Wiadomości

"Stocznia" mierzy wysoko

Stoczniowiec Gdańsk

Od pogadanki z zarządem hokeiści Stoczniowca rozpoczęli przygotowania do sezonu. Następnie przebrali się i pod wodzą nowego szkoleniowca, Mariana Pysza, odbyli trening. Nie na lodzie, choć w małej hali wszystko gotowe. Najpierw zaprawa na sucho, i tak przez dwa tygodnie. Pierwszy mecz, w Katowicach z GKS, 9 września. Inauguracja w Gdańsku pięć dni później, z Polonią Bytom. Od teraz "Głos" znowu będzie częstym gościem w "Olivii".

Dziś nikt nie da głowy, że hokejowa elita kraju, który awansował do grupy A, będzie liczyć 8 klubów. Tylko Oświęcim, Katowice, Tychy i Gdańsk są gotowe sprostać trudowi, jakim jest udział w bardzo kosztownych - bo deficytowych - rozgrywkach. Co z Bytomiem, Nowym Targiem, Krynicą i Sosnowcem? KTH ponoć istnieje wyłącznie na papierze.

Jerzy Gotalski żartuje, że wychodzi na frajera, bo jego klub, jako jedyny, nie zalega wobec PZHL ani grosza i nic z tego tytułu nie ma.
- Upadek klubów i nam nie jest na rękę, lecz jak szanować związek, jeśli nie potrafi on wyegzekwować podstawowych spraw. Warszawa powinna być bardziej restrykcyjna, działać zgodnie z przepisami...
Wtedy jednak mielibyśmy ligę jak ongiś w enerdowie. Właściwie, co nas obchodzą kateheci? Ważne, że "stocznia" nie próżnuje. Na miejsce graczy niechcianych (Potoczny, Mahalek, Leśniak, Łada, Szłapka, Bernacki) przybył pokaźny zastęp.


Przypomnimy, iż kadrę wzmocnili: aspirujący do reprezentacji bramkarz Tomasz Wawrzkiewicz (14.06.1977), obrońcy -Piotr Korczak (15.12.1976), Łukasz Sokół (12.09.1981) oraz Czech Martin Preczek (25.04.1970), wreszcie napastnicy - Tomasz Proszkiewicz (23.11.1976), Robert Suchomski (6.02.1978), Czech Lubor Dibelka (22.02.1983) i Słowak Zdenek Juraszek (21.11.1975). Obrońcy, w komplecie z KTH, są już "załatwieni". Za "Wachę", ulubieńca Sanoka (kilkanaście dni temu był świadkiem na ślubie Adama Borzęckiego) trzeba zapłacić. Albo wypożyczenie, albo transfer definitywny. W sprawie pochodzących z Bydgoszczy snajperów, ostatnio też graczy KTH, ma się wypowiedzieć PZHL, aczkolwiek ociąga się z tym już cały miesiąc.

Zakupy radują serca kibiców, od lat spragnionych rzeczywistych transferów. Co prawda bywało, że szefowie klubu mieli bardzo fartowną rękę do zawodników zagranicznych (Karaczun, Szczebłanow, Paszkin, Skutchan), jednak rejestrowaliśmy i sporo pomyłek, a prawie w ogóle, pomijając zakupy młodzieżowe (Cychowski, Myszka) nie było spektakularnych, krajowych wzmocnień. Ostatniej zimy na takie miano mógł zasłużyć młodszy Fraszko, ale kontuzja i przede wszystkim wyniki zespołu nie pozwoliły na to. Perturbacje z wypożyczeniami, jak to było z Bacą, Korczakiem i Proszkiewiczem, też koniec końców przynosiły kłopoty. Teraz ma się to zmienić.

- Obrana przez nas strategia wynika z przekonania, iż innej drogi nie ma - mówi dyrektor Gotalski. - Musieliśmy zainwestować, ponieważ nikogo nie interesuje siódma drużyna ekstraligi, bo koszty stałe pozostają niezmiennie wysokie. Od pierwszego meczu, już nie play off, a sezonu zasadniczego, zespół ma wygrywać, przyciągnąć kibiców!

Ze słów dyrektora jasno wynika, że od frekwencji na trybunach będzie zależeć los hokeistów. Budżet sekcji, a zwłaszcza jego część związaną z uposażeniami i premiami dla zespołu, zależy od zysków. Gotalski oczekuje średniej na mecz sięgającej 2000 osób! Gorąco tego życzymy.
- Jeśli nasze założenia wezmą w łeb, z końcem roku będzie trzeba zweryfikować kadrę - oświadczył.
Ceny biletów mają pozostać bez zmian - 12 i 15 zł.

- Nasze założenia zrealizowaliśmy w 95 procentach - kontynuuje Gotalski. - Nie udało się tylko pozyskanie nowych ludzi, którzy chcieliby działać na rzecz hokeja. To dla mnie smutna kwestia. Każda nowa twarz, to nowe pomysły, nowe kontakty, nowe spojrzenie.

Gdańszczanie będą przygotowywać się u siebie. W połowie sierpnia wyjadą na Białoruś, gdzie w mieście Gomel wezmą udział w turnieju towarzyskim. Obok gospodarzy zagrają tam Sokół Kijów, Spartak Sankt Petersburg, Melalurg Liepaja i GIH Grenoble (wicemistrz Francji).

star.


Opinie (3)

  • Średnia 2000 na mecz to chyba żart.

    Nie ma szans na taką średnią przy tych cenach biletów. Obniżenie cen biletów wyszło by z korzyścią dla kibiców, hokeistów i klubu który zyskał by na reklamie, a także finansowo ponieważ liczba kibiców zwiększyła by się niewspółmiernie do różnicy w cenie. Działacze stoczniowca są bardzo pazerni a wyjdą na tym jak zwykle jak zabłocki...

    • 1 0

  • ceny

    oczywiście ceny biletów nie mogą być na takim poziomie poniewarz nie wyobrażam sobie żeby np.ucznia było stać na miesięczny wydatek ok. 50 zł na bilety gdyby chcieli uczestniczyć we wszystkich meczach. Z drugiej strony koszty utrzymania drużyny są ogromne. Może więc zachęcenie mediów, a dzięki temu i sponsorów do bardziej zintensyfikowanych działań w kierunku uczestnictwa w całym przedsięwzięciu......

    • 0 0

  • teńsze bilety więcej kasy dla klubu

    Jeżeli ceny biletów wynosić będą 12 i 15 zł to na trybunie zobaczymy tyle samo albo i mniej kibiców na trybunach. Koszty utrzymania hali podczas meczu są takie same niezależnie czy ogląda je 500 osób czy 3000. Teraz załóżmy ze na mecz przyjdzie 1000 osób zapłacą srednio po 14 zł to klub dostanie 14000 zł a jezeli przyjdzie 3000 ludzi którzy zapłacą srednio 6zł to klub otrzyma 18000 nie licząc juz zysków z reklamy, oraz bezcennego wkladu w rozwój polskiego hokeja o którym działacze tak często mówią. Jestem pewien że jedynie niska cena biletów przyciągnie kibiców na mecze sukces tez jest ważny ale co z tego ze nawet stoczniowiec wygra jak zwykłego ucznia czy nawet dorosłego nie stac na taki wydatek. Wyrazy uznania dla zarządu który jedynie zgrywa że zalezy mu na kibicach

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Plebiscyt na Ligowca Roku 2021

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane