• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Były prezes pozwie sponsora Wybrzeża

Rafał Sumowski
14 sierpnia 2014 (artykuł sprzed 9 lat) 

Energa Wybrzeże - żużel

Maciej Polny (na zdjęciu) utrzymuje, iż GKS Wybrzeże SA nie zrobiło nic, by oddalić egzekucję komorniczą środków należnych mu z tytułu pełnienia prezesury w sezonie 2012. Zarzuty Tadeusza Zdunka określił jako pomówienia, za które zamierza pozwać go do sądu. Maciej Polny (na zdjęciu) utrzymuje, iż GKS Wybrzeże SA nie zrobiło nic, by oddalić egzekucję komorniczą środków należnych mu z tytułu pełnienia prezesury w sezonie 2012. Zarzuty Tadeusza Zdunka określił jako pomówienia, za które zamierza pozwać go do sądu.

Maciej Polny zamierza pozwać do sądu tytularnego sponsora gdańskich żużlowców Tadeusza Zdunka. Były prezes GKS Wybrzeże SA zarzuca obecnym władzom klubu, że nie wykazały inicjatywy, by dojść z nim do porozumienia w sprawie uregulowania jego zaległego wynagrodzenia lub przynajmniej oddalić zajęcie środków na koncie przez komornika. Ponadto twierdzi, że gdański żużel czeka całkowita katastrofa, jeśli nie dojdzie do współpracy w miejscowym środowisku żużlowym.



Przypomnijmy, że przed niespełna tygodniem Tadeusz Zdunek opublikował oświadczenie, w którym zarzucił Maciejowi Polnemu, iż torpeduje działania obecnych władz Wybrzeża. Zdaniem tytularnego sponsora żużlowego klubu, egzekucja komornicza na sumę około 30 tys. zł w tygodniu poprzedzających turniej o Puchar Św. Dominika, miała być celowym zabiegiem i uniemożliwić rozegranie imprezy. Zdunek podważył też etykę byłego włodarza gdańskiego klubu, po którego rządach spółka pozostała z zadłużeniem - jak utrzymuje sam Zdunek, ok. miliona zł.

TADEUSZ ZDUNEK: MACIEJ POLNY NASŁAŁ NA WYBRZEŻE KOMORNIKA

Polny odpowiedział oświadczeniem, w którym zarzuca biznesmenowi kłamstwa. Twierdzi między innymi, iż jego wniosek o egzekucję komorniczą mógł zostać oddalony, lecz to klub nie dopilnował kwestii formalnych. Utrzymuje też, iż podawane informacje o kwotach na jakie zadłużył Wybrzeże, mijają się z prawdą i wciąż domaga się przedstawienia szczegółowego audytu. Ponadto obecny członek Głównej Komisji Sportu Żużlowego zamierza pozwać Tadeusza Zdunka o sądu za naruszenie dóbr osobistych.

- Po raz ostatni wypowiadam się publicznie w kwestii gdańskiego klubu i prawdomówności niektórych osób. Tym bardziej, że temat klubu to już dawno zamknięty dla mnie rozdział i tylko prowokacje pewnych osób sprawiają, że się odzywam. Nie pozwolę być obrażany. Inne organy rozstrzygną czy wspomniane osoby nie naruszyły moich dóbr osobistych, chociażby podając nieprawdziwe informacje dotyczące wysokości mojego wynagrodzenia podczas pełnienia funkcji prezesa Zarządu GKS Wybrzeże - powiedział nam Polny.

Warto podkreślić, że we wtorek na naszych łamach Tadeusz Zdunek ujawnił, iż jak wynika ze zleconej przez niego analizy dokumentów, następca Polnego Robert Terlecki w trakcie jednego sezonu zadłużył klub na kwotę na ponad 2 miliony zł.

KTO I NA ILE ZADŁUŻYŁ GDAŃSKIE WYBRZEŻE?

- Życie na bieżąco weryfikuje to co można było dwa lata temu przewidzieć. Główny sponsor klubu ma teraz spory kłopot, ale póki nie zrozumie, że tylko spokój, współpraca ze środowiskiem może zapobiec całkowitej katastrofie, sytuacja nie poprawi się - skomentował Polny.

Poniżej prezentujemy w całości oświadczenie wydane przez Macieja Polnego w odpowiedzi na zarzuty Tadeusza Zdunka. Wyróżnienia pochodzą od redakcji.

Jako były wieloletni Prezes klubu GKS Wybrzeże S.A., a przede wszystkim jako osoba, której żużel jest bliższy aniżeli jakakolwiek inna dyscyplina sportowa nie mogę przejść do porządku dziennego nad sformułowanymi wobec mnie zarzutami, zawartymi w  oświadczeniu Pana Tadeusza Zdunka z dnia 7 sierpnia 2014 r. - opublikowanym pierwotnie na portalu internetowym klubu GKS Wybrzeże S.A.

W oświadczeniu tym Prezes Zarządu GKŻ Wybrzeże wykorzystuje wszczęte z mojego wniosku (i na obecną chwilę już zakończone) postępowanie egzekucyjne wobec klubu GKS Wybrzeże S.A. do zdyskredytowania mojej osoby, na co nie mogę pozwolić. Równie ważnym czynnikiem przemawiającym za koniecznością niezwłocznego odniesienia się do twierdzeń zawartych w w/w oświadczeniu są Kibice, którzy zasługują na to, aby mieć możliwie najszerszy pogląd na sprawę. Jest to tym bardziej istotne, że w swoim oświadczeniu Pan Tadeusz Zdunek wiele newralgicznych faktów - niezbędnych dla uzyskania pełnego i obiektywnego obrazu sprawy - przeinacza, inne zaś całkowicie pomija.

Odnosząc się wprost do kwestii przeinaczonych (i wykorzystanych przeciwko mnie) faktów przez Pana Tadeusza Zdunka, chciałbym w pierwszej kolejności zaprzeczyć Jego twierdzeniu jakoby egzekwowana kwota 30 tysięcy złotych stanowiła "około jednej miesięcznej pensji".

Wyjaśniam, że na podaną wyżej kwotę składało się nie tylko moje wynagrodzenie dotyczące dwóch miesięcy, ale także: odsetki ustawowe za zwłokę w zapłacie, koszty postępowania sądowego, koszty zastępstwa procesowego, koszty zastępstwa w egzekucji, koszty postępowania o nadanie klauzuli wykonalności tytułowi egzekucyjnemu, opłata egzekucyjna oraz wydatki gotówkowe poniesione w toku postępowania egzekucyjnego. Wyliczenie to, które można zweryfikować analizując właściwe przepisy prawa, jednoznacznie wskazuje, iż przypadająca mi (tytułem wynagrodzenia) należność podlegająca egzekucji była faktycznie znacznie niższa aniżeli przedstawił to Pan Tadeusz Zdunek (ponad jedną trzecią egzekwowanej kwoty stanowiły należności uboczne). Należy mieć również na względzie, że uzyskane przeze mnie kwoty zawierają konieczne do odprowadzenia należności publiczne, tj. podatek VAT oraz podatek dochodowy.

Kolejnym zarzutem wymagającym ustosunkowania się jest to, że - egzekwując prawomocny nakaz zapłaty, który mocą odpowiada wyrokowi - rzekomo zagroziłem możliwości odbycia w dniu 26 lipca w Gdańsku międzynarodowego czwórmeczu o Puchar Św. Dominika. Kreując określony obraz sytuacji Pan Tadeusz Zdunek mija się z prawdą w swych twierdzeniach, lecz zanim rozwinę tę myśl chciałbym przedstawić Kibicom oraz innym osobom zapoznającym się z treścią niniejszego oświadczenia okoliczności w jakich doszło do uprawomocnienia się wydanego przez Sąd nakazu zapłaty, co Pan Tadeusz Zdunek całkowicie przemilczał.

Relatywnie szybkie uzyskanie przeze mnie tytułu egzekucyjnego w postaci prawomocnego nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym nastąpiło na skutek niefrasobliwości samego klubu GKS Wybrzeże S.A., a mianowicie jego pełnomocnika procesowego, który w terminie wniósł sprzeciw od nakazu zapłaty, lecz obarczony drobnym brakiem formalnym (ale jednak brakiem). Sąd wezwał pełnomocnika klubu GKS Wybrzeże S.A. do uzupełnienia stwierdzonego braku formalnego, lecz ten nie uzupełnił go przez co sprzeciw został odrzucony a w następstwie tego uprawomocnił się wydany na moją rzecz nakaz zapłaty. Istotnym jest, że w przypadku skutecznego wniesienia sprzeciwu przez klub (pozbawionego braków formalnych) wydany przez Sąd nakaz zapłaty straciłby moc a sprawa podlegałaby rozpoznaniu w procesie, podczas którego klub mógłby kwestionować zasadność mojego roszczenia i ewentualnie doprowadzić nawet do jego oddalenia, czym z pewnością Pan Tadeusz Zdunek pochwaliłby się na forum publicznym. Mając na względzie czynnik czasu wyjaśnić należy, iż sprawa ta z całą pewnością w dalszym ciągu byłaby rozpatrywana przez Sąd i nie byłoby mowy o postępowaniu egzekucyjnym zbiegającym się w czasie z turniejem. Powyższe wskazuje, iż klub GKS Wybrzeże S.A. sam pozbawił się możliwości wdania w merytoryczny spór, o czym Pan Tadeusz Zdunek z pewnością wie, lecz nie dzieli się tą wiedzą z sympatykami klubu. Klub, zamiast "podjąć rękawicę" i walczyć o swoje interesy (na co liczyłem i co powinno być standardem) poddał się w zasadzie bez walki a następnie Pan Tadeusz Zdunek na forum publicznym stara się wykorzystać zaniedbania samego klubu w celu zdyskredytowania mnie. Mam nadzieję, iż Kibice będą w stanie dokonać prawidłowej oceny takiej postawy decydentów klubu.

Wracając do zagadnienia organizacji przez klub międzynarodowego czwórmeczu o Puchar Św. Dominika w dniu 26 lipca 2014 r. pragnę wyjaśnić, iż od chwili powzięcia wiadomości o groźbie braku dostatecznych środków na ten cel, czyniłem (osobiście bądź poprzez mojego pełnomocnika) starania, aby porozumieć się z klubem, co ostatecznie nie powiodło się ze względu na jego postawę.

Prowadząc - w okresie od 16 do 18 lipca 2014 r. - negocjacje z przedstawicielem klubu (na dowód tego posiadam stosowną korespondencję elektroniczną) byłem cały czas skłonny zwolnić spod zajęcia komorniczego wierzytelność, jaka przysługiwała klubowi od kluczowych partnerów do takiej wysokości, która pozwalałaby klubowi swobodnie regulować bieżące zobowiązania oraz zorganizować czwórmecz o Puchar Św. Dominika, zwłaszcza że przedstawiciel klubu deklarował, iż na rachunku klubu zajęto już pewną kwotę. Po ograniczeniu zajęcia pozostała kwota należności miała być mi przekazywana ratami, aż do wyczerpania należności (wysokość tychże rat miała być tak ustalona, aby nie ograniczała możliwości funkcjonowania klubu).

W obliczu faktu, iż Kancelaria Komornika nie była w stanie potwierdzić zajęcia kwoty na rachunku klubu, na którą to powoływał się jego przedstawiciel zwróciłem się do Niego z prośbą o przekazanie mi bankowego potwierdzenia zajęcia tejże sumy, jak również o przedstawienie kopii umowy zawartej przez klub z jednym z newralgicznych partnerów, celem weryfikacji możliwości otrzymania ratalnych wpłat w późniejszym terminie. W dniu 18 lipca 2014 r. przedstawiciel klubu zapewnił, iż dokumenty te powinienem otrzymać do południa tego samego dnia, co ostatecznie nie nastąpiło. Cała moja należność przekazana została Komornikowi przez jednego z kluczowych partnerów klubu, u którego posiadał on wierzytelność, zaś Kancelaria Komornika nie potwierdziła zajęcia kwoty na rachunku klubu, na którą to powoływał się jego przedstawiciel.
Pomimo zaprezentowanej powyżej postawy klubu nie zrezygnowałem z zamiaru umożliwienia mu swobodnej organizacji czwórmeczu o Puchar Św. Dominika. Niezwłocznie po otrzymaniu ustnej informacji o zakończeniu postępowania egzekucyjnego, przekazałem informację do Kancelarii Komornika, iż niezbędnym jest jak najszybsze zwolnienie wszelkich zajęć dokonanych wobec klubu. Poczyniłem również starania w celu szybkiego uzyskania formalnego pisma informującego o fakcie zakończenia postępowania egzekucyjnego i przedłożyłem je partnerowi klubu, który w najbliższym czasie miał dokonać przelewu kwoty niezbędnej m.in. do organizacji turnieju, i którego środki były od samego początku wskazywane przez klub jako newralgiczne dla regulowana najpilniejszych zobowiązań.

Pragnę jeszcze odnieść się do zasygnalizowanej przez Pana Tadeusza Zdunka (poprzez odniesienie do Grupy Lotos S.A.) kwestii sponsorów klubu. Pomimo tego, że nie udało się zatrzymać w klubie wielu sponsorów, część z nich udało mi się namówić do bezpośredniej współpracy z zawodnikami - z pominięciem niezainteresowanego współpracą klubu. Stało się tak tylko dlatego, że następujący po mnie decydenci klubu tuż po swoich wyborach, deklarowali chęć zjednoczenia środowiska żużlowego w Trójmieście, nie szły jednak za tym konkretne czyny. Pomagałem klubowi także w wielu innych sytuacjach.
Wracając do Grupy Lotos SA, to nigdy nie usłyszałem, że temat powrotu do żużla w Gdańsku jest niemożliwy. Tym bardziej, że po poprzednim zarządzie pozostała obiecująca grupa młodych zawodników przekazana do dalszego szkolenia zgodnie z głównym postulatem kierownictwa Grupy Lotos SA, mianowicie szkolimy i budujemy zespół w oparciu o własnych wychowanków.

Oświadczenie Pana Tadeusza Zdunka odbieram jako kolejny etap bezpardonowego ataku na moją osobę, który trwa od momentu zmiany Zarządu w spółce GKS Wybrzeże S.A. Odpierałem i będę odpierał wszelkie niezasadne zarzuty kierowane pod moim adresem, przy czym nie będę "naginał" rzeczywistości na potrzeby moich twierdzeń, lecz koncentrował się będę na przedstawieniu rzeczowych argumentów (jak to uczyniłem w niniejszym oświadczeniu).

Od grudnia 2012 roku konsekwentnie milczałem, pomimo że moja osoba na każdym kroku była atakowana, chociażby przez podawanie nieprawdziwych informacji dotyczących zadłużenia klubu, czy też z racji innych spraw, o których jestem gotów poinformować Kibiców w odpowiednim czasie. Cały czas liczę na to, że zostanie przeprowadzony rzetelny audyt z uwzględnieniem wpływów wypracowanych przez mój zarząd w 2012 roku, który pokaże aktualną sytuację spółki. Wierzę również w to, że metoda oceny mojego zarządzania klubem również się zmieni - nie będzie ona narzędziem walki personalnej. Są przewidziane prawem tryby, do których włodarze klubu się odwoływali, i których rozstrzygnięcia są korzystne dla mnie, a o czym nie informują.

Odchodząc z klubu pozostawiłem plan działań na kolejne dwa lata, uwzględniający walkę o awans do ekstraligi dopiero w 2014 roku. Pozostawiłem szerokie grono sponsorów i perspektywy szybkiego zniwelowania zadłużenia, które pozostało po moim Zarządzie i wielokrotnie było zawyżane przez moich następców oraz podawane do publicznej wiadomości. Co więcej deklarowany przez mnie wówczas budżet na pierwszą ligę przedstawiony komisji konkursowej wybierającej nowego prezesa Spółki był realny...

Maciej Polny

Opinie (88) 6 zablokowanych

  • Polny sprzedaje podrabiane pamiątki klubowe

    A co pan, panie polny powie w sądzie na temat sprzedaży pamiątek klubowych , piłkarskich klubów z podrabianymi i nielegalnymi znakami towarowymi? Lechia, Real, Barcelona i inne. Pan Polny z Lechii Gdańsk S.A kupuje po kilka pamiątek na FV a nastepnie na własną ręke bez zgody używania chronionego znaku towarowego, dorabia duże ilości owych rzeczy.

    • 3 2

  • może profesor gliński by to pociągnął? (3)

    • 17 4

    • POkemony nie dały rady więc dobry pomysł. (2)

      • 2 1

      • lepsze POkemony niż PISlamiści z których będzie sie śmiać cała Europa (1)

        • 3 1

        • A ty masz jakieś kompleksy ze musisz coś komuś udowadniać?

          • 2 0

  • Q..wa

    ten to ma tupet!!!!!!!

    • 4 6

  • Pollny jestes grabarzem zuzla w Gdansku!

    • 4 7

  • Albo sport albo kasa (3)

    Ostatni zarząd, prezydium i prezydent który nie pobierał z klubu ani złotówki pracował w latach 1998 - 2002, za kierownictwa Jerzego Rusika. Później różnie bywało, a od 2006 r kierowanie klubem było zwykłym biznesem. Pan Polny jeszcze jako młody dziennikarz sportowy interesował się wyłącznie pieniędzmi w GKS.

    • 37 3

    • sorry, (1)

      ale chciałem zauważyć, że w latach 1998-2002 prezydentem klubu był Majewski. Rusik był wcześniej

      • 5 0

      • Słuszna uwaga

        Pomyłka wyniknęła z tego, że Henryk Majewski był w tym czasie w-ce Prezydentem klubu.

        • 3 0

    • polny pazerny

      jw.

      • 7 3

  • (4)

    Bez Polnego już od ośmiu lat oglądalibyście żużel w telewizji.
    Teraz też już go nie będziemy oglądali. Komornik załatwi sprawę za żużlowców.
    Mają do odzyskania 1,7 mln + bieżące zaległości i tym miłym akcentem Zdunek zgasi światło w sali żużlowej Gdańska.

    • 27 38

    • (1)

      Żużel w czasie jego ratowania uratował Dzikowski. Następnie został przez Polnego oszukany. Premię z Lotosu 'dla kierownictwa' Polny wziął sobie a Dzikowski dowiedział si, że jak był potrzebny to był wszystkim a jak swoje zrobił to Polny ma go gdzieś.

      • 8 1

      • Jak kiedyś się dowiesz o co chodziło pomiędzy Polnym a Dzikowskim to ci nie tylko gęba ale i jaja zzielenieją.
        Pieniądze byłyby ostatnią rzeczą u tych dwóch Panów, która by ich podzieliła.
        Teraz masz pole do domysłów.

        • 2 3

    • Rozwiązać

      ten klub żużlowy , miernoty i II liga !!!!

      • 6 10

    • A co komornik ma do zajęcia w klubie?

      I jakie to kwoty?

      • 14 0

  • Zauważyliście pewną prawidłowość.
    W dni świąteczne zdunkowi i klubowi nie pracują i "minusowanie" jest na minus.
    Widać jak" kochają" swoich pracodawców skoro szkoda im raz kliknąć w klawiaturę domową.
    Chyba, że zwracając im honor, Zdun chodzi i sprawdza w robocie czy już kliknęli i aby nie wylecieć robią to co każe.

    • 4 2

  • Rolny nie żużel jest ci tak bliski, jeno kasa która z niego wpływała na twoje konto

    • 5 2

  • (1)

    I bardzo dobrze. Polny to zło w gdańskim żużlu a Zdunek to zło podniesione do potęgi nieskończoności. Niech Polny rozwali w pył mitomana. Może to spowoduje, że wreszcie odejdzie z Wybrzeża zabierając swoje wynalazki dyrektorsko organizacyjne. Swoją drogą szef GKSŻ to karierowicz i totalne zero. Mały dealerek telefonów z Ostrowa... Do tego Polny... Do tego ex prezes z Grudziądza co to 4 lata 'był o włos od awansu' mając stadion poziomem przypominający pastwisko. Niezły skład... Krezusi polskiego żużla..

    • 10 2

    • pastwisko to ty masz w głowie

      odczep się od tego stadionu , zobacz gdzie odbywały się finały SEC albo na niemieckie stadiony. Stadion w łodzi i lublinie wygląda gorzej i w ogóle nie poruszaj tu tematu Grudziądza , bo tam nikt nie kradnie, nie oszukuje i nie działa na szkodę klubu i zobaczysz kiedyś GKM będzie śmigał w Elidze a w GKS będziemy kraść dalej w klubie jadącym od początku z 4 nazwą i 6 preziem i 1000 frekwencja na stadionie w stolicy Pomorza .

      • 2 2

  • Ludzie opamiętajcie się (3)

    Kto uratuje Gdański żużel ?

    • 5 7

    • (1)

      Profesór Gliński

      • 6 3

      • racja, POkemony zmarnowały już swoją szansę

        • 2 1

    • Jack232 przyjaciel Terleckiego

      • 3 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najbliższy mecz Wybrzeża

Abramczyk Polonia Bydgoszcz
35% ENERGA WYBRZEŻE Gdańsk
3% REMIS
62% Abramczyk Polonia Bydgoszcz

Najlepiej oceniani

Najlepiej typujący wyniki Wybrzeża

Imię i nazwisko Typ. Pkt. Skuteczność
1 Arkadiusz Miłuch 2 8 100%
2 Adam Wójcik 2 8 100%
3 Dariusz Marzec 2 8 100%
4 Tomek SeBASTIAN 3 8 66.7%
5 Karol Madajczyk 2 7 100%

Tabela

METALKAS 2. Ekstraliga
Drużyny M Z R P Bilans Pkt.
1 Cellfast Wilki Krosno 3 3 0 0 +22 6
2 Abramczyk Polonia Bydgoszcz 3 2 0 1 +31 4
3 Innpro ROW Rybnik 2 2 0 0 +18 4
4 Texom Stal Rzeszów 2 1 0 1 +6 2
5 Arged Malesa Ostrów Wlkp. 3 1 0 2 0 2
6 #OrzechowaOsada PSŻ Poznań 2 0 1 1 -6 1
7 Energa Wybrzeże Gdańsk 3 0 1 2 -29 1
8 H.Skrzydlewska Orzeł Łódź 2 0 0 2 -42 0
W sezonie zasadniczym każdy pojedzie z każdym mecz i rewanż. Do play-off awansuje 6 drużyn. Następnie rozegrają ćwierćfinały (1 drużyna z 6., 2 z 5 i 3 z 4). Do półfinałów wejdą ich zwycięzcy oraz tzw. "lucky loser" - drużyna, która przegra swój ćwierćfinał najmniejszą różnicą (w przypadku równości, zdecyduje dorobek z rundy zasadniczej). Z finału awans do PGE Ekstraligi wywalczy zwycięstwa. Awansu nie otrzyma jednak drużyna zagraniczna.
Natomiast ostatni zespół sezonu zasadniczego zostanie zdegradowany do Krajowej Ligi Żużlowej.

Wyniki 3 kolejki

  • #OrzechowaOsada PSŻ Poznań - ENERGA WYBRZEŻE GDAŃSK 45:45
  • Innpro ROW Rybnik - Arged Malesa Ostrów Wlkp. 51:39
  • Abramczyk Polonia Bydgoszcz - H.Skrzydlewska Orzeł Łódź 57:33
  • Texom Stal Rzeszów - Cellfast Wilki Krosno 39:51
  • Zaległe mecze z 2. kolejki
  • wtorek
  • H.Skrzydlewska Orzeł Łódź - #OrzechowaOsada PSŻ Poznań
  • Innpro ROW Rybnik - Texom Stal Rzeszów

Ostatnie wyniki Wybrzeża

#OrzechowaOsada PSŻ Poznań
27 kwietnia 2024, godz. 16:30
40% #OrzechowaOsada PSŻ Poznań
1% REMIS
59% ENERGA WYBRZEŻE Gdańsk
Arged Malesa Ostrów Wlkp.
21 kwietnia 2024, godz. 14:00
82% Arged Malesa Ostrów Wlkp.
2% REMIS
16% ENERGA WYBRZEŻE Gdańsk

Relacje LIVE

Najczęściej czytane