Wiadomości

stat

Miłosz Jankowski i Aleksandra Demczuk. Rekord świata na ergometrze pobity

AZS AWFiS Gdańsk


Aleksandra Demczuk i Miłosz Jankowski pobili w Iławie rekord świata w dystansie pokonanym na ergometrze wioślarskim w ciągu doby. Wioślarze AZS AWFiS Gdańsk w 24 godziny uzyskali 341 km i 557 m. - Pierwszy kryzys przyszedł po 2 godzinach i trwał kolejne 22, ale daliśmy radę i jesteśmy naprawdę dumni. Już chyba nigdy nie zjem bananów - śmieje się zawodnik.



Czy próbowałeś (-aś) swoich sił na ergometrze wioślarskim?

tak, trenuję na nim mniej lub bardziej regularnie 23%
co najwyżej kilka razy 41%
nie, jeszcze nigdy na nim nie ćwiczyłem (-am) 36%
zakończona Łącznie głosów: 101
Miłosz Jankowski już wcześniej ustanowił jeden rekord na wioślarskim ergometrze. W 2016 roku razem z Martyną Mikołajczak, najszybciej pokonali 100 kilometrów, notując czas 6 godzin, 25 minut i 27 sekund. Teraz zawodnik AZS AWFiS zaatakował najdłuższy dystans pokonany w 24 godziny.

Początkowo miał to zrobić wspólnie z Łuakszem Posyłajką, ale system przygotowań tego drugiego do jesiennych regat wymusił zmianę planów. Miłoszowi pomogła klubowa koleżanka z AZS AWFiS Aleksandra Demczuk, która tak jak on, jest wychowanką Wiru Iława. W tym roku zdobyła brąz mistrzostw Polski w dwójce podwójnej kobiet kategorii lekkiej i srebro w jedynce.

Dotychczasowy rekord wynosił 341 km i 110 m. Miłosz i Ola zaczęli w piątek o godz. 11. W sobotę o tej samej porze, cieszyli się z nowego rekordu, który wyniósł 341 km i 557 m.

- Pierwszy kryzys przyszedł po 2 godzinach i trwał kolejne 22, ale daliśmy radę i jesteśmy naprawdę dumni. Początkowo zmienialiśmy się co 10 minut, ale potem musieliśmy to zmodyfikować. Ola zaczęła odczuwać bóle mięśniowe, a regulamin mówi, że żadne z wioślarzy nie może przekroczyć 60 procent pokonanego dystansu. Musieliśmy kalkulować i ja wiosłowałem więcej, ale Ola spisała się kapitalnie - powiedział nam tuż po owocnym zakończeniu próby Miłosz Jankowski.

Miłosz Jankowski o mistrzostwach świata i igrzyskach



Wioślarze, którzy rekord bili w bazie wioślarskiej przy ul. Kajki w Iławie, ratowali się bananami, wodą i... rozmowami z kibicami.

- Cieszę się, że cały czas ktoś przychodził nas wspierać. Chyba już nigdy w życiu nie zjem bananów. Przez 12 godzin odżywialiśmy się bardzo dobrze, ale później odczuwałem takie wzdęcia, że aż zaczęły boleć mnie plecy. Kolejne 12 godzin przyjmowaliśmy już praktycznie tylko płyny, w tym węglowodany - przyznaje Jankowski.
Specjalnych przygotowań do bicia rekordu nie było - stanowił je regularny wioślarski trening. Co ciekawe, pierwotnie Miłosz myślał o tym, aby wyczynu podjąć się w pojedynkę. Pierwsze próby błyskawicznie wybiły mu jednak ten pomysł z głowy.

Miłosz Jankowski ósmy na mistrzostwach świata



- Po jednej trzeciej czasu to byłby koniec. We dwójkę każdy z nas miał te kluczowe 10 minut na rozluźnienie mięśniu pośladków, które po prostu nie wytrzymałyby takiej próby bez przerw - wyjaśnia wioślarz.
Jankowski w przyszłym roku planuje wrócić do składu dwójki podwójnej i zaliczyć drugi występ na igrzyskach olimpijskich. Wioślarz AZS AWFiS Gdańsk w 2016 roku startował w Rio de Janeiro i wspólnie z Arturem Mikołajczewskim zajął 6. miejsce.

W dwóch ostatnich latach w najważniejszych regatach startował z Jerzym Kowalskim, wygrywając m.in. regaty inaugurujące Puchar Świata 2018 roku w Belgradzie. Tegoroczny sezon kończył na nieolimpijskiej jedynce zajmując 8. miejsce na mistrzostwach świata w Linzu.

Opinie (6)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane