Wiadomości

48. Memoriał Józefa Żylewicza. Renata Śliwińska wyrównała rekord świata

KL Lechia Gdańsk

Najlepsze kulomiotki w konkursie o Puchar PFRON w ramach 48. Memoriału Józefa Żylewicza. Renata Śliwińska (pierwsza z prawej) wyrównała w Gdańsku rekord świata.
Najlepsze kulomiotki w konkursie o Puchar PFRON w ramach 48. Memoriału Józefa Żylewicza. Renata Śliwińska (pierwsza z prawej) wyrównała w Gdańsku rekord świata. fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Renata Śliwińska wyrównała w Gdańsku rekord świata w pchnięciu kulą w kategorii F40. To był najbardziej wartościowy rezultat w bloku konkurencji projektu "Integracja przez sport" realizowanego w ramach 48. Memoriału Józefa Żylewicza. Pozostałymi triumfatorami zostali: Monika Pudlis, Wiltod Misztela oraz Bartosz Tyszkowski, uznany najlepszym polskim, niepełnosprawnym sportowcem 2016 roku.



48. Memoriał Józefa Żylewicza - relacja, galeria foto



- Projekt "Integracja przez sport" trwa już 18 lat. Mamy przychylność PFRON. Dariusz Majorek, dyrektor pomorskiego oddziału bardzo chce, aby ta idea była kontynuowana. Ponadto Eugeniusz Grabowski, wiceprezes Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego zabiega, aby ranga tych konkurencji rosła. Efektem był start utytułowanej grupy kulomiotów, co przełożyło się na wyrównanie rekordy świata - podkreślał Stanisław Lange, dyrektor 48. Memoriału Józefa Żylewicza oraz dyrektor Klubu Lekkoatletycznego Lechia Gdańsk, który zawody przygotował.
Przed konkursem trener Zbigniew Lewkowicz zapowiadał bardzo dobre wyniki zwłaszcza: Renaty Śliwińskiej, Bartosza TyszkowskiegoFaustyny Kotłowskiej.

- Dla nich to trzeci start w tym roku, a zarazem ostatni sprawdzian przed mistrzostwami Polski. Wszyscy mają prawo startu w paraigrzyskach olimpijskich w Tokio - przypomniał szkoleniowiec.
Dekoracja najlepszych w Pucharze PFRON w pchnięciu kulą w ramach 48. Memoriału Józefa Żylewicza.
Dekoracja najlepszych w Pucharze PFRON w pchnięciu kulą w ramach 48. Memoriału Józefa Żylewicza. fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl
Renata Śliwińska 3-kilogramową kulę posłała na odległość 8 metrów i 70 centymetrów. To oznaczało wyrównanie rekordu świata w kategorii F40. 24-latka ze Skwierzyny w tej specjalności jest dwukrotną mistrzynią Europy oraz dwukrotną wicemistrzynią świata, a dwa kolejne medale (złoto i srebrno) w kontynentalnym championacie zdobyła w rzucie dyskiem.

- Trenuję od 4 lat w Gorzowie pod okiem trenera Lewkowicza. Z sezonu na sezon robię duże postępy. Teraz miał się wybierać na paraigrzyska olimpijskie, gdyż minimum zdobyłam na mistrzostwach świata w Dubaju, ale z uwagi na koronawirusa trzeba było zmienić plany. Dlatego ten rok jest bardziej o zadbanie o zdrowie, wyleczenie kontuzji i drobnych urazów. Za tydzień czeka mnie jeszcze start w mistrzostwach Polski w Krakowie. Liczę, że tam uda się poprawić wynik z Gdańska, choć czym bardziej chcę, tym za bardzo się spinam i kula nie chce lecieć dalej. Jednak z formy jestem zadowolona, gdyż teraz pchnęłam dokładnie tyle co przed tygodniem w Sieradzu. Podoba mi się formuła tego memoriału. Startując obok zawodników pełnosprawnych można podpatrzyć ich technikę i niektóre elementy potem przenieść do siebie - powiedziała nam Śliwińska.


By porównać wyniki osiągane przez zawodniczki i zawodników z różnych kategorii metry i centymetry według specjalnych tabel były przeliczane na punkty i tym samym powstała klasyfikacja generalna. Rezultat Renaty okazał się najbardziej wartościowym w całym konkursie, gdyż jako jedyna przekroczyła ona barierę tysiąca punktów.

Wśród panów triumfator osiągnął niespełna 900 punktów. Bartosz Tyszkowski 4-kilogramową kulę pchnął na odległość 12.23 m. Warto podkreślić, że to bardzo utytułowany zawodnik. w 2016 roku uznany został najlepszym polskim, niepełnosprawnym sportowcem. Z paraigrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro przywiózł srebro w pchnięciu kulą. Natomiast medale zarówno w kuli jak i dysku na mistrzostwach świata kolekcjonuje od 2013 roku, a na mistrzostwach Europy od 2014 roku. W kolekcji ma m.in. 5 złotych kruszców, kilkukrotnie też w kuli był rekordzistą świata, pchając m.in. ponad 14 metrów.

- Trenuję już 12 lat. Ostatnio miałem trochę kontuzji. Dla mnie zatem dobrze, że praigrzyska zostały od rok przesunięte. Mimo że mieliśmy krótkie przygotowania do sezonu, to w Gdańsku dobrze się czułem, ale lepszego wyniku nie udało się osiągnąć, bo coś mi nie pasowało to koło, gdyż było inne niż zazwyczaj. Natomiast umieszczenie konkurencji niepełnosprawnych w programie gdańskiego memoriału to bardzo fajny pomysł. Wcześniej w takiej formule startowałem m.in. w Memoriale Kamili Skolimowskiej - ocenił Tyszkowski.
Witold Misztela w wyścigu wózkarzy powtórzył sukces z ubiegłego roku. Na prostych rozpędzał się do blisko 40 km/h.
Witold Misztela w wyścigu wózkarzy powtórzył sukces z ubiegłego roku. Na prostych rozpędzał się do blisko 40 km/h. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Gdyby była nagroda dla najwszechstronniejszego uczestnika bloku konkurencji "Integracja przez sport" to zwycięzcą zostałby Michał Dziuba. Przed rokiem reprezentant Olsztyna zajął 3. miejsce w wyścigu wózkarzy, a teraz na podium przebił się po pchnięciu kulą, w której zajął 2. pozycję. Natomiast rywalizację na 1500 metrów ukończył z 5. lokatą.

Podobnie jak przed rokiem na dystansie blisko czterech stadionowych okrążeń najszybszy okazał się Witold Misztela. Po minięciu mety przez zwycięzcę zerknęliśmy na jego liczniki. Maksymalna prędkość wynosiła 39,5 km/h, a średnia na całym dystansie ponad 34 km/h.

- Te średnie i na mnie robią wrażenie. Taktyka była taka, aby pojechać jak najlepiej i zrobić jak najlepszy czas, gdyż ten sezon jak wiemy jest słaby, jeśli chodzi o starty w zawodach. Dlatego, choć normalnie trenuję, to nawet nie wiem, jaką mam formę. To mój dopiero drugi występ w tym roku. Miesiąc temu byłem w Lublinie, gdzie w sumie w trakcie czterech etapów przejechałem około 170 km. Tutaj to był sprint, który strasznie mnie zmęczył. Cieszę się z wygranej, bo licząc też Bieg Dominika wygrałem w Gdańsku trzeci raz z rzędu. Na początku września planuje tutaj kolejny start - mówił Misztela.
Monika Pudlis po rocznej przerwie odzyskała miano najlepszej wózkarki w Memoriale Józefa Żylewicza.
Monika Pudlis po rocznej przerwie odzyskała miano najlepszej wózkarki w Memoriale Józefa Żylewicza. fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl
Wśród pań, po rocznej przerwie, miano najlepszej wróciło do Moniki Pudlis, który w historii zawodów organizowanych przez KL Lechia Gdańsk jest najbardziej utytułowaną wózkarką.

- Nie było taktyki. Cel był jeden - dojechać do mety jak najszybciej. W tym roku to był mój dopiero pierwszy start. Jednak forma okazała się dobra, gdyż nawet w czasie pandemii normalnie trenowałam. Zmęczenie jest duże, bo ogólnie my wszyscy jesteśmy długodystansowcami. Można powiedzieć, że nawet maraton nas tak nie męczy jak właśnie sprint na 1500 metrów - podkreśliła Pudlis.

Paralekkoatleci w 47. Memoriale Żylewicza - relacja i zdjęcia



Najlepsi w 48. Memoriale Józefa Żylewicza - Puchar Prezesa PFRON


Kula
1. Renata Śliwińska (Skwierzyna) 8.70 m/1053 punkty
2. Wioletta Milewska (Frombork) 6.22/691
3. Faustyna Kotłowska (Kościerzyna) 9.55/616

1. Bartosz Tyszkowski (Gorzów) 12.23/882
2. Michał Dziuba (Olsztyn) 8.95/679
3. Łukasz Czarnecki (Gorzów) 11.10/560

1500 metrów
1. Monika Pudlis (Orneta) 4:09.64
2. Sylwia Drozdowska (Kowalewo) 4:45.08

1. Witold Misztela (Warszawa) 2:39.60
2. Cezary Król (Orneta) 3:01.20
3. Kamil Najdrowski (Kurzętnik) 3:24.46

Opinie (5) 1 zablokowana

  • I to sa prawdziwi sportowcy. (2)

    A Wy sie jakims pilkarzykiem milionerem podniecacie, ktory po musnieciu w nozke placze tak, jakby wlasnie mial juz zostac niepelnosprawnym. I zaden sie nawet nie wstydzi.

    • 27 0

    • I to jest najprawdziwsza prawda! Być zdrowym i uprawiać sport to nie sztuka, natomiast być chorym i mierzyć się z tym na codzień

      • 9 0

    • Najlepszy sport to pompowanie sobie ego w komentarzach

      • 2 7

  • Brawa dla wszystkich osób uczestniczacych w zawodach!

    • 10 0

  • Brawo, dziewczyny!

    Jestem matką 11-latki (i noworodka). Pokażę starszej, jakimi silnymi, zaciętymi kobietami można być, oczywiście przy masie talentu i pracy.
    Podziwiamy!

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »