Wiadomości

stat

Hokeistki Stoczniowca w finale PLHK

Klub Sportowy Stoczniowiec

Drugi rok z rzędu gdańskie hokeistki zagrają w finale PLHK. Podopieczne Henryka Zabrockiego będą bronić mistrzostwa Polski.
Drugi rok z rzędu gdańskie hokeistki zagrają w finale PLHK. Podopieczne Henryka Zabrockiego będą bronić mistrzostwa Polski. fot. Ilona Iwko

Hokeistki Stoczniowca Gdańska pokonały Atomówki Tychy 4:2 (0:1, 1:0, 3:1) i drugi rok z rzędu awansowały do finału PLHK. Spotkanie na małym lodowisku w hali "Olivia" przyniosło sporo emocji, bowiem gospodynie zapewniły sobie triumf w ostatnich 5 minutach gry. Podopieczne trenera Henryka Zabrockiego będą bronić mistrzostwa Polski w rywalizacji do dwóch wygranych z Polonią Bytom. Pierwszy mecz w serii do dwóch zwycięstw 12 marca w Gdańsku.



Bramki:
0:1 Katarzyna Frąckowiak 10 min
1:1 Maja Banaś (asysta Aleksandra Berecka) 21 min
2:1 Katarzyna Kasprzycka (Marta Bigos) 53 min
2:2 Katarzyna Frąckowiak 55 min
3:2 Katarzyna Kasprzycka (Sylwia Wnuczko, Magdalena Obłońska) 57 min
4:2 Katarzyna Bodus (Katarzyna Kasprzycka) 60 min

STOCZNIOWIEC: Kosińska; Tokarska, Nowak - Bigos, Berecka, Banaś; Kasprzycka, Wnuczko - Obłońska, Bodus, Siejka, Hermann


Spotkanie odbyło się na małej hali ze względu na rozgrywane w tym samym czasie mistrzostwa Polski w short tracku na dużym lodowisku hali "Olivia". Mimo tego, w kameralnym obiekcie stawiło się około 300 kibiców, którzy gorąco dopingowali Stoczniowca.

Rywalizacja w półfinale PLHK trwa do dwóch zwycięstw, a gdańszczanki, które do dyspozycji mają obecnie tylko dwie piątki, pierwszy mecz w Tychach wygrały 4:3 (2:2, 0:0, 2:1). Atomówki, które w sezonie zasadniczym znalazły się za Stoczniowcem, nie przyjechały jednak tylko na wycieczkę nad morze. To one objęły prowadzenie w pierwszej tercji po bramce Katarzyny Frąckowiak, autorki 3 bramek w pierwszym półfinałowym spotkaniu.

- Było czuć wagę spotkania. Dziewczyny wyszły na lód mocno stremowane, świadome tego, że play-off nie wybacza błędów. W pierwszej tercji rywalki zagrały lepiej i mogły prowadzić nawet 2:0, dochodziło nawet do tego, że musieliśmy bronić się w trójkę - mówi trener gdańszczanek Henryk Zabrocki.
Szkoleniowiec w przerwie wstrząsnął zespołem i jak sam przyznał, na drugą tercję wyszła już inna drużyna. Stoczniowiec już po 14 sekundach od powrotu na lód doprowadził do wyrównania. Maja Banaś wykorzystała podanie bardziej doświadczonej Aleksandry Bereckiej.

Gdańszczanki przejęły inicjatywę, kleić zaczęła się gra kombinacyjna, ale brakowało skuteczności. Gospodynie udanymi interwencjami powstrzymywała Oliwa Rybacka, która dwa sezony temu grała jeszcze dla gdańskiej drużyny. Raz pomógł jej słupek, w który krążkiem trafiła Magdalena Obłońska.

Ostatnia tercja rozpoczęła się przy stanie 1:1. W tej partii na bramki trzeba było czekać blisko kwadrans, ale gdy już worek z nimi się rozwiązał to na dobre. Najpierw z podania Marty Bigos prowadzenie gdańszczankom dała ich kapitan Katarzyna Kasprzycka.

Radość nie trwała długo, bo do wyrównania chwilę później doprowadziła po rajdzie przez pół lodowiska Frąckowiak. W pojedynku sam na sam nie dała szans Agacie Kosińskiej, a trzeba przyznać, że gdańska bramkarka była świetnie dysponowana, gdyż w całym meczu obroniła 32 z 34 strzałów.

Wynik spotkania rozstrzygnął się w ostatnich 5 minutach. Najpierw z okolicy niebieskiej linii celnie uderzyła Kasprzycka. Zrobiło się nerwowo i w ciągu kilku chwil oba zespoły wykorzystały przerwy na żądanie.

Tyszanki wycofały bramkarkę i szukały jeszcze wyrównania, ale w ostatnich sekundach nie były w stanie powstrzymać kontry gospodyń. Po akcji Kasprzyckiej i Katarzyny Bodus ta druga na 36 sekund przed końcem gry miała przed sobą już tylko pustą bramkę i podwyższyła prowadzenie na 4:2 przypieczętowując awans do finału.

- To był ciężki mecz, w który źle weszliśmy. Na szczęście dziewczyny zostawiły na lodzie całe serducha i skończyło się szczęśliwie, mamy kolejny finał. Postaramy się w nim obronić tytuł. Mam do dyspozycji tylko dziesięć zawodniczek z pola, ale na finał dołączy do nich jeszcze Joanna Rykaczewska - mówi trener Zabrocki.
O złoto gdańszczanki zagrają z Polonią Bytom, która w drugim półfinale odprawiła Naprzód Janów. Pierwszy mecz odbędzie się w Gdańsku 12 marca o godz. 17. 19 marca dojdzie do rewanżu w Bytomiu, a w razie potrzeby dzień później odbędzie się tam trzecie spotkanie.

Zobacz jak hokeistki Stoczniowca świętowały mistrzostwo Polski w ubiegłym sezonie.

Opinie (16)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane