Wiadomości

Rekord trasy w 54. Biegu Westerplatte

Zobacz jak radzili sobie uczestnicy na trasie tegorocznego Biegu Westerplatte.

Ponad 3000 uczestników wystartowało w 54. edycji Biegu Westerplatte. Organizatorom nie udało się pobić ubiegłorocznego rekordu frekwencji wynoszącego 3150 zawodników. Za to zwycięzca biegu Marek Kowalski pobił ubiegłoroczny rekord 10-kilometrowej trasy wynikiem 30:02. Wśród pań najszybsza była Ewelina Paprocka z czasem 34:41.



Do sobotniego biegu, który startował spod pomnika na Westerplatte, zapisało się ponad 3600 osób. Organizatorzy liczyli zatem na pobicie rekordu frekwencji z ubiegłego roku, gdy linię mety przekroczyło 3150 osób. Dopisała pogoda, bo warunki atmosferyczne były wręcz wymarzone do biegania. Na tych, którym i tak było za ciepło, czekała m.in. wodna mgiełka przygotowana przez strażaków.

Uczestnicy tradycyjnie ustawieni byli na starcie według własnych osiągnięć biegowych, czyli według stref przypisanych do konkretnych przedziałów czasowych. Najlepsi zajęli miejsca z przodu, ci ze słabszymi czasami ustawiali się z tyłu. Finalnie indywidualne czasy i tak liczono od przekroczenia punktu startowego z czujnikiem do aż do mety.

Od początku rywalizacji na czoło stawki wysunęli się biegacze z Żukowa: Marek KowalskiŁukasz Kujawski. Przez pierwsze kilometry biegli praktycznie ramię w ramię, aż do półmetku trasy, gdzie Kowalski urwał się rywalowi.



Ostatecznie finiszował z czasem 30:02, co oznacza, że ze sporym okładem pobił ubiegłoroczny rekord trasy Tadeusza Zblewskiego (30:20). Warto przypomnieć, że Kowalski w zeszłym roku był na mecie drugi ze stratą 17 sekund.

- Obaj z Łukaszem zaczęliśmy mocno i długo "lecieliśmy" razem. Myślałem, że tak będzie przez cały bieg i kwestię zwycięstwa będziemy rozstrzygać na ostatnich metrach. Udało mi się jednak uciec gdzieś na 5 km. Miałem ten komfort, że czułem, iż moja przewaga rośnie i to mnie nakręcało. Dodatkowo wzdłuż trasy było pełno kibiców, którzy klaskali i dopingowali. Mimo przewagi, walczyłem o to, żeby wykręcić jak najlepszy wynik. Osiągnąłem rezultat lepszy o pół minuty niż tok temu na identycznym etapie roztrenowania. Może gdybym musiał walczyć o zwycięstwo do końca, złamałbym 30 minut, ale i tak jestem zadowolony - powiedział za metą triumfator zawodów.
Wśród pań zwyciężyła Ewelina Paprocka z GKS Tęcza Nowa Wieś Lęborska, która wyprzedziła Aleksandrę Brzezińską. Trzecia z kobiet na mecie zameldowała się ubiegłoroczna zwyciężczyni Dominika Nowakowska.

WYNIKI - CZOŁÓWKA
Mężczyźni
1. Marek Kowalski 30:02
2. Łukasz Kujawski 31:15
3. Mateusz Niemczyk 31:40

Kobiety
1. Ewelina Paprocka 34:41
2. Aleksandra Brzezińska 34:54
3. Dominika Nowakowska 35:31

Opinie (39)

  • Super! (1)

    Świetna organizacja, światowy poziom! Za rok pozycja obowiązkowa w kalendarzu startów.

    • 17 6

    • i tak cały czas trzymać

      • 0 0

  • (6)

    Bieganie tak.Ale po lesie i max 5/10km max raz w tygodniu.Mam kolegę co biegał maratony.Zaczął w wieku 40stki-namawiał i mnie...Teraz ma lat 48 i stawy i biodra w rozsypce.Biegania ma już dość.Jogging ok ale bieganie 45km po asfalcie co kilka dni to dla naszego zdrowia dramat.Wiem bo mam też znajomka lekarza od kości i stawów.Także nie polecam.Ewentualnie basen albo ringo.Bądź warcaby.

    • 10 18

    • Bo biegać to trzeba umieć ;)

      • 0 0

    • W lesie nie ma lansu bo co takiego dzika czy lisa jakiś biegacz obchodzi (1)

      • 0 6

      • a tu jest wieć się lansujesz?

        ale jesteś incognito. sąsiadom nie zaimponujesz.

        • 3 0

    • a co kto biega (1)

      co kilka dni maratony...? chyba jakiś nawiedzony

      • 5 1

      • najlepszy kolega the billa

        • 4 0

    • niesamowite.

      ale kolega tzn. ten od piwka pod bocianem? przecież wy razem jednego kilometra nie zrobicie od sklepu do ławki, czasem na czworaka to i owszem.

      • 6 2

  • Obyło się bez blokady dróg i bez dofinansowania miasta. (2)

    U nas w Gdyni to nie do pomyslenia.

    • 13 13

    • a MOSiR to co to niby jest? Nie miasto?

      • 0 0

    • a ty na pewno z Gdyni?

      ty wiedzieć co pisać? Jedna droga do/z Westerplatte była zablokowana na krótki czas. I jakoś korków nie widziałem. A skąd wiesz czy miasto nie było jakimś sponsorem? Cienko hejtujesz. Znajdź inny portal.

      • 4 4

  • Droga

    Czy ktoś się orientuje dlaczego została zamknięta droga Ku ujściu.
    Frekwencja mogła być większa gdyby policjanci na zjeździe do Westerplatte nie kazali jechać prost do tunelu pod Martwą Wisłą.
    Porażka.

    • 0 3

  • "warunki atmosferyczne były wręcz wymarzone do biegania" (1)

    Autor tekstu chyba raczej nie biega

    • 13 0

    • zawsze tak pisza jak jest cieplo :-)

      • 0 0

  • (5)

    Za 15 lat zeby sie dostac z NFZ do chirurga bedzie graniczylo z cudem. Wyczuwam wysyp zwyrodnien stawów bo sebixy i ich karyny sobie biegaly. Wiekszosc biegaczy to bieda umyslowa

    • 10 40

    • Polecam najnowsze długotrwałe badania dot. wpływu biegania po asfalcie/betonie na stawy. (2)

      Jak ci się nie chce, to mogę streścić - to nie wpływa negatywnie na stawy.

      Negatywnie wpływają typowe trzy błędy amatorskiego biegania: za szybko, za dużo, za intensywnie. Do tego dochodzi brak rozgrzewek/rozciągania i odpowiedniego odpoczynku po ćwiczeniach. I stąd się biorą kontuzje, a nie z biegania po twardym.

      • 14 2

      • Głupoty wypisujesz (1)

        Tłuczesz stawy biegajac po betonie, asfalcie i będziesz u chirurga szybciej niż myślisz. Jak biegać, to tylko w butach ultra lekkich, z lunarlonem typu Nike Flyknit...i po lesie, po miękkim dość podłożu.

        • 2 6

        • A na jakiej podstawie wysnuwasz ten wniosek?

          Swoich obserwacji? Zasłyszanych haseł? Ogólnej mglistej teorii biegaczy amatorów? A może masz kolegę który trafił do chirurga?

          Trochę mało danych i niezbyt rzetelnie sprawdzonych, żeby wysnuwać jakiekolwiek teorie. W przeciwieństwie do wieloletnich badań na dużej liczbie biegaczy.

          Jak już wspomniałem, to problemem jest to jak i ile się biega, a nie po czym. Za dużo, za szybko, za intensywnie, bez rozgrzewki, bez rozciągania po. Bez odpowiedniej porządnej regeneracji. Prędzej czy później to wszystko wychodzi.

          A w korporacji to ja najwyżej jestem klientem.

          • 5 0

    • cfh

      Zal d..e sciska bo pewnie byc 1km nie dał rady

      • 9 2

    • Nie szkoda mi ich

      • 2 8

  • (1)

    ludzie na księżyc latają a ci tylko biegusiem na westerplatte

    • 4 24

    • powiem więcej:

      ludzie na Marsa się szykują i robią obliczenia kwantowe. a rządzi pis w polsce i kalifat u arabów.
      w Gdańsku inwestycja za inwestycją a w Żukowie? a w Żukowie przenosza obornik do sąsiada Zenka.
      Ludzie relaksują się po pracy przed kompem biegając razem na dyszkę w sobotę a inny z pincet plus kupił sobie internet i pisze bzdury w czarnej dziurze.

      • 2 0

  • (2)

    Było OK i profesjonalnie. Bez problemów zaparkowaliśmy i spoko do autobusów. Wszędzie obsługa życzliwa i uśmiechnięta. Biegło się sympatico choć zrobiło się trochę duszno. Ale czemu nie skorzystano w wielkich parkingów przy Stadionie PGE i autobusów przez tunel? Przecież byłoby o wiele bliżej i wygodniej. Wyjazd z parkingów przy stadionie żuzlowym to ciągle problem, choć było znacznie lepiej niż rok temu

    • 14 1

    • (1)

      parking stadionu był zajęty
      http://www.browar-amber.pl/amberfest/

      • 2 1

      • wbrew pozorom wcale nie dużo bliżej . wg google maps tylko kilometr różnicy..ale rzeczywiście może miejsca więcej...

        • 1 0

  • Biegłem

    i dobiegłem :) do zobaczenia za rok :)

    • 10 2

  • Co za bezsens żeby biegać w takim tłoku i jeszcze po asfalcie.

    • 2 10

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane