Wiadomości

stat

Syn byłego prezydenta przegrał wybory

Jarosław Wałęsa, aby zostać prezesem Pomorskiego Okręgowego Związku Lekkiej Atletyki, musiał dostać poparcie 33 delegatów. Zabrakło sześciu głosów.
Jarosław Wałęsa, aby zostać prezesem Pomorskiego Okręgowego Związku Lekkiej Atletyki, musiał dostać poparcie 33 delegatów. Zabrakło sześciu głosów. fot. Maciej Kosycarz/KFP

Tradycyjnie po igrzyskach olimpijskich odbywają się wybory nowych władz w związkach sportowych. Najpierw w województwach, potem na szczeblu ogólnopolskim. Na Pomorzu hitem mógłby być wybór Jarosława Wałęsy. Jednak poseł i syn byłego prezydenta przegrał głosowanie na szefa Pomorskiego Okręgowego Związku Lekkiej Atletyki. Na kolejną kadencję wybrano Marka Fostiaka.



Przed czterema laty z czynnej pracy w związku wycofał się Janusz Ciepłucha. Za wieloletnie kierowanie okręgiem, zasiadanie we władzach PZLA otrzymał godność honorowego prezesa. Jego następcą został Fostiak. Wkrótce były sprinter, następnie trener i wykładowca w AWFiS Gdańsk przejął kontrolę nad całym wojewódzkim sportem. Po podjęciu pracy w europejskiej federacji siatkówki przez Krzysztofa Turowskiego objął po nim fotel prezesa Pomorskiej Federacji Sportu.

Wydawało się, że dziesięcioro olimpijczyków na Pekin, zwiększenie z 44 do 50 liczby klubów oraz powstanie stadionów lekkoatletycznych w Słupsku i Chojnicach bez kłopotów zapewnią Fostiakowi wybór na kolejną kadencję. Tymczasem kontrkandydata wystawił klub, z którego wywodzi się prezes! Jarosław Wałęsa otrzymał mandat delegata od AZS AWFiS Gdańsk i tym samym mógł wystartować w wyborach na prezesa.

Być może był to wyraz tego, że o ile w regionie z lekkoatletyką nie jest źle, to w Trójmieście nie może się przebić. Zlikwidowano bieżnie na stadionie przy ul. Traugutta, a za obietnicami uczynienia z GOKF przy ul. Grunwaldzkiej centrum tej dyscypliny, z tartanem nie poszły terminy realizacyjne. Nie udało się też powiększyć stadionu AWFiS do ośmiu torów oraz przegraną batalię o przystosowanie budującej się hali na granicy Gdańska i Sopotu do organizowania zawodów "Królowej Sportu"...

Jak się nieoficjalnie mówiło kandydaturę posła najbardziej forsował Edward Szymczak. Były trener czołowych naszych tyczkarzy i tyczkarek koordynuje obecnie szkolenie w akademickim klubie. Wałęsa pałeczkę podjął, choć podkreślał, że ze sportem miał do czynienia tylko jako adept... gimnastyki sportowej.

Tydzień przed terminem elekcji odbył się mityng przedwyborczy. Gościny kandydatowi na prezesa użyczył SKLA Sopot, na czele którego to klubu stoi inny polityk, eurodeputowany Janusz Lewandowski. Syn byłego prezydenta Polski podkreślał, że chciałby przede wszystkim pracować nad promocją lekkoatletyki. Przypominał na przykład, że po raz ostatni Trójmiasto mistrzostwa Polski w tej dyscyplinie gościło jeszcze w latach pięćdziesiątych poprzedniego stulecia!

W niedzielę delegaci na wyboru w okręgu zdecydowali, że zmian na szczycie nie chcą. Fostiak pokonał Wałęsę stosunkiem głosów 37:27. Poseł do zarządu już nie kandydował, ale zgodził się zostać delegatem z Pomorza na zjazd PZLA. Tam jednak nie zamierza na pewno ubiegać się o schedę po prezes Irenie Szewińskiej.

Odnotujmy wybór do zarządu pomorskiego okręgu Stanisława Lange. To dyrektor KL Lechia Gdańsk, z którym Portal trojmiasto.pl od lat współpracuje przy promocji tak sztandarowych imprez klubu (Memoriał Żylewicza, Bieg Św. Dominika), jak również zawodów dla najmłodszych (Czwartki Lekkoatletyczne).
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (20)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane