• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

PGE Atom Trefl wygrał we Wrocławiu

jag.
24 października 2014 (artykuł sprzed 9 lat) 
Agata Durajczyk uznana została najlepszą siatkarką w meczu we Wrocławiu, w którym zmierzyły się druga i trzecia drużyna poprzedniego sezonu Orlen Ligi. Agata Durajczyk uznana została najlepszą siatkarką w meczu we Wrocławiu, w którym zmierzyły się druga i trzecia drużyna poprzedniego sezonu Orlen Ligi.

Siatkarkom PGE Atomu Trefla udał się rewanż za przegraną batalię o wejście do finału poprzednich rozgrywek. W kwietniu we Wrocławiu sopocianki poległy 1:3 i w takim też stosunku przegrały w półfinale play-off. W piątkowy wieczór oba zespoły zademonstrowały niestabilną formę, ale ostatnie słowo należało do podopiecznych Lorenzo Micelliego. Włoski szkoleniowiec otrzymał prezent od drużyny, na przypadającą tego dnia rocznicę urodzin w postaci zwycięstwa 3:2 (25:23, 29:31, 25:20, 23:25, 15:11). Tytuł MVP zdobyła libero, Agata Durajczyk, ale na podkreślenie zasługuje również aż 35 punktów zdobytych przez Katarzynę Zaroślińską.



TUTAJ ZNAJDZIESZ INFORMACJE O WSZYSTKICH MECZACH SIATKÓWKI, KTÓRE W TEN WEEKEND ODBĘDĄ SIĘ W TRÓJMIEŚCIE

IMPEL: Hanke 7, Topić 18, Kąkolewska 9, Kaczor 16, Mroczkowska 2, Ptak 9, Sawicka (libero) oraz Cutura 20, Gryka 1, Grejman 3

PGE ATOM TREFL: Bełcik 5, Kaczorowska 6, Cooper 13, Zaroślińska 35, Leys 6, Tokarska 3, Durajczyk (libero) oraz Efimienko 11, Miros, Kaczmar, Matiasovska 1, McClendon 1

Kibice oceniają



PÓŁFINAŁ POPRZEDNIEGO SEZONU LEPSZY IMPEL 3-1

W tym meczu przez dwa sety nie było nic pewnego. Na przykład w pierwszym PGE Atom Trefl schodził na przerwę techniczną przy prowadzeniu 8:5, by niewiele później, po powrocie na parkiet przegrywać 10:11. Natomiast w końcówce seta sopocianki nie poszanowały przewagi 20:15, a potem jeszcze 23:21 i pozwoliły rywalkom wyrównać na 23:23.

Z kolei w drugiej partii to wrocławianki odskoczyły na 7:4, by po przerwie technicznej pozwolić się zaskoczyć zagrywce Katarzyny Zaroślińskiej i przy 8:9 mieć już niekorzystny wynik. Potem grano już praktycznie punkt za punkt i rzadko kiedy któreś drużynie udało się odejść na więcej niż dwa punkty.

W obu z tych setów w cenie były przede wszystkim mocne nerwy w końcówkach. Pierwszą partię zdobył PGE Atom Trefl, a po decydujący punkt w ataku przebiła się Zaroślińska. Do wygranej wystarczył już pierwszy setball.

Natomiast w drugiej odsłonie najpierw obie drużyny zmarnowały po trzy piłki setowe. Wydawało się, że górę weźmie lepsza gra blokiem sopocianek, gdyż tym elementem skutecznie zagrały w trzech ważnych akcjach, ale ostatecznie przeważyła precyzja atakujących. PGE Atomowi Treflowi nie udało się poprawić wyniku meczu na 2:0 przy prowadzeniu: 27:26, 28:27 i 29:28.

29. i 30. punkt dla wrocławianek zdobyła Joanna Kaczor. Natomiast w kolejnej akcji w aut zdaniem sędziów strzeliła Zaroślińska, choć ręce pokazała jej nad siatką Agnieszka Kąkolewska.

Trzeci set dla sopocianek rozpoczął się nerwowo. Lorenzo Micelli, który już we wcześniejszych fragmentach gry kontestował decyzje arbitrów, otrzymał żółtą kartkę. Najważniejsze, że sopockim siatkarkom nie udzieliły się emocje szkoleniowca. Prowadzenie 5:2 pozwoliła objąć zagrywka Zaroślińskiej.

A potem było jeszcze lepiej. PGE Atom Trefl stopniowo powiększał przewagę. Było: 11:5, 17:10 i 21:15. Sopocka maszyna nieco zacięła się po zepsutej zagrywce przez Klaudię Kaczorowską oraz dobrej zmianie, którą dała w miejscowych szeregach Anna Grejman.

Gdy rywalki zmniejszyły straty do 17:21, czas wziął Micelli. Pomogło. Pościg rywalek przerwał punkt Brittnee Cooper. Seta za drugą piłką setową skończyła Zaroślińska.

Czwarty set rozpoczął się od prowadzenia przyjezdnych 4:0, gdyż rywalki miały problemy w ataku. Ale wkrótce kłopoty przeszły na sopocką stronę. Przy 7:5 już obaj szkoleniowcy mieli wykorzystany jeden z dwóch przysługujących im w każdej partii czasów. Norweg Tore Aleksandersen wykorzystał ten limit do końca, gdy jego drużyna przegrywała 6:11.

Opłaciło się, choć efekty tej rozmowy szkoleniowca z gospodyniami nie przyszły od razu. PGE Atom Trefl panował na parkiecie do 15:10. Hasło do zmiany obrazu gry dała atakiem Hana Cutura. Ta Chorwatka po asie serwisowym wyprowadziła też miejscowe na prowadzenie już przy 18:17. Impel poszedł za ciosem. Piłki setowe bił już przy 24:20. Do tie-breaka doprowadził za trzecim podejściem, gdy najsprytniejsza na siatce okazała się Kąkolewska.

W decydującym secie punktowy remis był tylko raz, przy 1:1. Przy 4:9 trener Aleksandersen miał już wykorzystane oba czasy. Tym razem Norweg nie zdołał pobudzić wrocławianek do skutecznego pościgu. Po powrocie do gry na blok nadziała się Cutura.

Piłki meczowe sopocianki uzyskały już od 14:6 i całe szczęście, że miały tak dużo okazji na zwycięstwo. Wrocławianki obroniły bowiem aż pięć piłek! Skapitulowały dopiero po podwójnej zmianie w sopockich szeregach, na rozegraniu i w ataku. Decydujący cios po zbiciu z krótkiej wyprowadziła Zuzanna Efimienko, która niegdyś grała we... Wrocławiu.

Typowanie wyników

24 października 2014, godz. 18:00
3 pkt.
Impel Wrocław
PGE ATOM TREFL Sopot

Jak typowano

24% 80 typowań Impel Wrocław
76% 252 typowania PGE ATOM TREFL Sopot

Twoje dane



Tabela po 4 kolejkach

Siatkówka - kobiety
Drużyny M Z P Sety Pkt.
1 Aluprof Bielsko-Biała 3 3 0 9:1 9
2 Polski Cukier Muszynianka 3 3 0 9:2 9
3 Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza 4 3 1 9:4 9
4 Pge Atom Trefl Sopot 4 3 1 11:5 9
5 Chemik Police 3 3 0 9:3 8
6 Impel Wrocław 3 2 1 8:5 7
7 Budowlani Łódź 3 2 1 8:7 5
8 Developres SkyRes Rzeszów 4 1 3 7:9 4
9 SK bank Legionovia Legionowo 3 1 2 4:8 2
10 PGNiG Nafta Piła 4 0 4 4:12 1
11 KSZO Ostrowiec 4 0 4 1:12 0
12 Pałac Bydgoszcz 4 0 4 1:12 0
Tabela wprowadzona: 2014-10-27

Wyniki 4 kolejki

  • Impel Wrocław - PGE ATOM TREFL SOPOT 2:3 (23:25, 31:29, 20:25, 25:23, 11:15)
  • Developres SkyRes Rzeszów - SK bank Legionovia 3:0 (25:23, 25:21, 25:22)
  • Pałac Bydgoszcz - Aluprof Bielsko-Biała 0:3 (22:25, 20:25, 21:25)
  • PGNiG Nafta Piła - Budowlani Łódź 2:3 (19:25, 25:21, 19:25, 25:21, 10:15)
  • KSZO Ostrowiec - Polski Cukier Muszynianka 0:3 (24:26, 17:25, 17:25)
  • Chemik Police - Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza 3:0 (25:19, 25:16, 25:22)
jag.

Kluby sportowe

Opinie (29)

  • niestety to ja miałem racje tragedia prowadzą 2;1 i 13:7 w 4 secie i set w ucho mogło być 3:1 a jest 3:2 no cóż medal złoty to będzie we śnie i tyle w tym temacie.

    • 10 11

  • Trener Atomu nie potrafi odpowiednio reagować w trakcie spotkania... (3)

    Do tego Zaroślińska nie wytrzymuje kondycyjnie meczu i nasza gra zaczyna przypominać grę Tauronu który wcześniej reprezentowała - czyli wymiękamy w końcówkach. Ten mecz powinien się zakończyć wynikiem 3:1 dla Atomu, tak samo jak poprzedni z Chemikiem. Na całe szczęście trener nie kombinował już dziś tak z Miro bo nawet kulawa i zdechnięta Smoku będzie 100x lepsza od Anny w "najlepszej dyspozycji". Pierwsza lekcja odrobiona, teraz czas na kolejną czyli odkrycie że ma w składzie np Łukasik która dziś wchodząc na zagrywkę mogła odmienić losy meczu (np końcówki 4. seta)

    • 17 22

    • Zaroślińska nie wytrzymuje kondycyjnie?! Chyba inny mecz oglądałem... Jako jedyna do samego końca miała energię, skakała i cieszyła się i atakowała każde piłki. Nie widziałem na Jej twarzy zmęczenia, albo problemów z kondycją.

      • 15 1

    • "Na całe szczęście trener nie kombinował już dziś tak z Miro bo nawet kulawa i zdechnięta Smoku będzie 100x lepsza od Anny w "najlepszej dyspozycji" - genialny tekst :-)

      Jeszcze poza Łukasik Damaske by się przydała zamiast Klaudii. Dwie fajne zawodniczki. One się mają uczyć w Młodej Lidze? To by się Miros przydało, nie im... Te potrzebują ogrania już na normalnych parkietach.

      • 13 5

    • Co ty bredzisz człowieku, Zaroślińska grała pierwszy mecz OL w obecnym sezonie, bo miała maly uraz mięśni brzucha. To są dopiero przedbiegi. Jeszcze dojdą mecze CEV. Atakująca Atomu do zwierz boiskowy, który szuka zdobyczy.

      • 4 1

  • atak (1)

    30% skuteczności Atomu w ataku. To jest nędza.

    • 9 9

    • hay

      Tyle udało się ugrać mając przed sobą podwójny blok a czasami potrójny - efekt świeczek Izy.B. ... To i tak dużo w takiej walce.

      • 15 3

  • Dziewczyny się zgrywają, i ok. Ale co robi trener, też się uczy ? (2)

    W II secie przy stanie 23-22 zdobywamy punkt, jest remis - i zamiast od razu za ciosem to trener robi podwójną zmianę, wpuszczając drugą rozgrywającą i plasującą Podolec, które cały mecz do tego momentu przestały w kwadracie.
    Po co to ? Przerwa wybiła tylko nasze z uderzenia, po czym i tak zaraz była zmiana powrotna bo Zuza zaserwowała po przerwie w pół siatki.

    I w efekcie set na przewagi przegraliśmy.

    Ech...

    I znów punkt stracony.

    • 10 17

    • Niestety tak to wygląda, nie ma wyczucia meczowego, jego zmiany są nietrafione lub co najmniej zadziwiające...

      Czasami reaguje zbyt nerwowo, częściej jednak śpi ślepy na to co się dzieje na boisku. Może jest dobry w treningu na co dzień ale meczowy strateg z niego średni.

      • 7 17

    • Tia ekspert od 7 boleści

      Ten trener to może co najwyżej uczyć, a nie uczyć się.

      Zrobienie podwójnej zmiany miało akurat sens, bo poprawiało złe ustawienie, które po błędzie Zuzy od razu było widoczne.

      • 12 5

  • Dlaczego nie grają młode Łukasik i Damaske?! (4)

    czy polska firma musi ładować kasę w ogrywanie Belgijek, Azerek i Amerykanek? kosztem utalentowanych Polek?

    • 21 8

    • (3)

      dajcie już spokój z Damaske przyjdzie jej czas to będzie grała

      • 11 16

      • r1950 (2)

        Jeśli przestaniemy się upominać przepadnie... Zawodniczka 18 letnia o takim talencie jak Magda powinna już grać w pierwszym składzie dla dobra Atomu (wzmocnienie) i reprezentacji narodowej. Osiemnastolatki i młodsze jeśli są dobre grają w pierwszych składach innych reprezentacji narodowych. U nas jakoś nie można? Niestety decydują układy. "Polskie piekiełko" działa i ma się dobrze.

        • 14 5

        • Daj spokój. (1)

          "powinna grać" - Szczególnie z czołówką ligi, znawco, żebyś mógł ją zdołować jak jeden czy drugi mecz nie wyjdzie...
          Ona zagrała dobry mecz, ale z kim ? Z drużyną z końca tabeli. Czy ty jesteś naprawdę ślepy ?

          • 4 14

          • Fruu: Może nie wiesz, ale Magda nie gra od wczoraj... i są ludzie, którzy śledzą Jej poczynania od dawna. Kiedy ma się rozwinąć jak nie teraz? Toż to absurd! Ona już technikę i granie o najwyższe cele w swojej lidze ma za sobą! Powinna postawić krok dalej!

            • 10 3

  • (13)

    Kolejny mecz udowodnił, że I.Bełcik to wystawiająca a nie rozgrywająca... Jak będzie powtórka w tv, proszę zwrócić uwagę na wystawy Bełcik. W miarę upływu gry coraz wyższe wystawy 3-5 mb. To jest "radocha" dla bloku przeciwniczek! W 5-tym secie zadzwonił do mnie przyjaciel i mówi ... widzisz co ona wyprawia... nie rozumiem jak można tak bezsensownie wystawiać, a wystarczy nawet nie silniejsze podanie ale niższy łuk piłki i blok zacznie mieć problemy. Jednak uparła się i tyle na "świeczki", a ofensywa musiała prawie zawsze walczyć z podwójnym blokiem. Jak ma być w takiej sytuacji tytuł MP? Niestety trener nie ma alternatywy. Błąd został popełniony przy kompletowaniu zespołu na sezon 2014/2015. Czy pozostałe zawodniczką poradzą sobie z nieustająca walką z podwójnymi blokami ? To graniczy prawie z cudem, chociaż chciałbym aby się spełnił.

    • 20 5

    • Powtórka meczu w tv Impel-Atom - jutro 8,10 Polsat Sport Extra

      .

      • 1 3

    • (1)

      Ciekawe kiedy się tobie to znudzi jesteś uparty jak osioł !!!!!!

      • 2 19

      • r coś tam, zmień sobie nick na hejter Izy Bełcik, od razu będzie wiadomo o czym jest wpis.

        • 2 17

    • (1)

      Atom zdobył 21 bloków a Wrocław 18 to kto lepiej gubił blok ? A ty książkę piszesz o IB ,że tylko ją widzisz podczas meczu.

      • 3 7

      • kibic

        Po prostu Atom (Zaroślińska) się lepiej przez podwójny blok przebijała.

        • 9 5

    • rt, pieprzysz te swoje głodne kawałki bez sensu, jak zwykle. (4)

      Wyższe wystawy, panie znawco, bo z biegiem czasu gorsze przyjęcie.
      Na to popatrz przede wszystkim, bo gra rozgrywającej zależy w 90% od przyjęcia, jak go nie ma to cudów nie można oczekiwać.

      • 4 17

      • do hay (3)

        Oczywiście z reguły musi podawać piłkę na 3-5 metrów w górę ? Nawet jak otrzymywała dobre podania od przyjmujących, też tak czyniła (vide mecz z Impelem). Oglądałeś ? To są niestety nawyki IB. Ona tego już nie przeskoczy. Tak grało sie parę lat temu. Dzisiaj potrzeba rozgrywającej a nie wystawiającej. Ty widać też tego nie pojmujesz. Jeśli nie zależy Ci na MP to możesz jej sposób gry oczywiście olewać na zasadzie ... nie widzę nie słyszę a krytykanci to intruzi... Oczywiście też tak można. Jesteś tego przykładem.

        • 15 2

        • 1950 (2)

          Nie bardzo pojmuję Twoje uwagi pod moim adresem.Myślę, że sam ich nie rozumiesz.Stwierdziłem tylko, że na podwójnym bloku Zaroślińska się lepiej przebijała, stąd mniejsza ilość bloków Impelu. W żaden sposób nie odniosłem się do sposobu gry Izy. Ochłoń chłopie.

          • 3 3

          • Przepraszam hay _ pomyliłem nicka __ to miała być odpowiedź dla fruu ! (1)

            Dobrze, że wróciłem na stronę i zauważyłem błąd.

            • 3 2

            • r1950

              Ok.

              • 1 1

    • To jest obsesja !

      • 2 18

    • (1)

      Skończ z tymi złośliwościami wobec Izy.

      • 2 16

      • Nie napisałem dotąd żadnej złosliowści wobec Izy Bełcik. I nie zamierzam. Jako osoba jest mi obojętna.

        Zgłaszam natomiast uwagi do gry obecnie grającej rozgrywającej i nie ma znaczenia jaka to osoba i jak się nazywa. Jeśli połowę wystawek stanowią tz świeczki, to nie sposób przejść obojętnie wobec jej gry. Zanim piłka spadnie po takiej świeczce do atakującej (przyjmującej) to przeciwnik bez pospiechu ustawia blok ! Nie będę udawał, że tego nie widzę. Byłbym ignorantem!

        • 16 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

  • Odra Opole Odra Opole
    Początek meczu: 30 maja 2024, godz. 20:30
  • King Szczecin King Szczecin
    Początek meczu: 31 maja 2024, godz. 20:00
  • Śląsk Wrocław Śląsk Wrocław
    TREFL Sopot TREFL Sopot
    27 maja 2024, godz. 20:00

Najczęściej czytane