• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Lotos VBW Clima – Valenciennes. Thriller w czterech odsłonach.

13 grudnia 2001 (artykuł sprzed 22 lat) 

VBW Arka Gdynia

Zwycięstwem gospodyń zakończył się w Gdyni mecz Euroligi kobiet pomiędzy Lotosem VBW Clima Gdynia, a francuskim Valenciennes. Kibice zgromadzeni w hali GOSiR nie mogli narzekać na brak emocji. Nasze koszykarki wielokrotnie osiągały znaczącą przewagę, aby później z łatwością tracić z mozołem zdobywane punkty. Mecz rozstrzygnął się w końcówce, a bohaterką ostatnich sekund została Olga Pantelejewa.

Lotos VBW Clima Gdynia - Olimpic Valenciennes 74:71 (20:15, 20:20, 22:16, 12:20)

Union Sportive Valenciennes Olympic, bo tak brzmi pełna nazwa zespołu naszych dzisiejszych rywalek przyjechał na spotkanie z gdyniankami tuż po ligowym spotkaniu z Bourges. Jechały na spotkanie z Une "bande de stars" jak podawała oficjalna strona klubu, bardziej zafascynowane lądowaniem w Rębiechowie (Gdańsk, Wałęsa, Solidarność) niż spotkaniem z naszym zespołem. Z tym, że gdyńska "zgraja gwiazd" miała dziś dać się mocno we znaki mistrzyniom Francji.

Początek mieliśmy wymarzony. Szybkie prowadzenie, doskonały doping publiczności i dobra gra w obronie pozwoliły naszym zawodniczkom osiągnąć zdecydowaną przewagę. Dość powiedzieć, że pierwszą kwartę kończyliśmy prowadząc 20:15. Druga odsłona i szybkie "otrzeźwienie". Nasze rywalki - wyraźnie oszołomione i zdezorientowane - zabierają się do gry. Pierwsze minuty "Margo team" przegrywa 2:6. Prowadzimy więc tylko jednym "oczkiem". Potem zaczyna się bokserska "wymiana ciosów". Gramy z Francuzkami jak równy z równym: 24:24, 26:26, 31:31, 36:35. Wreszcie Lotos VBW Clima przełamuje impas. Akcja Smith kończy się "na nogach" Isabelle Fijalkowski i mamy osobiste. Katie Smith nie zwykła marnować takiej okazji. Dwa rzuty i prowadzimy 38:35 i gdy wydaje się, że inicjatywa, w ostatnich minutach pierwszej połowy, należeć będzie do Francuzek wspaniałym "stealem" popisuje się Pantelejewa i sama zamyka rezultat pierwszej części spotkania. Na przerwę schodzimy z przewagą z pierwszej kwarty.

Trzecią kwartę otwierają gospodynie. Faulowana "Ptyś" bezbłędnie wykonuje rzuty osobiste - powiększamy przewagę do siedmiu punktów. Kto pomyślał wtedy, że to złamie przyjezdne - gorzko się rozczarował. Valenciennes błyskawicznie kontruje. Najpierw "za trzy" trafia Allison Feaster, a potem Małgosia Dydek ponownie daje się zablokować (!) i mamy 42:40. Inicjatywę przejmuje kapitan naszego zespołu. Gordana Grubin chcąc zrehabilitować się za wyjazd do Parmy na boisku "dzieli i rządzi". Indywidualna akcja kapitan i oddalamy się na "cztery oczka". Grubin - Smith i już prowadzimy 46:40. Przyczajona jak dotąd Szakirowa dorzuca swoje "trzy grosze" i kończy akcję z faulem. Osobisty miękko ląduje w siatce i nawet najwięksi sceptycy zaczynają już dyskusję o końcowym, pozytywnym, rezultacie. Kolejne minuty to "koncert" WNBA. Dydek, Grubin, Smith przy wtórze młodziutkiej Agnieszki Bibrzyckiej powiększają przewagę kończąc kwartę wynikiem 62:51. Nic nie zapowiada nadchodzącego horroru. Publika szaleje.

Czwartej kwarty nie powstydziłby się sam mistrz gatunku Alfred Hitchcock. Nasze zawodniczki "stają". Początek kwarty tylko niepoprawny optymista mógłby nazwać fatalnym. W wykonaniu mistrzyń Polski to po prostu tragedia. Francuzki obnażają wszystkie błędy gospodyń. Ann Wauters i Sandra Le Drean wraz z Isabelle Fijalkowski dają naszym zawodniczkom prawdziwą lekcję europejskiego "basketa". Z litości dla naszej drużyny nie będę szczegółowo przedstawiał tragizmu kolejnych minut. Wystarczy nadmienić, że gdynianki roztrwoniły całą, ogromną przewagę. Na minutę i 27 sekund do końca spotkania na tablicy wyników pojawił się remis (68:68). Na szczęście nie było za późno na "pobudkę". Ostatnie 90 sekund tego spotkania mogłoby być ozdobą każdej ligi europejskiej, a śmiem nawet twierdzić, że i poza naszym kontynentem nie zabrakłoby chętnych do oglądania takiego widowiska. Błyskawiczna akcja Valenciennes. Wauters trafia "za dwa" - Małgosia Dydek bezskutecznie "kręci młynka" tego błędu kroków sędziowie po prostu nie zauważyli. Przegrywamy 68:70. Doskonale bronią się Francuzki. Katie Smith próbuje sama rozstrzygnąć losy tej akcji. Faul. Dwa osobiste lądują w siatce. Remis. Na hali nikt już nie siedzi... Akcja przyjezdnych. Dynamiczne wejście pod kosz i przepiękny blok "Ptysia". Niestety sędziowie odgwizdują przewinienie. Małgosia bezradnie rozkłada ręce. W tym meczu, niestety, już nie zagra (5 przewinień). Emocje sięgają zenitu. Kocioł na trybunach. Fijalkowski podnosi piłkę i staje na linii "osobistych". Ryk kibiców zagłusza myśli. Pierwszy kosz niecelny. Drugi ląduje w obręczy i przegrywamy jednym "oczkiem" (70:71). Lotos rzuca się do ataku. Gospodynie chcą grać do końca i szukać swojej szansy w ostatnim rzucie. Faul na Katie Smith rujnuje misterny plan. Na szczęście Amerykanka nie zwykła mylić się w takich sytuacjach. Trafia oba osobiste. Do końca 9,8 sek. Za dużo, zdecydowanie za dużo. Francuzki chcą wykorzystać czas maksymalnie. Wyprowadzają atak i w tym momencie Olga Pantelejewa przechwytuje piłkę. Akcja i bezradne przyjezdne zmuszone są do faulowania. "Panti" staje na linii osobistych i dwukrotnie wywołuje na trybunach dziki szał radości. Valenciennes próbują jeszcze błyskawicznego rzutu "za trzy", piłka ląduje jednak poza koszem i syrena oznajmia nasze zwycięstwo.

Mecz trzymał w napięciu do ostatnich minut. Debiut trenerski Krzysztofa Koziorowicza udał się w pełni, a jak emocjonalnie przeżywał mecz szkoleniowiec widać było po zakończeniu spotkania. Czyżby błysnęły gdzieś łzy radości? Brawa dla trenera i drużyny za charakter i wolę walki. Nagana za nonszalancję, która w efekcie doprowadziła do takiego zakończenia. Gratulacje dla wszystkich zawodniczek. Oby tak dalej, a będziemy się cieszyć z awansu do Final Four.

Radosław Rocławski
sport.trojmiasto.pl

Kluby sportowe

Opinie (1)

  • Final Four?

    Byłem na meczu i kiedy czytam taki opis - serce zaczyna bić mocniej. Brawo. Brawa tez dla trenera i zawodniczek. Daliscie nam dzisiaj wiele emocji. Na szczescie z Happy Endem! Wierze w nasz awans do Final Four!

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najbliższy mecz Arki

Polski Cukier AZS UMCS Lublin
98% VBW ARKA Gdynia
0% REMIS
2% Polski Cukier AZS UMCS Lublin

Najlepiej oceniani

Najlepiej typujący wyniki Arki

Imię i nazwisko Typ. Pkt. Skuteczność
1 Zdzisław Werner 30 73 83.3%
2 Marek Węgrzynowski 29 66 79.3%
3 Miś Beżuś 29 64 79.3%
4 Radosław Dymkowski 30 64 76.7%
5 Barbara Werner 30 64 73.3%

Tabela

Koszykówka - Orlen Basket Liga Kobiet
Drużyny M Z P Bilans Pkt.
1 KGHM BC Polkowice 20 17 3 1621:1242 37
2 PolskaStrefaInwestycji Enea AJP Gorzów Wlkp. 20 16 4 1655:1381 36
3 VBW Arka Gdynia 20 16 4 1634:1337 36
4 Ślęza Wrocław 20 14 6 1518:1366 34
5 MB Zagłębie Sosnowiec 20 12 8 1562:1519 32
6 Polski Cukier AZS UMCS Lublin 20 11 9 1512:1355 31
7 Enea AZS Politechnika Poznań 20 9 11 1466:1513 29
8 Energa Polski Cukier Toruń 20 7 13 1459:1603 27
9 Polonia Warszawa 20 5 15 1332:1571 25
10 Basket Ekstraklasa Bydgoszcz 20 3 17 1384:1695 23
11 MKS Pruszków 20 0 20 1157:1718 20
Każdy gra z każdy mecz i rewanż. Zespoły z miejsc 1-8 awansują do play-off. Drużyny z miejsc 9-10 kończą sezon z pozycjami po 22 kolejkach. Najsłabsza ekipa jest degradowana.

Wyniki 22 kolejki

  • MB Zagłębie Sosnowiec - KGHM BC Polkowice 73:65 (16:20, 14:15, 22:16, 21:14)
  • PolskaStrefaInwestycji Enea AJP Gorzów Wlkp. - Ślęza Wrocław 96:86 (20:20, 26:23, 25:23, 25:20)
  • Polonia Warszawa - Polski Cukier AZS UMCS Lublin 63:79 (12:19, 11:20, 14:20, 26:20)
  • Basket 25 Ekstraklasa Sp. z oo Bydgoszcz - Energa Polski Cukier Toruń 71:92 (18:23, 18:21, 24:26, 11:22)
  • Enea AZS Politechnika Poznań - MKS Pruszków 84:59 (28:20, 31:19, 16:8, 9:12)
  • pauza: VBW ARKA GDYNIA

Playoff

Ćwierćfinały

KGHM BC Polkowice
Energa Polski Cukier Toruń
Ślęza Wrocław
MB Zagłębie Sosnowiec
PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów
Enea AZS Politechnika Poznań
VBW ARKA GDYNIA
Polski Cukier AZS UMCS Lublin

Półfinały

Finał

Ostatnie wyniki Arki

98% VBW ARKA Gdynia
0% REMIS
2% MKS Pruszków
Basket Ekstraklasa Bydgoszcz
17 lutego 2024, godz. 18:00
1% Basket Ekstraklasa Bydgoszcz
0% REMIS
99% VBW ARKA Gdynia

Relacje LIVE

Najczęściej czytane