• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Halowe mistrzostwa świata w lekkoatletyce. Polska ma 2 medale, ale i pecha

jag.
20 marca 2022 (artykuł sprzed 2 lat) 
Najnowszy artykuł o klubie Sopocki Klub Lekkoatletyczny HMŚ Glasgow 2024 w lekkoatletyce. Ewa Swoboda i Pia Skrzyszowska z medalami
Angelika Cichocka zajęła 10. miejsce w biegu na 800 metrów w halowych mistrzostwach świata w Belgradzie. Do finału zabrakło jej 0.02 sekundy. Angelika Cichocka zajęła 10. miejsce w biegu na 800 metrów w halowych mistrzostwach świata w Belgradzie. Do finału zabrakło jej 0.02 sekundy.

Srebro i brąz to dorobek reprezentacji Polski w halowych mistrzostw świata, które od 18 do 20 marca rozgrywane były w Belgradzie. Zdobycze mogłoby być większe gdyby nie pech w kilku przypadkach i na przykład trzy 4. miejsca. Przedstawiciele SKLA Sopot: Angelika Cichocka i Jakub Szymański o ułamki sekundy przegrali awans do finałów, a Anna Kiełbasińska nie mogła wystartować z powodu COVID-19.





Wicemistrzynią świata w pięcioboju została Adrianna Sułek (AZS UMCS Lublin). Wynikiem 4851 punktów pobiła rekord Polski Urszuli Włodarczyk, który liczył sobie już 24 lata. Lepsza od Polki okazała się tylko Noor Vidts. Jej rezultat - 4929 punktów to nowy rekord Belgii.

Na drugi medal przyszło biało-czerwonych czekać do ostatniej konkurencji mistrzostw w Belgradzie. Żeńska sztafeta 4x400 metrów od pierwszej zmiany biegła na 3. miejscu i mimo e na ostatniej prostej cztery drużyny przetasowały się, to Polski obroniły brąz. Natalia Kaczmarek, Iga Baumgart-Witan, Kinga GackaJustyna Święty-Ersetic uzyskały czas 3:28.59, przegrywając srebro na rzecz Holandii o 0.02 sekundy. Mistrzyniami zostały Jamajki (3:28.40).

Przeczytaj o trójmiejskich medalach w halowych mistrzostwach Polski w kategorii seniorów



Medali dla Polski mogło być więcej, ale dwie polskie faworytki do podium, skończyły tuż obok niego. Ewa Swoboda zajęła 4. miejsce w biegu na 60 metrów. Nasza reprezentantka, podobnie jak Marybeth Sant-PriceBriana Williams (obie USA) i Shericka Jackson (Jamajka) uzyskały identyczny czas - 7.04. O kolejnościach na miejscach 3-6 decydowały tysięczne sekundy. Swoboda przegrała medal na rzecz tej pierwszej Amerykanki o 0.002 sekundy, a kolejne rywalki - Jamajkę i Amerykankę - wyprzedziła odpowiednio o 0.004 i 0.006 sekundy!

Najcenniejsze medale zdobyły: Mujinga Kambundji ze Szwajcarii (6.96) i Mikiah Brisco z USA (6.99)

W biegu na 400 metrów czwarta była Justyna Święty-Ersetic. W finale uzyskała 51.40, a zatem był to słabszy wynik niż jej rekord Polski (51.04), który odebrała na tegorocznych mistrzostwach kraju Annie Kiełbasińskiej.

Na podium stanęły: Shaunae Miller-Uibo (50.21), Femke Bol (50.57) i Stephenie Ann McPherson (50.79).

4. miejsce zajęła także męska sztafeta 4x400 metrów, która do czwartej zmiany cały czas zamykała stawkę. Tymoteusz Zimny, Mateusz Rzeźniczak, Maksymilian KlepackiKajetan Duszyński w finale uzyskali 3:07.81. Lepsi byli: Belgowie (3:06.52), Hiszpanie (3:06.82) i Holendrzy (3:06.90).

Przeczytaj o medalach zdobywanych przed trójmiejską lekkoatletykę w halowych mistrzostwach Polski do lat 18 i 20



Jakub Szymański w debiucie w halowych mistrzostwach świata pobił rekord życiowy, a do awansu do finału biegu na 60 metrów przez płotki zabrakło mu 0,03 sekundy. Jakub Szymański w debiucie w halowych mistrzostwach świata pobił rekord życiowy, a do awansu do finału biegu na 60 metrów przez płotki zabrakło mu 0,03 sekundy.
Kiełbasińska do Belgradu w ogólnie nie przyjechała. Jak poinformował PZLA to "z powodu choroby COVID-19". A zatem pod dachem, który Ani otworzyła m.in. rekordem na 51.10 kończyła pechowo, gdyż wcześniej leczyła naderwany mięsień.

Ostatecznie reprezentacja SKLA Sopot w Belgradzie liczyła dwie osoby. Jakub Szymański w biegu na 60 metrów przez płotki poprawił rekord życiowy na 7.59. Był to 13. czas półfinałów, a do finału weszła najlepsza "8". Wcześniej 19-latek udanie biegał w eliminacjach, uzyskując wynik 7.70.

- Jest to rewelacja, a mogła być jeszcze większa. Zahaczyłem o ostatni płotek i tam mogłem stracić te 0,03 sekundy, których zabrakło mi do finału. Generalnie jednak jestem bardzo zadowolony ze startu. Trema mnie nie zjadła. W półfinale było lepiej niż w eliminacjach, czyli tak jak powinno być. Biegać z najlepszymi na mistrzostwach świata to jest po prostu największa przyjemność. Z niektórymi z nich wygrywałem wcześniej na mityngach, co było kosmosem - ocenił Szymański przed kamerami TVP Sport.
Dla płotkarza był to debiut w tej rangi imprezie. Dotychczas jego największym sukcesem jest ubiegłoroczny brąz na mistrzostwach świata juniorów w biegu płotkarskim na 110 metrów.

Natomiast Angelika Cichocka była już halową wicemistrzynią świata na 800 metrów w 2014 roku, gdy zawody odbywały się w Sopocie. W Belgradzie liczyła co najmniej na finał, ale ostatecznie skończyła na 10. miejscu z czasem 2:02.01.

Zawodniczka SKLA awans do najlepszej "8" przegrała na ostatnich metrach z Kanadyjką Lindsey Butterworth zaledwie o 0.02 sekundy.

- Zdecydowanie nie było to za szybkie bieganie dla mnie. Mam jednak zawsze problem z mocnym wyjściem. Tym bardziej, że z trzeciego toru jest ciężko. Zostałam z tyłu. Na 300 metrów do mety konkretnie ruszyłam. Musiałam zaryzykować. Ale teraz żałuję, bo zawsze jest łatwiej gonić, a Kanadyjka włożyła mi głowę "na kratach". Jestem rozczarowana. Nie przyjechałem, by tylko pobiec tylko w eliminacjach. Z drugiej strony start stał pod znakiem zapytania. Od paru tygodniu jestem na lekach przeciwbólowych i przeciwzapalnych. "Ciągnie" mnie mięsień dwugłowy, bolą plecy - relacjonowała Cichocka przed telewizyjną kamerą.
jag.

Opinie (4) 1 zablokowana

  • fajnie się to oglądało

    mogliby jakiś mocny mityng albo mistrzostwa zrobić w Ergo Arenie

    • 6 1

  • Pecha?:) (2)

    Pecha można mieć jak się poślizgnie na skórce od banana:)
    Moje subiektywne odczucie to że kulomioci dali ciała po całości. Reszta jako tako....
    Niestety skończyły się czasy że brylowaliśmy w poszczególnych dyscyplinach bo świat odjechał PL na maxa.... A na europejskim podwórku może jeszcze z 2 sezony będziemy w czubie ale i tak za późno aby nastąpiła zmiana pokoleniowa! Czekają nas lata posuchy . Odejdą dziewczyny z biegów skoczkowie o tyczce kulomioci i nagle z kilkunastu medali może 1-2 to będzie max.
    A sama impreza? Cóż.... walka fajna ale nic więcej.... mijsce samo budzi odraze z zamiłowania do rosji

    • 3 5

    • (1)

      Oj co do przyszłości to się nie zgodzę. Mamy dużo młodych zawodników którzy mają jeszcze długą karierę przed sobą. Za te 2 sezony Jakub Szymański będzie miał 22 lata - idealny wiek do uzyskiwania świetnych rezultatów. Natalia Kaczmarek dopiero zaczyna wielką karierę - 24 lata a wyniki na poziomie Święty i Kiełbasińskiej. Piotr Lisek jeszcze spokojnie z dwa sezony może być na topie, po tym czasie młody Gawęda może wstąpić w jego miejsce. Co do biegów średnich - Kszczot kończy karierę, ale Patryk Dobek jeszcze będzie miał dużo okazji do godnego zastąpienia naszego mistrza. Tak możnaby wymieniać jeszcze długo. Nie ma co od razu skreślać Polskiej kadry po sezonie halowym - który zazwyczaj i tak jest tylko przystankiem do docelowego sezonu letniego (dodatkowo sezonu halowego odbywającego się zaledwie kilka miesięcy po Igrzyskach).

      • 4 0

      • No i jeszcze choćby Pia Skrzyszowska (płotki), Kornelia Lesiewicz (400 m), Ania Matuszewicz (skok w dal), Dawid Piłat (rzut młotem). Ciekawe tylko, czy i kiedy odrodzi się żeńska tyczka (Rogowska czy Pyrek nawet dziś mogłyby z powodzeniem walczyć o tytuł MP).

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

Najczęściej czytane