Wiadomości

stat

Chalidow z kolejnym triumfem w Ergo Arenie

W przedostatniej walce wieczoru zmierzyło się dwóch byłych strongmanów. Mariusz Pudzianowski wygrał 7 walkę w KSW, nie pozwalając na drugie zwycięstwo Oli Thompsonowi.
W przedostatniej walce wieczoru zmierzyło się dwóch byłych strongmanów. Mariusz Pudzianowski wygrał 7 walkę w KSW, nie pozwalając na drugie zwycięstwo Oli Thompsonowi. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Mamed Chalidow poddał kolejnego rywala. Tym razem zmusił do o zakończenia pojedynku w pierwszej rundzie Maiquela Falcao. Tym samym kontynuuje czteroletnią serię bez porażki w MMA. Swoją walkę, jednogłośną decyzją wygrał również Mariusz Pudzianowski. Konfrontacje Sztuk Walki gościły w Ergo Arenie po raz czwarty. Tym razem były one wyjątkowe z dwóch powodów. Na trybunach zasiadło rekordowe ok. 12 000 widzów. Na granicy Gdańska i Sopotu uczestnicy gali pierwszy raz w jej historii walczyli w klatce.



KSW 27 Cage Time, nosiła taką nazwę z jednego powodu. Właściciele federacji: Martin LewandowskiMaciej Kawulski postanowili po raz pierwszy w historii, zamiast ringu, postawić na środku hali klatkę. Liczyła ona 9 metrów kwadratowych, siatka okalająca arenę walki wznosiła się na 1,8 m. Klatka usytuowana była metr nad podłogą hali. Podobno jest ona bezpieczniejsza od ringu, a walki odbywające się w niej są bardziej atrakcyjne. Tym samym KSW ma taką samą arenę walk jak największe organizacje świata.

Gwiazdami wieczoru, jak już zdążyli przyzwyczaić się fani KSW, byli Mariusz PudzianowskiMamed Chalidow. Były strongman wyszedł do ringu w przedostatniej walce gali. Jego przeciwnikiem był Oli Thompson. Anglik również w przeszłości zaliczył epizod jako strongman, ale bez sukcesów. Dlatego też przerzucił się na MMA. Do soboty, z 17 walk wygrał 12. W 2013 roku związał się z KSW. W swojej drugiej walce w Polsce pokonał Kamila Walusia. Właśnie po tym pojedynku wyzwanie rzucił mu "Pudzian". Polak przygotowywał się do walki od pół roku. Wierzył, że Thompson nie rozwinie się w starciu z nim tak, jak zrobił to w zeszył roku z Walusiem. Pudzianowski miał za sobą drugi w historii pojedynek, w którym decydował werdykt sędziów. Tym razem wierzył, że uda się skończyć walkę wcześniej.

Planu nie udało się zrealizować. Pudzianowski zaczął spokojnie, by później niespodziewanie próbować kopnąć przeciwnika w głowę. Taką samą akcję wykonał jeszcze pod koniec pierwszej rundy, ale żaden z ciosów nie dotarł do Thompsona. Ten starał się bić "Pudziana" w twarz rękoma, ale również z tego nic nie wychodziło. "Pudzian" stawał się jednak coraz bardziej aktywny. Udało się mu nawet powalić Thompsona, ale że wcześniej złapał za siatkę, sędzia podniósł walkę.

To, co nie udało się Polakowi za pierwszym razem, wyszło na początku drugiej rundy. Nie potrafił on jednak poza paroma uściskami i lekkimi ciosami, sprowokować Anglika do poddania. Sędzia podniósł walkę, ale po chwili Thompson ponownie leżał na plecach. Tym razem jednak wyswobodził się i w kontrze powalił Pudzianowskiego. Po kilku ciosach zabrzmiał jednak końcowy gong. Decyzją sędziów (20:19, 20:18, 20:18) wygrał Pudzianowski.

- Chcę podziękować swojej mamie. Teraz twoja kolej. Miała raka, więc czas wziąć się za nią - wyznał po walce "Pudzian"

- Mój rywal jest niezadowolony z wyniku, więc jeśli będzie taka możliwość, to możemy spotkać się w rewanżu - dodał.

Po nim na ring wyszedł najlepszy zawodnik MMA w naszym kraju, czyli Chalidow. Za jednego z najlepszych na świecie uważa go Maiquel Falcao. Brazylijczyk wrócił do zawodowych walk po roku przerwy. Były zawodnik jednej z najbardziej prestiżowych organizacji MMA - Bellator, stracił miejsce w klatce, po bójce na stacji benzynowej. Na Chalidowie takie rzeczy nie robią jednak wrażenia. Chciał po prostu kontynuować rozpoczętą w 2010 roku serię bez porażki. Od tego momentu raz zremisował, a siedem walk zakończył zwycięstwem przed czasem.

Tak samo było w sobotę. Pomimo iż walkę rozpoczął bardzo spokojnie i jako pierwszy wylądował na deskach, po dobrym rzucie Falcao, to później zadawał świetne ciosy nogami. Mało tego, udało się mu wyrwać z uścisku Brazylijczyka i powalić go na deski. Po chwili jednak to rywal ponownie miał przewagę w parterze. Okazało się to jednak złudne. Chalidow założył dźwignię i zmusił Brazylijczyka do poddania.

- Jestem tu dzięki wam - zwrócił się do kibiców po pojedynku Chalidow.

- Co do walki jest to MMA. Przeciwnik dążył do tego, aby mnie obalić, więc walczyliśmy w parterze. Sam tego chciał. Ja nie chciałem podchodzić w stójce zbyt blisko niego. Może miał za mało czasu, aby mi bardziej zagrozić. Wiedziałem jednak, że jak nie będziemy blisko, to on będzie chciał powalać. Super mi się walczyło w klatce - dodał.

W Ergo Arenie obejrzeliśmy również dwa starcia o mistrzowskie pasy federacji. W kategorii do 52 kg pań, Karolina Kowalkiewicz utrzymała idealny bilans z KSW (4. zwycięstwo) i przez poddanie w 1 rundzie pokonała Austriaczkę, Jasminkę Cive. W drugiej walce o tytuł, do 77 kg Aslambek Saidov został podduszony w drugiej rundzie przez Borysa Mańkowskiego, który tym samym przejął tytuł najlepszego w tej kategorii wagowej.

- Dzięki okrzykom z hali obudziłem w sobie moc i wygrałem. Ludzie zawsze myślą, że jestem dobry w stójce, ale tam gdzie trenuję, niemożliwym jest, abym nie potrafił także walczyć w parterze. Od ośmiu miesięcy wizualizowałem sobie mistrzowski pas przed snem i udało się go zdobyć - podsumował po walce Mańkowski.

Tak bohaterowie KSW 27 prezentowali się na wadze.



Karta walk KSW 27
1. UNDERCARD (-70kg): Łukasz Chlewicki vs Łukasz Rajewski (jednogłośna decyzja)
2. UNDERCARD (-77kg): Rafał Błachuta vs Patrick Vallee (2R, poddanie)
3. EXTRAFIGHT (-93kg): Tomasz Narkun vs Charles Andrade (1R, poddanie)
4. EXTRAFIGHT (-70kg): Mateusz Gamrot vs Jefferson George (jednogłośna decyzja)
5. EXTRAFIGHT (-84kg): Piotr Strus vs Abu Azaitar (większościowy remis)
6. WALKA O PAS (-52kg): Karolina Kowalkiewicz vs Jasminka Cive (1R, poddanie)
7. WALKA O PAS (-77kg): Aslambek Saidov vs Borys Mańkowski (2R, poddanie)
8. EXTRAFIGHT (-120kg): Mariusz Pudzianowski vs Oli Thompson (jednogłośna decyzja)
9. WALKA WIECZORU (-84kg): Mamed Chalidow vs Maiquel Falcao (1R, poddanie)

Opinie (48) 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane