• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Świderski: Każdy start to ryzyko

Rafał Sumowski
14 maja 2012 (artykuł sprzed 11 lat) 

Energa Wybrzeże - żużel

Lee Richardson (z prawej), który jeszcze w kwietniu ścigał się na gdańskim torze, zmarł w niedzielę na skutek wypadku we Wrocławiu. Niestety, tragedia Brytyjczyka nie jest odosobnionym przypadkiem. Lee Richardson (z prawej), który jeszcze w kwietniu ścigał się na gdańskim torze, zmarł w niedzielę na skutek wypadku we Wrocławiu. Niestety, tragedia Brytyjczyka nie jest odosobnionym przypadkiem.

Niedzielna tragedia z udziałem Lee Richardsona wstrząsnęła żużlowym światem. 33-letni Brytyjczyk zmarł w szpitalu w wyniku obrażeń odniesionych na torze we Wrocławiu, a "czarny sport" po raz kolejny pokazał swoją ciemną stronę. Niestety, do podobnych sytuacji wielokrotnie dochodziło już w przeszłości, a na liście tych, którzy za speedway oddali życie znajdują się również reprezentanci gdańskiego klubu.



Czy lubisz oglądać sporty, w których zawodnicy poważnie ryzykują zdrowiem, a nawet życiem?

Urodzony w Hastings Richardson na międzynarodowej arenie zaistniał jako mistrz świata juniorów w 1999 roku po tym jak wygrał finałowe zawody w duńskim Vojens. W latach 2003-2006 był stałym uczestnikiem cyklu Grand Prix, ale w Polsce, gdzie startował niemal przez całą swoją karierę, zasłynął jako solidny, zawsze walczący do końca ligowiec.

W niedzielę kibice zobaczyli "Rico" po raz ostatni. W trzecim wyścigu spotkania we Wrocławiu pomiędzy miejscową Betard Spartą a PGE Marmą Rzeszów zawodnik zahaczył o motocykl rywala na wyjściu z pierwszego łuku i z impetem uderzył głową w bandę.

U żużlowca zdiagnozowano silny krwotok wewnętrzny. Richardson został natychmiast przewieziony do szpitala, gdzie lekarze bezskutecznie walczyli o jego życie. Gdańscy kibice po raz ostatni mogli zobaczyć Lee podczas inaugurującego tegoroczny sezon spotkania z rzeszowską Marmą.

Tragedia, która miała miejsce w niedzielę na torze we Wrocławiu po raz kolejny odsłoniła przed nami ciemną stronę "czarnego sportu". Choć w ostatnich dziesięcioleciach zrobiono dużo dla zwiększenia bezpieczeństwa zawodników (między innymi wprowadzono dmuchane bandy), liczba tych, którzy na całym świecie stracili życie na żużlowych owalach liczona jest w setkach.

W minionym roku to dmuchana banda być może nawet od najgorszego uratowała obecnego zawodnika Lotosu Wybrzeża Piotra Świderskiego, który właśnie na obiekcie we Wrocławiu w sierpniu doznał kontuzji, którą leczy po dziś dzień (czytaj więcej).

- Strata Lee to dla nas wszystkich ogromny szok. Brakuje mi słów, tym bardziej, że jeszcze w zeszłym roku startowaliśmy w jednym zespole w lidze brytyjskiej. Nie widziałem tego wypadku, ale nie mówiłbym o jakimś fatum nad torem we Wrocławiu. Niestety, ryzyko ponosimy przy każdym starcie, jak to by nie był dobrze przygotowany tor - mówi Świderski.

Karty żużlowej historii zapisane są wieloma ciemnymi stronami. Na liście tych, którzy za miłość do speedwaya ponieśli najwyższą cenę znaleźli się również reprezentanci Wybrzeża Gdańsk. 11 sierpnia 1974 roku w wieku niespełna 20 lat śmierć na torze w Rzeszowie poniósł Jerzy Białek, który podczas zawodów mistrzostw Polski par klubowych uderzył w bandę okalającą tor. W wyniku bardzo ciężkich obrażeń żużlowiec zmarł w szpitalu kilka godzin później. Od tego czasu corocznie gdański klub organizował ku czci zawodnika turnieje memoriałowe z udziałem zawodników młodzieżowych.

Pierwsza połowa lat 70 minionego wieku była zresztą dość przykrym okresem dla żużlowego Gdańska. Śmierć Białka miała miejsce niemal równo 2 lata po tragedii z udziałem obecnego patrona stadionu przy Długich Ogrodach, Zbigniewa Podleckiego, który w motocyklowym wypadku uczestniczył nie na torze, a na ulicy. Legendarny zawodnik uszedł z życiem, ale już nigdy nie był w stanie wsiąść na motocykl.

"Ta fatalna noc 19 sierpnia 1972 roku, kiedy wracał od rodziców swoją wysłużoną 125-ką WSK. Było ślisko i ciemno, kiedy na rogu ulic Klinicznej i dzisiejszej Hallera ktoś (chyba nietrzeźwy) próbował tuż przed kołem przebiec jezdnię. Zbyszek ratował człowieka. Hamulce, pisk opon, przewrotka, długi poślizg na zdradliwej kostce i potężne uderzenie plecami w żelazne słupki z łańcuchami, rozdzielające jezdnię od chodnika. Efekt: ciężka kontuzja kręgosłupa, całkowity paraliż od pasa w dół i wózek inwalidzki" - pisze Jerzy Gebert w książce "Bombardierzy, Korsarze i inni".

Podlecki jeszcze długo przed śmiercią (po ciężkiej chorobie zmarł w 2009 roku) był stałym bywalcem na gdańskim stadionie i żył blisko klubu, który przez kolejne lata omijały nieszczęścia najcięższego kalibru.

Niestety, 8 maja 1998 roku doszło do pierwszego i na szczęście jedynego dotychczas śmiertelnego wypadku odnotowanego na torze przy Długich Ogrodach. Podczas swojego pierwszego treningu panowanie nad motocyklem stracił jadący w pojedynkę 17-letni adept Jacek Maraszek, który zgubił kask i z impetem uderzył głową o nawierzchnię doznając obrażeń, na skutek których zmarł 3 dni później.

Tragedia nastolatka, który był dopiero na początku swojej przygody ze speedwayem, wywołała ogromny szok w całej żużlowej Polsce i po raz kolejny kazała zadawać sobie pytanie co zrobić, by takie sytuacje jak najrzadziej, a najlepiej w ogóle nie miały miejsca w przyszłości.

Od tego czasu wprowadzono pod tym kątem wiele rozwiązań. Nowoczesne kaski, ochraniacze, czy wprowadzone w tym sezonie błotniki możliwie najbardziej przylegające do koła, ale przede wszystkim dmuchane bandy znacząco zwiększyły bezpieczeństwo zawodników.

Jak pokazuje jednak wypadek Richardsona ryzyko, często to największe, to wciąż nieodłączny element sportów z samego założenia tak ekstremalnych jak żużel. Warto o tym pomyśleć zanim skrytykujemy któregoś z zawodników za to, że walcząc o punkty zawahał się i przymknął gaz...

Śmiertelne wypadki na polskich torach
lista przygotowana na podstawie analizy materiałów prasowych przez stronę www.zuzel_smierc.republika.pl
5 września 1952 - Ostrów Wielkopolski - Ryszard Pawlak (17 lat, Stal Ostrów Wlkp)
11 listopada 1953 - Inowrocław - Franciszek Kutrowski (17 , Unia Leszno)
2 października 1957 - Gorzów Wlkp. - Włodzimierz Wolak (21, Stal Gorzów)
3 listopada 1957 - Gniezno. - Bolesław Puper (Ostrovia Ostrów Wlkp.)
14 lipca 1958 - Rzeszów - Stanisław Różański (23, Stal Rzeszów)
12 lipca 1959 - Rzeszów - Eugeniusz Nazimek (32, Stal Rzeszów)
3 września 1960 - Rybnik - Witold Świątkowski (Start Gniezno)
5 września 1961 - Częstochowa - Bronisław Idzikowski (25, Włókniarz Częstochowa)
25 października 1961 - Rzeszów - Leszek Zienkiewicz (24, Stal Rzeszów)
15 sierpnia 1962 - Gniezno - Stanisław Komaniecki (24, Stal Toruń)
24 czerwca 1965 - Rybnik - Alfred Oleś (Górnik Rybnik)
7 maja 1966 - Lublin - Tadeusz Tkaczyk (21, Motor Lublin)
14 sierpnia 1967 - Piła - Andrzej Walicki (Start Gniezno)
19 kwietnia 1970 - Rzeszów - Marian Rose (37, Stal Toruń)
29 czerwca 1970 - Toruń - Benedykt Błaszkiewicz (18, Stal Toruń)
29 sierpnia 1971 - Bydgoszcz - Jerzy Bildziukiewicz (22, Polonia Bydgoszcz)
24 czerwca 1972 - Rzeszów - Wiesław Kuźniar (17, Stal Rzeszów)
26 września 1972 - Rzeszów - Marek Czerny (21, Włókniarz Częstochowa)
sierpień 1973 - Toruń - Janusz Lipertowicz (Stal Toruń)
7 kwietnia 1974 - Bydgoszcz - Janusz Lament (17, Polonia Bydgoszcz)
11 sierpnia 1974 - Rzeszów - Jerzy Białek (20, Wybrzeże Gdańsk)
13 października 1974 - Opole - Gerard Stach (22, Kolejarz Opole)
25 lipca 1976 - Częstochowa - Kazimierz Araszkiewicz (21, Stal Toruń)
12 maja 1977 - Tarnów - Marcin Rożak (23, Start Gniezno)
5 czerwca 1978 - Rzeszów - Kazimierz Fornal (Stal Rzeszów)
12 sierpnia 1978 - Leszno - Jerzy Kowalski (34, Unia Leszno)
25 września 1978 - Rzeszów - Henryk Drozdek (19, Gwardia Łódź)
24 kwietnia 1979 - Tarnów - Ryszard Chrupek (24, Unia Tarnów)
7 września 1979 - Ostrów Wlkp. - Jerzy Suffner (21, Ostrovia Ostrów Wlkp.)
5 września 1981 - Zielona Góra - Bogdan Spławski (17, Falubaz Zielona Góra)
12 kwietnia 1987 - Poznań - Grzegorz Smoliński (20, Start Gniezno)
4 sierpnia 1987 - Zielona Góra - Wiesław Pawlak (28, Falubaz Zielona Góra)
3 września 1992 - Toruń - Grzegorz Kowszewicz (17, Apator Toruń)
21 marca 1993 - Zielona Góra - Andrzej Zarzecki (22, Morawski Zielona Góra)
6 czerwca 1993 - Zielona Góra - Artur Pawlak (19, Morawski Zielona Góra)
6 czerwca 1996 - Ostrów Wlkp. - Rif Saitgarjejew (36, Rosja, Iskra Ostrów Wlkp.)
8 maja 1998 - Gdańsk - Jacek Maraszek (17, Wybrzeże Gdańsk)
6 lipca 2001 - Krosno - Wojciech Kiełbasa (28, ŻKS Krosno)
27 maja 2007 - Krosno - Michal Matula (20, Czechy, Olimp Praga)
17 sierpnia 2011 - Gniezno - Arkadiusz Malinger (17, Start Gniezno)
13 maja 2012 - Wrocław - Lee Richardson (33, Wielka Brytania, PGE Marma Rzeszów)

Opinie (62) 5 zablokowanych

  • LEE LEE RICHARDSON

    SZKODA GO ŚWIETNY ZAWODNIK !!!

    • 98 2

  • Brak słow wszystko co nie powiemy i nie napiszemy ...... Lee byles wspanialym zuzlowcem -Spoczywaj w Pokoju :(

    • 79 0

  • Lee Richardsson [*]

    • 64 2

  • Presja

    Presja na wynik. Presja ze strony kibiców , ile razy wyrażana w nieparlamentarny sposób. Zastanowienie przychodzi po tragedii...
    Szkoda chłopa.

    • 35 1

  • (2)

    Tam były te bandy, czy ich nie było, czy były takie "na odwal"? Jeśli wina będzie w tej materii to wywalać drużyny z ligi, a nie oracje: mamy najlepszą ligę na świecie, co z tego skoro można zginąć na torze przez braki w infrastrukturze toru...

    • 5 30

    • dmuchane bandy są na łukach

      na prostych stwarzają jeszcze większe niebezpieczeństwo nich iż brak...

      niestety, nie wymyślili na razie nic lepszego, a wydaje mi się, że wystarczy ciut pogłówkować, by również uderzenie na prostej było mniej niebezpieczne..

      Rico :(

      • 22 0

    • już wiesz ze braki juz narzekasz a wypadki sie po prostu zdarzają! Kubica miał wypadek bo barierka była pęknięta i szczęście ze zyje czasem sportowcy miewają wypadki i gina taki mają ryzykowny zawód

      • 6 0

  • (*)

    • 20 3

  • (2)

    Czy żużel możemy nazywać dyscypliną sportową?,przecież sport to zdrowie,a tutaj czycha śmierć.Ale liczy się szmal

    • 6 49

    • Nie masz racji.

      Sport wyczynowy już od lat nie ma nic wspólnego ze zdrowiem. Niemal w każdej dyscyplinie sportowcy ocierają się o śmierć albo przez formułę samej dyscypliny (np. motorsport) albo tak przeciążają organizmy treningami, że czasami nie wytrzymują one i dochodzi do sytuacji typu śmierć piłkarza podczas meczu. No i oczywisty przykład - dyscypliny walki - jak się ma powiedzenie "sport to zdrowie" do np. okładania się po gębach w boksie?

      • 7 0

    • Sporty motorowe w ogóle nie powinny być traktowane jako sport, tylko jako coś zupełnie osobnego. Wyścigi - takie określenie miałoby sens.

      • 2 8

  • chciałbym serdecznie podziękować Krzysztofowi Cegielskiemu i Rafałowi Darżynkiewiczowi (4)

    za to, że zachowali się w sposób godny, jak na człowieka przystało.

    Szkoda, ze dla sędziego i kilku innych osób jakiś żałosny regulamin był ważniejszy niż człowieczeństwo i nie potrafił powiedzieć STOP, tak jak Ci komentatorzy.

    ==
    Trzymaj się Lee

    • 95 2

    • lee richardson (1)

      pelen szacunek dla komentatorow za godna podziwu postawe nie rozumiem tylko sedziego i kapitanow druzyn falubazu i stali

      • 12 0

      • Sedziego

        za jego beznadziejność wywaliłbym na .... , dla niektórych zawodników tylko kasiora się liczy a może tych chytrusów spotkać to samo !!!!

        • 3 1

    • Dołączam się do podziękowań dla komentatorów, wygrały ludzkie uczucia... pełen profesjonalizm

      • 13 0

    • SZACUN DLA CEGŁY I RAFAŁA

      • 3 0

  • R.I.P. Lee [*][*][*]

    • 21 2

  • SPORT DLA IDIOTOW ! (4)

    juz niejednokrotnie pisalem ,a teraz macie tego dobitny przyklad ! szkoda chlopa,zreszto zawsze szkoda jak umiera sie w takim wieku ale poco bylo krecic sie tym motorkiem w kolko,tu sie trzeba zastanowic !

    • 13 93

    • pieprzysz jak połamany!

      • 25 4

    • idz się utop

      • 17 5

    • A jak młodzi ludzie umierają na boisku piłkarskim to też sport dla idiotów ?

      • 11 3

    • prawda jest taka

      ...ze przy przecietnym urazie jaki towarzyszy tej dyscyplinie sportu Tobie zapewne od razu zwieracze by puscily i robilbys pod siebie placzac jak dziecko (ja zapewne też).
      Żużlowcy to hermetyczna grupa sportowców....osobiście nie raz widywałem (pracując w klubie żużlowym) jak koles z połamanym obojczykiem wsiada na motor aby zdobywac dla klubu punkty, jak przed meczem idzie do parku maszyn kulejac (naderwane wiezadlo w prawej nodze) i zapytany czy pojedzie smieje się odpowiadajac, że tak bo "nie potrzebuje" prawej nogi (tego dnia ów zawodnik zrobił 12 punktów), jak polamane tydzien wczesniej palce owija "srebrną taśmą" aby wystartować....i mógłbym wymienić jeszcze sporo takich autentycznych sytuacji...Ci ludzie są wyjątkowi, ten sport jest wyjątkowy. Gdybyś spojrzał któremuś z zawodników w oczy tuż przed startem zobaczyłbyś tą adrenalinę. Zapewne pijąc 1000l energetyka byś takiej nie osiągnął. Ten sport w pewnym stopniu w swoim niebezpieczeństwie jest piękny. Jazda z prędkosciami ponad 100km/h bez hamulców, balansując na granicy otarć o bandy i innych zawodników. Albo się go kocha, albo nienawidzi, a dzięki takim ludziom jak Rico możemy w tym pięknie uczestniczyć jako kibice...Cześć Jego Pamięci!!!

      • 17 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najbliższy mecz Wybrzeża

Cellfast Wilki Krosno
14 kwietnia 2024
94% ENERGA WYBRZEŻE Gdańsk
1% REMIS
5% Cellfast Wilki Krosno

Tabela

METALKAS 2. Ekstraliga
Drużyny M Z R P Bilans Pkt.
1 Abramczyk Polonia Bydgoszcz 0 0 0 0 0:0 0
2 Inpro ROW Rybnik 0 0 0 0 0:0 0
3 Cellfast Wilki Krosno 0 0 0 0 0:0 0
4 H.Skrzydlewska Orzeł Łódź 0 0 0 0 0:0 0
5 Arged Malesa Ostrów Wlkp. 0 0 0 0 0:0 0
6 Texom Stal Rzeszów 0 0 0 0 0:0 0
7 Energa Wybrzeże Gdańsk 0 0 0 0 0:0 0
8 InvestHousePlus PSŻ Poznań 0 0 0 0 0:0 0

Ostatnie wyniki Wybrzeża

Enea Falubaz Zielona Góra
26 sierpnia 2023, godz. 16:30
96% Enea Falubaz Zielona Góra
0% REMIS
4% ZDUNEK WYBRZEŻE Gdańsk
Enea Falubaz Zielona Góra
9% ZDUNEK WYBRZEŻE Gdańsk
1% REMIS
90% Enea Falubaz Zielona Góra

Relacje LIVE

Najczęściej czytane