Wiadomości

Rezerwowy bramkarz bohaterem meczu z ŁKS

Lechia Gdańsk

fot. Paweł Korytnicki / lechia.net

Sebastian Małkowski był bohaterem meczu w ramach 1/8 finału Pucharu Polski. Rezerwowy bramkarz Lechii w pierwszej połowie obronił karnego Marcina Mięciela, a w konkursie jedenastek nie dał się pokonać podczas trzech z czterech prób rywali! Gdańszczanie wygrali na wyjeździe z ŁKS Łódź po karnych 3:1 i awansowali do ćwierćfinałów tych rozgrywek. Po regulaminowym czasie gry i dogrywce wynik brzmiał 0:0. Poniżej zapis bezpośredniej relacji, którą przeprowadziliśmy z tego pojedynku.


Typowanie wyników

mecz pucharowy
26.10.2010 godz.19:00
wartość: 3 punkty
ŁKS Łódź
0:0 1:3 karne
LECHIA Gdańsk

Jak typowano

1

10%

29 typowań

x

9%

28 typowań

2

81%

247 typowań



Strzelcy goli w karnych:
Kosecki - Surma, Traore, Kaczmarek

ŁKS: Waśków - Łabędzki, Klepczarek, Obem (52 Mączyński), Gieraga - Kłus, Romańczuk, Smoliński, Salski (76 Mowlik) - Mięciel, Kujawa (97 Kosecki).

LECHIA Małkowski - Deleu, Bąk, Kożans, Kaczmarek - Surma, Nowak, Lukjanovs (70 Buzała) - Dawidowski (106 Pietrowski), Sazankow (64 Buval), Traore.

Sędzia: Trochimiuk (Przasnysz). Żółte kartki: Mięciel, Salski, Mączyński (ŁKS), Kożans, Deleu, Kaczmarek, Bąk (Lechia). Czerwona kartka: Mięciel (105. minuta, po drugiej żółtej, obie za symulowanie faulu w polu karnym). Widzów: 2534, w tym 200 z Gdańska.

kibice oceniają

zobacz wszystkie oceny »



Gdański szkoleniowiec po porażce 2:5 z Wisłą nie "przewrócił wszystkiego do góry nogami". Zgodnie z zapowiedziami dokonał nieznacznych zmian, a w największym stopniu dotknęły one formację ofensywną.

W ataku po raz pierwszy w "11" zagrał Aleksandr Sazankow, a miejsce w składzie odzyskał strzelec jednego z dwóch goli w Krakowie - Tomasz Dawidowski.

Tym razem na ławce pozostał Bedi Buval, który po trzech golach w trzech inauguracyjnych spotkaniach w barwach biało-zielonych dwa ostatnie spotkania skończył bez trafienia. Nie ma też Pawła Buzały, który narzekał na gorączkę.

Nie ma roszad w drugiej linii, a w defensywie doszło do dwóch zmian. Jednej wymuszonej, gdyż miejsce kontuzjowanego Huberta Wołąkiewicza zajął na lewej obronie Marcin Kaczmarek. Ponadto wolne otrzymał bramkarz Paweł Kapsa, a między słupkami stanął Sebastian Małkowski. Dla tych piłkarzy są to pierwsze mecze w tym sezonie w podstawowej "11".

Za nami inauguracyjny kwadrans. Lechia starała się przejąć inicjatywę, ale na razie skończyło się na dwóch rzutach rożnych i niecelnym strzale Traore z rzutu wolnego.

Z kolei łodzianie widać, że mają respekt przed drużyną ekstraklasy. Próbują grać z kontry. Dwa tego typu ataki Rafała Kujawy, który latem znajdował się w kręgu zainteresowań naszej drużyny, zostały pewnie rozbite przez defensywę.

W 18. minucie nastąpiło pierwsze ostrzeżenie dla Lechii. Małkowski doskonale obronił strzał Marcina Mięciela. Po chwili łodzianie domagali się karnego, sygnalizując, że piłka uderzyła w rękę Sergejsa Kożansa, ale sędzia nakazał grać dalej.

Jednak dwie minuty później arbiter nie miał już żadnych wątpliwości. Po faulu na Arturze Gieradze podyktował karnego, a sprawcę przewinienia - Kożansa ukarał żółtą kartką. Małkowski obronił jedenastkę, którą egzekwował Mięciel!

Co więcej napastnik ŁKS, gdy zobaczył, że nie zdąży z dobitką próbował wymusić kolejnego karnego, symulując faul bramkarza Lechii. Sędzia użył gwizdka, ale tylko po to, aby Mięciela ukarać żółtą kartką.

Małkowski dobrą dyspozycję potwierdził również w 30. minucie, gdy na róg sparował groźny strzał z dystansu Bartosza Romańczuka. Nadal Lechia ma optyczną przewagę, ale groźniejsze sytuacje podbramkowe stwarzają gospodarze. Potwierdzeniem tego był również strzał Marcina Smolińskiego, który ładnie obronił bramkarz gości.

W 39. minucie przed najlepszą szansą na gola przed przerwą byli gdańszczanie. Romańczuk wybił piłkę z linii bramkowej ŁKS po strzale Pawła Nowaka. Sędzia pierwszą połowę przedłużył o minutę, ale żaden gol nie padł.

Drugą połowę drużyny rozpoczęły bez zmian w składach. W 52. minucie miała miejsce przypadkowa sytuacja, ale powinna być ona ostrzeżeniem dla Lechii. Odbita piłka trafiła pod nogi Mięciela, który chyba tylko z sentymentu do gdańskiego klubu, w którym grał jako junior, strzelił tym razem z siedmiu metrów obok słupka.

Mięciel jednak najwyraźniej postawił sobie za punkt honoru pokonanie Małkowskiego. Po godzinie gry oddał dwa kolejne strzały. Ten z okolic linii pola karnego wyłapał bramkarz Lechii, a "bomba" z dystansu poszybowała nad poprzeczką. Również na bramką kopnął piłkę z wolnego kilka metrów od narożnika "16" wprowadzony po przerwie do gry Krzysztof Mączyński.

To dla odmiany były wiślak. Mięciel, Smoliński czy pozostający w rezerwie Jakub Kosecki nie przebili się zaś w Legii. ŁKS latem umiejętnie zagospodarował piłkarzy, którzy nie poradzili sobie w czołowych zespołach ekstraklasy poprzedniego sezonu i na ich bazie zamierza wygrać I ligę.

Trener Kafarski, widząc że gra jego podopiecznym się nie układa, zdecydował się na zmianę w ofensywie. Sazankow nie wykorzystał szansy, którą dzisiaj otrzymał. Do gry wszedł Buval, a kilka minut później także Buzała.

Szkoleniowiec trafił ze zmianami. na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry Paweł wyszedł sam na sam z bramkarzem ŁKS, ale nie zdołał go pokonać. Do piłki odbitej przez Pawła Waśkowa dopadł jeszcze Buval, ale fatalnie spudłował!

Na tę sytuację szkoleniowiec ŁKS zareagował błyskawicznie. Andrzej Pyrdoł w miejsce pomocnika wprowadził nominalnego obrońcę. Zmian doskonale ilustrują, jakie są cele drużyn na ostatnie minuty.

W 80. minucie Buzała wykorzystał błąd Waśkowa i posłał piłkę do siatki, ale sędzia gola nie uznał, gdyż odgwizdał spalonego! Zatem nadal 0:0.

Lechia atakując nie mogła zapominać o obronie. W 85. minucie ŁKS bił dwa rogi po kolei, po których było spore zamieszanie w "16" gdańskiej. Na szczęście strzały były blokowane przez defensorów Lechii, jak na przykład Deleu wziął odważnie na ciało uderzeni po przewrotce Mięciela, lub mijały cel.

W 88. minuty do atakowania bramki Lechii włączył się stoper ŁKS. Jednak strzał Michała Łabędzkiego, którego trójmiejscy kibice pamiętają z gry dla Arki, był również niecelny. Ostatnie minuty zdecydowanie należały do ŁKS, ale będzie dogrywka, bo po 90 minutach i trzech doliczonych w drugiej połowie gra skończyła się wynikiem 0:0. Co prawda tuż przed ostatnim gwizdkiem strzelał jeszcze Buval, ale Waśków nie popełnił błędu.

W dogrywce w Pucharze Polski nie ma zasady "złotego gola", a to oznacza, że bez względu na wynik przed nami pół godziny emocji (2x 15 minut). Obaj trenerzy posłali do gry te same składy, czyli obaj zostawili sobie po jednej zmianie na dodatkowy czas gry. Gdyby on nie przyniósł rozstrzygnięcia, będą karne.

Trener Pyrdoł atak zdecydował się wzmocnić w 97. minucie, stawiając na wspomnianego wyżej syna byłego reprezentanta Polski, obecnie posła - Romana Koseckiego. Ale nie tylko z tego względu odważniej w dogrywce poczynają sobie łodzianie.

W pierwszej części dodatkowego czasu gry Lechia niepokojąco łatwo oddała inicjatywę i przyjmowała rywali na własnym przedpolu. Dobrze, że skończyło się tylko dla kornerach dla rywali i kilkoma zamieszaniami w gdańskiej "16".

W 105. minucie Mięciel upadł w polu karnym i domagał się odgwizdania faulu Kaczmarka i rzutu karnego. Sędzia jednak był innego zdania i po raz drugi w dniu dzisiejszym pokazał żółtą kartkę napastnikowi ŁKS! Tym samym w drugiej części dogrywki łodzianie zagrają w "10"! Dodatkowo kartkę otrzymał Mączyński, który wstawił się za wyrzucanym z boiska kolegą.

na drugą częśc dogrywki Lechia wyszła z Marcinem Pietrowskim. Zresztą Kafarski nie miał większego wyboru, bo po ostatnich kontuzjach na ławce zostali mu tylko młodzieżowcy (Popielarz, Zejglic) oraz bramkarz Kapsa.

Zaraz po wznowieniu gry w dogrywce Kosecki pokazał, że ŁKS nie zamierza się bronić, ale skończyło się na rogu. Ponadto z dystansu szczęścia próbował Piotr Klepczarek. Małkowski był na posterunku.

W odpowiedzi strzelał Buzała. Bramkarz ŁKS nie miał kłopotów z obroną tego uderzenia. Niestety, biało-zieloni nie poszli za ciosem. Zamiast tego musieli bronić się przed atakami ŁKS. Gdańscy obrońcy "zarobili" dwie kolejne żółte kartki. natomiast w ostatniej minucie spotkania biało-zieloni w kolejnym zamieszaniu na własnym przedpolu bronili się wykopując piłkę z linii bramkowej.

Drużynę, która awansuje do ćwierćfinału Pucharu Polski wskażą karne! Obaj trenerzy wyznaczą po pięciu egzekutorów. Gdyby po ich strzałach był remis, będą podchodzić kolejno następni aż wyłoniona zostanie lepsza drużyna. Jako pierwsi strzelać będą gdańskaczanie

Konkurs karnych:
Łukasz Surma 1:0
Krzysztof Mączyński obok bramki! 1:0 dla Lechii
Paweł Buzała w słupek! 1:0
Jakub Kosecki 1:1
Razack Traore 2:1 dla Lechii
Bartosz Romańczuk obok słupka! 2:1
Marcin Kaczmarek 3:1 dla Lechii
Sebastian Małkowski broni strzał Mariusza Mowlika Lechia wygrywa 3:1!

Mecze ćwierćfinałowe odbędą się w przyszłym roku. Od tej fazy obowiązywać będzie już system mecz i rewanż. Terminy dla tej fazy to 1 lub 2 oraz 15 bądź 16 marca.

Pozostałe mecze 1/8 finału Pucharu Polski:
Korona Kielce - Jagiellonia Białystok 0:1 (0:1)
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Polonia Warszawa po dogrywce 0:2 (0:0, 0:0)
Podbeskidzie Bielsko-Biała - GKS Bełchatów 2:0 (2:0)
Śląsk Wrocław - Legia Warszawa 1:2 (0:0)
Wisła Kraków - Widzew Łódź 1:0 (0:0)

Środa
OKS 1945 Olsztyn - Ruch Chorzów 0:0 karne 0:3
Cracovia - Lech Poznań 1:4 (0:2)

Opinie (527) ponad 100 zablokowanych

  • gdzie można obejrzeć w internecie ?

    • 19 26

  • w łódzkim radio powiedzieli, że 70 kibiców z Gdańska przyjechała :-)
    Więc cała masa...

    • 11 17

  • Lechijko,czy wygrywasz czy nie,ja i tak ubóstwiam Cię!:)

    • 73 26

  • niestety nie ma nigdzie, puszczają same badziewia

    • 13 2

  • nigdzie

    tylko audio relacja

    • 7 1

  • no 40 w chorzowie to bylo mnustwo

    • 6 6

  • NAPRZÓD LECHIO

    • 49 18

  • NIE MA MECZU W NECIE ZADNA TELEWIZJIA NIE KRECI GO;(

    • 17 15

  • W sektorze gości pojawili się kibice Lechii. Liczba jak na Puchar Polski i mecz rozgrywany w środku tygodnia bardzo przyzwoita (ok. 200 osób).

    • 53 17

  • do boju

    budowlani !!

    • 21 10

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Plebiscyt na Ligowca Roku 2020

Najbliższe spotkanie Lechii

początek meczu: 30.01.2021 godz. 17:30

mecz ligowy

Jak typują inni

1

78%

135 typowań

x

12%

20 typowań

2

10%

17 typowań

TYPUJ!

Najwyżej ocenieni zawodnicy Lechii

Najlepiej typujący wyniki Lechii

imię i nazwisko typowań pkt. skuteczność
1. Radosław Dymkowski 16 32 68.8%
2. Marcin Dymkowski 16 30 62.5%
3. Krzysztof Ogonowski 16 29 68.8%
4. Stefan Sandach 16 29 62.5%
5. Doktor Kuki 16 29 62.5%

Aktualna tabela

Piłka nożna - Ekstraklasa
Drużyny M Z R P Bramki Pkt.
1 Legia Warszawa 14 9 2 3 23:15 29
2 Raków Częstochowa 14 8 4 2 27:15 28
3 Pogoń Szczecin 14 8 4 2 20:8 28
4 Śląsk Wrocław 14 7 2 5 21:15 23
5 Górnik Zabrze 14 7 2 5 18:14 23
6 Zagłębie Lubin 14 6 4 4 18:15 22
7 Jagiellonia Białystok 14 6 2 6 22:24 20
8 LECHIA GDAŃSK 14 6 1 7 20:19 19
9 Lech Poznań 14 4 5 5 23:22 17
10 Cracovia 14 5 6 3 18:17 16
11 Wisła Płock 14 4 4 6 17:20 16
12 Wisła Kraków 14 3 5 6 19:19 14
13 Piast Gliwice 14 3 5 6 17:18 14
14 Warta Poznań 14 4 1 9 13:19 13
15 Stal Mielec 14 3 4 7 17:28 13
16 Podbeskidzie Bielsko-Biała 14 2 3 9 13:38 9

Rozgrywki trwać będą przez 30 kolejek systemem każdy z każdym mecz i rewanż. Nie będzie rywalizacji w drugiej fazie, w grupach. Zdegradowana zostanie tylko najsłabsza drużyna, bo od kolejnego sezonu ekstraklasa zostanie powiększona do 18 zespołów.
Cracovia rozpoczęła sezon z pięcioma ujemnymi punktami.

Wyniki 14 kolejki:

  • Cracovia - LECHIA GDAŃSK 0:3 (0:1)
  • Śląsk Wrocław - Warta Poznań 2:1 (1:0)
  • Wisła Płock - Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:1 (3:0)
  • Legia Warszawa - Stal Mielec 2:3 (2:2)
  • Pogoń Szczecin - Zagłębie Lubin 1:0 (0:0)
  • Lech Poznań - Wisła Kraków 0:1 (0:0)
  • Piast Gliwice - Raków Częstochowa 0:0
  • Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze 1:0 (0:0)

Terminarz

30.01 (sob) godz.17:30 LECHIA Gdańsk typuj bez publiczności Jagiellonia Białystok
05.02 (pt) godz.18:00 LECHIA Gdańsk typuj Warta Poznań
09.02 (wt) Puszcza Niepołomice LECHIA Gdańsk
19.12.2020 (sob) godz.17:30 Cracovia 0:3 bez publiczności LECHIA Gdańsk LIVE!
14.12.2020 (pon) godz.18:00 LECHIA Gdańsk 0:1 bez publiczności Wisła Płock LIVE!

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »