Wiadomości

stat

Biało-Zielone Ladies Gdańsk zagrają w Lidze Mistrzyń rugby kobiet

Biało-Zielone Ladies Gdańsk

Biało-Zielone Ladies Gdańsk wróciły do treningów w 6-osobowych grupach. Wierzą, że będą mogły wznowić mistrzostwa Polski, a z reprezentacją Polski wrócić na międzynarodową arenę.
Biało-Zielone Ladies Gdańsk wróciły do treningów w 6-osobowych grupach. Wierzą, że będą mogły wznowić mistrzostwa Polski, a z reprezentacją Polski wrócić na międzynarodową arenę. fot. mat. prasowe Biało-Zielone Ladies Gdańsk

Biało-Zielone Ladies Gdańsk zostały zaproszone do Ligi Mistrzów w rugby kobiet. Turniej na się odbyć we wrześniu w Rosji. Dlatego podopieczne Janusza Urbanowicza wznowiły treningi, gdy tylko można było zacząć ćwiczyć w grupach sześcioosobowych. Jest też pomysł, jak dokończyć mistrzostwa Polski, jeśli będzie pozwolenie na zawody z udziałem maksymalnie 50 uczestników.



Rugby kobiet na portalu Trojmiasto.pl



Biało-Zielone Ladies Gdańsk to wizytówka krajowego, żeńskiego rugby. Są dziewięciokrotnymi mistrzyniami Polski z rzędu, a tylko pandemia koronawirusa opóźnia ich marsz po dziesiąty tytuł, bo przewodzą też rywalizacji na półmetku. Ponadto stanowią większość w reprezentacji narodowej, która z roku na rok jest coraz wyżej w światowej hierarchii.

- Z uwagi na koronawirusa reprezentacji w marcu przepadł start w eliminacjach World Series w RPA i jeszcze nie wiadomo, czy i kiedy te zawody się odbędą. Na razie jedyną imprezą, do której możemy się przygotowywać, jest Liga Mistrzyń. Zostaliśmy do rozgrywek zaproszeni, które organizuje Rosja, jako Biało-Zielone Ladies Gdańsk. Rozgrywki zostały przesunięte z kwietnia na wrzesień - mówi nam Janusz Urbanowicz, trener gdańskiego klubu oraz selekcjoner reprezentacji Polski.
Podczas "zamrożenia" życia sportowego w naszym kraju, rugbistki nie zawiesiły treningów. Otrzymały do indywidualnej realizacji zadania, w których główny nacisk położony był na motorykę.

- Taka forma trenowania wymagała od dziewczyn dużo samodyscypliny. Czasami ciężko było zrobić trening samemu wiedząc, że zawsze miało się wsparcie koleżanek z drużyny. - przyznaje rugbistka Sylwia Witkowska.

Polki na podium Grand Prix Series - najlepszy wynik w historii żeńskiego rugby



Gdy tylko rządowe rozporządzenie pozwoliło na podjęcie aktywności w grupach sześcioosobowych, Biało-Zielone Ladies z tej możliwości skorzystały, choć nie brakuje kłopotów, głównie natury finansowej.

- Jest trudno, gdyż sponsorzy, dotknięci kryzysem, wstrzymali finansowanie, a i tak samo zrobiono z pieniędzmi, które mieliśmy otrzymać z tytułu promocji miasta. Tymczasem nasze koszty wzrosły, bo mamy więcej treningów, gdyż jak zwykle w jednej, teraz musimy trenować w dwóch grupach. Z uwagi na to, że nasz Orlik, przy szkole jest zamknięty, ze wszystkim musieliśmy przenieść się na stadion przy ul. Grunwaldzkiej. Próbowaliśmy z GOS Gdańsk negocjować obniżenie stawek za wynajem boiska, ale na razie to się nie udało. Radzimy sobie zatem jak możemy, bo zależy nam, by móc wspólnie potrenować. Tylko to pozwoli nam się na nowo się zgrywać, a przecież o to chodzi w sporcie drużynowym - dodaje trener Urbanowicz.
Rugbistki z niepokojem czekają na decyzję najpierw europejskiej federacji, a następnie Ministerstwa Sportu i Turystyki. Za 4. miejsce w klasyfikacji generalnej Grand Prix Series, czyli mistrzostw Europy w tej dyscyplinie, 15 polskich rugbistek jest na rządowej liście stypendialnej.

- Aby utrzymać stypendia co roku trzeba osiągnąć określony wynik. Natomiast nie wiadomo, czy będziemy mogli to zrobić. Turnieje czerwcowy w Gruzji i lipcowy w Rosji zostały odwołane, a nowych terminów nie ma. Nie mamy też ministerialnej decyzji, czy stypendia dla dziewczyn będą przedłużone na następny rok, jeśli te rozgrywki się nie odbędą - przyznaje gdański szkoleniowiec.

Mistrzostwa Polski kobiet - klasyfikacja na półmetku sezonu 2019/20



Natomiast jest pomysł na dokończenie rozgrywek o mistrzostwo Polski. Aby można było go próbować wcielić w życie, zarząd Polskiego Związku Rugby musi zezwolić na wznowienie sezonu, a rząd przejść do czwartego etapu odmrażania aktywności sportowej.

Przypomnijmy, że mistrzostwa Polski w rugby kobiet wstrzymane zostały po rozegraniu czterech z ośmiu turniejów. Na razie ta decyzja obowiązuje do 15 maja. W najbliższych dniach zdalnie na obradować zarząd PZR, który albo przedłuży okres oczekiwania na wznowienie rozgrywek, albo go też teoretycznie może zakończyć.

By zawody mogły być rozgrywane musi wejść w życie rozporządzenie rządowe, które przewiduje rozgrywanie zawodów sportowych z udziałem 50 osób i bez publiczności. Na razie zostało to zapowiedziane, ale bez określenia konkretnego terminu.

- Chcemy dograć mistrzostwa, nawet jeśli miałoby to nastąpić w lipcu, albo w sierpniu. Możemy grać turniej co tydzień. Aby zmieścić się w limicie 50 osób, trzeba jedynie rozdzielić poszczególne ligi tak, aby każda z nich mogła grać w innej lokalizacji - kończy Janusz Urbanowicz.
Przypomnijmy, że do rozgrywek w rugby żeńskiego zgłaszane są 12-osobowe zespoły. Dotychczas rozgrywane wspólne turnieje dla ekstraligi oraz I ligi, które zazwyczaj gromadziły 8-10 drużyn. Grały one wyłącznie w ramach jednej ligi. Stąd pomysł, aby teraz ekstraliga, która liczy cztery drużyny (po każdym turnieju najsłabszą drużynę zastępuje zwycięzca I ligi), grałaby w innej lokalizacji niż I liga, a zatem potrzebni byliby nowi organizatorzy turniejów.

Nieaktualny już terminarz rundy wiosennej zakładał następujące daty i lokalizację: 4 kwietnia - Ruda Śląska 18 kwietnia i 16 maja - Warszawa, 20 czerwca - Gdańsk.

Opinie (13) 5 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane