Wiadomości

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020. Dawid Tomala złoty, Maria Andrejczyk srebrna

Dawid Tomala (z prawej) został mistrzem olimpijskim w chodzie na 50 km, a Maria Andrejczyk (z lewej) zdobyła wicemistrzostwo w rzucie oszczepem.
Dawid Tomala (z prawej) został mistrzem olimpijskim w chodzie na 50 km, a Maria Andrejczyk (z lewej) zdobyła wicemistrzostwo w rzucie oszczepem. fot. Mateusz Słodkowski, Maciej Czarniak/ Trojmiasto.pl

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020 w piątek, 6 sierpnia przyniosły 11. i 12. medal dla Polski. Sensacyjnym mistrzem został Dawid Tomala w chodzie na 50 kilometrów. Natomiast faworyzowana Maria Andrejczyk zdobyła wicemistrzostwo w rzucie oszczepem. I to wcale nie koniec ataku biało-czerwonych na podium. Kolejne szanse są w sobotę, a już w lekkoatletyce nigdy wcześniej nie mieliśmy tak dobrych wyników w tej rangi imprezie.



Lekkoatletka SKLA Sopot w olimpijskim finale. Sztafeta 4x400 pretenduje do medalu



Dawid Tomala sensacyjnym mistrzem olimpijskim



Chód na 50 km po raz ostatni znalazł się w programie olimpijskim. W tej konkurencji trzy złote medale z rzędu (Atlanta 1996, Sydney 2000, Ateny 2004) zdobył Robert Korzeniowski. W nocy z czwartku na piątek czasu polskiego cały świat zadziwił Dawid Tomala, który dopiero po raz drugi w życiu startował na tym dystansie. By odpowiednio przygotować się do igrzysk, dorabiał jako trener przygotowania motorycznego w... koszykówce.

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020: 4.08.2021 drugi dzień z rzędu z 4 medalami dla Polski



Na igrzyskach nie był debiutantem. Startował już w Londynie 2012, gdzie na 20 km zajął 19. miejsce. Wówczas uchodził za wielki talent, gdyż rok wcześniej został młodzieżowym mistrzem Europy. Jednak kolejne lata nie tego nie potwierdzały. Do Rio de Janeiro chodziarz się nie zakwalifikował, a na ostatnich mistrzostwach świata w Doha 2019 był 32. na 20 km.

Teraz walczył na 50 km jako aktualny mistrz Polski. Rywalizacja o medale odbywała się nie w Tokio, a w Sapporo, gdzie miał być nieco chłodniej, a i tak startującym dokuczały wysoka temperatura i wilgotność. Polak chłodził się kołnierzami wypełnionym lodem oraz wodą.

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020 - chód na 50 km, pełna klasyfikacja

Dawid Tomala (nr 79) wygrał chód na 50 km w Igrzyskach Olimpijskich Tokio 2020.
Dawid Tomala (nr 79) wygrał chód na 50 km w Igrzyskach Olimpijskich Tokio 2020. fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl
Blisko 60 zawodników ruszyło na trasę, gdy w Polsce był jeszcze czwartek, a w Japonii była godz. 5:30. Tomala doszedł do złota wynikiem 3 godziny, 50 sekund i 8 setnych sekundy. Kolejne miejsca zajęli: Jonathan Hilbert (Niemcy) - 3:50:44 oraz Evan Dunfee (Kanada) - 3:50:59. 12. pozycję zajął Artur Brzozowski - 3:54:08. Natomiast trzeci z naszych reprezentantów - Rafał Augustyn zszedł z trasy na skutek kontuzji.



Na początku chodu tempo dyktował Chińczyk Yadonga Luo. Próbował kroku dotrzymać mu Francuz Yohann Diniz. Nagle jednak zniknął z czołówki. Jak się okazało musiał udać się do... toalety.

Tomala pojawił się na 2. miejscu na drugim punkcie pomiaru czasu. Do Chińczyka tracił wówczas 25 sekund. Po 20. kilometrach jednak na czele była około 20-osobowa grupa, w której było dwóch Polaków: Tomala i Brzozowski.

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020 - 3.08.2021 Polska rozwiązała worek medalowy



Dawid zaatakował przed 30. kilometrem. Ruszył samotnie i szybko zaczął zyskiwać przewagę nad rywalami. Na 35. km był przed goniącymi o 1 minutę i 46 sekund, a na 42. już o 3 minuty i 3 sekundy.

Na ostatnich kilometrach trudy rywalizacji dały się we znaki naszemu reprezentantowi. 31-latek nieco zwolnił, uważał też, by nie otrzymać ostrzeżenia za nieprawidłową technikę chodu. Rywale zmniejszyli różnicę czasową, ale ani przez chwilę nie było obawy, że Polak nie utrzyma złota do mety.

- Chciałbym zadedykować ten medal całej mojej rodzinie. Trenuję z tatą. Naprawdę cały sztab ludzi pracował na to, że jestem w tym miejscu. To było coś niespodziewanego. Wierzyłem, że jestem w stanie to zrobić, ale złoty medal olimpijski to jest coś wyjątkowego. Nie miałem szczegółowego planu, reagowałem na to co się dzieje. Czekałem na atak tych "wielkich". Do 30 km szliśmy razem. Potem przyspieszyłem, gdyż miałem wrażenie, że idziemy w wolnym tempie. Odwróciłem się i zobaczyłem, że nikogo za mną nie ma. Końcówka była bardzo ciężka. Ostatni kilometr pokonałem siłą woli, bo już kręciło mi się w głowie - powiedział Dawid Tomala w wywiadzie dla TVP.

Polska sztafeta mieszana zwyciężyła w Igrzyskach Olimpijskich Tokio 2020. Przeczytaj relację



W chodzie na 20 km kobiet 10. miejsce zajęła Katarzyna Zdziebło. Polka uzyskała czas 1:31:29. O ponad 2 minuty przegrała z triumfatorką - Antonellą Palmisano (Włochy) - 1:29:12.

Maria Andrejczyk wicemistrzynią olimpijską w rzucie oszczepem



O ile zwycięstwo Tomali jest sensacją, to 6 sierpnia liczyliśmy na złoto w finale rzutu oszczepem wystartuje Maria Andrejczyk wygrała eliminacje (65.24) oraz w tym roku miała najlepszy wynik na świecie (71.40).

Jednak konkurs rozstrzygnął się już w pierwszej kolejce inaczej. Chinka Shiyng Liu rzuciła 66.34 m i mimo że z dwóch ostatnich prób zrezygnowała z powodu kontuzji, to została mistrzynią olimpijską.

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020 - komplet wyników finału rzutu oszczepem kobiet

Maria Andrejczyk została wicemistrzynią olimpijską w rzucie oszczepem.
Maria Andrejczyk została wicemistrzynią olimpijską w rzucie oszczepem. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Andrejczyk rozpoczęła od 3. miejsca po próbie na 62.56. w drugim podejściu poprawiła się na 64.61. I jak się później okazało to właśnie był rzut na wagę srebra. Później oszczep Polki lądował na: 61.03, 63.62, 64.45 i 59.31.

W ostatniej kolejce zaatakowały dwie rywalki. Mistrzyni świata - Kelsey-Lee Barber (Australia) poprzestała na 64.56, a to oznaczało, że srebro na rzecz Polki przegrała o 5 centymetrów i zadowoliła się brązem.

Natomiast Turczynka Eda Tugsuz uzyskała równe 64 metrów, co wystarczyło jedynie do 4. miejsca. Trzy zawodniczki z pierwszej "4", poza Marią, uzyskały najlepsze wyniki w tym sezonie.

- Nie czułem się sobą absolutnie. Na rozgrzewce byłem podenerwowana, był moment agresji. Po czterech operacjach, cholera... jestem z siebie dumna. Ale chcę więcej niż to srebro. Czułam, że coś nie gra, wyszły emocje. Na 5 minut wzięłam na spacer psychologa, doktora Blechacza. Mam zobowiązania, bo jestem liderką światowych tabel. Będę walczyć, bo do tego zostałam stworzona. Po drodze był ból, był strach, ale też spotkałam wspaniałych ludzi, którzy mi pomogli. Trzymajcie kciuki, za zdrowie - powiedziała Andrejczyk po finale przed kamerami TVP.
W oszczepie kobiet to pierwszy polski medal olimpijski od 1936 roku, kiedy Maria Kwaśniewska-Maleszewska zdobyła w Berlinie brąz.

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020 - Dwanaście medali dla Polski


CZTERY ZŁOTE
Sztafeta mieszana 4x400, lekkoatletyka

Karol Zalewski, Natalia Kaczmarek, Justyna Święty-Ersetic, Kajetan Duszyński
(w półfinale także: Dariusz Kowaluk, Iga Baumgart-Witan, Małgorzata Hołub-Kowalik)

Rzut młotem kobiet, lekkoatletyka
Anita Włodarczyk

Rzut młotem mężczyzn, lekkoatletyka
Wojciech Nowicki

Chód na 50 km, lekkoatletyka
Dawid Tomala

CZTERY SREBRNE
Czwórka podwójna kobiet, wioślarstwo

Agnieszka Kobus-Zawojska, Maria Sajdak, Marta Wieliczko, Katarzyna Zillmann

K2 na 500 metrów, kajakarstwo
Karolina Naja, Anna Puławska

Klasa 470, żeglarstwo
Agnieszka Skrzypulec, Jolanta Ogar

Rzut oszczepem kobiet, lekkoatletyka
Maria Andrejczyk

CZTERY BRĄZOWE
Styl klasyczny, 97 kg, zapasy
Tadeusz Michalik

Rzut młotem, lekkoatletyka
Malwina Kopron

800 metrów, lekkoatletyka
Patryk Dobek

Rzut młotem mężczyzn, lekkoatletyka
Paweł Fajdek


Najlepsze igrzyska olimpijskie polskiej lekkoatletyki



Medale, które zdobyli 6 sierpnia Tomala i Andrejczyk, wraz ze wcześniejszymi zdobyczami, sprawiły, że dla lekkoatletyki Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020 są najlepsze w historii tej imprezy.

Poprawiony został wynik z 1964 roku, z... Tokio. Wówczas też było 8 medali, ale z mniej szlachetnego kruszcu. Wówczas biało-czerwoni w "Królowej Sportu zdobyli: 2 złote, 4 srebrne i 2 brązowe medale.

Obecnie dorobek polskich lekkoatletek i lekkoatletów to: 4 złote, 1 srebrny i 3 brązowe krążki. A na tym wcale nie musi się skończyć...

Męska sztafeta 4x400 metrów też w finale



Kapitalnie pobiegła męska sztafeta 4x400 metrów w półfinale, najwyraźniej zazdroszcząc paniom, które do finału w tej konkurencji pobiegły dzień wcześniej.

Karol ZalewskiKajetan Duszyński, mistrzowie olimpijscy z Tokio w sztafecie mieszanej, Dariusz Kowaluk, który biegał w półfinale tej konkurencji oraz Jakub Krzewina, członek sztafety halowych mistrzów i rekordzistów świata z 2018 roku, uzyskali czas 2:58.55 i pewnie wygrali swój bieg, awansując oczywiście do finału.

Po pierwszej zmianie Kowaluk niemal równo oddał pałeczkę z Francuzami. Po 500 metrach, gdy następowało zejście z torów, Zalewski był już pierwszy i tę pozycję utrzymał do końca swojej zmiany. Krzewina na ostatnich metrach nieco ustąpił Belgom. Natomiast Duszyński popisał się kapitalnym finiszem.

Mimo że zwalniał na ostatnich metrach, Polska ogólnie uzyskała 3. czas dnia. Szybsze były tylko najlepsze sztafety z pierwszego półfinału: USA - 2.57.77 i Bostwana - 2:58.33.

W tej konkurencji walka o medale rozegra się w sobotę, 7 sierpnia o godzinie 14:50 czasu polskiego.

Rekord świata nie wystarczył do medalu



Aleksandra Mirosław w pierwszej konkurencji finału wspinaczki ustanowiła rekord świata. Jej wynik 6.84 był o 0.12 sekundy lepszy od poprzedniego najlepszego rezultatu na globie we wspinaczce na czas. Jednak za tę konkurencję medale rozdawane będą dopiero na igrzyskach olimpijskich w Paryżu 2024. Teraz była jednie pierwszą z trzech składowych do ostatecznego wyniku.

A druga konkurencja finału okazała się fatalna dla Polki. W tzw. boulderingu nie zaliczyła ani jednej zony, czyli nie rozwiązała żadnego problemu, który był na ściance wspinaczkowej. Mimo to w klasyfikacji generalnej spadła tylko na 2. miejsce.

O medalach zdecydowała wspinaczka na tzw. prowadzenie. Mirosław znów miała kłopoty i to ostatecznie przesądziło, że nieznacznie przegrała walkę o olimpijskie podium. W końcowej punktacji miała taki sam dorobek co trzecia Akiyo Noguchi, ale oddała brązowy medal Japonce, gdyż uległa jej w dwóch z trzech finałowych konkurencji.

Tym samym Polka zajęła 4. miejsce, wygrała Janja Garnbret (Słowenia) przed Miho Nonaki (Japonia).

Kajakarki po kolejny medal



W piątek, 6 sierpnia po kolejny medal ruszyły Karolina NajaAnna Puławska. Wicemistrzynie olimpijskie z Tokio w dwójkach tym razem startują w K4 na 500 metrów, a w osadzie towarzyszą im: Justyna IskrzyckaHelena Wiśniewska.

Polki w czasie 1:33.468 pewnie wygrały swój bieg eliminacyjny i od razu awansowały do półfinałów. Ta część rywalizacji planowana jest na sobotę, 7 sierpnia od godziny 3:07 czasu polskiego. Natomiast finał rozpocznie się o 5:19.

Wioślarki zdobyły pierwszy medal dla Polski w Tokio 2020 i liczyły, że skończą hejt w stosunku do olimpijczyków



Do półfinałów C1 na 1000 metrów awansował Wiktor Głazunow, choć w piątek musiał płynąć dwukrotnie. Nim wygrał w ćwierćfinale (4:07.532), w wyścigu eliminacyjnym był siódmy (4:25.996), bo wyraźnie zwolnił, gdy zobaczył, że nie ma szans na jedno z dwóch pierwszych miejsc dających od razu awans do ćwierćfinałów.

W tej konkurencji startował również Mateusz Kamiński. Jednak nie zakwalifikował się do najlepszej "16" zajmując 4. miejsce w biegu eliminacyjnym i 3. w ćwierćfinałowym.

Półfinały w C1 zaplanowane są na sobotę, 7 sierpnia od godz. 2:44. Natomiast walka o medale rozpocznie się o 4:53.

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020 - wyniki reprezentantów trójmiejskich klubów:
1. miejsce w biegu półfinałowym, finał: 7.08.2021, godz. 14:30

Anna Kiełbasińska (SKLA Sopot), sztafeta 4x400 metrów, lekkoatletyka

6. miejsce
Piotr Myszka (AZS AWFiS Gdańsk), klasa RS:X, żeglarstwo

9. miejsce
Łukasz Przybytek, Paweł Kołodziński (AZS AWFiS Gdańsk), klasa 49er, żeglarstwo

15. miejsce
Aleksandra Melzacka (YKP Gdynia), Kinga Łoboda (AZS AWFiS Gdańsk), klasa 49erFX, żeglarstwo

20. miejsce
Cyprian Mrzygłód (AZS AWFiS Gdańsk), rzut oszczepem, lekkoatletyka


Polskie kolarki na 6. miejscu



Siostry Daria PikulikWiktoria Pikulik zajęły 6. miejsce w konkurencji madison, w której panie debiutowały na igrzyskach olimpijskich w kolarstwie torowym. Wyścig liczył 30 km, czyli 120 okrążeń toru, a podczas rywalizacji można było punktować na 12 premiach. Ponadto 20 punktów było za zdublowanie rywalek.

Mimo że rywalizowały dwuosobowe zespoły, to ściga się tylko jeden, w danej chwili aktywny. Zmian dokonuje w dowolnym momencie, ale to sprawia, że wyścig jest niebezpieczny i upadki zdarzają się regularnie. Na torze leżała m.in. D.Pikulik.

Polki po jednym punkcie zdobyły na drugiej, siódmej i dziewiątej premii, a finisz na 2. miejscu na koniec wyścigu dał im aż 6 punktów i 6. miejsce w końcowej klasyfikacji. Wygrała W.Brytania przed Danią i Rosją.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (31)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane