Wiadomości

Katsouranis: Przejdziemy dalej po karnych!

Najnowszy artukuł na ten temat

Jak zostałem 'niewolnikiem' UEFA

Za kartki pauzuje Giorgos Karagounis (nr 10), Giannis Maniatis (2) w trakcie Euro 2012 wyznaczył ślub, ale Kostas Katsouranis (21) liczy, że Grecja awansuje do półfinałów.
Za kartki pauzuje Giorgos Karagounis (nr 10), Giannis Maniatis (2) w trakcie Euro 2012 wyznaczył ślub, ale Kostas Katsouranis (21) liczy, że Grecja awansuje do półfinałów. fot. uefa.com

Grecja jest szóstym i zarazem ostatnim uczestnikiem Euro 2012, który zamelduje się w Trójmieście. Mistrzowie Europy z 2004 roku zajęli w Gdańsku miejsce, na którym chcielibyśmy widzieć reprezentację Polski. Pokrzepieni awansem grupowym podopieczni Fernando Santosa zapowiadają sprawienie kolejnej niespodzianki. Co ciekawe deklarują, że Niemców ograją po... rzutach karnych, puszczając w niepamięć to, że w spotkaniach z Polską i Armenią zmarnowali aż trzy jedenastki!


Kto wygra piłkarskie Euro 2012?

Niemcy 42%
Grecja 5%
Portugalia 7%
Czechy 3%
Hiszpania 33%
Francja 2%
Anglia 5%
Włochy 3%
zakończona Łącznie głosów: 721

Reprezentacja Grecji na co dzień rezyduje w podwarszawskiej Jachrance, a trenuje na boisku w Legionowie. Do Polski dotarła jako jeden z pierwszych uczestników Euro 2012, bo już 3 czerwca. Przed ćwierćfinałem na Arena Gdańsk z Niemcami ekipa trenera Santosa postawiła w gotowości całe Trójmiasto.

Był plan, że Grecja przeniesie się nad morze już w środę. Jako że oficjalne treningi na boisku meczowym są tylko w przededniu spotkań, na wcześniejsze treningi UEFA zarezerwowała im stadion w Gdyni, który po fazie grupowej zwolnili Irlandczycy. Z tego powodu wczoraj odwołano pierwszy powakacyjny trening Arki Gdynia (czytaj więcej).

Jednak Grecy w Gdyni raczej się nie pojawią, chyba że zdecydują się na piątkowy rozruch. Ta reprezentacja ma wylądować w Rębiechowie dzisiaj między godziną 12.00 a 12.50. Następnie uda się do sopockiego hotelu Rezydent, który wcześniej gościł już Włochów i Chorwatów, gdzie zostanie zakwaterowana na czas pobytu w Trójmieście. Wieczorem Grecy stawią się na Arena Gdańsk. Ich oficjalny trening na tym obiekcie rozpocznie się rozpocznie się o 20.00.

Dwie godziny wcześniej na Letnicy po raz pierwszy podczas Euro 2012 ćwiczyć będą Niemcy, którzy na stałe trenują podczas turnieju przy ul. Traugutta.

Mimo że uczestnicy gdańskiego ćwierćfinału są stawiany przez bukmacherów na przeciwległych biegunach, Grecy wierzą w kolejne niespodzianki. Jeśli dzisiaj postawimy na to, że Niemcy zostaną mistrzami Europy to kurs wynosi na ogół 1:3. Natomiast złoto Grecji to wygrana w graniach 50-krotności postawionej kwoty. Przypomnijmy, że osiem lat temu przed turniejem, który ta reprezentacja ostatecznie wygrała, taki sukces wyceniano na 1:1000.

-To nie będzie nasz ostatni mecz na Euro 2012! Dostajemy informacje, że prawie nikt na nas nie stawia. Tym bardziej będzie nam miło, jeśli sprawimy kolejną niespodziankę - zapewnia Dimitris Salpingidis, który akurat nam niezbyt dobrze się kojarzy, bo strzelił gola na 1:1 w meczu z Polską na otwarcie turnieju (przeczytaj relację).

Bardziej sceptyczni są jego koledzy. Pomocnik Giannis Maniatis na 1 lipca ma zaplanowany ślub, co najlepiej świadczy, że nie przewidywał długiego pobytu w Polsce, na tym bardziej nie brał po uwagę wyprawy na Ukrainę. Natomiast Kostas Katsouranis mówi wprost: "Damy z siebie wszystko, bo gra z poświęceniem to nasz największy atut, ale do awansu do półfinału potrzebny będzie nam jeszcze cud. Niemcy są faworytami".

34-letni defensywny pomocnik w 2004 roku był mistrzem Europy w Portugalii. W Gdańsku przejmie opaskę kapitańską od innego uczestnika tego turnieju, Giorgosa Karagounisa. Autor gola na wagę wyjścia z grupy w meczu z Rosją (1:0), a zarazem niefortunny strzelec karnego w spotkaniu przeciwko Polsce, musi pauzować po dwóch żółtych kartkach. Do protokołu wpisanych zostanie tylko 21 piłkarzy, gdyż turniej opuścił już Avraam Papadopoulos, który nabawił się kontuzji kolana (o reprezentacji Grecji przeczytasz więcej tutaj).

-To wielka strata. Na boisko wnosi nie tylko umiejętności i doświadczenie, ale także potrafi mobilizować kolegów do walki, przez co stajemy się jeszcze silniejsi - mówi o nieobecnym w meczu z Niemcami kapitanie drużyny trener Santos.

Grecy podobnie jak w 2004 roku, gdy zdobywali mistrzostwo Europy pod wodzą Niemca Otto Rehhagela, także i w tym turnieju postawili na zagraniczną myśl szkoleniową. Od dwóch lat prowadzi ich 58-letni Portugalczyk, który największy sukces odniósł w 1999 roku, gdy zdobył mistrzostwo swojego kraju prowadząc Benfikę Lizbona.

Alketas Panagoulias - pamięć tego szkoleniowca uczczona zostanie w Gdańsku minutą ciszy oraz czarnymi opaskami na strojach greckich piłkarzy.
Alketas Panagoulias - pamięć tego szkoleniowca uczczona zostanie w Gdańsku minutą ciszy oraz czarnymi opaskami na strojach greckich piłkarzy. fot. uefa.com
Santos w przedwcześnie przerwanej karierze trenerskiej (skończył ją w wieku 21 lat) był obrońcą, ale nie tylko z tego względu jego drużyna zagra w piątek defensywnie. W Euro 2004 roku po wyjściu z grupy Grecy nie stracili żadnej bramki, a trzy kolejne spotkania (Francja, Czechy, Portugalia) wygrywali po 1:0. Taki też wynik dał im awans do ćwierćfinału w Euro 2012, po sukcesie nad Rosją. Co ciekawe w grupie Grecy stracili nawet teraz o jedną bramkę mniej (3) niż osiem lat temu.

W piątek ta reprezentacja będzie gotowa walczyć z Niemcami przez 120 minut (łącznie z dogrywką), a nawet wystawić się na dodatkową próbę nerwów. -Przejdziemy dalej po rzutach karnych - zapewnia Katsouranis.

Ta deklaracja dziwi, jeśli przypomnimy sobie jak Przemysław Tytoń obronił jedenastkę Karagounisa oraz gdy dodamy do tego, że w ostatniej próbie przed Euro 2012 Grecy nie wykorzystali aż dwóch jedenastek! W meczu z Armenią karne zmarnowali Georgios Samaras i znów Karagounis.

Katsouranis najwyraźniej właśnie w wyczerpaniu limitu pecha przy tego próbach liczy w szczęśliwy finał w Gdańsku. -Po przestrzeleniu trzech jedenastek, tym razem musi nam dobrze pójść - zapewnia Kostas.

Kolejną motywacją, która w piątek pchać będzie Greków to sukcesu, będzie uczczenie pamięci Alketasa Panagouliasa. To szkoleniowiec, który jako pierwszy wprowadził reprezentację Grecji do finałów mistrzostw Europy (1980) i mistrzostw świata (1994). W poniedziałek zmarł on w wieku 78 lat.

Z tego powodu mecz na Arena Gdańsk poprzedzi minuta ciszy, a Grecy zagrają z czarnymi opaskami. Na sędziego spotkania został wyznaczony Damir Skomina (Słowenia). Wynik spotkania (po 90 minutach gry) aż do jego rozpoczęcia można obstawiać w naszym typerze. Na razie ponad 90 procent wierzy w wygraną Niemców.

Czy Grecja ogra Niemców? Obstaw wynik!

Opinie (124) 7 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane