Wiadomości

Polskie jachty i trójmiejscy żeglarze wśród triumfatorów Rolex Middle Sea Race

"I Love Poland" wygrał Rolex Middle Sea Race wśród jachtów jednokadłubowych.
"I Love Poland" wygrał Rolex Middle Sea Race wśród jachtów jednokadłubowych. fot. I Love Poland FB

"I Love Poland" pod dowództwem Grzegorza Baranowskiego wygrał, a "E1" z Yacht Clubu Sopot ze skipperem Zbigniewem Gutkowskim był drugi w klasyfikacji jachtów jednokadłubowych w prestiżowych regatach Rolex Middle Sea Race. Żegluga na blisko 700-milowej trasie trwała cztery dni, a na mecie jednostki dzieliły minuty. To tak jakby w biegu sprinterskim triumfatora wyłaniała fotokomórka.





To był popis polskich jachtów typu Volvo Open 70 podczas 41. edycji Rolex Middle Sea Race. Na wodach Morza Śródziemnego zdominowały one rywalizację jednokadłubowców, jeśli chodzi o czas pokonania trasy. Po czterodniowej rywalizacji zafundowały jeszcze pasjonujący finisz. Gdyby był to bieg sprinterski, to rozstrzygałaby fotokomórka, bo tak obrazowo można pokazać jak niewielkie były różnice na mecie między jachtami.

Impreza rozgrywana jest od 1968 roku. Start i metę zostały zlokalizowane na Malcie. Do pokonania były 693 mile morskie. Ponad 50 jachtów opływało Sycylię przechodząc przez Cieśninę Messyńską, wyspę Stromboli na północ od Sycylii i Favignanę na zachodzie, a w drodze powrotnej opływali: Pantellerię i Lampedusę oraz pokonywali cieśninę między Maltą a Comino.

"E1" był drugi w Rolex Middle Sea Race wśród jachtów jednokadłubowych.
"E1" był drugi w Rolex Middle Sea Race wśród jachtów jednokadłubowych. fot. Facebook Yacht Club Sopot
Przez większą część rywalizacji wśród jednokadłubowców prowadził "I Love Poland" pod dowództwem Grzegorza Baranowskiego, który na pokładzie miał kilku żeglarzy z Trójmiasta. Jednak w ostatnich godzinach wyścigu na czoło wysunął się "E1". Była to niespodzianka. Jednostka w barwach Yacht Clubu Sopot ze skipperem Zbigniewem Gutkowskim jest o osiem lat starsza od "I Love Poland", a w żeglarstwie często to oznacza znaczne różnice technologiczne.

- Załoga składała się z 19 osób, głównie amatorów i pasjonatów żeglarstwa (formuła PRO-AM), a mimo to byliśmy wstanie osiągnąć tak znakomity wynik, głównie dzięki taktycznym decyzją Zbigniewa Gutkowskiego. Dwa pierwsze miejsca polskich załóg w jednych z najważniejszych regat na świecie jest ogromnym sukcesem, a pozycja załogi Yacht Club Sopot to ogromna niespodzianka szeroko komentowana w środowisku żeglarskim - podkreśla Rafał Sawicki, który żeglował w załodze "E1".
Metę jako pierwszy przeciął "I Love Poland", którego ostateczny wynik pokonania trasy to: 3 dni, 23 godziny, 58 minut i 5 sekund. E1 zameldował się na 2. miejscu po 4 dniach, 1 minucie i 24 sekundach żeglugi. Różnica między jachtami wyniosła zatem dokładnie 3 minuty i 19 sekund.



Polacy startowali w tych regatach także na trimaranie "Ultim'Emotion 2", na którym żeglował m.in. Jacek Siwek. W grupie wielokadłubowców zajęli 3. miejsce. Ich czas to: 3 dni, 46 minut i 13 sekund.

Opinie (22) 8 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • To ci od zlotu"próchno i rdza"??

    • 9 2

  • (1)

    Brawo!!

    • 5 2

    • Ośmieszyłem się. To są cienieasy , po przeliczniku poza pierwsza dwudziestka.

      • 0 0

  • Brawo dla Gutka (1)

    na koniec dał taki popis taktyczny nadrabiając do I L POLand ze trudno dać wiarę

    • 7 3

    • a może ten popis taktyczny polegał na tym

      że dostał wiatr a tamci nie mieli go i dopiero jak się zrownali i mieli te same warunki znów poland wyszedł na 1 miejsce

      • 1 3

  • Formuła 1 ścigała się z Seicento (1)

    Jakby ktoś nie zrozumiał artykułu: Jacht "I love Poland" jest 15., a "E1" 16. w klasyfikacji IRC. Oba jachty jako pierwsze przecięły linię mety, ale ze względu na różnice w budowie startujących jachtów, aktualnie zajmują dalekie miejsca. A mogą zająć jeszcze dalsze, gdyż nie wszystkie jachty jeszcze dopłynęły. Wg klasyfikacji ORC "I Love Poland" jest 11.

    • 7 2

    • Formuła 1 z seicento nie ściga się na wiatr - przy słabym wietrze lżejsze łódeczki są szybsze - wszystko zależy od warunków na trasie - przeliczniki jak wszystkim wiadomo to tylko teoria

      • 1 0

  • To ten jacht narodowy za 100mln dol., co ciagle w remoncie stoi?

    To jak tacy dobrzy są, to czemu w Hobart-Sydney albo w Pucharze Ameryki nie wystartują?

    • 6 1

  • Ale po przeliczeniu był pierwszy? (1)

    Bezwzględnie pierwszy czy po przeliczeniu - to najistotniejsze, prawda?

    • 3 1

    • napisai że bezwzglednie

      • 1 1

  • I pay for PIS Poland?

    To ten jacht, za dziesiątki milionów PLN podatników, który zamiast chwały, przyniósł tyle wstydu i podziałów wśród Polaków.

    • 2 2

  • "(...) głównie dzięki taktycznym decyzją (...)" (1)

    Gdy to przeczytałem, to musiałem zaczerpnąć powietrza.
    Wyszedłem na balką.
    Chociaż nie, wyszłem.

    • 4 0

    • Dobrze, że byłeś wstanie.

      • 1 0

  • Oczy bolą

    Kto takie cos pisze? Błąd na błędzie!

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »