Wiadomości

stat

Siatkarze Trefla Gdańsk po awansie do półfinału PlusLigi. Piotr Nowakowski: Nie jestem mięczakiem

Trefl Gdańsk

Piotr Nowakowski w niedzielnym meczu z Jastrzębskim Węglem zdobył 20 punktów.
Piotr Nowakowski w niedzielnym meczu z Jastrzębskim Węglem zdobył 20 punktów. fot. Mateusz Słodkowski / Trojmiasto.pl

Siatkarze Trefla Gdańsk po dramatycznym, pięciosetowym boju awansowali do najlepszej czwórki PlusLigi. W środę o godz. 17:30 w Ergo Arenie żółto-czarni podejmą PGE Skrę Bełchatów w pierwszym spotkaniu półfinałowym. - Nie awansowaliśmy do półfinału po to, żeby zaprezentować się w nim jako grupa przystojnych facetów, tylko po to, by grać o zwycięstwo - deklaruje Piotr Nowakowski, najlepszy zawodnik niedzielnego meczu z Jastrzębskim Węglem, który cieszy się z powrotu do hali na granicy Gdańska i Sopotu, gdyż nie chce już przeklinać, stojąc w korku.



OCEŃ GRACZY TREFLA GDAŃSK ZA WYGRANĄ Z JASTRZĘBSKIM WĘGLEM

Michał Rudnicki: Sytuacja, w której środkowy zdobywa 20 oczek i jest najlepiej punktującym graczem tak ważnego spotkania, nie zdarza się często. Kiedy ostatnio przytrafił się panu taki mecz?

Piotr Nowakowski: Nie wiem, czy 20 punktów to rekord mojej kariery. Nie liczyło się dla mnie to, ile razy punktowałem, a to, jak gra cała drużyna. A ta niestety falowała. W sobotę nie wykorzystaliśmy sytuacji, kiedy w drugim secie prowadziliśmy różnicą czterech punktów, dziś to samo zrobili jastrzębianie w czwartej partii. Na tie-breaka wyszliśmy naładowani wygraną w poprzedniej partii, ale nagle znów straciliśmy pięć oczek przewagi. To był ostrzegawczy kopniak, który pozwolił nam znów wrócić na właściwe tory.

Tak jak wy weszliście podbudowani na decydującą partię, tak rywale mogli wzmocnić się, odbrabiając straty w sobotnim starciu. Nie baliście się, że w niedzielę będą na zbyt wysokiej fali?

Sobotni mecz wymknął nam się z rąk. Zamiast prowadzić 2:0 i wyluzować po przerwie, daliśmy się przycisnąć rywalom. Później nie potrafiliśmy się im w żaden sposób przeciwstawić. Te dwa sety wyglądały naprawdę kiepsko. Po meczu nie byłem przesadnie zły, wiedziałem, że mamy w zanadrzu jeszcze trzecie spotkanie, ale tego drugiego seta bardzo żałowałem. W niedzielę też podróżowaliśmy z piekła do nieba, ale teraz możemy się tylko cieszyć.

Piotr Nowakowski

Piotr Nowakowski

Dane:

ur.:
1987-12-18
wzrost.:
205
waga.:
100
Ocena z sezonu:
4.59 (652 oceny)
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu

więcej »



W sobotę był taki moment, kiedy jako zespół wyglądaliście i na bardzo zmęczonych, i na zupełnie bezradnych. Snuliście się po boisku, nie mogąc znaleźć sposobu na rywali. Czego brakowało bardziej - sił czy pomysłu?

To była chyba kwestia głowy, bo nie mieliśmy prawa być zmęczeni fizycznie. Poprzedni mecz graliśmy w środę, zdążyliśmy więc wypocząć. Siedliśmy jednak psychicznie, a bez tego nie mogliśmy nic zdziałać. Kiedy psychika nie funkcjonuje dobrze, to nawet jeśli miałbyś najsilniejsze ramię na świecie, rozbijesz się o najniższy mur.

W KTÓRYM MOMENCIE TREFL STRACIŁ IMPET W SOBOTNIM MECZU? PRZYPOMNIJ SOBIE RELACJĘ

W trzecim meczu przy stanie 1:2 w setach i 16:20 w czwartej partii pojawiła się w waszym zespole myśl, że to koniec szans na miejsce w czwórce?

Przy tamtym wyniku pewnie mieliśmy z tyłu głów myśl, że pracowaliśmy cały sezon, a nie będzie nam dane zagrać o medale. Udało nam się to jednak przezwyciężyć i cieszę się, że na ostatnie mecze w sezonie nie musimy jechać do Rzeszowa. Zadomowiłem się już w tej czołowej czwórce. To siódmy sezon z rzędu, kiedy docieram do półfinału i cieszę się, że mogłem zabrać do strefy medalowej swoją nową drużynę.

Pan kontynuuje swoją serię, a pański poprzedni klub, Asseco Resovia, po raz pierwszy od dziesięciu lat wypadł z najlepszej czwórki. Może to pan był jego amuletem?

Trudno mi powiedzieć, czego zabrakło do awansu rzeszowianom. Raczej nie mnie, bo środkowi spisywali się akurat całkiem dobrze. Cieszę się tylko, że jestem tutaj i że Trefl po roku przerwy znów jest wśród czterech najlepszych drużyn PlusLigi.

PRZECZYTAJ ROZMOWĘ Z KAPITANEM DRUŻYNY, MATEUSZEM MIKĄ

W pierwszym meczu nie pomagała wam również nieznajomość obiektu. Odbyliście w nim tyle samo treningów co Jastrzębski Węgiel, przez co nie mieliście nad nimi przewagi choćby w elemencie zagrywki.

Nie możemy na to narzekać, tak ułożył się kalendarz i musieliśmy sobie poradzić z tą sytuacją. Szerze mówiąc, w moim wykonaniu treningi w Gdyni wyglądały tragicznie. Cieszę się, że trener Anastasi jakoś to znosił i mogłem wystąpić w meczach, bo w nich - zwłaszcza w tym drugim - dałem sobie radę. W niedzielę rano odbyliśmy tu kolejną jednostkę treningową, więc zagrywka też zaczynała wyglądać nieźle. Nie była to dla nas idealna sytuacja, również pod względem logistycznym. Wiadomo, jak wygląda Trójmiasto podczas weekendów z ładną pogodą. Trochę nastałem się w korku, mocno się przy tym wściekając. Moi pasażerowie mówili, bym złą energię i brzydkie wyrazy, które wyrzucałem z siebie podczas jazdy, przełożył na sportową złość i dobrą postawę na boisku. Chyba to poskutkowało.

Nieuprzejmości nie brakowało również pod siatką. Kilkukrotnie ścierali się pod nią z jednej strony Damian Schulz czy Artur Szalpuk, a z drugiej Salvador Hidalgo OlivaMaciej Muzaj. Pan zwykle w takich sytuacjach trzyma się z daleka?

Niektórzy zawodnicy potrzebują takiego nakręcania się. Ja raczej nie uczestniczę w takich wymianach, czasem może spojrzę z góry, jeśli ktoś zasłuży. Są ludzie, którzy twierdzą, że to, że nie biorę udziału w tego typu przepychankach, oznacza, że jestem mięczakiem. Niektórzy eksperci lubią, kiedy iskrzy pod siatką i wymagają od nas takich zachowań, ale ja nie będę się zmieniał dla kogoś. Nie jestem mięczakiem, ale po prostu uważam, że to nie zawsze służy drużynie.

Trenerem Jastrzębskiego Węgla jest Ferdinando de Giorgi. W ubiegłym roku, kiedy ten był selekcjonerem reprezentacji Polski, nie było wam po drodze. Pan zrezygnował z udziału w zgrupowaniu, a szkoleniowiec później też się panem nie interesował. Po tym meczu zamieniliście parę zdań?

Zrezygnowałem z kadry, bo czułem, że będę bardziej potrzebny gdzie indziej. Przy okazji też odpocząłem od siatkówki, co chyba dobrze zrobiło mi przed nowym sezonem. Nie mam do niego żadnych pretensji, ale nie rozmawiałem z nim teraz, bo praktycznie nie znam tego człowieka. Nie mamy wspólnych pasji, zainteresowań, a więc i specjalnych tematów do rozmów.

Wasz półfinałowy rywal, PGE Skra Bełchatów, w pierwszej rundzie play-off miał wolny los. Kiedy oni odpoczywali, wy rozegraliście 13 setów w ciągu czterech dni. Czy świeżość będzie atutem przeciwników, czy mogli oni przez ten czas wypaść z rytmu meczowego?

W skali całego sezonu nie rozegraliśmy większej liczby meczów niż bełchatowianie, którzy przecież długo rywalizowali w Lidze Mistrzów. Czasem mieliśmy długie przerwy, to zmęczenie inaczej się rozkładało, więc nie powinniśmy być wykończeni. Sam jestem za to ciekaw, jak ta przerwa wpłynie na Skrę. Skupiamy się jednak na sobie, bo nie awansowaliśmy do półfinału po to, żeby zaprezentować się w nim jako grupa przystojnych facetów, tylko po to, by grać o zwycięstwo. Cieszę się też, że wracamy do Ergo Areny. Przynajmniej nie będę już musiał przeklinać w korku.

Typowanie wyników

mecz ligowy
25.04.2018 godz.17:30
wartość: 3 punkty

Jak typowano

1

68%

184 typowania

2

32%

87 typowań


Ćwierćfinały
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
1 miejsce po rundzie zasadniczej
Asseco Resovia
4 miejsce po rundzie zasadniczej
1
PGE Skra Bełchatów
2 miejsce po rundzie zasadniczej
TREFL GDAŃSK
3 miejsce po rundzie zasadniczej
2
bezpośredni awans do półfinału
8 miejsce po rundzie zasadniczej
Indykpol Olsztyn
5 miejsce po rundzie zasadniczej
2
bezpośredni awans do półfinału
7 miejsce po rundzie zasadniczej
Jastrzębski Węgiel
6 miejsce po rundzie zasadniczej
1
Półfinały
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
zwycięzca ćwierćfinału 1
1
PGE Skra Bełchatów
zwycięzca ćwierćfinału 3
1
Indykpol Olsztyn
zwycięzca ćwierćfinału 2
0
TREFL GDAŃSK
zwycięzca ćwierćfinału 4
0
Finał

Opinie (11)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najwyżej ocenieni zawodnicy Trefla

Najlepiej typujący wyniki Trefla

imię i nazwisko typowań pkt. skuteczność
1. Kasia Lamczyk 26 53 73.1%
2. Dariusz Stankiewicz 24 50 70.8%
3. Piotr Matusiak 26 49 73.1%
4. Maciej Śleboda 23 48 78.3%
5. Emil P. 26 48 69.2%

Tabela końcowa

Siatkówka - PlusLiga mężczyzn
M Z P Bilans Pkt.
1 Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
2 Verva Warszawa Orlen Paliwa
3 PGE Skra Bełchatów
4 Jastrzębski Węgiel
5 TREFL GDAŃSK
6 GKS Katowice
7 Cerrad Enea Czarni Radom
8 Indykpol AZS Olsztyn
9 Ślepsk Malow Suwałki
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie
11 MKS Będzin
12 Cuprum Lubin
13 Asseco Resovia Rzeszów
14 Visła Bydgoszcz
  • Rozgrywki zakończone ze względu na pandemię koronawirusa i stan epidemii w Polsce. Zaliczono kolejność na podstawie meczów do dnia 12 marca 2020 r. Zrezygnowano z przyznania tytułu mistrza Polski. Zdegradowana zostaje Visła Bydgoszcz.

Terminarz

21.03 (sob) godz.18:00 Asseco Resovia Rzeszów 0:0 mecz odwołany TREFL Gdańsk
14.03 (sob) godz.14:45 Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:0 mecz odwołany TREFL Gdańsk
11.03 (śr) godz.20:30 TREFL Gdańsk 3:0 bez publiczności Aluron Virtu CMC Zawiercie LIVE!
08.03 (nd) godz.18:00 TREFL Gdańsk 3:0 Verva Warszawa Orlen Paliwa LIVE!
04.03 (śr) godz.20:30 TREFL Gdańsk 0:3 Ślepsk Malow Suwałki

Najczęściej czytane