Wiadomości

Jabłoński najlepszy z polskich żeglarzy

Pierre Antoine Morvan i jego zwycięska załoga.
Pierre Antoine Morvan i jego zwycięska załoga. fot. Piotr Pędziszewski / Trojmiasto.pl

Nie było niespodzianek w Sopot Match Race 2012. W finale zmierzyli się dwaj najwyżej sklasyfikowani w światowym rankingu żeglarze z tych, którzy przyjechali na dziewiątą edycję imprezy. Po raz drugi z rzędu regaty rozgrywane w pobliżu molo wygrał Pierre Antoine Morvan (Francja). Szyki faworytom próbował pokrzyżować Karol Jabłoński, ale udało mu się dopłynąć tylko do trzeciego miejsca.



Tylko w eliminacjach pachniało niespodziankami. Jak informowaliśmy, już po round robin z rywalizacją pożegnał się 17. sternik świata, Reuben Corbett z Nowej Zelandii. Natomiast za plecami najwyżej rozstawionego w regatach Pierre Antoine Morvan (Francja, nr 3 w światowym rankingu) plasowali się Karol Jabłoński i Włoch Simone Ferrarese (czytaj więcej).

Jednak gdy doszło do wyścigów systemem pucharowym, wszystko wróciło do normy, a główne role odgrywali faworyci. Rywale tylko na brzegu zachowywali kurtuazję wobec Jabłońskiego, nazywając go legendą match racingu. 50-letni obecnie Polak przed dekadą był w tej specjalności mistrzem świata i Europy oraz przez osiemnaście miesięcy liderował światowemu rankingowi.

- Teraz startuję tylko gościnnie, na zaproszenie, nie walczę o miejsce w rankingu. W Sopocie udało się osiągnąć dobry wynik dzięki załodze Marka Stańczyka, z którą tutaj żeglowałem - chwalił młodszych kolegów Karol.

Jabłoński w ćwierćfinale "wyrzucił" z dalszych regat Madsa Eblera. Duńczyka, który jest dziewiąty na światowej liście, biało-czerwoni pokonali 3:1. Niestety, w półfinale nie poradzili sobie z Lauriem Jury. Nowozelandczyk (nr 7 światowego rankingu) rozkręcał się w Sopocie wolno. W eliminacjach wygrał tylko cztery z dziewięciu pojedynków. Na dobre wiatr w żagle złapał po wygranej w ćwierćfinale ze Staffanem Lindbergiem (Finlandia, nr 11 na świecie) 3:0, a w półfinale wygrał z Jabłońskim 3:1.

Polakowi pozostała zatem walka o trzecie miejsce, w której okazał się lepszy od Erica Monina (Szwajcaria, nr 14). Kolejni nasi reprezentanci kończyli regaty na ósmym miejscu - Przemysław Tarnacki oraz dziesiątym - Karol Górski.

Właśnie popularny "Tara" był pierwszą ofiarą Morvana w pucharowej drabince. Francuz wygrał pewnie w ćwierćfinale 3:0. Następnie poradził sobie z Moninem 3:1, a w finale okazał się lepszy od Jury.

Końcowa klasyfikacja Sopot Match Race 2012:
1. Pierre Antoine Morvan
2. Laurie Jury
3. Karol Jabłoński
4. Eric Monin
5. Simone Ferrarese
6. Staffan Lindberg
7. Mads Ebler
8. Przemysław Tarnacki
9. Rouben Corbett
10. Karol Górski

Opinie (3)

  • Zeglarski Sopot

    Swietnie organiowana impreza co podkreslali uczestnicy ,bardzo dobra obsada , emocje ,pogoda . Super gdyz wyscigi odbywaly sie blisko molo wiec mozna bylo obserwowac byc lornetki. Debiutant

    • 2 0

  • fajne regaty szkoda tylko że po raz kolejny coś się 3miesćie odbywa

    a organizatorom tak za bardzo nie zależy na kibicach
    a robią to dla siebie i znajomych królika

    kolejna zmarnowana szansa na promocję żeglarstwa

    • 0 0

  • haha to typowa impreza dla VIP

    wypił i poszedł

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane