Wiadomości

Zobacz, jaką lekcję dostali hokeiści

Lotos PKH Gdańsk


Hokeiści MH Automatyki Stoczniowca 2014 ulegli Comarch Cracovii w pierwszym meczu o awans do finałowego turnieju Pucharu Polski 1:9 (1:1, 0:3, 0:5). - To było starcie dwóch różnych światów - przynał bramkarz pokonanych Arnold Szymczewski. Gdańszczanom nie można było zarzucić braku ambicji, za którą zresztą tysięczna widownia nagrodziła ich brawami. Różnicy klas nie dało się jednak ukryć. Rewanż odbędzie się 2 grudnia w Krakowie.



Bramki:
0:1 A.Kowalówka as. Słaboń - S.Kowalówka 17 min
1:1 Sochacki - Kulczyk - Krasakiewicz 18 min
1:2 Lliotti - Stoklasa - Kalus 24 min
1:3 Noworyta - A.Kowalówka 34 min
1:4 Kalus - Stoklasa 35 min
1:5 Kozłowski - Stoklasa - Kalus 43 min
1:6 Słaboń - Pasiut 47 min
1:7 Lliotti - Dąbkowski 49 min
1:8 Pasiut - S.Kowalówka 57 min
1:9 Stoklasa karny 59 min

STOCZNIOWIEC: Szymczewski, Kopyciński; Lehmann, Leśniak - Ziółkowski, Wróbel, Wrycza; Ruszkowski, Wachowski - Stasiewicz, Pesta, Serwiński; Iwanow, Wróblewski - Sochacki, Krasakiewicz, Kulczyk; Puchalski, Błażejczyk - Michałkiewicz, Szczerbakow, Urbaniak.

CRACOVIA: R.Kowalówka; A.Kowalówka, Noworyta - Pasiut, Słaboń, S.Kowalówka; Wajda, Kruczek - Fojtik, Walcak, McCauley; Dąbkowski, Liotti - Kalus, Kozłowski, Stoklasa; Kłys, Fraszko - Kisielewski, Witowski, Wiśniewski.

Spotkanie z obrońcami Pucharu Polski ściągnęło do Hali Olivia około 1000 fanów hokeja stęsknionych za pojedynkami z drużynami z najwyższej klasy rozgrywkowej. Ku ich zaskoczeniu, skazywani na pożarcie gdańszczanie od pierwszych minut dzielnie stawiali czoła faworyzowanym krakowianom.

Na Cracovię ruszyli bez kompleksów i choć goście kilkukrotnie byli bliscy zdobycia bramki, to na posterunku za każdym razem był Arnold Szymczewski. Golkiper gospodarzy spasował dopiero pod koniec pierwszej tercji, gdy celnym strzałem popisał się Adrian Kowalówka. Cracovia grała wówczas w przewadze jednego zawodnika po karze dla Gilberta Leśniaka.

Odpowiedź gdańszczan była jednak błyskawiczna. Krążek w bramce gości umieścił Michał Sochacki, a Stoczniowiec wysłał krakowianom czytelną informację, że nie zamierza tak szybko się poddawać.

W drugiej odsłonie Cracovia zaczęła bardziej zdecydowanie i odzyskała prowadzenie. Dobrze dysponowanego Szymczewskiego pokonać zdołał tym razem Louis Lliotti. Groźnie pod bramką było jeszcze kilka razy, ale goście nie zdołali podwyższyć, a Stoczniowcy z czasem zaczęli odzyskiwać rezon. W połowie tercji dosłownie o centymetry pomylił się Filip Pesta, który próbował idealnie wyłożyć krążek do strzału Jakubowi Stasiewiczowi.

To podrażniło gości, którzy coraz częściej prezentowali mocno kombinacyjną grę spychając gdańszczan do ostrej defensywy. Po karach dla Oskara Lehmanna i Sochackiego gospodarze grali w podwójnym osłabieniu co od razu wykorzystały "Pasy" trafiając na 3:1. Chwilę później Cracovia zdobyła kolejną bramkę i na dobre zaczęła panować nad sytuacją.

Wspierani głośnym dopingiem gospodarze na ostatnią partię wyszli z dużą nadzieją na poprawę wyniki. Strzałem z dystansu próbował zaskoczyć bramkarza gości Stasiewicz, ale nieskutecznie. Cracovia chwilę po tej próbie odpowiedziała piątym trafieniem Tomasza Kozłowskiego.

Chwilę później w przepychankę wdarli się Marek WróbelKarol Kisielewski, których sędzia odesłał na ławkę kar. Wróbel miał pretensje do krakowianina po tym jak ten ostro potraktował bramkarza Wiktora Kopycińskiego. Nerwowa atmosfera udzieliła się także kibicom, w których prowokowaniu ewidentnie lubował się Dennis McCauley. Efekt był jednak taki, że po chwili Cracovia zdobyła szóstą bramkę.

Skończyło się na wyniku 1:9, ale gdańscy zawodnicy po meczu i tak zostali nagrodzeni za ambicję przez swoich kibiców.

- Zdawaliśmy sobie, że to będzie starcie dwóch innych światów. My jutro idziemy do pracy albo na studia, a Cracovia zarabia na grze w hokeja. Podeszliśmy do tego spotkania na luzie, choć ostrych starć nie brakowało. Trzymaliśmy się nieźle w pierwszej tercji, ale potem stało się to, czego można było się spodziewać. Niemniej było to dla nas cenne doświadczenie. Mam nadzieję, że za rok, najdalej dwa zagramy z krakowianami o punkty w najwyższej klasie rozgrywkowej - podsumował bramkarz Stoczniowca Arnold Szymczewski.

Rewanż odbędzie się 2 grudnia w Krakowie. Zwycięzca dwumeczu zagra w finałowym turnieju z udziałem trzech pozostałych półfinalistów. Lepszy z pary Cracovia - Stoczniowiec zmierzy się z drużyną z Sanoka natomiast Jastrzębie zagrają przeciwko GKS Tychy. Mecze odbędą się pod koniec grudnia w Kraków Arenie.

Typowanie wyników

mecz pucharowy
25.11.2014 godz.18:30
wartość: 1 punkt

Jak typowano

1

7%

24 typowania

x

0%

0 typowań

2

93%

313 typowań

Opinie (84) ponad 10 zablokowanych

  • Brawo Stocznia... (3)

    • 81 2

    • ;/ (2)

      klub sie reaktywuje więc czego się spodziewałeś?? ;/

      • 9 7

      • - oczywiście pozytywnie. (1)

        Zawsze gdy ktoś chce coś okazać pozytywnie, zawsze znajdzie się jakiś malkontent.

        • 24 3

        • myślę że kolega 2014

          nie miał nic złego na myśli pewnie też jest fanem hokeja

          • 11 1

  • Wstydu nie ma.

    Niech się ogrywają, wyniki przyjdą kiedyś.

    • 75 2

  • Hej, heja, heja! Cracovia mistrzem hokeja! (4)

    I tyle w temacie.

    • 29 115

    • sledziuchy spać a nie na necie siedzicie a nie za krakusy robicie (1)

      ćwoki nie jesteście nie byliście i nie będziecie mistrzem hokeja wy będziecie mistrzem w robieniu pod siebie - śledziki won spać bo rano do szkoły trzeba wstać. nie róbcie za pejsy cała triada stolcem włada

      • 14 13

      • gdański łobuzie, poszumiałeś tutaj ostro :-)

        • 9 9

    • (1)

      ot, mądrości betona .... spięty jak bawole jaja ...

      • 3 10

      • śledziu - gdynianie także kibicują stoczniowcowi

        • 9 3

  • Zainwestował ktoś w hokej w Polsce i wyszedł na plus? Nie chodzi mi na boku jak pan K. z Gdańska.

    • 10 9

  • Ten drugi bramkarz to nieporozumienie. (3)

    • 6 39

    • (1)

      buahaha odezwał się znawca!!! Chłopak ma 17 lub 18 lat! Brawo dla trenerów ,że dają mu się ogrywać w takich meczach!!!

      • 36 4

      • 19, to na tę ligę nie jest mało.

        • 2 2

    • Ty jesteś nieporozumienie c ku

      • 5 5

  • Powiem tak, nie byłem na hokeju od 10 lat. Dziś ruszyłem d*pe i nie żałuję. Wróciły wspomnienia i atmosfera. Oby tak dalej! Trzeba odbudować hokej w Gdańsku ;) Hej Stocznia Gol!!!

    • 92 4

  • Ważne, że od razu się nie poddali.

    • 35 4

  • Byłem na meczu.

    Dziękuję zawodnikom Stoczniowca za zaangażowanie, zwłaszcza w pierwszej tercji stoczniowcy wymiatali. Myślę, że większość kibiców miała pewnie podobne odczucia i większość była zadowolona z widowiska, świadczyć mogą o tym gorące brawa jakie dostali zawodnicy po meczu od kibiców. W najbliższą sobotę też będę na meczyku.

    • 74 2

  • (3)

    Nie wiem skąd info o frekwencji ale lekko było ponad 1000!!!

    Teraz zagrajcie tak z Legią a będzie widowisko!!!

    Wszyscy na Stocznię!!!

    Chłopaki dzięki za walkę!!!!

    • 62 3

    • (2)

      buahaha odezwał się znawca!!! Chłopak ma 17 lub 18 lat! Brawo dla trenerów ,że dają mu się ogrywać w takich meczach!!!

      • 11 1

      • chyba ci sie watki poj..ly znawco (1)

        • 8 1

        • Nie to coś na forum sie pomieszało

          • 4 2

  • Banda buraków. (11)

    Szkoda tylko, że banda buraków w jednym sektorze co chwila przeklinała, wyzywała na cały stadion. I jak tu przychodzić z dziećmi.

    Dzięki za walkę Stocznia!!!

    • 47 37

    • dzieci często maj większy repertuar przekleństw

      niż Ci się wydaje takze wyluzuj mamuśka

      • 36 12

    • Fakt, szkoda ze piłkarskie 'kosy' i ich 'fani' zawsze wepchna sie tez na inne sporty

      • 24 18

    • cracovia KAAAAAA

      • 9 7

    • (2)

      wyzywała na cały stadion.. Pani podziękujemy już i zapraszamy na Halę Olivie w niedziele kolejna seria soku buraczanego :) Leeegia to stara ... !

      • 26 11

      • (1)

        A Legia Legia kurczak! Legia starym kurczakiem jest

        • 12 2

        • O kurcze pioro!

          • 0 0

    • (4)

      To nie siatkówka :) Mnie cieszy że chociaż kibice trzymają jakiś poziom a nie wszystko robi się wokół ciepłe kolrowe i pluszowe.. rąba......ć gender.

      • 32 9

      • (3)

        Jeśli trzymanie poziomu to dla ciebie gwizdanie, buczenie i rzucanie bluzgami co drugie słowo to trochę mi przykro z tego powodu.
        Nie chodzi mi wcale o to, żeby w ogóle nie przeklinać, ponieważ sama nauczyłam się wielu ciekawych słów kiedy ojciec zabierał mnie na mecze gdy byłam dzieciakiem, ale jakoś nie używałam ich potem w każdym zdaniu. Jednak nieco klasy oraz szacunku do rywala raczej by nie zaszkodziło.

        • 8 3

        • (1)

          sugerujesz ze podczas wczorajszego dopingu, co drugie słowo to był bluzg? :D

          • 4 1

          • Pani siedząca za mną była bardzo nerwowa, więc w tym przypadku tak, co drugie słowo. Ale wiadomo-są kibice i "kibice", więc nie generalizujmy. Zachowanie publiki w niektórych momentach pozostawiało wiele do życzenia, ale tak było zawsze i ciężko to zmienić.
            Ważne, że mecz był ciekawy.

            • 1 1

        • RACJA

          Zwłaszcza, że w pasach grali reprezentanci Polski w hokeju i ich też chciałam zobaczyć. Trochę wstyd za te przyśpiewki obrażające jakby nie patrzeć rodaków z innego końca naszego kraju ale też Polaków! Trochę kultury i szacunku dla innych nie zaszkodzi. Trochę czułam się jak w trzeciej lidze piłki nożnej.

          • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.