Wiadomości

Piłkarki ręczne przegrały z Hiszpanią

SPR Arka Gdynia

Małgorzata Gapska po pierwszej serii gier była najlepszą bramkarką finałów mistrzostw świata w Serbii.
Małgorzata Gapska po pierwszej serii gier była najlepszą bramkarką finałów mistrzostw świata w Serbii. fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/Trojmiasto.pl

W drugim meczu finałów mistrzostw świata polskie piłkarki ręczne nie sprawiły niespodzianki, choć na początku drugiej połowy prowadziły jeszcze dwiema bramkami. Biało-czerwone przegrały w serbskim Zrenjaninie z Hiszpanią 20:26 (11:11). Małgorzata Gapska z Vistalu Gdynia straciła miano najlepszej bramkarki turnieju, które z 75-procentową skutecznością obron zdobyła po inauguracyjnym meczu z Paragwajem.



POLSKA: Wysokińska, Gapska - Siódmiak 1, Stachowska 1, Niedźwiedź 4, Koniuszaniec 1, Grzyb 1, Kulwińska 1, Kudłacz 4, Wojtas 3, Byzdra 4, Migała, Jochymek, Stasiak

REKORDOWE WYSOKIE ZWYCIĘSTWO POLSKI NAD PARAGWAJEM

Po wysokim zwycięstwie nad Paragwajem 40:6 Polki były liderkami grupy C. Niestety, w poniedziałek biało-czerwonym nie udało się obronić tej eksponowanej pozycji, choć z brązowymi medalistami olimpijskimi i mistrzostw świata walczyły jak równy z równym przez niewiele ponad jedną połowę.

Podopieczne Kima Rasmussena przed przerwą głównie goniły wynik, gdyż nie potrafiły wykorzystać okresów gry w liczebnej przewadze (w pierwszej połowie 8 minut do 2 w przewadze), a także marnowały karne. W inauguracyjnym kwadransie Karolina KudłaczAlina Wojtas wykorzystały tylko jeden z trzech rzutów z siedmiu metrów!

W odrabianiu strat pomagały grające w podstawowej "7" piłkarki Vistalu Gdynia. Iwona Niedźwiedź rzuciła bramkę na 4:5, a Patrycja Kulwińska wyrównała na 10:10.

Niewiele brakowało, aby Polki na przerwę zeszły z prowadzeniem. Na sekundę przed końcem pierwszej połowy Kinga Grzyb w pojedynku sam na sam z bramkarką rzuciła w poprzeczkę.

Po przerwie hasło do ataku dała Niedźwiedź. Po bramce rozgrywającej Vistalu Polska po raz pierwszy w tym meczu objęła prowadzenie (12:11). W 32. minucie Alina Wojtas poprawiła na 13:11.

Wówczas niezrozumiałą decyzję podjęli sędziowie. Nasza rozgrywająca po rzucie przewróciła się na parkiet. Arbitrzy nie przerwali jednak grę, a gdy nasza reprezentantka leżała na parkiecie, pozwolili rozegrać bramkową akcję rywalkom.

Ostatni remis w tym meczu był przy 15:15 po rzucie Niedźwiedź. Potem Polki na kilka minut stanęły. Na niespełna kwadrans przed końcem biało-czerwone przegrywały już 15:20.

Trener Rasmussen postanowił uszczelnić obronę. Między słupki weszła Małgorzata Gapska. Bramkarka Vistalu po pierwszej serii gier była najlepszą golkiperką turnieju, gdyż w meczu z Paragwajem obroniła 6 z 8 rzutów.

Wejście popularnej "Ryby" do bramki dało jeszcze jeden impuls do walki Polkom. Niestety, gdy w 53. minucie zbliżyły się na 17:21 i wywalczyły karnego, to Kudłacz z siedmiu metrów nie zdołała pokonać Silvii Navarro.

Jak się okazało, to była ostatnia szansa, aby nawiązać walkę z Hiszpanią. Końcówka meczu zdecydowanie należała już do wicemistrzyń Europy z 2008 roku.

We wtorek o godzinie 15:45 Polki zmierzą się z Angolą, która na koncie ma na razie komplet zwycięstw i prowadzi w tabeli. Tylko wygrana pozwoli biało-czerwonym na walkę o coś więcej niż 4. miejsce w grupie C, które przed turniejem uchodziło za cel minimum.

Inne wyniki grupy C i tabela:
Norwegia - Argentyna 37:18 (15:9)
Angola - Paragwaj 37:12 (18:7)
Norwegia - Hiszpania 22:20 (11:10)
Angola - Argentyna 33:23 (15:12)

1. Angola             2 0 0      70:35 	  4 
2. Norwegia 2 0 0 59:38 4
3. POLSKA 1 0 1 60:32 2
4. Hiszpania 1 0 1 46:42 2
5. Argentyna 0 0 2 41:70 0
6. Paragwaj 0 0 2 18:77 0


Następne mecze grupowe Polek w finałach mistrzostw świata
10 grudnia, 15:45 - Angola
12 grudnia, 18:00 - Argentyna
13 grudnia, 20:15 - Norwegia

Opinie (6)

  • szkoda była szansa na lepszy wynik

    nie musiały przegrać

    • 8 4

  • Było do przewidzenia

    • 6 6

  • Tak, to jest jak się rzuca jak w polskiej lidze, jak sie nie wykorzystuje 3 karnych i kilku pewnych pozycji do rzucenia bramki. Poza tym patrząc na twarze co niektórych zawodniczech, można było odnieść wrażenie, że niektóre przy prowadzeniu 14:12 myślały, że mecz jest już wygrany, a to było jeszcze prawei 20 minut do końca. Brawa za walkę się jednka należą i dobry mecz do 40 minuty!

    • 6 2

  • mecz (1)

    Pewnie zapomniano o skrzydłowych,w poprzednim meczu tyle bramek z ich strony

    • 3 0

    • skrzydłowe też miały kilka okazji, ale Navarro to już wyższa półka niż bramkarka Paragwaju - należało jej tylko więcej rzucać górą niż dołem
      no i Hiszpanki szybciej wracały po stratach, więc i o kontry było trudniej

      • 0 0

  • zobaczymy!

    Uważam,że wygrana z Angolą i Argentyną oraz porażka z Norwegią i w końcowym rozrachunku 3 miejsce w grupie to najbardziej prawdopodobny scenariusz fazy grupowej. Zobaczymy co będzie dalej!

    • 3 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.