość niewdzięczny sport. Po prostu trzeba bardzo to lubić i cieszyć się tylko z pucharów na półce.

Kto jest faworytem turnieju w Gdyni?
Turniej wygra najrówniejszy snookerzysta i wcale nie musi to być ktoś ze ścisłej czołówki. Nie należy jednak zapominać, że na tym poziomie gry czynnik szczęścia ma spore znaczenie, szczególnie przy dość małych modusach gry, czyli ilości partii potrzebnych do wygrania meczu. I na tym polega piękno sportu, że jest nieprzewidywalny, a to gwarantuje niezapomniane emocje w Gdyni!


Informacja o biletach:
1. bilety jednodniowe, na każdy dzień turnieju z osobna (normalne / ulgowe):

Kategoria 1: 1. dzień 50,00 / 25,00 zł; 2. dzień 80,00 / 40,00 zł; 3. dzień 100,00 / 50,00 zł;
Kategoria 2: 1. dzień 40,00 / 20,00 zł; 2. dzień 60,00 / 30,00 zł; 3. dzień 80,00 / 40,00 zł;

2. karnety trzydniowe, na wszystkie dni turnieju (normalne / ulgowe):

Kategoria 1: 200,00 / 100,00 zł;
Kategoria 2: 150,00 / 75,00 zł;

3. bilety VIP z dostępem do strefy zawodniczej, z najlepszymi miejscami przy stole i cateringiem - 300,00 zł za 1 dzień

4. bilety dla osób niepełnosprawnych, dostępne po wcześniejszym kontakcie z niepelnosprawni@eventim.pl - jeden bilet upoważnia do wejścia osobę niepełnosprawną wraz z opiekunem

Opinie (13) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane