Wiadomości

Mistrzostwa po mistrzostwach w Sopocie

Sopocki Klub Żeglarski

Ponad 200 mastersów rywalizowało w Sopocie w mistrzostwach świata w klasie Finn.
Ponad 200 mastersów rywalizowało w Sopocie w mistrzostwach świata w klasie Finn. fot. Piotr Fajfer

Michael Maier ponownie został mistrzem świata w klasie Finn w kategorii mastersów od lat 40. Czeski żeglarz okazał się najlepszy w stawce 235 zawodników. Po zakończeniu tych regat organizatorzy z SKŻ Ergo Hestia nie mają chwili wytchnienia. Już w poniedziałek w Sopocie startują mistrzostwa Europy w windsurfingowej klasie Raceboard. Faworytem gospodarzy jest Maksymilian Wójcik

.

Klasa Finn jest rozgrywana w programie olimpijskim nieprzerwanie od 1952 roku. To właśnie w tej specjalności po złoto na igrzyskach w 1996 roku oraz brąz osiem lat później sięgnął Mateusz Kusznierewicz. W Sopocie nie mógł wystartować, gdyż jest za... młody na limit mastersów.

Żeglowanie wśród finnistów, którzy ukończyli 40. rok życia jest niezwykle popularne. Sopockie mistrzostwa zgromadziły więcej zawodników na starcie niż zapisuje się do championatów tej klasy w kategorii seniorów. Aby uzyskać te regaty, SKŻ Ergo Hestia musiała przelicytować w konkursie ofert Los Angeles (USA) i Tihany
(Węgry).

Najliczniejszą grupą mastersów, która stawiła się w Polsce byli Niemcy (59 zawodników), a zaraz po nich Holendrzy (40). Gospodarzy reprezentowało 18 żeglarzy. Tylu samo było Brytyjczyków, a jednego więcej reprezentanta mieli Rosjanie. Ponadto rywalizowali sportowcy nawet z tak odległych państw jak: Kanada, USA, Australia, Nowa Zelandia czy RPA.

Regaty na wodach Zatoki Gdańskiej były niezwykle wymagające ze względu na pogodę. Pierwszy dzień regat żeglarze spędzili na... brzegu, gdyż nie było wiatru. W ciągu dwóch kolejnych zeszli na wodę, ale wyścigi odbywały się przy słabych podmuchach. Natomiast dwa ostatnie dni zawodów upłynęły na zmaganiach z silnym wiatrem, gdyż osiągał on prędkość około 20 węzłów.

W czołówce cały czas były spore zmiany, a ostateczną kolejność ustaliły dopiero ostatnie starty. Na finiszu złoto stracił Andre Budzien, który otwierał klasyfikację przez cztery dni. Niemiec dał się wyprzedzić obrońcy tytułu, Michaelowi Maierowi z Czech.

- Po takich zwycięstwach radość jest tym większa. Tym bardziej się cieszę, że i warunki były bardzo ciężkie - podkreślał mistrz.

Srebro wywalczył Budzien, a brąz Aleksandr Kuliukin (Rosja). Najlepszy z Polaków, Marek Jarocki był 50, a reprezentujący miejscowy SKŻ Ergo Hestię - Włodzimierz Radwaniecki zajął 64 pozycję.

Maksymilian Wójcik jest faworytem regat o mistrzostwo Europy w klasie Raceboard.
Maksymilian Wójcik jest faworytem regat o mistrzostwo Europy w klasie Raceboard. fot. maxwojcik.pl
Na znacznie lepsze występy biało-czerwonych liczymy w najbliższym tygodniu. Od 16 do 21 czerwca SKŻ Ergo Hestia będzie gospodarze mistrzostw Europy w windsurfingowej klasie Raceboard. Regaty odbędą się w ramach ramach Pucharu Prezesa grupy Ergo Hestia.

WÓJCIK PRZEPŁYNĄŁ BAŁTYK

- Klasa Raceboard jest równie atrakcyjna jak każda inna żeglarska specjalność. Daje mi dużo radości, poczucie spełnienia i szereg wyzwań, których pokonywanie daje mi mnóstwo radości i pewności siebie w życiu codziennym. Przed rokiem w Czechach startowało ponad 100 uczestników i na podobna frekwencję liczę w Sopocie - mówi Maksymilian Wójcik, który jest aktualnym mistrzem świata w tej klasie.

- Jestem przygotowany fizycznie i psychicznie na rywalizację w Sopocie. To mój klub, w nim stawiałem swoje pierwsze kroki na desce. Znam ten akwen bardzo dobrze, czuję się tu pewnie i swobodnie. Wraz z rosnącym doświadczeniem, moja świadomość jak przygotowywać się do regat jest coraz większa. Pomocna jest tutaj znajomość akwenu jak i
specyfiki wiatru oraz fantastyczni sparingpartnerzy jak: Paweł Frydrychowicz, Piotr Olewiński czy Michał Pierosiuk
- dodaje faworyt gospodarzy.

Opinie (5) 4 zablokowane

  • Mastersów jest więcej niż seniorów - normalne (1)

    Mastersi przyjeżdzają za swoje a seniorskie gwiazdy jak państwo albo dobry wujek da kasę.

    • 0 1

    • Wiekszosc Mastersow po prostu na to stac a Seniorzy na wysokim poziomie nic poza zeglowaniem nie robia i z czegos utrzymac sie musa. Ci Mastersi to w zdecydowanej wiekszosci byli utytulowani Seniorzy.

      • 0 1

  • Dlaczego Maks nie startuje w RSX

    tylko mniej "ambitnym" Raceboardzie? Zdaje się że jest młodszy od Miarczyńskiego i Myszki, a umiejętności podobne?

    • 2 3

  • Byłem, widziałem ;-)

    • 1 1

  • MAX! Pozamiataj Papudraków!!!:D

    • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane