• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Lechię stać na piłkarza za 1,5 mln euro, ale...

Jacek Główczyński
22 czerwca 2015 (artykuł sprzed 9 lat) 

Lechia Gdańsk

Najnowszy artykuł o klubie Lechia Gdańsk Lechia Gdańsk wystawi Arce Gdynia fakturę za derby Trójmiasta
Lechia nie zamierza sprzedawać żadnego z podstawowych piłkarzy. Adam Mandziara (z lewej) zapewnia, że jedynie super oferta dla klubu lub piłkarza mogłaby doprowadzić do rozstania z Gdańskiem na przykład Rafała Janickiego (z prawej), który ma kontrakt ważny jeszcze przez rok. Lechia nie zamierza sprzedawać żadnego z podstawowych piłkarzy. Adam Mandziara (z lewej) zapewnia, że jedynie super oferta dla klubu lub piłkarza mogłaby doprowadzić do rozstania z Gdańskiem na przykład Rafała Janickiego (z prawej), który ma kontrakt ważny jeszcze przez rok.

- Myślę, że będzie to taki mikst: 1-2 starszych i 3 młodszych zawodników albo w odwrotnych proporcjach. Chcemy mieć zabezpieczoną każdą pozycję zarówno doświadczonym jak i młodym piłkarzem. Ci utalentowani muszą przecież mieć się od kogo uczyć - tak Adam Mandziara mówi o letnich planach transferowych Lechii. Prezes gdańskiego klubu przedstawia, na jakich warunkach w biało-zielonych barwach mogliby grać piłkarze pokroju Lukasa Podolskiego, czy Jakuba Błaszczykowskiego i Sławomira Peszki. Ponadto zdradza, czy w obecnej ekipie są zawodnicy nie na sprzedaż oraz co oznacza "super oferta".



PIERWSZA CZĘŚĆ WYWIADU Z ADAMEM MANDZIARĄ, A W NIEJ M.IN O FINANSACH I CELACH LECHII ORAZ ZMIANACH W ORGANIZACJI KLUBU
 

Ilu piłkarzy do podstawowej "11" w letnim oknie transferowym powinna pozyskać Lechia?

Jacek Główczyński: Ile pieniędzy może wyłożyć Lechia maksymalnie na piłkarza w letnim oknie transferowym?
 
Adam Mandziara: Nie robimy ograniczeń, że nie wydamy więcej niż milion czy 1,5 mln euro. Jesteśmy otwarci, bo mamy za sobą ludzi, którzy dużo potrafią zrobić, jeśli chodzi o zabezpieczenie finansowe klubu. Jednak równie ważne jak kwota transferowa jest kwestia, na jakim pułapie będą zarobki takiego piłkarza. Muszę one pasować do naszego systemu płac. Nie chcemy dopuścić to sytuacji, że ktoś będzie zarabiał znacznie więcej niż pozostali, gdyż to nie jest dobre dla atmosfery w szatni.
 
Czyli do piłkarzy pokroju Łukasza Podolskiego Lechia jeszcze się nie przymierza?
 
Jak będzie chciał grać za te pieniądze, które my płacimy, to tak.

Sam mówi, że karierę chciałby skończyć w Polsce, a jego związki z Franzem Josefem Wernze są powszechnie znane...
 
Tylko Lukas chciałby tę karierę skończyć w Górniku. Namawiał nas zresztą byśmy zainwestowali w Zabrzu. Chyba z 10 razy do roku prowadziliśmy z nim dyskusje na ten temat.

LECHIA ZAGRA Z APOELEM NIKOZJA W GDAŃSKU JUŻ W NAJBLIŻSZĄ SOBOTĘ
 
Były właściciel Lechii, Andrzej Kuchar, gdy przychodził do Gdańska roztaczał wizję, że za kilka lat klub będzie stać, by angażować piłkarzy ze średnimi zarobkami nawet Bundesligi. Pana zdaniem jest na to szansa?
 
Jesteśmy daleko, a nawet bardzo daleko od pieniędzy, które płacą klubu Bundesligi na średnim poziomie. Myślę, że tego pułapu nie dogonimy jeszcze przez kilka lat. W Niemczech, czy w Anglii stale rosną kwoty, które płaci się za prawa transmisyjne, a to też pociąga płace w tamtych ligach do góry.
 
Sławomir Peszko, kojarzony także z Wernze czy Jakub Błaszczykowski, siostrzeniec trenera Jerzego Brzęczka to piłkarze, którzy mogą w bliższej lub dalszej przyszłości zagrać w Lechii?
 
To są piłkarze Bundesligi, a zatem tutaj mamy ten problem pułapu zarobków. W Lechii tyle nie zapłacimy co w Dortmundzie czy Koeln. Zresztą Kubę znam jeszcze z czasów Wisły Kraków. Wiem, że ma raczej inne ambicje niż powrót do Polski. Przed nim jeszcze kilka dobrych lat grania w Borusii albo w innym zagranicznym klubie. To że zatrudniliśmy Jurka Brzęczak, nie oznacza, że liczymy, iż sprowadzi do Gdańska swego siostrzeńca.
 
W dobrych zagranicznych klubach można z góry określić, ile można zarobić pozyskując znanego piłkarza, choćby poprzez sprzedaż koszulek z jego nazwiskiem, czy też szacując o ile więcej ludzi ściągnie na trybuny jego obecność w zespole. W polskich warunkach też można już robić takie założenia?
 
Oczywiście wielkość widowni ma znaczenie. I nie chodzi o sam przychód z dnia meczowego, ale na to patrzą sponsorzy. Nikt nie da pieniędzy na klub, w którym są pustki na trybunach, nie ma atmosfery na stadionie. Jesteśmy w tej komfortowej sytuacji, że mamy bardzo dużo kibiców. Za ostatni sezon pod względem średniej frekwencji na meczu, wyprzedziliśmy nawet Legię. Dlatego nie angażujemy piłkarzy z myślą, że przyciągną nam dodatkowych ludzi na trybuny, ale patrzymy na niego przez pryzmat tego, co może dać drużynie, w jakim stopniu poprawi jej wyniki. Nie sztuką przecież jest zakontraktować 40-latka ze znanym nazwiskiem, który na jeden czy dwa mecze przyciągnie dodatkowo kilka tysięcy kibiców, tylko co potem, jeśli nie będzie w formie, by podołać wymaganiom ekstraklasy?

RAPID WIEDEŃ: MARKO MARIĆ ZAGRA NA WYPOŻYCZENIU W LECHII
 
Jednak zatrudniając zimą Sebastiana Milę chyba patrzyliście na niego także w kategoriach marketingowych, gdyż potem jego wizerunek był wykorzystywany w wielu akcjach promocyjnych?
 
Nie. Na pierwszym planie widzieliśmy w nim piłkarza, a po drugie lidera szatni. I w tych rolach Sebastian spełnił się w 100 procentach. Dzięki Mili, Wawrzyniakowi czy Wojtkowiakowi wnieśliśmy inną hierarchię w szatni, a o to nam właśnie chodziło. Oczywiście marketing też mocno wykorzystywał piłkarza, ale jak stwierdziliśmy, że jest tego za dużo to blokowaliśmy takie działania, gdyż najważniejsza była forma sportowa zawodnika. Także w meczach w grupie mistrzowskiej nie były już robione akcje marketingowe, gdyż chcieliśmy zapewnić drużynie spokój, by maksymalnie koncentrowała się na tym, co ma do zrealizowania na boisku, a nie bawiła się w inne rzeczy.
 
Zimą przyszli do Lechii przede wszystkim doświadczeni piłkarze, ale przed sezonem stawialiście głównie na młodych, dobrze zapowiadających się. Jaki trener obowiązuje w tym oknie transferowym?
 
Zimą stwierdziliśmy, że brakuje charakteru i odpowiedzialności w szatni. Dlatego musieliśmy reagować i podjęliśmy takie właśnie ruchy, stawiając na rutyniarzy. Teraz myślę, że będzie to taki mikst: 1-2 starszych i 3 młodszych albo w odwrotnych proporcjach. Chcemy mieć zabezpieczoną każdą pozycję zarówno doświadczonym jak i młodym piłkarzem. Ci utalentowani muszą przecież mieć się od kogo uczyć.
 
Jakie są letnie priorytety transferowe?
 
Wiemy, że musimy strzelać więcej bramek. Ponadto potrzebujemy piłkarzy, którzy dadzą nam stabilizację w defensywie. Wiosną, gdy pojawiły się kontuzje, w tej formacji było mało zawodników do gry.
 
Ściągnięcie 5 piłkarzy do "11", czy może 1-2 do podstawowego składu, a resztę na ławkę?
 
Docelowo nikogo nie kupujemy na ławkę. Bierzemy zawsze piłkarza z myślą, że będzie grać w "11". Jednak nie mamy nic przeciwko temu, aby ci którzy są już w drużynie, pokazali, że oni są jednak lepsi od tych nowych. Na tym polega właśnie rywalizacja, to wpływa na postęp i jakość gry. Ostatecznie trener decyduje, na kogo postawi. To jego sprawa.
 
Kadra pierwszej drużyny liczyć będzie około 30 piłkarzy jak było ostatnio, czy będziecie ją zmniejszać do 24 graczy?
 
Bliżej nam do koncepcji 24. Zresztą już zimą planowaliśmy się rozstać z kilkoma piłkarzami. Nie zrobiliśmy tego, gdyż trener Brzęczek chciał jeszcze przez pół roku dać im szansę, aby mieć jeszcze lepsze rozeznanie w możliwościach kadry. Jednak na dłuższą metę, gdy chcemy intensyfikować pracę indywidualną z poszczególnymi zawodnikami, to w dużej grupie trenujących jest to utrudnione.

POŻEGNALNY WYWIAD Z MARCINEM PIETROWSKIM

Władze klubu interesuje model, w którym poza kadrą pierwszego zespołu funkcjonuje jeszcze 10-15 zawodników, z którymi macie ważne kontrakty, a odsyłacie ich na wypożyczenia, licząc że ich talent się rozwinie i wrócą do Lechii?
 
Raczej takich inwestycji nie planujemy. Bardziej interesowałaby nas współpraca z konkretnym klubem na przykład Chojniczanką. Wiosną poszedł tam Podleśny i grał, co było dla niego z większą korzyścią, niż gdyby tylko trenował w Lechii. Takie wypożyczanie młodych graczy ma rzeczywiście sens. Bo gdy taki zawodnik siedzi na ławce albo na trybunach, to nie ma korzyści ani on sam, ani klub, ani menedżer zawodnika.
 
Z drużyn rezerw czy juniorów wyróżniający się piłkarze będą mieli szanse trafić do pierwszej drużyny Lechii, czy najpierw będą musieli udowodnić swoją wartość na tego typu wypożyczeniach?
 
Zależy nam na wprowadzeniu własnej młodzieży do pierwszej drużyny. Mamy Macierzyńskiego, może jeszcze ktoś dojdzie. To zadanie Jarosława BieniukaMarka Jóźwiaka. Wiem, że mocno pracują nad tą kwestią.

LECHIA ZMIENIA SKRZYDŁOWYCH. SPRAWDŹ, KTO WRÓCI Z WYPOŻYCZENIA, A KTO NA NIE ODEJDZIE

Z piłkarzy wypożyczonych do Lechii zdecydowaliście się na razie tylko na wykupienie Antonio Colaka. Czy skorzystacie z takich opcji w przypadku innych piłkarzy?
 
To wszystko musimy dopasować w kontekście tego, kogo ściągamy. Rzeczywiście korzystamy z opcji, którą mieliśmy z Norymbergą w kwestii Colaka. Rozmawiamy z Antonio w kwestii jego indywidualne kontraktu. On, podobnie jak Friesenbichler czy Nazario, to są piłkarze, którym w Gdańsku bardzo się podoba, chcieliby zostać, ale jednocześnie liczą, że grać będą jak najwięcej. Dla nas to wariant optymalny, że na przykład Kevina mieliśmy na ławce. Ale z jego punktu widzenia tych meczów było za mało. Wiemy, że są to zawodnicy, którzy mają swoje ambicje i wątpię, czy chcieliby siedzieć jeszcze przez rok na ławce.
 
Jeśli chodzi o ligi zagraniczne. Jakie może penetrować Lechia, by nie było problemu dysproporcji zarobków, o którym mówiliśmy w kontekście zestawienia z Bundesligą?
 
Możemy szukać w każdej lidze, także w Bundeslidze, ale pod warunkiem, że koncentrować się będziemy na młodych piłkarzach, którzy chcą się pokazać. Im możemy wytłumaczyć, że wybierając Lechię przez rok, czy dwa będą trochę mniej zarabiać niż w klubach z Europy Zachodniej, ale będą mogli grać, rozwiną talent i wówczas będą mogli odejść do bogatszych klubów już na bardzo dobre kontrakty. Średni piłkarze, którzy mieliby przyjechać z lepszych ligi tylko po to, by przeżyć kolejne dwa lata, nas nie interesują.
 
Czy w budżecie transferowym Lechii jest rubryka "przychody ze sprzedaży piłkarzy"? Czy wydacie więcej na nowych graczy, jeśli kogoś z obecnych sprzedacie?
 
Na pewno czegoś takiego nie ma. Mamy mocnych partnerów, którzy stwierdzili, że mamy zatrzymać wszystkich najlepszych. Nikogo nie musimy sprzedawać. Odejść mają tylko ci, którzy sami tego chcą.
 
A jest pozycja "piłkarze nie do sprzedaży" na przykład w tym oknie transferowym?
 
Nikogo nie chcemy oddać, ale jak przyjdzie dobry klub, który przedstawi super ofertę, to ją rozważymy. Realnie wówczas ocenimy, czy możemy, czy też nie takiego zawodnika zatrzymać. Przysłowie z niewolnika nie ma pracownika obowiązuje także w piłce.
 
Super oferta to ile euro?
 
Nie można tego z góry określić. Nie chodzi też tutaj tylko, ile na tym zarobi Lechia. Trzeba patrzyć także na warunki, które są oferowane zawodnikowi. Gdy otrzyma on na tydzień tyle pieniędzy, które w Gdańsku zarabia przez trzy miesiące, to trudno liczyć, że gdy zablokujemy taki transfer, to piłkarz z "czystą" głową będzie grać u nas nadal.
 
Jednak jest też chyba kalkulacja? Weźmy przykład Rafała Janickiego. Nie chce rozmawiać o nowym kontrakcie. Rok przed wygaśnięciem obecnego możecie za niego zarobić więcej niż za pół roku, a po sezonie odejdzie za darmo...
 
Z Rafała jesteśmy bardzo zadowoleni. My nie wykluczamy, że przedłuży z nami kontraktu. A jeśli nie, to też nie trzeba go na siłę sprzedawać. Jeśli zagra u nas ten sezon, pomoże awansować do europejskich pucharów, to nic złego się nie stanie, gdy odejdzie za darmo, gdyż pomoże zrealizować klubowi określony cel. Tak samo postąpił przecież Dortmund w przypadku Lewandowskiego. Ocenili, że lepiej awansować do Ligi Mistrzów i tam zarobić 20 mln euro niż wziąć te pieniądze o Bayernu i szukać nowego napastnika, który być może realizacji tego celu, by nie gwarantował.
 

Kluby sportowe

Opinie (68) 5 zablokowanych

  • Niestety frekwencja podbijana przez darmowe bilety nie przekłada się na wpływy do klubu z dnia meczowego. (10)

    • 38 122

    • ... (5)

      Weź pod uwagę fakt, że ludzie, którzy przychodzą na mecz dzięki darmowym biletom, mogą zasilić konto klubu kupując klubowe gadżety, żarcie na stadionie, napoje lub te rozwodnione szczochy zwane piwem.

      • 63 4

      • (4)

        Zwłaszcza dzieci z gdańskich szkół kupią te piwo ;) weź pod uwagę, że darmowe wejściówki były dla dzieci i one nie zapłacą za gadżety bo już je dawno mają..tu chodzi o politykę, władza musi pokazać, że tak duży stadion jest potrzebny

        • 8 44

        • a zwłaszcza

          nie ubrudzić płaszcza :)
          wpływy z biletów to najmniejszy procentowy wpływ do kasy klubu :) i jeżeli mogą sobie pozwolić na taką akcję promocynąto to robią :) całkiem nieźle im to wyszło w tym sezonie, nie twoje swinie, nie twoj folwawrk :)
          wyżej są prawa TV czy umowy sponsorskie :)

          • 34 4

        • Dzieci to inwestycja na przyszłość

          • 33 2

        • Ja poszedłem na mecz z 3 dzieci na tzw. "darmowe wejściówki". Parking 10 zł 3 x popkorn 30 zł 3 x napoje 30 plus mój bilet co dało w sumię 100 zł za darmowe bilety. Wiec nie wkurzajcie mnie ciągle tym jęczeniem że klub traci na darmowych wejściówkach dla dzieci.

          • 34 3

        • Nie darmowe bilety tylko vouchery ktore trzeba bylo wymienic na bilet. Vouchery sie nie naliczaja... musza byc wymienione na bilet, a dzieci musza isc z doroslym ktory musi kupic bilet.

          • 22 1

    • darmowe bilety to jakies 10% publiki, która poźniej w wiekszosci kupuje bilety na nastepne mecze (1)

      o gadzetach nie wsominając, bo zazwyczaj darmowe dostają dzieci

      • 29 2

      • Glupoty

        10% śmieszny jesteś podejdz do klubu i powiedz aby dali ci do wglądu papiery i zobaczysz że to nie 10% tylko 34% średnia jest zawyzana aby przyciągać ludzi tylko to słabo działa bo osoba przyjdzie na mecz i już więcej nie.

        • 2 2

    • na runde finalowa nie bylo darmowych biletow.

      • 18 0

    • tak u was bezdomnych podbijają??

      • 0 0

  • Znów kasy jak lodu. (9)

    Oby efekty lepsze niż w tym sezonie. Za duża rotacja w składzie to tez nie dobrze, a poza tym - przynajmniej dla mnie - jeśli to polska liga to powinno być w niej jak najwięcej Polaków, obowiązkowo młodzieżowców. Nie podoba mi się sprowadzanie kolejnego zaciągu z zagranicy.

    • 27 19

    • ... (2)

      Sprowadzanie piłkarzy z zagranicy jest normalną rzeczą na całym świecie.

      • 16 2

      • Jest, a owszem (1)

        Ale nie powinno być podstawą tworzenia drużyny. Nie twierdzę, że to wynalazek Lechii, tylko że nie jest to najlepsze dla rozwoju krajowej piłki.

        • 8 3

        • Dla rozwoju krajowej piłki ma to marginalne znaczenie, czy pierwsze drużyny będą naszpikowane obcokrajowcami, czy nie. Dużo większe znaczenie ma szkolenie młodzieży, gdyż dobrze wyszkolona (i prowadzona) młodzież sama wymieni zagranicznych najemników, bo będzie po prostu lepsza, nastąpi taka naturalna wymiana.
          Problem w tym, że na razie szkolenie generalnie leży, dlatego oglądasz obcokrajowców. Jestem prawie pewien, że gdyby włodarze polskich klubów mogli korzystać z dobrych, młodych wychowanków, to nikt by nie myślał o ściąganiu piłkarzy z zagranicy.

          • 4 0

    • (2)

      Takie podejście, że "jeśli to polska liga to powinno być w niej jak najwięcej Polaków, obowiązkowo młodzieżowców", ma spory minus. A co w przypadku, jeśli ci młodzieżowcy gwarantują co najwyżej poziom podwórkowy? Przecież tak naprawdę od dawien dawna nie było u nas prawdziwego talentu, który dodatkowo chciałby tu zostać.
      Zbyt duże pieniądze wchodzą w grę, żeby budować drużynę na wzniosłych ideach. Zaciąg dobrych piłkarzy, nawet jeśli są z zagranicy, powinien być. Ale piszę tu o dobrych piłkarzach, a nie masowo sprowadzanych "po znajomości" najemnikach. Menadżerowie, moim zdaniem, są w Lechii też po znajomości (p. Jóźwiak przykładowo), a nie dlatego, że są dobrzy, ale w końcu każdy ma prawo do swojej opinii...
      Z drugiej strony takie pociągnięcia jak Mila, Wawrzyniak czy Wojtkowiak to na pewno dobre ruchy, czyli jakaś tam koncepcja jest. A to daje nadzieję, że kiedyś w Gdańsku będzie naprawdę solidna piłka. A jeśli tak będzie, to nie obchodzą mnie kwestie, czy ktoś lubi p. Mandziarę czy nie, albo jakieś konflikty dot. szkolenia młodych roczników- ja chcę po prostu przyjść i popatrzeć na dobrą piłkę.

      • 20 0

      • No cóż (1)

        Ja jednak wolę oglądać jak najwięcej Polaków na boiskach, wzmocnionych kilkoma DOBRYMI zawodnikami z zagranicy. Ale jeśli ktoś nie widzi problemu, by w pierwszej 11-ce występowało np. 9 obcokrajowców + 2 Polaków to OK, jego wola. Ja się z takim teamem słabo identyfikuję.

        A co do Mili czy innych wymienionych przez Ciebie zawodników pełna zgoda. 2-3 weteranów powinno być pod warunkiem, że faktycznie będą się przykładać do gry i ją "ciągnąć".

        • 2 6

        • do Witominianin

          Naprawdę chciałbyś chodzić na Polaka pokroju Piotrowskiego niż Vranjes? (podałem przykład piłkarzy grających na tych samych pozycjach)

          • 10 1

    • witominianin, a IP kieruje do Gdańska. (2)

      Trochę żenada :)

      • 4 13

      • Biuro w Gdańsku

        • 11 2

      • Bo nieraz mieszka się w mniejszych miasteczkach i wioskach a pracuje w stolicy regionu...

        • 14 5

  • Na zdjęciu pan Janicki promujący szlachetną akcję 100 meczów za sto złotych.

    Wymyślona w przerwie meczu z Pogonią oddolna inicjatywa kolektywu młodych gdańskich piłkarzy zyskała pełne uznanie kierownictwa klubu - szczerze zadowolony pan Mandziara w zupełności ją popiera.

    • 13 39

  • (2)

    Tak jak powiedział Kazik Węgrzyn w Lidze+ ekstra, 2-3 piłkarzy z nazwiskami do Lechii i walczą o mistrza!

    • 87 7

    • samo nazwisko nie zagra

      potrzeba 2-3 piłkarzy, którzy są w stanie biegać przez 90 minut i zagrać sezon bez poważnej kontuzji

      • 24 0

    • mam niezlego napadziora

      Niejaki kwamu lolu kosaya , lat 38 , grał w lidze japonskiej gral w rpa, ciage w swietnej formie.Wezcie go za 250 tys dolarów , i ja przytne troche.
      on taki ładny kolorowy , a jak tanczy bo bramce , jakie ma włosy!!!
      i tak co roku , polska liga zbieraczy oldboyów i przegranców.

      • 3 7

  • Obcokrajowcy precz. (4)

    Znowu próba zbudowania zamku na piasku. Najlepsi piłkarze Lechii z sezonu 2013/2014 przeszli do Jagiellonii do Lechii za Euro sprowadzono armię zagranicznych kopaczy. EFEKT koniec sezonu 2014/2015 Jagiellonia o 12 punktów więcej zdobyła niż Lechia. Jagiellonia o 6 wygranych meczów więcej niż Lechia.
    Banda ignorantów usilnie próbuje wmówić naiwnym że coś buduje że jakaś 3 siła w lidze ???? Jak na razie to kwitnie proceder bezmyślnego wyprowadzania kasy z klubu w żaden sposób nie przekładający się na wyniki. Kompletna bzdura.
    A scenariusz od lat jest ten sam w klubie pojawia się kasa zbiegają się tabuny sprowadzaczy piłkarskiego szrotu z całego świata upychają nieudaczników a wyników nie ma i nie będzie.
    Od lat wiadomo że najpierw trzeba zbudować silny zespół w krajowym składzie taki który będzie sam w stanie wygrywać i walczyć o najwyższe cele. A potem gdy pojawia się duża kasa kupujemy 2-3 graczy z półki nie występującej na naszym rynku ludzi którzy swoja obecnością od razu pchają zespół do góry którzy będą gwiazdami ligi. Ale 2-3 nie więcej i takich których cała liga będzie nam zazdrościć wtedy sukces jest murowany to pokazuje historia ostatnich 30 lat w krajowej piłce ligowej. ZASADA jest jedna im więcej zagranicznych kopaczy tym gorsze wyniki i większe rozczarowanie. Bierzmy przykład od lepszych, w Niemczech jak obcokrajowiec nie jest o klasę lepszy od Niemca to ląduje na trybunach i nie ma przebacz i nikt nie sprzedaje Niemców żeby zrobić w zespole miejsce dla zagranicznych piłkarzy zagraniczny ma być o klasę lepszy od miejscowych albo na trybuny.
    Póki co widać że u nas w Gdańsku ciągle to myślenie ma wielu przeciwników i ciągle próbuje się coś zrobić inaczej po nowemu po co?
    Recepta jest bardzo prosta silny zespół zbudowany z krajowców wzmocniony tylko 2-3 ale naprawdę piłkarzami z wyższej nie osiągalnej w Polsce półki.

    • 34 52

    • (2)

      Pokaż taki klub i takich polskich graczy na mistrza . Nie wykonalne . A dluzyzne nielismy juz teraz trzeba wyników bo na to czekaja kibice nie tylko w gdańsku .

      • 7 1

      • (1)

        Drużynę to miała Jagiellonia, bo była w stanie wygrać z każdym i na każdym boisku. Lechia to na razie melodia przyszłości ale jak będzie bazowała na piłkarzach zagranicznych nie odniesie sukcesu.

        • 1 7

        • A jak zatrzymać Polskich piłkarzy

          po zdobyciu MP tracisz 6-8 graczy do lig zachodnich i możesz budować od nowa

          • 4 0

    • nie jest tajemnicą, że polskie kopaczyki które kilka razy błysnęły chcą nieproporcjonalnie dużo zarabiać w stosunku do tego co w rzeczywistości dają drużynie. W tej sytuacji chcąc mieć krajowy skład trzeba się oprzeć na wychowankach, a obecnie Lechia nie ma takich, którzy by się nadawali do ekstraklasy dlatego trzeba sciagac z zagranicy. Byleby to robić z głową a nie tak jak zeszłego lata.
      A Jagiellonię to tak naprawdę zweryfikuje przyszły sezon- patrze na ostatnie sezony: co roku jest jakaś sensacja, która w następnym sezonie walczy o utrzymanie (patrz Ruch w zeszłym sezonie czy piast 2 lata temu)

      • 4 0

  • To tylko mamienie słowami - widać priorytet biznesowy nad sportowym. (6)

    Dopóki nie zobaczę 2-3 wychowanków w pierwszym składzie nie uwierzę w te wszystkie "bajki" - dziś Jagiellonia jest bardziej "gdańska" od Lechii.

    • 33 31

    • (1)

      Wychowankowie muszą prezentować odpowiedni poziom sportowy.Stawianie na wychowankow tylko że są wychowankami to jak sztuka dla sztuki.

      • 16 1

      • właśnie o tym piszę - trzeba wychować, a tym, którzy rokują - dawać szansę

        ile szans dostał Czychowski, a jest gorszy od np. Buksy ?

        • 4 0

    • (1)

      Grzelczak, Tuszyński to moze wychowankowie? Nawet Janicki nie jest wychowankiem, bo w akademi siedza beztalencia bogatych rodzicow a porzadnych mlodych pilkarzy trzeba sciagac z kaszub

      • 10 3

      • właśnie - niech będą z Kaszub, a nie Bośni czy Katalonii

        jeżeli mnie pamięć nie myli, to tylko Deleu płakał kiedy miał odejść z Lechii (Buvalom i Malbasicom to się nie zdarza), a łzy chłopaków "stąd i okolic " w takiej sytuacji widziałem nie raz - ostatnio u Piotrka Grzelczaka po ostatnim meczu

        • 5 0

    • (1)

      Chlopie w jagieloni jest jeden qychowanek Lechii wiec o czym ty gadasz :)

      • 5 2

      • A w Lechii 0.

        • 5 2

  • Koniecznie trzeba przedłużyć kontrakty z takim Janickim, Garbacikiem na nich jak widać można zarobić. Janickiemu sodówa do głowy odbija przez Nawałkę, że nie chce rozmawiać o przedłużeniu kontraktu to rezerwy czekają.

    • 29 3

  • Jóźwiak buduje drużynę, którą roboczo nazwać można "Legia II". (5)

    Dziwie się, że zamiast iść własną drogą w Lechii idzie się na łatwiznę i ściąga piłkarzy z byłej "11" Legii Warszawa. Jakby to miało być gwarancją gry w Pucharach czy walki o tytuł mistrza kraju.

    Na byłych już piłkarzach Lechii inne kluby potrafią zbudować trzon swojej kadry z sukcesami. Jak kiepska musi być u nas atmosfera skoro u nas nic nie grają, a w takiej Jagiellonii strzelają bramki. Każdy kto odchodzi stąd gra potem lepiej niż u nas.

    • 34 25

    • (3)

      Co ty pieprzysz za głupoty człowieku !!!

      • 6 3

      • (2)

        popatrz człowieku bez emocji na ostatnie 1,5 roku i nie pisz "!!!" bo to, że Lechia staje się filią Legii to nie abstrakcja - do Lechii trafiają ludzie z Warszawy, którym trzeba pomóc, albo pomóc Legii w jakimś "wiązanym dealu" - Jagiełło, Łukasik, Wawrzyniak, Borysiuk, Kosecki, Budziłek ... Z wymienionych moim zdaniem tylko Borysiuk był udanym transferem

        • 3 4

        • (1)

          Gdzie Ty masz Koseckiego? Jak Wawrzyniak z Legii? Jagiełło juz dawno odpalony, Borysiuk dobry zawodnik. Jedynie Budziłek i Łukasik to pomyłki... przy czym Jóźwiak ich nie sciagal, bo od nie dawna jest w Lechii.

          • 1 1

          • jak ktoś nie chce widzieć - to nie zauważy i nie zrozumie - ale dzięki za przypomnienie o Jóźwiaku :)

            • 0 0

    • najważniejsze że nie

      arka 5

      • 0 0

  • Przyjdzie Kosecki, szatnię ogarnie, coś ugotuje, jak to mają kobiety w zwyczaju... (3)

    • 72 11

    • A i w piłkę potrafi pograć byle tym się porządnie zajął a nie torebkami i ciuszkami :)

      • 17 0

    • (1)

      Co by nie gadać to Kosecki jest lepszy od takiego Grzelczaka.

      • 6 8

      • tylko dawno nie miał okazji tego pokazać

        • 9 1

  • Kosa (2)

    Proszę, tylko nie on... Kopacz przeciętny a ego ma jak Figo... On nam tylko szatnię rozwali.

    • 49 8

    • W Lechii jest kilku zawodników, którzy utemperują tego młokosa (Wawrzyniak, Wojtkowiak, Borysiuk, Bąk, Wiśniewski). Jeszcze będzie z niego dużo pożytku.

      • 15 6

    • Miałbym beke jakby wzięli kose i madera też by wrócił :)

      • 4 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najbliższy mecz Lechii

Miedź Legnica
26 maja 2024, godz. 15:00
8% Miedź Legnica
16% REMIS
76% LECHIA Gdańsk

Najlepiej oceniani

Najlepiej typujący wyniki Lechii

Imię i nazwisko Typ. Pkt. Skuteczność
1 Wojciech Tabis Tabis 34 69 64.7%
2 Piotr Matusiak 34 69 64.7%
3 Łukasz Gawlik 34 68 58.8%
4 Marek Sowiński 34 67 61.8%
5 Mariusz Kamiński 34 67 61.8%

Tabela

Piłka nożna - I liga
Drużyny M Z R P Bilans Pkt.
1 Lechia Gdańsk 33 21 5 7 59:30 68
2 Arka Gdynia 33 18 8 7 52:33 62
3 GKS Katowice 33 17 8 8 67:35 59
4 Motor Lublin 33 15 8 10 47:41 53
5 Górnik Łęczna 33 13 13 7 34:29 52
6 Wisła Płock 33 14 9 10 45:44 51
7 GKS Tychy 33 16 3 14 43:46 51
8 Odra Opole 33 14 8 11 40:32 50
9 Wisła Kraków 33 13 11 9 62:47 50
10 Miedź Legnica 33 12 12 9 48:35 48
11 Stal Rzeszów 33 14 6 13 52:58 48
12 Znicz Pruszków 33 12 6 15 34:42 42
13 Chrobry Głogów 33 10 9 14 33:49 39
14 Bruk-Bet Termalica Nieciecza 33 9 11 13 53:52 38
15 Polonia Warszawa 33 7 11 15 39:49 32
16 Resovia 33 8 7 18 37:59 31
17 Podbeskidzie Bielsko-Biała 33 4 11 18 25:57 23
18 Zagłębie Sosnowiec 33 2 10 21 21:53 16
Każdy gra z każdym mecz i rewanż. Dwie najlepsze drużyny wywalczą bezpośredni awans do ekstraklasy. Zespoły z pozycji 3-6 zagrają w dwustopniowych barażach o jeszcze jedno miejsce premiowane awansem.
Natomiast trzy najsłabsze drużyny zostaną zdegradowane do II ligi.

Wyniki 33 kolejki

  • LECHIA GDAŃSK - ARKA GDYNIA 2:1 (1:1)
  • Znicz Pruszków - Wisła Płock 2:1 (1:0)
  • Resovia - Motor Lublin 1:3 (1:2)
  • Zagłębie Sosnowiec - Miedź Legnica 1:2 (0:0)
  • GKS Katowice - Wisła Kraków 5:2 (2:1)
  • Górnik Łęczna - Stal Rzeszów 1:3 (0:1)
  • Polonia Warszawa - Odra Opole 1:1 (0:1)
  • Bruk-Bet Termalica Nieciecza - GKS Tychy 6:1 (3:1)
  • Podbeskidzie Bielsko-Biała - Chrobry Głogów 0:1 (0:0)

Ostatnie wyniki Lechii

11 maja 2024, godz. 17:30
HIT
33% Wisła Kraków
34% REMIS
33% LECHIA Gdańsk

Relacje LIVE

Najczęściej czytane