Wiadomości

Adrian Gała, żużlowiec Zdunek Wybrzeże Gdańsk: Chcę być jak Nicki Pedersen

Zdunek Wybrzeże Gdańsk

Adrian Gała w barwach Wybrzeża. W przeszłości "podpadał" gdańskim kibicom ze względu na bezkompromisową jazdę. Teraz liczy, że z tych samych powodów, zyska ich sympatię.
Adrian Gała w barwach Wybrzeża. W przeszłości "podpadał" gdańskim kibicom ze względu na bezkompromisową jazdę. Teraz liczy, że z tych samych powodów, zyska ich sympatię. fot. Tomasz Rosochacki/Wybrzeże Gdańsk

- Nie miałem ani talentu, ani nie pochodzę z bogatego domu, do wszystkiego doszedłem ciężką pracą - mówi Adrian Gała, nowy żużlowiec Zdunek Wybrzeże Gdańsk. W składzie na sezon 2022 zajmie miejsce Krystiana Pieszczka. - Nie chcę wchodzić w jego buty. To wychowanek klubu, któremu należy mu się ogromny szacunek. Chcę być jak Nicki Pedersen, który daje z siebie sto procent zawsze i wszędzie. Czasem wjadę nawet tam, gdzie nie ma dla mnie miejsca, byle zdobyć więcej punktów dla zespołu - zapowiada 26-latek.



Nowi zawodnicy w Zdunek Wybrzeżu, a to jeszcze nie koniec. Wystaw ocenę za dotychczasowe transfery



Jakich wyników oczekujesz od Adriana Gały w barwach Wybrzeża?

10 pkt na mecz i więcej 34%
8-9 pkt 49%
6-7 pkt 10%
5 pkt i mniej 7%
zakończona Łącznie głosów: 486
Rafał Sumowski: Powiedzmy sobie szczerze, kibice w Gdańsku przyjęli pana transfer z mieszanymi uczuciami. Gdyby trafił pan do Wybrzeża rok wcześniej, zapewne byłby pan witany z nieco większym entuzjazmem. Miał pan rozwinąć skrzydła w Polonii Bydgoszcz, ale plany pokrzyżowała kontuzja...

Adrian Gała: Początek sezonu po przejściu ze Startu Gniezno do Polonii układał się świetnie. Czułem się na siłach, aby być liderem bydgoszczan. Niestety, ćwierćfinał mistrzostw Polski, w którym po trzech seriach byłem w zasadzie pewny awansu, skończyłem fatalnym wypadkiem. Mimo ciężkiej kontuzji, wróciłem dość wcześnie, bo po zaledwie miesiącu. Chyba się pospieszyłem, bo nie byłem w pełni sił. Czułem ból podczas jazdy i treningów poza torem. Tak naprawdę dopiero we wrześniu doszedłem do pełnego zdrowia.

Przypomnijmy, że miał pan uszkodzone cztery kręgi. Obyło się bez operacji?

Tak, zdecydowałem się na leczenie bez zabiegu, bo chciałem szybko wrócić na tor. Czasu już nie cofnę, ale jestem mądrzejszy. Najważniejsze, że jestem w pełni sił i mogę normalnie przygotować się do sezonu.

Ma pan zatem coś do udowodnienia, a w dodatku zajmuje pan w Gdańsku miejsce Krystiana Pieszczka, wychowanka który miał nieznacznie wyższą średnią. Stać pana na znacznie lepszy wynik niż 1,6 pkt na wyścig?

Nie licząc tego poprzedniego sezonu, rok po roku piąłem się w górę. Dlatego odszedłem do Polonii, bo chciałem zrobić kolejny krok do przodu. Nie chcę patrzeć na średnią z poprzednich rozgrywek, bo zwyczajnie nie byłem w pełni sił. Nadchodzący sezon w Wybrzeżu będzie dla mnie bardzo ważny. Muszę pokazać, że dalej robię progres. Poczyniłem już ogromne inwestycje w sprzęt, ruszyłem z przygotowaniem fizycznym. Chcę być mocnym punktem tej drużyny. Jeśli chodzi o Krystiana, nie chcę wchodzić w jego buty. To wychowanek klubu, który włożył w jazdę dla niego wiele serca. Należy mu się ogromny szacunek, bo wiele tutaj zrobił. Ja chcę walczyć i zdobywać punkty dla Wybrzeża. Tylko tyle i aż tyle. Mam indywidualne cele, ale zostawię je dla siebie. Chcemy jechać jako drużyna. Nie mówimy głośno o celach, ale proszę mi wierzyć, że nie przyszedłbym do drużyny, która nie ma aspiracji.

Wybrzeże nie imponuje specjalnie składem na papierze, ale wygląda na to, że będziemy mieli w Gdańsku zespół walczaków. Jest Jakub Jamróg, doszedł pan i Wiktor Trofimow. Będą emocje na meczach Wybrzeża?

Myślę, że mamy dobrych zawodników, którym niczego nie brakuje między nogami. Nazwiska nie jeżdżą, ale ja mogę obiecać, że zostawię serce na torze. Dobrą atmosferą w drużynie możemy sporo zdziałać.

Właśnie z powodu dość agresywnej jazdy kibice Wybrzeża nie raz na pana gwizdali. Tak było choćby w sezonie 2020, gdy przyjechał pan ze Startem i zdobył 10 pkt, a gnieźnianie wygrali 46:44.

Kibice Wybrzeża stoją murem za swoją drużyną, to dobrze o nich świadczy. Byliśmy po innych stronach barykady i każdy chciał dla swojego zespołu jak najlepiej. Teraz jesteśmy razem, a ja zrobię wszystko, aby ta przygoda nie trwała jeden rok.

Kamil Marciniec zaufał menedżerowi. Poznaj nowego żużlowca Zdunek Wybrzeże Gdańsk



Co przemówiło za Wybrzeżem?

Wiele czynników. Byłem bliski powrotu do Gniezna, ewentualnie pozostania w Polonii. Zdecydowałem się na Gdańsk przede wszystkim dlatego, bo zobaczyłem, że klubowi naprawdę na mnie zależy i te rozmowy mają sens. Nie chciałbym zawieść osób, które dały mi tu szansę.

Gdańsk ma bardzo bogate tradycje jeśli idzie o kontraktowanie żużlowców z Gniezna. Bracia Cieślewiczowie, bracia Jabłońscy,Paweł Duszyński, Adam Fajfer, Oskar Fajfer,Kacper Gomólski... Co was tak ciągnie nad morze?

To rzeczywiście ciekawe, bo przecież nie mamy blisko. Można powiedzieć, że kontynuuję tradycję. Z tego co wiem, chyba każdy gnieźnianin dobrze wspomina pobyt w Gdańsku. Tor jest tutaj bardzo podobny do tego w Gnieźnie. Może tutaj upatrywałbym sprzyjających czynników?

Będzie pan nadal mieszkał w Gnieźnie?

Tak, jestem typem człowieka, który lubi wracać do domu i tam najlepiej mu się odpoczywa. Będę miał jednak dwie bazy, w Gnieźnie i w Gdańsku. To wynika też z wyjazdów do Szwecji, gdzie będę jeździł dla Masarny Avesta. Z Gdańska jest dobre połączenie, więc trzeba z tego skorzystać.

Jako żużlowiec poznał pan zarówno jak to jest, gdy trzeba prosić sponsorów o pieniądze na opony, a z drugiej posmakował cieplarnianych warunków jak wtedy, gdy startował pan we Wrocławiu. W Sparcie spędził dwa sezony jako młodzieżowiec.

Początek mojej kariery nie należał do łatwych. Wiele zawdzięczam ludziom, którzy mi pomogli. Sam też włożyłem ogrom pracy, aby być tu, gdzie jestem. Nie zamierzam na tym poprzestawać, a dalej ciężko harować. Wrocław to była fajne przygoda, dużo się nauczyłem i poznałem fajnych ludzi. Wbrew pozorom nie było tam jakiejś ogromnej presji. Pani prezes Krystyna Kloc traktowała juniorów jak swoich synów. Miło wspominam tamten okres. Później wróciłem do Gniezna, z którym awansowałem do I ligi. Wszystko układało się fajnie, ale potrzebowałem zmiany, aby dalej się rozwijać.

O Nickim Pedersenie (na zdjęciu jako zawodnik Wybrzeża w sezonie 2012) można mówić różne rzeczy, ale na pewno nie to, że nie daje z siebie wszystkiego. Właśnie zaangażowanie to jedna z cech, którymi trzykrotny mistrz świata imponuje Adrianowi Gale.
O Nickim Pedersenie (na zdjęciu jako zawodnik Wybrzeża w sezonie 2012) można mówić różne rzeczy, ale na pewno nie to, że nie daje z siebie wszystkiego. Właśnie zaangażowanie to jedna z cech, którymi trzykrotny mistrz świata imponuje Adrianowi Gale. fot. P.Pędziszewski/Trojmiasto.pl
Jak w ogóle zaczęła się pana przygoda z żużlem?

Nie wiem, czy mogło być inaczej. Pochodzę z żużlowej rodziny. Mój tata oraz wujkowie jeździli na żużlu w Lesznie. Później tata odszedł do Gniezna. Ja zacząłem jeździć kiedy miałem 13 lat. Nie było łatwo, bo ja nigdy nie miałem talentu do żużla. Wiedziałem, że mogę cokolwiek osiągnąć tylko i wyłącznie dzięki ciężkiej pracy. Nie pochodzę z bogatego domu, gdzie rodzice dają wszystko. Pieniądze nie zawsze gwarantują jednak wynik, o czym w żużlu łatwo się przekonać. Nawet jeśli masz talent, bez pracy nie utrzymasz się na dobrym poziomie. Małymi kroczkami chcę budować się jako zawodnik i notować coraz lepsze wyniki.

Kto dokonał najlepszych transferów w 1. Lidze Żużlowej? Zagłosuj



Kto jest pana idolem?

Chcę być jak Nicki Pedersen. Duńczyk imponuje mi charyzmą, profesjonalizmem, pracą nad sobą i teamem, walką na torze. Gdy był u szczytu formy i zamykał "bramę" w pierwszym łuku, nie było na niego mocnych. Nie odpuszcza i daje z siebie na torze sto procent, zawsze i wszędzie, bez względu na to w jakich zawodach się ściga. Cenię takich zawodników i właśnie w ich kierunku chcę podążać. Pamiętam, że w Gdańsku Nicki miał kapitalny sezon 2012, ale Wybrzeże spadło z ekstraligi. To pokazuje też, że jeden zawodnik nie pociągnie drużyny, ważny jest cały zespół.

Kiedy coś pójdzie nie po pańskiej myśli, rzuca pan sprzętem po parku maszyn jak Nicki czy "wariat" włącza się panu tylko na torze?

Nie, nie... cenię sobie spokój w parkingu. Nie potrzebuję szumu wokół siebie. To nie służy wizerunkowi ani mojemu, ani drużyny. Natomiast na torze staram się dawać z siebie wszystko. Czasem wjadę nawet tam, gdzie nie ma dla mnie miejsca, byle zdobyć więcej punktów dla zespołu.

Co robi pan w wolnym czasie?

Nie mam go wiele, bo żużel pochłania mnie w stu procentach. Kiedy nie walczę na torze albo nie jestem w drodze na zawody, siedzę w warsztacie przy sprzęcie. Uwielbiam jednak jeździć na rowerze. Gdy przyjeżdżałem do Gdańska, korzystałem rekreacyjnie z tutejszych uroczych ścieżek przy plaży. Czytam też książki, które pomagają mi się rozwijać i z których mogę wynieść coś dla siebie. Ostatnio duże wrażenie zrobiła na mnie "Siła spokoju" Dana Millmana. Polecam każdemu sportowcowi i nie tylko.

Żużlowy sezon ruszy dopiero na wiosnę. Jak zaplanował pan sobie najbliższe miesiące?

Wybieram się niebawem na urlop. Kierunek? Ciepłe kraje. Chcę naładować baterie przed ciężką pracą. Zamierzam wprowadzić kilka nowinek. Zacząłem chodzić na zajęcia z jogi i akrobatyki. Myślę, że to mi pomoże w przygotowaniach. Tradycyjnie trenuję też jiu-jitsu z Norbertem Krakowiakiem, Oskarem Fajferem i Kacprem Gomólskim. Do tego wzorem poprzednich lat dorzucam rower i bieganie. Będę dobrze przygotowany do sezonu.

Zdunek Wybrzeże Gdańsk. Ruchy transferowe przed sezonem 2022


Przyszli:
  • Adrian Gała (Polonia Bydgoszcz)
  • Wiktor Trofimow (ROW Rybnik)
  • Kamil Marciniec (Apator Toruń)

Przedłużyli umowy:

Odeszli:

Może odejść:

Mogą przyjść:
  • Benjamin Basso (Dania, PSŻ Poznań)

Zdunek Wybrzeże Gdańsk. Aktualna kadra

Opinie wybrane


wszystkie opinie (68)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Najwyżej ocenieni zawodnicy Wybrzeża

Najlepiej typujący wyniki Wybrzeża

imię i nazwisko typowań pkt. skuteczność
1. Janusz Ciopcinski 16 27 62.5%
2. Sławek Surkont 16 26 62.5%
3. Marek Lamczyk 16 26 56.3%
4. Zdzisław Werner 16 25 50%
5. Radosław Dymkowski 16 24 62.5%

Tabela końcowa

eWinner 1. Liga Żużlowa
M Z R P Bilans Pkt.
1 Arged Malesa Ostrów Wlkp.
2 Cellfast Wilki Krosno
3 ROW Rybnik
4 ZDUNEK WYBRZEŻE GDAŃSK
5 Abramczyk Polonia Bydgoszcz
6 Orzeł Łódź
7 Aforti Start Gniezno
8 Unia Tarnów
  • Awans do ekstraligi: Arged Malesa
  • Spadek z ekstraligi: Falubaz Zielona Góra
  • Awans do I ligi: Trans MF Landshut Devils (Niemcy)
  • Spadek do II ligi: Unia Tarnów

Playoff

Półfinały
Cellfast Wilki Krosno
1 miejsce po rundzie zasadniczej
100
Arged Malesa Ostrów
2 miejsce po rundzie zasadniczej
104
Zdunek Wybrzeże Gdańsk
4 miejsce po rundzie zasadniczej
80
ROW Rybnik
3 miejsce po rundzie zasadniczej
75
Finał
Cellfast Wilki Krosno
zwycięzca półfinału 1
79
Arged Malesa Ostrów
zwycięzca półfinału 2
100

Terminarz

11.09 (sob) godz.16:00 Cellfast Wilki Krosno 55:35 ZDUNEK WYBRZEŻE Gdańsk LIVE!
05.09 (nd) godz.14:00 ZDUNEK WYBRZEŻE Gdańsk 45:45 Cellfast Wilki Krosno LIVE!
15.08 (nd) godz.16:00 ZDUNEK WYBRZEŻE Gdańsk 49:41 Unia Tarnów LIVE!
31.07 (sob) godz.16:00 ROW Rybnik 54:36 ZDUNEK WYBRZEŻE Gdańsk LIVE!
18.07 (nd) godz.16:30 ZDUNEK WYBRZEŻE Gdańsk 52:37 Aforti Start Gniezno LIVE!

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane