Wiadomości

E-sport - zarobki. Najlepsi w Polsce nawet milion dolarów rocznie

Największe bonusy pieniężne, e-sportowi gracze mogli zgarniać dzięki wygranym turniejom. Tych jednak w 2020 roku było mniej.
Największe bonusy pieniężne, e-sportowi gracze mogli zgarniać dzięki wygranym turniejom. Tych jednak w 2020 roku było mniej. fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl

Roczne zarobki najlepszych polskich graczy sięgają blisko milion dolarów. Natomiast średnie to od kilku do kilkunastu tysięcy złotych w skali miesiąca. Sumy wypłacane są na podstawie kontraktów z organizacjami, do których dochodzą bonusy za wygrywane turnieje.



E-sport - wszystkie artykuły na Trojmiasto.pl



E-sport musimy postrzegać jako wielki biznes, w którym przewijają się wielkie pieniądze. Gracze występują pod banderą organizacji lub klubu, jak w klasycznym sporcie. Wspólnie trenują przez osiem albo i więcej godzin w ciągu dnia. Wszystko po to, by osiągnąć jak najlepszy wynik podczas zawodów czy turniejów, w których można zgarnąć pokaźne sumy.

- Zarobki profesjonalnych graczy e-sportowych rosną z roku na rok. Na największe mogą liczyć ci, którzy reprezentują najpopularniejsze organizacje narodowe. Mogą liczyć na dochody w granicach 20 tys. euro w skali miesiąca. Oczywiście rozpoznawalne gwiazdy światowego kalibru zarabiają jeszcze więcej - mówi nam Jędrzej Smaruj, CEO e-sportowej agencji RightShot, a personalnie także gracz Dota 2.

CS:GO, LoL, FIFA czy CoD? W jakie gry grają sportowcy z Trójmiasta?



Do grupy najlepiej zarabiających e-sportowców należą głównie ci grający w Dota 2. Ich roczne przychody wynoszą nawet około 10 milionów dolarów. Tylko w 2019 roku pula nagród w oficjalnych turniejach przekroczyła 200 mln dolarów. O bilans z roku ubiegłego jednak trudno, gdyż w znacznej mierze został storpedowany przez koronawirusa, więc zawody odbywały się głównie online.

- Dota 2 jest ciekawym przypadkiem. Jeśli w puli nagród jednego turnieju jest np. 25 mln dolarów, to zwycięzcy otrzymują ok. 10 mln dolarów do podziału. Zawodnicy często grają bez kontraktów i mają niewielką pensję. Organizacje nie pobierają swojej doli, a cała wygrana trafia na konto zawodników. To gra, w której zawodnicy mają mniejsze pensje od tych w CS:GO, LoL, ale więcej zarabiają w zawodach - wyjaśnia ekspert.

Rekord grających w trakcie zimowych ferii



Dota 2 nie jest tak popularnym tytułem w Polsce, jak chociażby w Azji. Mamy w niej jednak swojego reprezentanta. Michał "Nisha" Jankowski jest zawodnikiem Teamu Secret i w 2019 roku był najlepiej zarabiającym polskim graczem (blisko 800 tys. dolarów). W ten sposób wyprzedził najbardziej popularnych zawodników Counter Strike Global: Offensive: Wiktora "TaZa" WojtasaFilipa "Neo" Kubskiego (po ponad 700 tys. dolarów) czy League of Legends - Marcin "Jankos" Jankowski (ok. 400 tys. dolarów). Jednak za kwotami, które zasilają konta graczy, nie przemawia jedynie prezentowany poziom, ale i popularność.

- Dysproporcja w zarobkach polskich e-sportowców są mocno zachwiane. Ci z czołówki mogą zarobić miesięczne kilkanaście tysięcy złotych, ale będzie to może jedna-dwie drużyna grająca w CS:GO lub LoL. Jednak słabsi, a mimo to występujący w tych samych ligach, mogą jednocześnie wcale nie otrzymywać wynagrodzenia. Co ciekawe, mamy nawet przypadki, że młodzi zarabiają jeszcze przed zawarciem umowy. Teoretycznie te sponsorskie można podpisywać od 16. roku życia. Są i tacy, którzy w wieku 14 lat grali dla niemieckich organizacji, a umowa była zawarta z ojcem - tłumaczy.

Zostań e-sportowym reprezentantem Polski



Praktycznie każdy gracz jest związany kontraktem ze swoją organizacją. To właśnie na jej podstawie wypłacane są pensje. Dokładnie tak, jak w innych dyscyplinach sportu. Warto jednak podkreślić, że często nie są to ich jedyne źródła dochodu, gdyż część z nich ma także umowy sponsorskie m.in. z producentami sprzętu. Inni streamują swoje transmisje na specjalnych platformach, w trakcie których widzowie mogą wspierać swoich idoli. Dziennie to od kilkuset zł do nawet kilkudziesięciu tysięcy zł.

- W kontraktach pozapisywane są podstawy, do których dochodzą ewentualne bonusy od wygranej. Są dwa modele. W pierwszym organizacja pobiera np. 20 proc. od wygranej, a pozostałe 80 proc. dzieli się na zawodników oraz trenera. Natomiast w drugim do organizacji trafia całe 100 proc., a do graczy bonusy, które są zawarte w umowie. Ten drugi model jest bardziej zbliżony do innych dyscyplin sportu, jak piłka nożna, koszykówka czy siatkówka - mówi Smaruj.

Wyjechał z Hiszpanii za pracą. Chce edukować starszych i młodzież



To pokazuje, że bez wątpienia można zarabiać w świecie e-sportu. Natomiast w porównaniu do innych profesjonalnych dyscyplin, takich osób jest znacznie mniej, gdyż wszystkich zawodowców w CS:GO jest maksymalnie kilka tysięcy. Dla porównania - jedna piłkarska drużyna liczy ok. 20-30 zawodników, więc w samej ekstraklasie może być ich tylu, a przecież jest jeszcze I, II czy III liga, w której zawodnicy też otrzymują pensje.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (52)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane