Wiadomości

Leon Madsen wygrał IMME w Gdańsku

Podium IMME 2017 w Gdańsku. Pierwszy Leon Madsen (w środku), drugi Kacper Woryna (z lewej) i trzeci Bartosz Zmarzlik (z prawej).
Podium IMME 2017 w Gdańsku. Pierwszy Leon Madsen (w środku), drugi Kacper Woryna (z lewej) i trzeci Bartosz Zmarzlik (z prawej). fot. Arkadiusz Buczyński/Trojmiasto.pl

Drugi rok z rzędu Stadion im. Zbigniewa Podleckiego w Gdańsku gościł PGE Indywidualne Międzynarodowe Mistrzostwa Ekstraligi na żużlu. Ze względu na brak na najwyższym szczeblu rozgrywek Zdunek Wybrzeża, nie startowali w nich reprezentanci miejscowego klubu. Był za to gdańszczan, Krystian Pieszczek, który niespodziewanie wygrał przed rokiem. Nie udało się mu jednak obronić tytułu, który zgarnął Duńczyk, Leon Madsen.Tym razem ogromną niespodziankę sprawił Kacper Woryna. Junior świetnie pojechał w półfinale i finale, dzięki czemu zajął drugie miejsce.



Klasyfikacja turnieju PGE IMME Ekstraligi
1. Leon Madsen 12 (2,1,3,3,3) +3
2. Kacper Woryna 7 (2,1,1,3,d) +3,+2
3. Bartosz Zmarzlik 12 (3,3,2,2,2) +3,+1
4. Patryk Dudek 13 (3,3,3,3,1) +0
-------------------------------------------------
5. Artiom Łaguta 11 (0,3,3,3,2) +0
6. Rune Holta 9 (3,0,1,2,3) +1
7. Emil Sajfutdinow 9 (1,2,2,1,3) +1
8. Jason Doyle 9 (3,2,1,1,2) +2
9. Maciej Janowski 7 (2,w,2,0,3) +2
10. Grzegorz Zengota 7 (1,2,3,0,1) +0
-------------------------------------------------
11. Tai Woffinden 7 (0,2,2,2,1)
12. Niels K. Iversen 6 (0,3,1,1,1)
13. Piotr Protasiewicz 4 (2,1,w,1,d)
14. Janusz Kołodziej 4 (1,1,0,2,0)
15. Krystian Pieszczek 3 (1,0,0,d,2)
16. Jarosław Hampel 0 (0,0,0,0,0)
R1. Maksym Drabik 0 (0
R2. Bartosz Smektała


W PGE IMME prawo startu zdobyło 15 żużlowców, którzy po 10. kolejce Ekstraligi mieli najlepsze średnie biegowe. Do tego, ze względu na zawieszenie Grigorija Laguty ostatnie miejsce premiowane prawem startu w PGE IMME zajął Patryk Dudek, który okazał się jednym z głównych bohaterów imprezy.

Bieg finałowy IMME 2017.



Do tego organizatorzy przyznali jedną "dziką kartę". Nie było jednak wątpliwości, kto ją dostanie. Pomimo braku wysokiej średniej przypadła ona Krystianowi Pieszczkowi, który reprezentuje MrGarden GKM Grudziądz. Był to zarazem jedyny gdański akcent zawodów, ponieważ żużlowiec jest wychowankiem Wybrzeża. Do tego niespodziewanie wygrał przed rokiem. Podczas zawodów, które także odbyły się w Gdańsku zgromadził 11 pkt, a następnie w finale pokonał wspomnianego Łagutę. Tym razem, pomimo zmiany zasad rozgrywania zawodów, nie wszedł nawet do "10", w której miejsce dawało start co najmniej w półfinale.

Do rywalizacji stanęli także przede wszystkim medaliści Grand Prix Indywidualnych Mistrzostw Świata sezonu 2016: Tai WoffindenBartosz Zmarzlik, który lideruje w klasyfikacji najskuteczniejszych żużlowców PGE Ekstraligi. Zabrakło jedynie Grega Hancocka, którego zastąpił Grzegorz Zengota.

Pierwsza faza zmagań składała się z 20 wyścigów. Dwóch pierwszych z klasyfikacji generalnej weszło do finału. W półfinałach pojechali żużlowcy z miejsc 3-10. Ich zwycięzcy dołączyli do biegu finałowego.

Tak relacjonowaliśmy zmagania bieg po biegu
1. Holta, Janowski, Sajfutdinow, Iversen

Świetnie z zewnętrznego toru wyszedł Niels Kristian Iversen, który objął prowadzenie. O tylne koło Rune Holty zahaczył jednak Maciej Janowski i już na pierwszym łuku zaliczył upadek. Powtórka biegu w komplecie.

W niej najlepiej spod taśmy wyszli Holta i Janowski. Pierwszy z nich dobrze zachował się na wyjściu z pierwszego łuku i zdobył pozycję lidera. Choć podczas jednego z okrążeń postawiło mu motocykl, a do tego mocno naciskał Janowski, to i tak bezpiecznie dowiózł komplet punktów.

2. Madsen, Pieszczek, Łaguta, Doyle

Jason Doyl świetnie ściął spod płotu i zamknął wszystkich rywali. Próbował naciskać go na pierwszym łuku Leon Madsen, ale nie był w stanie nic zrobić. Najciekawiej było w walce o 3. miejsce. W niej Krystian Pieszczek skutecznie odpierał ataki Artioma Łaguty.

3. Zmarzlik, Woryna, Zengota, Woffinden

Kacper Woryna, który zastępował Grega Hancocka, także próbował zamknąć wszystkich startując z czwartego toru, ale świetnie z opresji wyszedł Bartosz Zmarzlik. Do tego pod koniec pierwszego okrążenia postawiło Taia Woffindena i przez to stracił on szanse na choćby punkt. Później tradycyjnie brakowało już zmian pozycji.

4.  Dudek, Protasiewicz, Kołodziej, Hampel

Ponownie start spod bandy zdecydował o pierwszym miejscu. Tym razem perfekcyjnie wykonał go Patryk Dudek. Za nim wyskoczył Piotr Protasiewicz, a daleko z tyłu został Jarosław Hampel. I tak było przez cztery okrążenia.

5. Dudek, Zengota, Madsen, Holta

Wreszcie trochę ścigania na dystansie. Tym razem ze startu najlepiej wyszedł Dudek z pierwszego toru. On odjechał stawce, ale walka trwała o pozycję wicelidera. Zengota i Madsen rozstrzygnęli ją na drugom okrążeniu, choć pierwszy z nich do linii mety musiał drżeć o utrzymanie pozycji.

6. Łaguta, Woffinden, Protasiewicz, Drabik - Janowski (w/t)

Janowski nie wytrzymuje napięcia na starcie i wjechał w taśmę. Po raz drugi bieg z jego udziałem został powtórzony, ale tym razem już bez niego. W miejsce Janowskiego pojawia się rezerwowy Maksym Drabik.

Ponownie o wszystkim zdecydował pierwszy łuk i dobre wejście w niego żużlowca z czwartego toru. Był nim Łaguta. Później ścigania już nie było. Zawodnicy rozjechali się na kilkanaście metrów i tak dojechali do końca.

7. Zmarzlik, Sajfutdinow, Kołodziej, Pieszczek

Zmarzlik najpierw dobrze pojechał z pierwszego toru przy wewnętrznej, później ładnie zamknął przy bandzie Sajfudinowa i wyszedł na czoło biegu. Na ostatnim okrążeniu Rosjanin świetnie się napędził, wydawało się, że minie Polaka, ale Zmarzlik nagle dobił do bandy i wyhamował rywala. Choć niewiele brakowało do tego, aby zatrzymał Sajfudinowa na kole i spowodował groźny wypadek.

8. Iversen, Doyle, Woryna, Hampel

Iversen wygrał walkę na pierwszym łuku i wydawało się, że spokojnie dojedzie jako pierwszy. Za jego plecami o drugie miejsce rywalizowali do drugiego okrążenia Woryna i Doyl. Zwycięską ręką z pojedynku z juniorskiej reprezentacji Polski wyszedł drugi z nich. A do tego na czwartym okrążeniu zaczął atakować Iversena. Tym razem Doyl poległ.

9. Łaguta, Zmarzlik, Holta, Hampel

Pierwszy i czwarty tor, pomimo sowitego polania wodą nawierzchni dalej były najkorzystniejsze dla startujących. Tym razem najlepszy start zaliczył Łaguta. Zmarzlik próbował atakować po zewnętrznej, ale był bez szans i po raz pierwszy tego dnia nie dojechał do mety jako lider. Trzecie zero zaliczy najsłabszy w imprezie Hampel.

10. Madsen, Janowski, Woryna, Kołodziej

Janowski tym razem wykorzystał szybkość motocykla na pierwszym łuku. Wyjechał od zewnętrznej, przez środek toru na pierwszy miejsce. Później na tym samym łuku, ale na drugim okrążeniu poszedł za szeroko i dał się wyprzedzić Madsenowi.

11. Zengota, Sajfutdinow, Doyle, Protasiewicz (w/u)

Doyle i Protasiewicz walczyli od pierwszego łuku o pierwsze miejsce. Polak starał się jechać bark w bark. Na drugim łuku drugiego okrążenia pojechał jednak za szeroko, zahaczył o bandę i upadł. Tym samym wykluczył się z powtórki.

W trzyosobowym składzie Doyle dał się objechać rywalom. Najbardziej z powtórki cieszyli się właśnie oni. Prowadzenie objął Zengota, ale Sajfudonow naciskał od drugiego okrążenia. Trwało to aż do kreski oznaczającej metę, ale Polak nie stracił pierwszej pozycji.

12. Dudek, Woffinden, Iversen, Pieszczek

Pieszczek chciał zacząć bardzo mocno, a to spowodowało, że ze startu wyszedł na jednym kole. Następnie na łuku stracił wiele do rywali i został na ostatnim miejscu. A jak nie czwarty tor, to wygrywał... pierwszy. Trzeci komplet punktów zanotował więc Dudek.

13. Woryna, Holta, Protasiewicz, Pieszczek (d)

Na starcie poszedł dym z silnika Pieszczka, więc rywalizacja toczyła się na dystansie w trzyosobowym składzie. Tym razem niespodziewanie pierwszy łuk był najszczęśliwszy dla drugiego toru i Woryny. Za nim jechał Holta, a daleko z tyłu Protasiewicz.

14. Dudek, Zmarzlik, Doyle, Janowski

Dudek potwierdził dobrą formę i zgarnął drugie z rzędu zwycięstwo dla zawodnika startującego z drugiego toru i czwarte indywidualne. Choć zrobił to na centymetry. Napędzający się z okrążenia na okrążenie Zmarzlik, wchodząc w ostatni łuk wyprzedził Dudka, ten jednak skontrował, wyszedł z niego pierwszy i dojechał minimalnie przed rywalem, który ponownie zaimponował szybkością.

15. Madsen, Woffinden, Sajfutdinow, Hampel

Madsen zaskoczył wszystkich ścinając start z czwartego toru do wewnętrznej i objął dzięki temu prowadzenie. Na drugim łuku jechał jednak przez chwilę za Woffindenem, ale szybko odpowiedział. I tak czołówka wyglądała już do końca. Pomimo dobrego startu czwarte zero zaliczył Hampel.

16. Łaguta, Kołodziej, Iversen, Kołodziej

Pierwszy i czwarty tor przestały być magiczne. Spod taśmy świetne wystrzelił Łaguta i odjechał reszcie. Do trzeciego okrążenia spokojnie jako drugi jechał Iversen i nagle zza jego pleców wyskoczył Kołodziej, który odebrał mu dwa punkty. Bez walki bieg oddał Zengota.

17. Holta, Doyle, Woffinden, Kołodziej

Woffinden także ściął spod bandy do linii, był przez chwilę pierwszy, ale na przeciwległej prostej dał się wyprzedzić Holtcie oraz Doyle'owi. Obaj za chwilę odjechali i tym samym zakończyły się emocje w 17. biegu.

18. Janowski, Pieszczek, Zengota, Hampel

Ostatnia szansa dla Hampela do tego, aby zdobyć jakiś punkt. Ta sztuka mu się jednak nie udała. Natomiast Janowskiemu potrzebny był komplet, aby dalej myśleć o półfinale. Dobra prędkość na przeciwległej prostej dała mu pozycję lidera i zdobył upragnione pierwsze miejsce. Nieźle wreszcie pojechał Pieszczek, ale to nie przedłużyło jego występów w IMME, a to sprawiło, że został bez szans na obronę tytułu z 2016 roku.

19. Sajfutdinow, Łaguta, Dudek, Woryna (d)

Niepokonany dotąd Dudek jechał z najgorszego, trzeciego toru. I to sprawiło, że dojechał jako trzeci. O pierwsze miejsce do czwartego okrążenia rywalizowali Sajfudinow i Woryna. Niestety Polak zaliczył defekt i przez to został z niczym. Jak się później okazało, Worynie po prostu zabrakło paliwa...

20. Madsen, Zmarzlik, Iversen, Protasiewicz

Ostatni wyścig pierwszej rundy zmagań nie był efektowny. Jak żużlowcy wyszli z pierwszego łuku, tak dojechali do mety. Dla Zmarzlika było to nie na rękę, ponieważ zamiast spokojnie wejść do finału oddał to miejsce Madseonowi. A wszystko dlatego, że Madsen odniósł więcej zwycięstw.

Do finału weszli Dudek oraz Madsen, a do półfinałów żużlowcy z miejsc 3-10. Przy równiej liczbie punktów decydowały: większa liczba zwycięstw, następnie kolejno drugich miejsc i trzecich. Jeśli i tak mieliśmy remis decydowało bezpośrednie starcie w jednym z biegów.

Półfinał:  Zmarzlik, Janowski, Sajfudinow, Zengota

Zmarzlik od początku zmagań wydawał się pewniakiem do jazy w finale. Miejsce w nim stracił na chwilę w 20. biegu. Ten zrzucił go do półfinału, w którym tylko zwycięzca jechał dalej. I w nim Zmarzlik ponownie potwierdził klasę. Świetnie wystartował, jechał szybko, więc drugi Janowski nie miał szans na doścignięcie go. Nawet w momencie, gdy Zmarzlik popełnił błąd. Miał taką przewagę, że na metę wjechał na jednym kole.

Półfinał: Woryna, Doyle, Holta, Łaguta

Woryna wybierał jako ostatni więc dostał najgorsze, trzecie pole do startu. I przełamał jego klątwię, gdyż wcześniej nikt z niego nie wygrał. Choć z pierwszego łuku pierwszy wyszedł Doyle, to Woryna rozpędził się szeroko i wyprzedził rywala jadącego nonszalancko środkiem toru. Tym samy sprawił wielką niespodziankę.

Finał: Madsen, Woryna, Zmarzlik, Dudek

Sędzia stwierdził, że start był nierówny, choć wydawało się, że Dudek, który dostał ostrzeżenie, zaczął wyścig, gdy taśma poszła w górę. Powtórka oczywiście w pełnym składzie.

W niej Dudek chciał powtórzyć szybki start, ale przekombinował i został z tyłu. Na czele znalazł się Madsen i odjeżdżał rywalom z okrążenia na okrążenie. Przez chwilę atakował do Zmarzlik, ale później sam musiał odpierać ataki Woryny. Junior wszedł szybko w ostatni wiraż i na ostatnich metrach wjechał na drugie miejsce.

Opinie (72) 8 zablokowanych

  • Zdaje mi się, że to Zengota wskoczył na wakujące miejsce a nie Dudek (1)

    A do organizatorów jedna uwaga - wasza świetlna reklama jest do niczego po zmroku. Płacę za cały bilet a widzę tylko pół toru. Co jeszcze, e-ligowcy jadąc od niechcenia kręcą czasy 2-3 sekundy lepsze od tego co oglądamy w lidze, mimo tej dziadowskiej nawierzchni. Tylko zatęsknić można. A frekwencja i tak lepsza niż spodziewana.

    • 5 0

    • Ekstraliga to inna bajka aniżeli pierwsza liga, sprzęt, organizacja i przede wszystkim kasa misiu kasa. Dlatego cieszę się ,że miałem okazję oglądać najlepszych na tym kurniku, bo szybko nie doczekam tego na co dzień w lidze.

      • 1 0

  • Trzeba wymienic ta nawierzchnie bo zero scigania. (1)

    • 61 0

    • Wymienić stadion nowy tor,a nie reanimować trupa.

      • 0 0

  • Jak mam wyjaśnić dzieciom ze zuzel jest ciekawy. (1)

    ZEO WALKI. Taka pogoda a tor beton. Taka stawka zawodników a mijanek ledwo co.

    • 36 5

    • Na betonie jest mnóstwo walki, przykład tor w Grudziądzu.

      • 1 0

  • Młody Woryna daje ognia. Pokazał, że postawa w lidze to nie przypadek.

    • 2 0

  • Zdjęcia (1)

    Czy ktoś wie gdzie można znaleźć zdjęcia z wczorajszej imprezy?

    • 3 2

    • https://m.sportowefakty.wp.pl/zuzel/zdjecia/galeria/13913/pge-imme-w-gdansku-galeria

      • 1 0

  • Na wysokim poziomie (4)

    Zawody i ich oprawę organizowała spółka Ekstraliga. I zrobili to na najwyzszym poziomie. Zawodnicy zobowiązani umowami, od których nie można wykręcić się bez konsekwencji finansowych przyjechali co do jednego. Pamiętając różne imprezy np. dominikowe gdzie miał być Gollob a jechał Sperz to ewenement. Inna sprawa ,że z niewolnika...Niektórzy wystartowali, bo musieli. Odjechali swoje i do kasy. Stąd zera na koncie rajderów, który jeszcze dzień wcześniej szaleli w lidze. I stąd też poza warukami torowymi ,mniej mijanek. Poza tym wszystko zagrało. Była grandprixowa oprawa, podprowadzające jak łanie, prowadzący i discjockey, który wie że na stadion przychodzą różne osoby, nie tylko młodzi kibole..Są też starsi i są przypadkowi widzowie z jarmarku. Było wiele osób które podskakiwały i podśpiewywały "oczy zielone".Najważniejszy jest dobry nastrój i zabawowa atmosfera. A AC/DC też było, nawet Dżem dla lubiących taką muzykę. I tak właśnie powinno być. Tak jest na światowych stadionach i na GrandPrix gdzie bawią się wszyscy. Niestety nasz stadion nie spełnia warunków do wieczornych zawodów. Tu ze względów logistycznych musiało tak być, żeby zawodnicy dojechali. Polny wygrał rywalizację na organizację imprezy w Gdańsku, gwarantując kasę m.in od miasta.I Ekstraliga to kupiła.Ale waryunków tu nie ma i na tym stadionie nigdy nie będzie. Miejmy nadzieję,że skończy się w końcu spór prawny , sprzedadzą godziwie ten atrakcyjny teren i powstanie na obrzeżach zuzlowy obiekt na miarę XXI wieku.

    • 20 3

    • KŁAMIESZ, to firma Macieja Polnego była głównym organizatorem (2)

      i przestań kłamać!

      • 1 4

      • Cieniutko się orientujesz.Polny organizował kasę, bilety i wywóz śmieci.Ekstraliga zawodników, obsługę zawodów, oprawę.Zarobili wszyscy.

        • 2 0

      • i firma Macieja P. zgarnęła kase od miasta Gdańska za promocję

        dlatego robi te zawody na naszym kurniku, bo tutj najwięcej wycmoka kasy z dojnej i przychylnej mu kasy miasta (stary kumpel Trojanowskiego)

        • 4 1

    • "łania" to szczególnie na czarna co miala tablice z numerami biegów

      celulit z tyłka jej tak wyłaził, że wstyd!
      A ponadto jak spiker je przed zawodami przedstawiał, to powinny wstać d...pą ze stołka i się ukłonić A NIE SIEDZIEĆ, w tym plecami do trybun!
      Taka widać kultura sopockich łań...

      • 6 0

  • Szkoda że Woryna nie wygrał. (2)

    Z przyjemnością patrzyło się na tego chłopaka. Kozak i fighter. Na Kryspina też patrzyło się z przyjemnością, ale inną :) Kryspin, pamiętaj! Nie ma i nigdy nie będzie dla ciebie miejsca w Wybrzeżu!!!

    • 25 7

    • a (1)

      Ze smutkiem czytam taki wpisy .Szkoda że ludzie piszący takie brednie nie podchodzą do tego
      w taki sposób Pieszczek jest naszym wychowankiem ,Pieszczek chce się rozwijać dlatego wybrał kluby ekstra ligowe Pieszczek nie obraził kibiców Wybrzeża swoimi wypowiedziami ,A twój zbawca Zdunek traktuje wszystkich jak wyrobników opowiada jakieś kocoboły że już nie da się tego słuchać i Chce żeby zawodnicy jeżdzili za darmo obraża kibiców którzy nie mają obowiązku przychodzić na stadion i traktuje klub jak swój folwark.
      Nie dla fałszu i obłudy Nie dla klakierów żdunka .

      • 2 4

      • Marta, daj spokój.

        • 1 2

  • Stadionik w Gdańsku nie przystosowany do tego typu imprez (2)

    Napewno nie o tej godzinie!!! Widoczność zerowa

    • 9 21

    • dno (1)

      tak ciemno, że programu nie szlo wypisac na trubunie HONOROWEJ, nawet jednej lampy

      • 1 5

      • W nocy zawsze jest ciemno. Weź latarkę następnym razem, albo idź do okulisty.

        • 1 2

  • pierwszy luk...a potem gesiego do konca wyscigu (1)

    to jest gdansku tor, zero mijanek... ciekawe zawody... nuda nuda nuda

    • 33 6

    • dokładnie

      • 2 0

  • Jeśli chcemy awansować w przyszłym roku to (2)

    9 Zengota
    10 Lyager
    11 Gomólski
    12 Thomsen
    13 Kildemand
    14 Turowski ( Żupiński)
    15 Kossakowski

    • 6 4

    • ale przecież awansujemy już w tym roku ;)

      • 3 0

    • Thomsen
      Gomółka
      Iwersen
      Zengota
      Batch ewentualnie lub lindgren

      • 3 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Plebiscyt na Ligowca Roku 2020

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »