Wiadomości

stat

Zdunek Wybrzeże Gdańsk. Peter Kildemand: Nie gniewam się na dziennikarzy

Zdunek Wybrzeże Gdańsk

Peter Kildemand zebrał sporo gorzkich słów za ostatnie sezony w PGE Ekstralidze. Czy Duńczyk, który jeszcze kilka lat temu czarował swoją postawą na torze, odbuduje się w I-ligowym Zdunek Wybrzeżu?
Peter Kildemand zebrał sporo gorzkich słów za ostatnie sezony w PGE Ekstralidze. Czy Duńczyk, który jeszcze kilka lat temu czarował swoją postawą na torze, odbuduje się w I-ligowym Zdunek Wybrzeżu? fot. GKŻ Wybrzeże

Peter Kildemand przebył drogę od nadziei duńskiego żużla po miano zawodnika niechcianego w PGE Ekstralidze. Po katastrofalnym sezonie "Pająk" spróbuje odbudować się w I-ligowym Zdunek Wybrzeżu Gdańsk. - Nie gniewam się na dziennikarzy, którzy źle o mnie pisali. Sam byłem dla siebie wielkim rozczarowaniem. Potrzebuję zacząć wygrywać i odzyskać radość z jazdy. Nie podpisałem tu kontraktu życia, ale poczułem, że to właściwe miejsce, do walki o przywrócenie mojej kariery na właściwe tory. Nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa. Chcę być jednym z liderów drużyny - mówi nam 30-latek.



zakończona Łącznie głosów: 486
Rafał Sumowski: Ostatnie sezony w PGE Ekstralidze były dla pana nieudane. Ten ostatni, w którym nie zdobywał pan średnio nawet punktu na bieg, przelał czarę goryczy, że zdecydował się pan na starty w I lidze? A może liczył pan na jeszcze jedną szansę w elicie?

Peter Kildemand: Zawsze musisz brać pod uwagę przynajmniej kilka rozwiązań. Po tym sezonie uznałem, że trzeba zejść na ziemię i twardo na niej stanąć. Potrzebuję zacząć wygrywać i odzyskać radość z jazdy. Myślę, że w I lidze będzie mi o to łatwiej. Nie mówię, że ta liga jest słaba, bo i tu jest wielu dobrych żużlowców, ale różnica na tle ekstraligi jest widoczna. Wierzę, że w Gdańsku mogę stać się czołowym zawodnikiem zespołu i ciągnąć jego wyniki. To jest coś, czego mi brakowało przez ostatnie kilka lat.

Skład Zdunek Wybrzeże Gdańsk na sezon 2020 - video



Szybko porozumiał się pan z Wybrzeżem? Słyszałem, że w I lidze było dla pana miejsce w każdym z klubów, może poza Toruniem.

Tak, kilka klubów się ze mną kontaktowało, ale w Gdańsku zrobili na mnie dobre wrażenie i szybko mnie przekonali. Rozmawiałem też z moim rodakiem i kolegą Mikkelem Bechem, który o Wybrzeżu mówił dużo dobrych rzeczy. Nie podpisałem tu kontraktu życia, ale poczułem, że to właściwe miejsce, do walki o przywrócenie mojej kariery na właściwe tory. Klub ma duże ambicje, cały czas próbuje się podnieść. Ostatnie sezony rozczarowały kibiców, ale będziemy robić wszystko, aby wreszcie awansować do ekstraligi. Ten zespół ma duży potencjał, a ja czuję się na siłach, aby zostać jednym z jego liderów.

Nie jest pan pierwszym zawodnikiem, który odbił się od ekstraligi. Często zdarzało się jednak, że żużlowiec, który schodził o jedną klasę rozgrywkową, notował w niej dwa razy lepszy wynik. Tak było w tym roku z Krystianem Pieszczkiem. Stać pana na coś podobnego?

Trudno powiedzieć. Nie ma na to reguły, ani żadnego przelicznika. Liczę, że będzie dużo lepiej, ale jak duży może być ten progres, to się dopiero okaże. Dla mnie to ma być nowy start. Wracam tu, gdzie się wybiłem jako zawodnik Orła Łódź.

Kevlary Zdunek Wybrzeże na sezon 2020 - video i zdjęcia



Jak w ogóle doszło do tego, że zawodnik okrzyknięty wielkim talentem duńskiego żużla, który jeździł niezwykle efektownie i niezwykle skutecznie, zanotował taki regres? Na pewno spędził pan sporo czasu analizując przyczyny takiego stanu rzeczy. Jakie wysnuł pan wnioski?

W żużlu na wynik składa się wiele rzeczy. W ostatnich latach miałem kilka kontuzji, których być może nie wyleczyłem prawidłowo. W pewnym momencie zacząłem notować słabsze rezultaty, a potem nakręcałem się, aby wrócić do wcześniejszej formy. Naciskałem z całych sił, a efekt był odwrotny, było jeszcze gorzej. Długo mieliłem to wszystko w głowie i wydaje mi się, że pod koniec tego sezonu odnalazłem spokój i jakiś komfort psychiczny. Teraz dojdzie do tego nowy impuls w postaci zejścia ligę niżej. Mogę powiedzieć, że naprawdę jestem głodny jazdy.

Był taki czas, że miał pan po prostu dosyć żużla?

Oczywiście, zwłaszcza w tych momentach, w których bardzo chciałem się odkuć za poprzednie wyniki i nic z tego nie wychodziło. Przychodziły chwile kiedy czułem, że czegokolwiek bym nie zrobił, nic nie przyniesie oczekiwanego efektu. Sprzęt, głowa, ciało, szukałem problemów we wszystkim aż się zapętliłem. Teraz czuję, że oczyściłem głowę i nie mogę doczekać się ścigania.

Dziennikarze pana nie oszczędzali. Często używano mocnych słów oceniając pana postawę, pisano, że jest pan rozczarowaniem i nabiera pan kolejne kluby "jadąc na nazwisku". Jak pan reagował na takie opinie?

Nie gniewam się na dziennikarzy, którzy źle o mnie pisali. Nie było mi miło, ale nie biorę tego do siebie. Tym bardziej, że sam byłem dla siebie największym rozczarowaniem. Wiem, że kiedy zacznę wygrywać, znów zaczną pisać o mnie dobrze. Trochę mi się zebrało w mediach i na pewno nie było mi do śmiechu, zwłaszcza że starałem się jak mogłem, aby odebrać tym osobom argumenty. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będą mieli powody ku temu, aby pisać o mnie jak najlepiej.

Zmiany w regulaminie I ligi żużla



Jakie zdobycze będą pana satysfakcjonowały w I lidze?

Nie chcę niczego obiecać, ale muszę wymagać od siebie dwucyfrowej zdobyczy w każdym spotkaniu.

Jakie ma pan plany na nadchodzący sezon i w jaki sposób będzie się pan do niego przygotowywał?

Oprócz kontraktu w Gdańsku, podpisałem nową umowę w duńskim Fjelsted a mam jeszcze oferty z Anglii i Szwecji. Nie wykluczam powrotu na Wyspy Brytyjskie, bo tam jest zawsze dużo okazji do startów, a tego brakowało mi w ostatnich sezonach. W dodatku w Anglii sezon zaczyna się bardzo wcześnie. Jeśli podpiszę tam kontrakt, zaczynając sezon w Gdańsku będę miał już na koncie co najmniej kilka meczów. To byłby duży plus. Nie wiem jeszcze w barwach jakiego klubu, ale bardzo skłaniam się do powrotu na Wyspy. Będę celował też w powrót do cyklu Speedway European Championships, czyli mistrzostw Europy. Najpierw będę musiał przebrnąć jednak duńskie eliminacje.

Brał pan udział w cyklu Grand Prix, w którym pojechał pan w 33 turniejach, a w latach 2015-17 był stałym uczestnikiem cyklu. Tę karierę można jeszcze poprowadzić tak, aby wrócić do grona najlepszych na świecie?

Teraz o tym nie myślę. Oczywiście, marzę o tym, aby wrócić do Grand Prix, ale nie po to, aby niczego w nim nie osiągnąć. Musi przyjść na to odpowiedni czas, ale obiecuję, że nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa. Jazdy na żużlu się nie zapomina. Czasami trzeba po prostu zrobić krok, może nawet dwa w tył, aby pójść do przodu.

Najwyżej ocenieni zawodnicy Wybrzeża

Najlepiej typujący wyniki Wybrzeża

imię i nazwisko typowań pkt. skuteczność
1. Emil P. 12 33 91.7%
2. Jerzy Giernatowski 12 33 91.7%
3. Ryszard Kupidura 12 33 91.7%
4. Robert Jaworski 12 33 91.7%
5. Stefan Radlicki 12 33 91.7%

Tabela końcowa

Nice 1. Liga Żużlowa
M Z R P Bilans Pkt.
1 PGG ROW Rybnik
2 Arged Malesa Ostrovia
3 Car Gwarant Start Gniezno
4 Unia Tarnów
5 ZDUNEK WYBRZEŻE GDAŃSK
6 Lokomotiv Daugavpils
7 Orzeł Łódź

Do rozgrywek nie została dopuszczona Stal Rzeszów. Po rundzie zasadniczej cztery najlepsze drużyny awansowały do play-off. Ostatni zespół pojedzie w barażach z drugim zespołem II ligi.

Playoff

Półfinały
PGG ROW Rybnik
1 miejsce po rundzie zasadniczej
94
Agred Malesa TŻ Ostrovia
2 miejsce po rundzie zasadniczej
90
Unia Tarnów
4 miejsce po rundzie zasadniczej
76
Car Gwarant Start Gniezno
3 miejsce po rundzie zasadniczej
89
Finał
PGG ROW Rybnik
zwycięzca półfinału 1
93
Agred Malesa TŻ Ostrovia
zwycięzca półfinału 2
87

Terminarz

03.08 (sob) godz.16:15 ZDUNEK WYBRZEŻE Gdańsk 48:42 Car Gwarant Start Gniezno LIVE!
27.07 (sob) godz.20:15 Unia Tarnów 49:41 ZDUNEK WYBRZEŻE Gdańsk LIVE!
30.06 (nd) godz.14:30 ZDUNEK WYBRZEŻE Gdańsk 47:43 Lokomotiv Daugavpils LIVE!
15.06 (sob) godz.16:15 Arged Malesa Ostrovia 49:41 ZDUNEK WYBRZEŻE Gdańsk LIVE!
09.06 (nd) godz.14:30 ZDUNEK WYBRZEŻE Gdańsk 40:50 PGG ROW Rybnik LIVE!

Najczęściej czytane