• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Drużyna florecistek ostatnią olimpijską szansą

Marta, jag.
1 sierpnia 2012 (artykuł sprzed 10 lat) 
Opinie (20)
W 2000 roku polskie florecistki zostały wicemistrzyniami olimpijskiego w turnieju drużynowym. Czy do tego wyniku nawiążą w Londynie Karolina Chlewińska i jej koleżanki z reprezentacji Polski? W 2000 roku polskie florecistki zostały wicemistrzyniami olimpijskiego w turnieju drużynowym. Czy do tego wyniku nawiążą w Londynie Karolina Chlewińska i jej koleżanki z reprezentacji Polski?

Siedmioro polskich szermierzy, w pięciu konkurencjach walczyło na igrzyskach olimpijskich w turniejach indywidualnych. Żadnemu z naszych reprezentantów w Londynie nie udało się wejść nawet do szerokiego finału. Jedyną zawodniczką, która nieskażoną tym pogromem jest Karolina Chlewińska. Liczymy, że florecistka Sietom AZS AWFiS w czwartek dostanie szansę w turnieju drużynowy i natchnie biało-czerwone nową wiarę w sukces. Droga do podium jest wyjątkowo krótka. O awans do półfinału podopieczne gdańskiego fechtmistrza Longina Szmita zmierzą się z Francuzkami. Początek meczu o godzinie 11.30.



Ile szans na medal w Londynie dajesz polskiej drużynie florecistek?

W Pekinie reprezentacja Polski była wyłącznie złożona z florecistek Sietom AZS AWFiS. Teraz w olimpijskiej reprezentacji jest tylko Karolina Chlewińska. Nie oznacza to, że gdański fechtmistrz, Longin Szmit, który objął kadrę po poprzednich igrzyskach, dokonał zmiany warty. Wręcz przeciwnie. W porównaniu z kwartetem sprzed czterech lat jest tylko jedna zmiana - Martyna Synoradzka zmieniła Magdalenę Mroczkiewicz. Natomiast gdański klub ma mniej olimpijek, gdyż Sylwia Gruchała walczy teraz na chwałę AZS AWF Warszawa, a Małgorzata Wojtkowiak wróciła do Poznania i w tamtejszym AZS AWF jest koleżanką klubową Synoradzkiej.

W turnieju indywidualnym Chlewińska mogła jedynie kibicować. Szkoleniowiec zgłosił ją do igrzyska z mianem "rezerwowa", a to oznacza, że może wyjść na planszę jedynie w turnieju drużynowym. Podobnie było cztery lata temu.

- Żartuję sobie nawet, że skoro i w Pekinie, i w Londynie ma być rezerwową, to dopiero po drugich igrzyskach będą mogła czuć się pełnoprawną olimpijką - mówi Chlewińska.

Jednak roli w reprezentacji popularnej "Karli" nie można nie doceniać. Trener Szmit starannie dobierał dwie zawodniczki, które igrzyska zawdzięczają jego nominacji (czytaj więcej). Wybrał je pod kątem tego jak spisywały się w meczach z Francuzkami i Włoszkami. Te nacje staną zapewne na polskiej drodze do medalu. Kluczowy będzie mecz z tą pierwszą drużyną. Wygrana da awans do półfinałów, a porażka skaże na walkę jedynie o piątą pozycję.

- Chcę wspólnie z koleżankami walczyć jak najlepiej w każdym meczu. Wiadomo - to są igrzyska olimpijskie i każdy sportowiec marzy, aby wrócić z tej imprezy z medalem. Konkurencja będzie bardzo mocna, ale jedziemy tam walczyć. Nie zakładamy sobie jakiegoś planu minimum - dodaje Chlewińska.

Tak Gdańsk dziękował za tytuł wicemistrzyń świata z 2010 roku. Na zdjęciu Karolina Chlewińska i Sylwia Gruchała. Tak Gdańsk dziękował za tytuł wicemistrzyń świata z 2010 roku. Na zdjęciu Karolina Chlewińska i Sylwia Gruchała.
Karolina była w drużynie, która przed niespełna dwoma laty wywalczyła srebro na mistrzostwach świata. Wówczas reprezentacja składała się wyłącznie z gdańskich florecistek (walczyły także Gruchała, Anna Rybicka, Katarzyna Kryczało - przeczytaj relację). Jednak trzy ostatnie mistrzowskie imprezy biało-czerwone kończyły poza podium. Na ubiegłorocznych mistrzostwach świata zajęły 4. miejsce, przegrywając jednym trafieniem brąz z Koreą Południową. Tę lokatę osiągnęły też na tegorocznych mistrzostwach Europy, a na ubiegłorocznym championacie kontynentu zajęły 6. pozycję. Nie udał się naszej kadrze również ostatni start przed igrzyskami w Pucharze Świata. W czerwcu, w St. Petersburgu było zaledwie 7. miejsce, a po drodze wysoka porażka z Francją 32:45.

Mistrzostwa świata 2010 Francja - turniej drużynowy
1. Włochy, 2. POLSKA, 3. Korea Południowa

Mistrzostwa świata 2011 Włochy - turniej drużynowy
1. Rosja, 2. Włochy, 3. Korea Południowa

W turnieju indywidualnym wszystkie trzy nasze florecistki zgodnie odpadły w 1/16 finału (zobacz wyniki). Nie powiodło się również szablistce Aleksandrze Sosze, szpadzistce Magdalenie Piekarskiej, szabliście Adamowi Skrodzkiemu i szpadziście Radosławowi Zawrotniakowi, który cztery lata temu w turnieju drużynowym był wicemistrzem olimpijskim.

W Londynie Polska może wystawić zespół jedynie w żeńskim florecie. To ostatnia szansa naszej szermierki na uratowanie honoru i zdobycie medalu. Droga do podium jest w tej konkurencji krótka, ale i długa zarazem, gdyż biało-czerwone mają piąty numer rozstawienia. Na pewno czekają je trzy mecze. Kluczowy będzie pierwszy.

2 sierpnia zmierzy się osiem drużyn, które przebiły się przez eliminacje oraz Wielka Brytania, która w tej broni skorzystała z prawa wystawienia drużyny. Od początku do końca obowiązywać będzie system pucharowy. Podstawą do rozstawienia, a następnie ustalenia turniejowej drabinki były miejsca w światowym rankingu.

Polki to obecnie numer pięć, a zatem w pierwszym olimpijskim spotkaniu zmierzą się z numerem cztery, czyli Francją. Pozostałe pary utworzą drużyny z lokat 1-8/9, 2-7 oraz 3-6. Wszystkie spotkania ćwierćfinałowe rozpoczną się o godzinie 11.30 polskiego czasu.

Rozstawienie do turnieju drużynowego florecistek:
1. Włochy
2. Rosja
3. Korea Południowa
4. Francja
5. POLSKA
6. USA
7. Chiny
8. W. Brytania
9. Egipt

Jeśli Polki wygrają z Francuzkami, to w półfinale zmierzą się ze zwyciężczyniami pojedynkami Włochy - W.Brytania bądź Egipt (te drużyny zmierzą się w 1/8 finału o 10.00). Drugi sukces z rzędu da awans do finału i co najmniej srebrny medal. Natomiast porażka oznaczałaby mecz o brąz z drugą drużyną pokonaną w półfinale.

Natomiast przegrana z Francją skaże Polki jedynie na walki o miejsca 5-8. Wówczas zmierzą się z pokonanym w pojedynku Włochy - W.Brytania bądź Egipt, a w zależności o wyniku tego spotkania turniej kończyć będą meczem o 5. lub 7. pozycję.

- Igrzyska w Pekinie miały być przełomowe, miały być zupełnie inną wartością, zupełnie inne od wszystkich poprzednich, kładziono na to specjalny nacisk. Szczerze mówiąc niewiele zastanawiałam się nad tym czego oczekuję po igrzyskach w Londynie od strony organizacyjnej. Do tej pory skupiałam się tylko i wyłącznie na kwestiach sportowych, związanych z moim startem i tak jest w dalszym ciągu - przyznaje Chlewińska.

Polki nie będą takimi faworytkami do medalu, jak to było cztery lata temu. Wówczas przystępowały do igrzysk z numerem dwa. Jednak drogę do podium zamknęła im sensacyjna przegrana w inauguracyjnym meczu z USA. Ostatecznie skończyło się zaledwie na siódmym miejscu.

Ostatnim etapem szlifowania olimpijskiej formy było zgrupowanie w Cetniewie. -Nie było mowy o jakiś ostrych treningach, czy poszukiwaniu formy. Forma musi być, gdyż pracowaliśmy nad nią od miesięcy. Ostatnie treningi są lekkie, aby organizm nie odzwyczaił się od wysiłku sportowego. Wiadomo, że jeśli mielibyśmy 2, 3 dni kompletnej przerwy, lenistwa, to później ciężko byłoby się pozbierać i dobrze wystartować - wyjaśniła zawodniczka Sietom AZS AWFiS.

KAROLINA CHLEWIŃSKA
Urodzona: 08.11.1983 w Gdańsku
Wzrost: 176 cm; waga: 64 kg
Dyscyplina: szermierka, konkurencja: floret, drużynowo z Sylwią Gruchałą, Martyną Synoradzką i Małgorzatą Wojtkowiak.
Wychowanka: Sietom AZS AWFiS Gdańsk
Obecny klub: Sietom AZS AWFiS Gdańsk
Trener klubowy: Longin Szmit
Trener kadry: Longin Szmit

Największe osiągnięcia:
Mistrzostwa świata

Srebrna medalistka - 2010 drużynowo

Mistrzostwa Europy
Brązowa medalistka - 2006 drużynowo

Mistrzostwa świata juniorek
Brązowa medalistka - 2003 indywidualnie

Mistrzostwa Europy juniorek
Brązowa medalistka - 2001 drużynowo

Start w igrzyskach olimpijskich:
2008 - 7. miejsce drużynowo

Start w tegorocznych igrzyskach:
2 sierpnia - turniej drużynowy

Poza szermierką
Jak sama przyznaje, jest pochłonięta na tyle uprawianiem szermierki, że brakuje jej czasu na inne zainteresowania. Lubi jazdę na rowerze, innych sportów nie uprawia. Jest absolwentką Akademii Morskiej w Gdyni. Po igrzyskach bronić będzie pracę magisterską na gdańskiej AWFiS.
Marta, jag.

Opinie (20) 1 zablokowana

  • ładna,inteligentna,ambitna... powodzenia na IO. (1)

    • 14 2

    • ładna?

      • 1 4

  • Pozdrawiamy

    Koledzy z AM

    • 5 0

  • Powodzenia na olimpiadzie. No i złota życzę

    • 6 0

  • :)

    DZIEWCZYNY TRZYMAM KCIUKI!

    • 5 0

  • z całym szacunkiem ale floret drużynowy to pseudo-dyscyplina

    to po prostu zestaw pojedynczych walk indywidualnych - nic nowego nie wnosi w sensie technicznym.
    Na IO nie powinno tego być - to jest rozwadnianie wartości olimpijskiego medalu.
    Co innego sztafety, gdzie chociaż jest element synchronizacji nie mówiąc już o piłce nożnej lub siatkówce - tam widać, ze walczy razem więcej zawodników z drużyny.

    • 1 17

  • do tego wyzej (3)

    mylisz sie
    mecz druzynowy jest bardzo ekscytujacy
    teoretycznie kazda walczy do 5 trafien ale jest na walke az 3 minuty zdarza sie zatem tak ze ta przegrywajaca druzyna, jej zawodniczka np z
    2:10 wyciągnie na 15:12 itd

    wszystko się może zmienić jedną walką i teoretycznie do końca wynik meczu jest sprawą otwartą

    • 17 1

    • pisałem o aspekcie technicznym, ty piszesz o punktacji, regulaminach i taktyce (2)

      patrząc na walkę w konkursie drużynowym nie znając jej kontekstu widzisz tylko zwykłą walkę indywidualną. Na IO każda konkurencja powinna podkreślać esencję sportową danej dyscypliny. Zamiast tego widzę kreowanie dyscyplin po to by było więcej szans medalowych - np. kategorie wagowe w kajakarstwie. Niedługo wprowadzą siatkówkę dla niskich ludzi - bo oni też mają prawo do medalu.
      IO obrosły w wielką masę konkurencji i medali - zasada "mniej może znaczyć więcej" widać nie ma tu zastosowania :o). Ale marketingowo takich olimpijski moloch ma sens - sporo odbiorców ogląda igrzyska ze względów narodowych - walczą "nasi". Wtedy trzeba stworzyć konkurencje by poszczególne kraje mogły zaistnieć - inaczej rynek reklamowy nie da na to kasy.

      • 1 4

      • widać że nie uprawiałeś nigdy żadnego sportu tylko jesteś teoretykiem (1)

        każda drużyna niewazne 4-s-bowa czy 11 to zestaw ludzkich charakterow
        trzeba ich umiejetnie dobrac stworzyc atmosfere itp
        jeden mistrz sam niczego nie wygra

        • 5 1

        • nie wiem z czego "widać", że nie uprawiałem żadnego sportu

          - masz kłopoty z logicznym myśleniem. Nie mówiąc już o tym, że twój błędny wniosek (akurat uprawiałem sporty drużynowe) jest kompletnie nie na temat.
          Czytaj ze zrozumieniem - pisałem wyżej, że nie chodzi o wielkość drużyny (np. sztafety w biegach lub pływaniu składają się z 4 i je akceptowałem) tylko, że konkurencja ma wnieść coś nowego, esencjonalnego - tak jak np. debel w tenisie.

          • 1 3

  • Trzymam kciuki!!!

    • 4 0

  • powtorki z Sydney nie bedzie! (1)

    bez kapitana druzyny daleko nie zajda...

    • 5 1

    • tak Szmit strzelił sobie w kolano rezygnując z Ryby

      • 5 1

  • 9 drużyn? Jakim cudem tego jeszcze nie skreślili z programu IO? (1)

    parodia

    • 0 5

    • przeczytaj

      że były kwalifikacje
      i tylko tyle zakwalifikowano
      czytanie i myslenie nie boli

      2 sierpnia zmierzy się osiem drużyn, które przebiły się przez eliminacje oraz Wielka Brytania, która w tej broni skorzystała z prawa wystawienia drużyny. Od początku do końca obowiązywać będzie system pucharowy. Podstawą do rozstawienia, a następnie ustalenia turniejowej drabinki były miejsca w światowym rankingu.

      • 1 0

  • No to się Gruchała nie popisała.. 0-5

    żenada...

    • 3 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

Najczęściej czytane