• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Sprzedał kolekcję, by wesprzeć ukochany klub. Nabywca mu wszystko zwrócił

Tworzoną od 18 lat kolekcję 300 wyjątkowych krążków hokejowych Krzysztof Mieliński wystawił raz na aukcję, by wesprzeć ukochany klub. Krążki szybko do niego wróciły, bo nabywca wręczył mu je w prezencie. Po publikacji artykułu, kolekcja Krzysztofa powiększy się o wymarzone krążki.




Aktualizacja: 15.02 godz. 11:49 Artykuł o gdańskim kolekcjonerze krążków hokejowych rozniósł się po całym kraju. Dotarł także do Grzegorza Pasiuta i klubu GKS Katowice. Zarówno klub z południa Polski, jak i jego najlepszy zawodnik obiecali wysłać Krzyśkowi jego wymarzone krążki.

- Obiecuję, że w najbliższym czasie krążek ode mnie powiększy kolekcję. Bardzo będzie mi miło być w takim gronie. Pozdrawiam - napisał Grzegorz Pasiut w wiadomości do kolekcjonera.
- Odzew przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Nawiązuję nowe i wspaniałe kontakty, czekam już na kilka paczek z krążkami od osób, które odezwały się do mnie po publikacji artykułu. Fajnie być częścią tego hokejowego świata - mówi Krzysztof Mieliński.

Czy obecnie coś kolekcjonujesz?

Zobacz wyniki (1027)
Krzysztof Mieliński ma 60 lat, na co dzień pracuje jako przedstawiciel handlowy w firmie motoryzacyjnej w Trójmieście. Chociaż krążki kolekcjonuje od 2004 r., samym hokejem interesuje się znacznie dłużej, bo ponad 40 lat.

- Pod koniec lat 70. poszedłem na mecz hokejowy mistrzostw świata grupy C w hali Olivia. Od tamtej pory stałem się fanem tej dyscypliny sportu. Hokejowy świat mnie pochłonął - przyznaje Krzysztof. - Przeszedłem drogę od zwykłego kibica, potem siedziałem blisko młyna, a następnie każdy mecz spędzałem, dopingując naszą drużynę właśnie w młynie.
Krzysztof posiada całą kolekcję krążków z NHL.
Krzysztof posiada całą kolekcję krążków z NHL. Fot. Trojmiasto.pl

Od kibica do kierownika klubu hokejowego



Na młynie się nie skończyło. W 2014 r. dostał propozycję pracy nie do odrzucenia.

- Właśnie powstał klub, który pierwotnie nazywał się MH Automatyka Stoczniowiec 2014 Gdańsk. Tu pragnę zaznaczyć, że klub nie miał nic wspólnego ze starym Stoczniowcem ani z jego włodarzami. Od działaczy "Automatyki" dostałem propozycję zostania kierownikiem drużyny, która później awansowała do hokejowej ekstraklasy. To był mój najlepszy - sportowo - czas w życiu - wspomina Krzysztof.
Niestety, przygoda trwała tylko sześć lat, bo w 2020 r. działacze Lotosu PKH Gdańsk (wcześniej MH Automatyka Stoczniowiec 2014 Gdańsk) musieli zamknąć klub. Powodem był konflikt z prezesem klubu GKS Stoczniowiec i jednocześnie zarządcą hali Olivia.

- Moje serce i wielu kibiców gdańskiego hokeja pękło. Nie będę tłumaczył, dlaczego do tego doszło, bo każdy, kto interesuje się gdańskim hokejem, wie, jak było. Od tego momentu jestem kibicem hokeja na całym świecie - dodaje Krzysztof.
Krzysiek kolekcjonuje krążki z całego świata. Każdy z nich ma swoją historię.
Krzysiek kolekcjonuje krążki z całego świata. Każdy z nich ma swoją historię. Fot. Trojmiasto.pl

Pierwszy krążek w kolekcji: rok 2004



Pierwszy krążek, który Krzysztof dostał od pracownika hali Olivia, pochodził z Mistrzostw Świata rozgrywanych w 2004 r. w Gdańsku.

- Podczas meczu zauważyłem w boksie sędziowskim krążki z różnymi grafikami i to mnie bardzo zaciekawiło. Ponieważ w Olivii byłem nie pierwszy raz, udało mi się załatwić taki krążek, zabrałem go ze sobą do domu. Myślę, że to jeszcze nie był początek mojej pasji, ale kolekcji już tak - mówi Krzysiek.
Dziś zbiór Krzysztofa liczy ponad 300 krążków, z czego ponad 250 ma przypisaną konkretną historię.

- Wiele krążków dostałem od byłych i obecnych zawodników, których mam autografy. Inne krążki były wypuszczane na różne okazje, jak np. 80. rocznica wybuchu II wojny światowej czy mecz derbowy Gdańska z Toruniem - wyjaśnia Krzysztof.
W kolekcji Krzysztofa są krążki, które mają dla niego szczególną wartość. Dwa z nich dotyczą ukochanego klubu hokejowego, a kolejne dwa przyjaciółki i największej fanki gdańskiego hokeja, świętej pamięci Alicji Horodeńskiej.

- Najbliższe mojemu sercu są cztery krążki. Pierwszy pochodzi z 2014 r., to krążek klubowy MH Automatyki Stoczniowiec 2014 Gdańsk. Jest najważniejszy, bo to pierwszy krążek, który zapoczątkował erę nowego i "zdrowego" hokeja w Gdańsku. Drugi krążek również dotyczy mojej drużyny - pochodzi z 2020 r. i jest ostatnim z logo teamu Lotos PKH Gdańsk - mówi Krzysztof. - Krążki wydaje się z okazji meczów, na cześć dobrego zawodnika czy wyjątkowego dnia. Klub wydał też dwa krążki na cześć największej fanki gdańskiego hokeja, czyli Alicji Horodeńskiej. Tych dwóch nigdy się nie pozbędę, bo Alicję bardzo ceniłem i lubiłem.

Najtrudniej zdobyte krążki to te od jednych z najlepszych hokeistów w Polsce



Do krążków, których zdobycie wymagało wiele zachodu, Krzysztof zalicza te od Macieja UrbanowiczaArona Chmielewskiego, wychowanków gdańskiego Stoczniowca, dziś liderów innych drużyn.

- Nie było łatwo, bo Aron gra na co dzień w czeskiej ekstraklasie, a Maciej w JKH GKS Jastrzębie. Trochę to trwało, ale udało się i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy - dodaje Krzysiek.
Najbliższe sercu Krzysztofa są krążki MH Automatyki Gdańsk, Lotosu PKH Gdańsk, z dedykacją od Arona Chmielewskiego i Maćka Urbanowicza oraz te z MŚ w 2004 r.
Najbliższe sercu Krzysztofa są krążki MH Automatyki Gdańsk, Lotosu PKH Gdańsk, z dedykacją od Arona Chmielewskiego i Maćka Urbanowicza oraz te z MŚ w 2004 r. Fot. Trojmiasto.pl

"Nie jestem zbieraczem. Krążki hokejowe mają dla mnie wyjątkową wartość"



Krzysztof nie chce, by mówiono o nim jak o zbieraczu. Jak sam wskazuje, krążki zdobywa na różne sposoby, a tylko kilka ze swojej kolekcji - kupił.

- Gdy ma się dużo pieniędzy, można kupić wszystko - w tym krążki hokejowe - i zapełnić nimi wiele gablot. Uważam się za kolekcjonera, bo zdobywam kontakty, wymieniam krążki, szukam wydarzeń, które graficznie pojawiałyby się na wyjątkowych krążkach. Sporą część krążków dostaję od znajomych, byłych i obecnych zawodników czy działaczy klubów - wylicza Krzysztof. - Moja kolekcja cały czas się powiększa, bo utrzymuję kontakt z wieloma ludźmi ze świata hokejowego, którzy o mnie pamiętają i raz na jakiś czas przekazują mi krążek.

Kolekcja wystawiona na aukcję i jej zwrot w święta Bożego Narodzenia



Choć kolekcja Krzysztofa jest dla niego bezcenna, to kilka lat temu postanowił wystawić ją na aukcję, by wspomóc finansowo swój klub.

Czytaj więcej o zbiórce na hokeistę: Nowy hokeista MH Automatyki

- W 2016 r. walczyliśmy o utrzymanie w ekstralidze. Klub potrzebował pieniędzy. Zbieraliśmy je na zakontraktowanie niemieckiego obrońcy, który pomógłby nam utrzymać się w ekstralidze. Wystawiłem całą moją kolekcję krążków na sprzedaż i znalazł się ktoś, kto zapłacił za nią niemałą sumę pieniędzy. Po jakimś czasie ten człowiek przyszedł do mnie w Wigilię i oddał mi całą moją kolekcję w prezencie na święta. Jestem mu za to ogromnie wdzięczny.
Kolekcja Krzyśka liczy ponad 300 sztuk.
Kolekcja Krzyśka liczy ponad 300 sztuk. Fot. Trojmiasto.pl

Marzenia: krążek od Grzegorza Pasiuta i wyjazd na mecz szwajcarskiej ekstraklasy



Mimo że kolekcja Krzyśka liczy już ponad 300 egzemplarzy, to wciąż brakuje w niej kilku wymarzonych krążków.

- Aktualnie chciałbym zdobyć jeszcze dwa krążki: pierwszy od najlepszego, moim zdaniem, zawodnika polskiej ligi Grzegorza Pasiuta, który obecnie występuje w GKS Katowice. Drugi: największą frekwencję kibiców na meczach notują drużyny ze Szwajcarii, dlatego moim marzeniem jest wybrać się na mecz właśnie tam, stanąć w tym ogromnym młynie, kibicować do upadłego i na koniec zdobyć wymarzony krążek - mówi Krzysztof.
Kolekcję Krzysztofa można oglądać na Instagramie.

- Codziennie dodaję zdjęcie jednego krążka z krótkim opisem. Jeśli ktoś jest zainteresowany wymianą lub chciałby zobaczyć kolekcję, to serdecznie zapraszam - kończy Krzysztof.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (96)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Relacje LIVE