Wiadomości

stat

Lechia Gdańsk. Piotr Stokowiec: Agresja i rozwaga w derbach Trójmiasta

Lechia Gdańsk

Piotr Stokowiec jako trener Lechii nie przegrał żadnego z czterech meczów z Arką. Czy w niedzielę pod trzyma tę passę?
Piotr Stokowiec jako trener Lechii nie przegrał żadnego z czterech meczów z Arką. Czy w niedzielę pod trzyma tę passę? fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

- Taktyka i tabela schodzą na dalszy plan. Poprzedni sezon dał nam bagaż doświadczeń, potrafimy rozgrywać ważne spotkania. Absolutnie musi być agresja, zaangażowanie, ale też duża rozwaga w tym, co się robi - mówi Piotr Stokowiec przed derbami Trójmiasta w piłkarskiej ekstraklasie. Szkoleniowiec prowadził w nich biało-zielonych cztery razy i zdobył 10 na 12 możliwych punktów. W niedzielę liczy na powiększenie tego dorobku.



Tabela i taktyka na dalszym planie



Piotr Stokowiec prowadził Lechię w derbach przeciwko Arce już czterokrotnie, a jego bilans to trzy wygrane i jeden remis. Szkoleniowiec podkreśla wyjątkowość tych spotkań. Jego zdaniem podczas derbów nie ma znaczenia kto w jakiej był ostatni formie i które miejsce zajmuje aktualnie w ligowej hierarchii. Nie należy się także spodziewać taktycznych szachów.

Trener Arki Gdynia szczęśliwy, że zadebiutuje w derbach Trójmiasta



- Na każdy mecz trzeba mieć plan organizacyjny i wyobrażenie jak spotkanie będzie wyglądało. Ważne jest przygotowanie mentalne. W takich pojedynkach taktyka i tabela schodzą na dalszy plan. W derbach zawsze gospodarze są faworytem, mają handicap. Trzeba umieć odnaleźć się w takiej atmosferze przy żywiołowym dopingu ich kibiców. Poprzedni sezon dał nam bagaż doświadczeń, potrafimy rozgrywać ważne spotkania i pokazaliśmy to. Cieszę się, że gramy mecz dopiero w niedzielę, bo zawsze mamy więcej czasu na przygotowanie. Mamy takie "szczęście", że rywale znów dokonują zmiany trenera przed meczem z nami. Niczego nie zaniedbaliśmy, przenalizowaliśmy dokładnie jak grały wcześniej zespoły prowadzone przez Aleksandara Rogicia - mówi szkoleniowiec biało-zielonych.

Flavio Paixao znów ukąsi Arkę?



W obecnym sezonie rola Flavio Paixao jest mniejsza niż w poprzednich. Portugalczyk w obecnym sezonie strzelił dwa gole w eliminacjach Ligi Europy i jednego w Pucharze Polski. W ekstraklasie jego dorobek jest jednak zerowy, a podstawowym napastnikiem został Artur Sobiech. Mimo tego, kibice w Gdańsku liczą na Flavio. Jego występy w derbowych meczach otoczone są już niemal kultem. Nic dziwnego, skoro w siedmiu zdobył sześć bramek. Raz popisał się hat-trickiem, a dwukrotnie trafiał w końcowych minutach, przesądzając o zwycięstwach biało-zielonych.

Flavio Paixao o derbach Arka Gdynia - Lechia Gdańsk



- Flavio to nasz pierwszy kapitan. Wszyscy w Lechii bardzo go szanują, już jest ikoną tego klubu. Zależy nam na tym, aby został najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii ekstraklasy. Brakuje mu niewiele. Flavio doskonale rozumie, co się dzieje wokół i jest dla mnie bardzo ważnym zawodnikiem. Jego rola wciąż jest ogromna. W ostatnim meczu z Zagłębiem po jego wejściu z ławki, od razu zdobyliśmy bramkę. Jego pozycja wciąż jest mocna. Jest gotowy do gry, a ja mam różne możliwości, aby z tego skorzystać. Nie będę zdradzał na co się zdecydujemy - wyjaśnia Stokowiec.


Kolejny uraz Malocy, Nalepa gotowy na 110 procent



Po złamaniu nosa w meczu z Legią Warszawa, Michał Nalepa poleciał do Hanoweru wykonać specjalną maskę ochronną. Stoper zgłaszał gotowość do gry, ale całe spotkanie z Zagłębiem Lubin przesiedział na ławce rezerwowych. W wyjściowym składzie zagrał jego zmiennik, rekonwalescent Mario Maloca. Teraz to Maloca jest wyłączony z gry, a Michał wróci wspomóc Błażej Augustyna na środku obrony.

Jacek Grembocki: Mario Maloca potrzebuje czasu



- Mario nabawił się kolejnego urazu, to nie jest ponownie problem ze stopą. Zdarza się, że piłkarz jest bardziej narażony na urazy, gdy wchodzi w inny trening po zmianie ligi, organizm Mario jeszcze się w pewnym sensie adaptuje. Myślę, że jego powrót to kwestia tygodnia, dwóch. Natomiast Michał Nalepa jest gotowy na 110 procent. Z tego co wiem, zagra w masce. Nie ma żadnych zastrzeżeń, dobrze się w niej czuje. Nie zdejmuje jej nawet do ćwiczeń motorycznych, aby być jak najlepiej przyzwyczajonym. Na pewno odczuwa jakiś dyskomfort, ale to jest wojownik. Nie pomyślałem nawet o tym, że maska to może być dla niego przeszkoda w meczu z Zagłębiem, chciałem po prostu aby był maksymalnie gotowy na Arkę. Nie chciałem ryzykować, bo jednak przy złamaniu nosa doszło do lekkiego zaburzenia świadomości, uszkodzenia były duże, przyjął w końcu potężny cios - wyjaśnia trener Stokowiec.

Agresja musi być, ale w granicach rozsądku



Przed niedzielnym meczem aż trzech piłkarzy Lechii zagrożonych jest pauzą w kolejnym spotkaniu. Po trzy żółte kartki mają: Artur Sobiech, Flavio PaixaoRafał Wolski. Trener Stokowiec liczy na rozsądek swoich piłkarzy, ale nie zamierza zakładać im przysłowiowych smyczy.

- Myślę, że raczej trzeba tonować nastroje, aby nie przemotywować drużyny. Będzie na pewno bardzo energetycznie. Uważam, że nie muszę nikogo motywować, zajmować jakiegoś stanowiska. W każdym meczu chcemy grać agresywnie. Myślę, że na tym polega klasa zawodnika, żeby nie dostać czerwonej kartki. Absolutnie musi być agresja, zaangażowanie, ale też duża rozwaga w tym, co się robi. Przed spotkaniem derbowym nie będziemy specjalnie o tym rozmawiać, bo to są rzeczy, które muszą funkcjonować na co dzień. Nie zamierzam w sposób dodatkowy w kontekście kartek czy motywowania specjalnie podchodzić. Derby to są takie mecze, przed którymi nie trzeba nikogo motywować. Na pewno się to odczuje na kilkanaście minut przed początkiem spotkania, gdy wyjdzie się na stadion - twierdzi szkoleniowiec.

Każdy odpowiada za siebie



Gdy w Lechii grał Milos Krasić, potrafił tonować emocje zawodników obu drużyn na boisku. Doświadczony Serb wprowadzał spokój i jeśli trzeba było, wchodził nawet w rolę rozjemcy. W pomeczowych wypowiedziach jego klasę doceniali nawet bezpośredni rywale. Trener Stokowiec wymaga jednak, aby każdy z jego piłkarzy pilnował się sam.

- Pracujemy nad tym, aby nikt za nikogo nie musiał robić. Każdy ma swój system nerwowy, swoją reakcję. Nikt za nikogo nie podejmie decyzji. Na pewno jako drużyna musimy się pilnować, bo różne są temperamenty. Pracujemy nad tym, aby każdy potrafił panować nad swoimi emocjami, kontrolować się i umieć zareagować. Nie obawiam się tego, że będziemy zbyt nerwowi. Myślę, że w tym zakresie nie popełnimy jakiś błędy. Lubię, jak drużyna jest energetyczna, jak jest agresywna i żywiołowa. Mnie to nie przeszkadza, a także nie widzę w tym problemu. Mamy tak grać. Wolę jak zespół jest bardziej agresywny, aniżeli w drugą stronę. Jestem w stanie bardziej zaakceptować nadmiernie agresywną grę niż taki niedobór agresywności. W takim spotkaniu każdy musi brać odpowiedzialność za siebie i tutaj nie dążę do tego, aby jedna czy dwie osoby były odpowiedzialne za kogoś. Zadania są rozłożone i podzielone, ale też skierowane na wszystkich. Każdy zawodnik na boisku odpowiada za defensywę i ofensywę, w zależności od tego, jaka jest faza gry - mówi trener Lechii.

Szkoda kibiców, ktoś poszedł na łatwiznę



Niedzielne derby miały być pierwszymi od 30 października 2016 roku, w których mecz z trybun obejrzą kibice obu drużyn. W środę Wojewoda Pomorski wydał jednak decyzję zakazującą przyjęcia kibiców Lechii w sektorze gości, choć bliski 800 przeznaczonych dla nich biletów zostało już wyprzedanych. Decyzję wytłumaczył ryzykiem związanym z niedostateczną możliwością zabezpieczenia przede wszystkim dotarcia fanów biało-zielonych na stadion.

Arka Gdynia - Lechia Gdańsk bez kibiców gości



- Szkoda kibiców, bo gramy dla nich. Dla mnie to jest pójście na łatwiznę. To nie jest wyjście z sytuacji. Chcielibyśmy zagrać ten mecz z udziałem kibiców jednej i drugiej drużyny, przecież piłka bez kibiców nie ma sensu. Zdaję sobie sprawę z zagrożeń, ale wśród kibiców jest wiele osób, które chcą się ekscytować meczem w normalnych warunkach. Derby zawsze zostawiają ślad w pamięci na całe życie i zaszczepiają żyłkę do piłki. To są prawdziwe emocje. Szkoda, że tak się stało. Po zdobyciu Superpucharu Polski rozmawiałem z Wojewodą i moim życzenie było, aby pochylić się nad tematem organizacji takich widowisk. Ludzie ich potrzebują. Nie mam na to wpływu, wyrażam tylko swoje zdanie. Czuję duży niedosyt - uważa Stokowiec.

Typowanie wyników

mecz ligowy
20.10.2019 godz.15:00
wartość: 5 punktów

Jak typowano

1

22%

155 typowań

x

12%

80 typowań

2

66%

459 typowań

Opinie (95) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najbliższe spotkanie Lechii

początek meczu: 23.11.2019 godz. 20:00

mecz ligowy

Jak typują inni

1

95%

138 typowań

x

3%

4 typowania

2

2%

3 typowania

TYPUJ!

Najwyżej ocenieni zawodnicy Lechii

Najlepiej typujący wyniki Lechii

imię i nazwisko typowań pkt. skuteczność
1. Marek Kowalewski 20 33 60%
2. Maciej Żurawski 19 32 57.9%
3. Piotr Gollnik 20 32 55%
4. Stefan Sandach 20 32 55%
5. Adam Durkalec 20 30 55%

Aktualna tabela

Piłka nożna - Ekstraklasa
Drużyny M Z R P Bramki Pkt.
1 Legia Warszawa 15 9 2 4 28:14 29
2 Piast Gliwice 15 8 4 3 19:11 28
3 Pogoń Szczecin 15 8 4 3 17:12 28
4 Cracovia 15 8 3 4 22:14 27
5 Śląsk Wrocław 15 7 6 2 21:14 27
6 Wisła Płock 15 8 2 5 20:22 26
7 Jagiellonia Białystok 15 6 5 4 25:20 23
8 LECHIA GDAŃSK 15 5 6 4 17:15 21
9 Lech Poznań 15 5 5 5 24:18 20
10 Zagłębie Lubin 15 5 4 6 25:23 19
11 Raków Częstochowa 15 6 1 8 17:21 19
12 Górnik Zabrze 15 3 7 5 14:19 16
13 ARKA GDYNIA 15 3 4 8 12:23 13
14 Korona Kielce 15 3 3 9 7:19 12
15 ŁKS Łódź 15 3 2 10 15:26 11
16 Wisła Kraków 15 3 2 10 14:26 11

Terminarz

23.11 (sob) godz.20:00 LECHIA Gdańsk typuj ŁKS Łódź
01.12 (nd) godz.17:30 Wisła Kraków typuj LECHIA Gdańsk
03.12 (wt) LECHIA Gdańsk Zagłębie Lubin
10.11 (nd) godz.17:30 LECHIA Gdańsk 0:1 Pogoń Szczecin LIVE!
02.11 (sob) godz.17:30 Cracovia 1:0 LECHIA Gdańsk LIVE!

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane