Wiadomości

stat

Żeglarskie tytuły dla Finów i Szwedów

Dopiero ostatniego dnia z czterech dni regat pogoda dopisała żeglarzom, ale i tak wszyscy opuszczali Gdańsk usatysfakcjonowani oraz zapewniali, że chętnie tutaj wrócą na kolejną mistrzowską imprezę.
Dopiero ostatniego dnia z czterech dni regat pogoda dopisała żeglarzom, ale i tak wszyscy opuszczali Gdańsk usatysfakcjonowani oraz zapewniali, że chętnie tutaj wrócą na kolejną mistrzowską imprezę. for. mat. prasowe organizatora

Fińskie jachty "Blue Nights" oraz "Xini Freedom", a także szwedzki "Pro4u/Malin" triumfowały w mistrzostwach Europy ORC. Żeglarze z 12 krajów klasyfikowani byli w trzech grupach. Najlepsza polska jednostka - "Dancing Queen" - skończyła z 11. lokatą. Pucharu Narodów wygrała reprezentacja Estonii. Regaty przez cztery dni gościł Gdańsk.





Dr Irena Eris ORC European Championship Gdańsk 2017, gdyż tak brzmiała oficjalna nazwa imprezy, stały pod znakiem żeglarskich zmagań z pogodą. Przez dwa dni wyścigi odbywały się w deszczu, a trzeciego brakowało wiatru. Dlatego nie odbył się jeden z zaplanowanych wyścigów krótki. Dopiero na pożegnanie rywalizacji na nic nie można było narzekać. Tym samym w każdej z trzech grup wyniki ustalone zostały na podstawie łącznie sześciu startów.

W grupach A i B przewaga fińskich jachtów była tak duża, że złoto zapewniły sobie praktycznie już przed ostatnim startem. Ten luksus dały im dobre wyniki w poprzednich biegach a także zasada tzw. odrzutki, czyli nie uwzględnianiu do klasyfikacji najsłabszego rezultatu.

- Jestem bardzo szczęśliwa, gdyż mistrzostwa stały na bardzo wysokim poziomie - mówi Tea Ekengren-Sauren, która kierowała "Blue Nights", wykazując się bardzo równą formą. We wszystkich punktowanych wyścigach zajmowała miejsca 1-2, a dopiero ostatni bieg potraktowały nieco ulgowo, osiągając na metę na 6. pozycji.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ O FORMULE ORC I UCZESTNIKACH MISTRZOSTW. ZOBACZ ZDJĘCIA Z WYŚCIGU PRÓBNEGO

Srebro przypadło duńskiemu "Tarok VII", który mistrzostwa rozpoczął od zwycięstwa. Natomiast w ostatnim wyścigu kilka jachtów miało szansę na brąz. Ostatecznie ten bój wygrał niemiecki "Sportfreund" i on wpłynął na najniższy stopień podium. Najlepsza polska ekipa grupy A - "Dancing Queen" z Jerzym Matuszakiem zajęła 11. lokatę.

W grupie B za plecami mistrzowskiego "Xini Freedom" do końca trwała zaciekła walka o dwa pozostałe medale. Uczestniczyło w niej pięć jachtów. Dzięki zwycięstwu w ostatnim wyścigu srebro zdobył niemiecki "Dockenhunden", który zaledwie o punkt wyprzedził estońskie "Premium". Najlepsi Polacy w tej grupie na 21. miejscu - "Oiler.pl"ze skipperem Zbigniewem Gutkowskim.

- Jesteśmy totalnie szczęśliwi. Należy pochwalić organizatorów imprezy, którzy spisali się bardzo dobrze. Trasy wyścigów były świetnie ułożone. Możliwe, że deszczu było trochę za dużo, ale za to pogoda ostatniego dnia była znakomita. Nie uniknęliśmy błędów, ale ogólnie pływało nam się świetnie. Wracamy do domu bardzo zadowoleni - ocenia Patrik Forsgren, który dowodził "Pro4u/Malin", najlepszych jachtem grupy C.
W tej klasyfikacji właśnie Szwedzi oraz estońska "Katariina II", której przypadło srebro, mieli olbrzymią przewagą nad konkurencją. Ostatniego dnia kilka jachtów walczyło o brąz. Wygrał ją estoński "Sugar 2". Najlepsza polska załoga, płynąca na jachcie "GoodSpeed" ze sternikiem Łukaszem Trzcińskim była trzynasta.

SPRAWDŹ, JAK WYGLĄDAŁY KLASYFIKACJE NA PÓŁMETKU RYWALIZACJI



Zwycięsko "Pro4u/Malin" tym bardziej należy docenić, gdyż za jednym zamachem zdobyła ta jednostka... dwa tytuły. Żeglarze byli bowiem klasyfikowani w punktacji open, ale także amatorów. W klasie C Szwedzi wygrali także tę drugą, wyprzedzając: estoński "Reval Cafe". i niemiecki "Immac Fram".

W grupie B najlepszymi amatorami byli Duńczycy na "Sirenie" przed niemieckim "Sporthotelem" oraz fińską "Adelą".

Natomiast w grupie A w tej klasyfikacji triumfował "Tarok VII" przed żeńską, niemiecką załogą "Tutimy" oraz "Ember Sea", również z Niemiec.

Nowością w mistrzostwach była klasyfikacja drużynowa. Były w niej uwzględniane tylko te nacje, które zgłosiły do niej swoje teamy. Puchar Narodów ostatecznie trafił do Estonii, która nieznacznie wyprzedziła Niemców i Duńczyków.

PRZECZYTAJ RELACJĘ, ZOBACZ ZDJĘCIA Z MORSKICH MISTRZOSTW POLSKI ORC

Polacy tak na wodzie jak i przede wszystkim na lądzie byli bardzo gościnni. Jednak brak wyników nie tylko na miarę medali, ale nawet czołowej "10" nie psuł nastrojów, a wręcz przeciwnie.

- W sobotę wreszcie dopisała nam pogoda i mieliśmy cudowne widoki. Przyznam, że łza w oku mi się zakręciła, kiedy patrzyłam na naszą Zatokę Gdańską wypełnioną wspaniałymi, oceanicznymi jachtami. A w samej marinie atmosfera była też rewelacyjna. Pomagaliśmy sobie nawzajem. To była absolutnie wspaniała przygoda. Uważam, że gdańska marina może w gościć kolejne duże imprezy żeglarskie. Nawet jedna z estońskich załóg spytała nas, kiedy organizujemy kolejne mistrzostwa. Traktujemy to jako komplement, bo przecież oni mają swoje długie i tradycje żeglarskie i regatowe. Marzy mi się, że może wprawdzie nie co rok, ale co cztery lata udałoby się organizować takie regaty. Idealnie by było, gdybyśmy zostali gospodarzami mistrzostw świata - podkreśla Monika Kwiatkowska, ambasadorka Dr Irena Eris ORC European Championship Gdańsk 2017, aktorka i żeglarka w jednej osobie, która startowała na jachcie "GoodSpeed".
W uroczystości zakończenia mistrzostw, oprócz kilkuset żeglarzy i żeglarek uczestniczących w regatach, wzięli udział przedstawiciele władz samorządowych, sponsorów i partnerów wspierających to wyjątkowe wydarzenie. Obecni byli m.in.: Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego, Tomasz Chamera, prezes Polskiego Związku Żeglarskiego, Dobbs Davis, przedstawiciel Offshore Racing Congress, Joanna Łodygowska, reprezentant tytularnego sponsora - Dr Irena Eris, przedstawiciela organizatora - Pomorskiego Związku Żeglarskiego Łukasz TrzcińskiMichał Korneszczuk czy Ewelina Noska z Polskiej Grupy Odlewniczej, fundatora statuetki.

- Mistrzostwa w żeglarstwie morskim pod 20 latach wróciły do Polski. Myślę, że to nasz pierwszy krok w rozwoju żeglarstwa morskiego i na tym nie poprzestaniemy - zapewnia prezes Chamera.

Opinie (15)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Plebiscyt na Ligowca Roku 2019

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane