Wiadomości

BNP Paribas Sopot Open. Polacy przegrali w finale debla

Sopot Tenis Klub

Niemiec Andre Begemann (z lewej) i Rumun Florin Mergea (w środku) to triumfatorzy debla w BNP Paribas Sopot Open. W turnieju singli najlepszy był Włoch Stefano Travaglia (z prawej).
Niemiec Andre Begemann (z lewej) i Rumun Florin Mergea (w środku) to triumfatorzy debla w BNP Paribas Sopot Open. W turnieju singli najlepszy był Włoch Stefano Travaglia (z prawej). fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl

Karol Drzewiecki i Mateusz Kowalczyk przegrali w finale debla BNP Paribas Sopot Open o puli nagród 92 040 euro z parą Andre Begemannem (Niemcy) i Florinem Mergeą (Rumunia) 1:6, 6:3, 8:10. Ten ostatni, w tej konkurencji to wicemistrz olimpijski z Rio de Janeiro. W super tie-breaku Polacy roztrwonili prowadzenie 6:2. W finale singla Stefano Travaglia (Włochy), rozstawiony z numerem 1 - wygrał z Filipem Horansky'm (Słowacja) 6:4, 2:6, 6:2.



Aktualizacja, godz. 13:47
Przed rokiem w Sopot Open najlepszy okazał się polski debel. W drugiej edycji tych rozgrywek mieliśmy biało-czerwonych ponownie w finale. Obie pary łączył Mateusz Kowalczyk. Przed rokiem 32-latek triumfował wspólnie z Szymonem Walkowem. Teraz sprzymierzył siły z Karolem Drzewieckim.

Niedzielny mecz mógł się dla Polaków rozpocząć fantastycznie. W deblu nie gra się w na przewagi, a zatem przy prowadzeniu 40:30 są aż 2 szanse na skończenie gema. Nasi reprezentanci możliwość przełamania serwisu Begemanna mieli zarówno w pierwszym jak i piątym gemie, ale nie wykorzystali żadnej z 4 takich piłek. Najbardziej żal tej pierwszej, gdy smecz wylądował w siatce. Na domiar złego na 1:3 przełamany został Drzewiecki i tego seta trzeba było zapisać na straty.

Triumfatorzy debla w BNP Paribas Sopot Open. Od lewej: Rumun Florin Mergea i Niemiec Andre Begemann.
Triumfatorzy debla w BNP Paribas Sopot Open. Od lewej: Rumun Florin Mergea i Niemiec Andre Begemann. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
O wiele lepiej Karol z Mateuszem zagrali w drugim secie. Przełamali podanie Mergei na 2:0 i tej zaliczki nie zmarnowali już do końca, a ostatniego gema wygrali na sucho, czyli nie oddając żadnej piłki rywalom.

W super tie-breaku Polacy poszli za ciosem. Dominowali na korcie aż do wyniku 6:2. I wówczas do boju ruszyli rywale. Zdobyli 7 punktów z rzędu i dobili się do piłek meczowych. Szkoda zwłaszcza zepsutego woleja Karola, po którym mogło być 7:4.

Rumun, który w dużej mierze napędził swoją parę do lepszej gry, miała zawahanie w kluczowym momencie. Wicemistrz olimpijski w deblu z 2016 roku z Rio de Janeiro najpierw zaliczył podwójny błąd serwisowy, a po chwili wyrzucił w aut piłkę z forhendu. Do remisu nie dopuścił Begemann, który przy trzeciej piłce meczowej, po returnie zakończył grę.

- Przeważyły małe błędy, pojedyncze akcje - ocenił po meczu Kowalczyk.
Mateusz Kowalczyk dwukrotnie wystąpił w finale debla BNP Paribas Sopot Open. Przed rokiem triumfował, w tej edycji niewiele zabrakło do końcowego sukcesu.
Mateusz Kowalczyk dwukrotnie wystąpił w finale debla BNP Paribas Sopot Open. Przed rokiem triumfował, w tej edycji niewiele zabrakło do końcowego sukcesu. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Nie mniej emocji było w sobotnim półfinale. Biało-czerwoni wystawili publiczność zgromadzoną na trybunach kortów przy ul. Ceynowy na huśtawkę nastrojów i mały dreszczowiec. Pierwszego seta przegrali, drugiego gładko wygrali.

Decydująca partia była rozgrywane według zasad tie-breaka do 10 punktów. Polacy przegrywali 6:7. Jednak już do końca meczu tylko oni punktowali i osiągnęli finał.

Co prawda nasi reprezentanci przystępowali do rozgrywek z tzw. dziką kartą, czyli ich ranking nie uprawniał ich do gry, ale w finale nie stoją na straconej pozycji. Odpadły bowiem wszystkie cztery rozstawione deble.

Wyniki półfinałów singla
Stefano Travaglia (Włochy, nr 1 rozstawienia) - Tristan Lamasine (Francja, 14) 6:1, 7:5
Filip Horansky (Słowacja, 10) - Asłan Karacew (Rosja) 5:7, 7:5, 7:6(9-7)

Wyniki półfinałów debla
Andre Begemann (Niemcy)/Florin Mergea (Rumunia) - Marco Bortolotti (Włochy)/Christopher O'Connel (Australia) 6:3, 6:4
Karol Drzewiecki/Mateusz Kowalczyk (Polska) - Ivanem Gachow/Asłan Karacew (Rosja) 4:6, 6:1, 10:7


Przeczytaj relację z poprzednich dni rozgrywek BNP Paribas Sopot Open



Karol DrzewieckiMateusz Kowalczyk to ostatni Polacy, którzy zostali w turnieju. Ten drugi wie jak smakuje zwycięstwo w Sopot Open, gdyż przed rokiem wygrał debla w parze z Szymonem Walkowem. W tej edycji jego poprzedni partner wystąpił wspólnie z żegnającym się z zawodowym tenisem Marcinem Matkowskim, ale odpadli już po pierwszej grze. Dlatego 32-latek stworzył duet z młodszym o 9 lat partnerem.

Na razie polski debel na kortach przy ul. Ceynowy imponuje nerwami ze stali. W ćwierćfinale przeciwko Hiszpanowi Javierowi Barranco Cosano i Peruwiańczykowi Alexandrowi Merino oddał pierwszego seta 4:6, by kolejnego wygrać w tie-breaku 7-1, a decydującego rozstrzygnąć na swoją korzyść w stosunku 10:8.

W półfinale Drzewiecki i Kowalczyk zmierzą się Rosjanami Ivanem GachoowemAsłanem Karacewem. Do tego pojedynku miało dojść w piątek, ale ostatecznie przełożono go na ostatnią pozycję sobotniej tury gier, aby więcej czasu na odpoczynek miał Karacew. To jedyny tenisista, który w BNP Paribas Sopot Open awansował do półfinałów zarówno w deblu jak i singlu.

Przeczytaj więcej o pożegnalnym turnieju Marcina Matkowskiego i Michała Przysiężnego



M.in. Agnieszka Radwańska, Wojciech Fibak, Jerzy Janowicz i Marcin Matkowski oglądali pożegnalny mecz z zawodowym tenisem Michała Przysiężnego.



Mariusz Fyrstenberg: Za 3 lata turniej cyklu ATP. Przeczytaj wywiad z dyrektorem turnieju BNP Paribas Sopot Open



W ćwierćfinale rosyjska para pokonała braci Huntera i Yatesa Johnsonów z USA po zaciętym boju 7:6(7-4), 6:7(4-7), 7:10. Natomiast indywidualnie Asłan półfinał osiągnął po nie mniej ciężkiej walce, wygrywając decydującego seta w tie-breaku. Wyeliminował ubiegłorocznego triumfatora Włocha Paolo Lorenziego 4:6, 6:3, 7:6(7-4).

Warto dodać, że dla Włocha był to drugi występ w piątek. Najpierw bowiem dokończył mecz z Estończykiem Jurgenem Zoppem, który dzień wcześniej deszcz przerwał przy wyniku 0:4. Włoch ostatecznie zwyciężył 2:6, 6:3, 6:4.

W sobotę klasyfikowany na 332 miejscu w światowym rankingu, Karacew zagra w pojedynku numer 2 oraz 4. Nim stanie do walki z Polakami zmierzy się ze znacznie wyżej notowanym w ATP (nr 181) Filipem Horanksy'm ze Słowacji.

Przypomnij sobie jak relacjonowaliśmy poprzedni turniej Sopot Open



Stefano Travaglia, jak na tenisistę rozstawionego z numerem jeden, sięgnął po zwycięstwo w turnieju singlistów BNP Paribas Sopot Open.
Stefano Travaglia, jak na tenisistę rozstawionego z numerem jeden, sięgnął po zwycięstwo w turnieju singlistów BNP Paribas Sopot Open. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Natomiast jako pierwszy na kort wyjdzie nr 1 singlowego turnieju. Włoch Stefano Travaglia potwierdza dobrą dyspozycję 95. miejsce na świecie, które aktualnie zajmuje. Do półfinału dotarł bez straty seta, eliminując m.in. Polaka Daniela Michalskiego.

Półfinałowym rywalem Włocha będzie Francuz Tristan Lamasine, który plasuje się w połowie trzeciej "100" rankingu ATP.



W trzeciej grze soboty poznamy pierwszy debel, który zagra w finale. Zmierzą się pary
Andre Begemann (Niemcy)/Florin Mergea (Rumunia) - Marco Bortolotti (Włochy)/Christopher O'Connel (Australia). Ten drugi duet wyeliminował rozstawionych z nr 1 Bośniaka Tomislava Brkicia i Chorwata Ante Pavicia, wygrywając 6:2, 3:6, 10:8.

Niestety, jak poinformowali organizatorzy wszystkie bilety na dwa ostatnie dni turnieju zostały sprzedane. Przypomnijmy, że do piątku włącznie rozgrywki na kortach przy ul. Ceynowy można było oglądać bezpłatnie.

Opinie (17) 1 zablokowana

  • Organizacja na najwyzszym poziomie!

    W tym roku organizacja, pomimo jak widac wielu przeciwnosciom losu, jest na jeszcze wyzszym poziomie! Brawa dla wszystkich, ktorzy przyczyniaja sie do tworzenia tej imprezy! Mam nadzieje, ze sopot doceni zaangazowanie i zrobi wszystko, aby tirniej zawital ponownie do trojmiasta!

    • 12 4

  • O co tu chodzi!? (5)

    Wszystkie bilety sprzedane,a trybuny puste!Co za bezczelność!

    • 12 5

    • Przekręt? (3)

      Wszystkie bilety sprzedane,a gdzie oni byli,bo na trybunach ich nie było! Co za bezczelność!

      • 3 2

      • Limit (2)

        Chodzi o limit miejsc, ktorego organizatorzy nie mogli przekroczyc dla tego eventu.

        • 4 2

        • to nie "event" to turniej

          • 2 2

        • ??

          Dlaczego nie mogli przekroczyc? Bo obiekt nie spelnia zadnych wymogow bezpieczenstwa i sie sypie .....

          • 7 0

    • Bilety i zaproszenia

      80%biletow trafiło do sponsorów i ich klientów.Tak sie dzieje zawsze.Tylko ta większość obdarowanych z tych zaproszeń nie korzysta. To cała prawda.

      • 6 1

  • (1)

    Tenis to rozgrywki singlowe.Debel i mikst to niestety tenisek.

    • 6 2

    • Mecze debla a nawet miksta często bywają dużo ciekawsze niż monotonne przebijanie z końcowej w singlu.

      • 0 0

  • Obiekt w Sopocie (6)

    Uwazam to za skandal organizacyjny, iz na wydarzenie do ktorego doklada sie podatnik miejski, nie mozna kupic biletu.
    Trybuny w polowie puste, a biletow brak....

    Dla kogo sa te imprezy dla ludzi, czy dla vipow??

    Jezeli dla Vipow, to niech miasto do tego nie doklada, a srodki przeznaczy na szkolenie mlodziezy sopockiej.

    Za 300 tys, mozna ufundowac 15 stypendiow dla mlodych sportowcow.....

    Wszystko na glowie postawione, Turniej dla bogatych za pieniadze wszystkich.....

    • 11 5

    • (2)

      Typowy, narzekający i smutny Januszek. Turniej w większość czasu za darmo. bilety były dostępne do czwartku! Skoro taki fan tenisa jesteś, to trzeba było zadbać o biler wcześniej! Ja vipem żadnym nie jestem a bilet mam. Nie pisz bzdur.

      • 6 4

      • Obiektywny

        Popytaj wsrod fanow tenisa w Trojmiescie czy maja bilety, a potem pisz o Januszach.
        Pozdrawiam
        Janusz

        • 5 3

      • aleś arogant bo trolle inaczej piszą

        • 1 0

    • Ocena turnieju.

      Proszę ograniczyć ilość biletów dla sponsorów o 90 %bo Oni nie są widzami tenisa, nie przychodzą a bilety wędrują do kosza w skutek czego brakuje ich dla prawdziwych miłośników tenisa!!!

      • 5 1

    • Pelne lawki widzow. 2 rzedy na 20

      A reszta? :/

      • 2 0

    • frekwencja

      900 osob, czyli miasto zaplacilo 350 zl za bilet na final:)
      gratulacje

      • 2 0

  • Wstyd

    Jestem zażenowany poziomem jaki prezentują trybuny i zaplecze kortu centralnego w Sopocie.
    Dawno nie byłem w SKT i to co zobaczyłem na zawodach mnie załamało, normalnie wstyd przed światem. Wejście główne do klubu zabite dechami, na parkingu samozwańczy parkingowi organizują ruch, przestrzeń dla gości wyglądająca jak jakieś zaplecze normalnego turnieju, wyższe trybuny przykryte plandeką bo na krzesła nie starczyło budżetu, dramat.
    Z takim obiektem nie mamy szans na poziom 250, szkoda, że tak to zapuścili bo miejsce magiczne.
    Przykro to mówić ale Sopot Open w Gdyni robił zdecydowanie lepsze wrażenie

    • 7 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Plebiscyt na Ligowca Roku 2020

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane