Wiadomości

XV Lotos Nord Cup - podsumowanie. Żeglarze nie dali się pandemii


Ponad 900 żeglarek i żeglarzy na blisko 600 jachtach w 25 klasach zaprezentowało się podczas 14 dni wyścigowych w ramach XV Lotos Nord Cup Gdańsk 2020. Dla większości uczestników były pierwsze to regaty po przerwie spowodowaną koronawirusem. Obowiązywały ograniczenia natury sanitarnej, ale nikt nie narzekał, gdyż dominowała radość z możliwości powrotu do sportowej rywalizacji. Bazą imprezy była Marina AZS Górki Zachodnie.





- Warunki przez większość dni były wymagające i zmienne, z silnym wiatrem wiejącym chwilami do 25 węzłów. Dla tych, którzy na co dzień trenują na śródlądziu było to prawdziwe wyzwanie i możliwość przekonania się jak wygląda wiatr, woda i pływanie w warunkach naprawdę morskich. Dla większości uczestników były to także pierwsze regaty po spowodowanej przez koronawirus przerwie w aktywności sportowej. Marina AZS Górki Zachodnie przez 14 dni wyścigów ugościła 589 łodzi w 25 klasach i 921 żeglarzy, którzy rozegrali 131 wyścigów - informuje Maja Borkowska z biura organizacyjnego imprezy.
XV Lotos Nord Cup Gdańsk 2020, tak jak większość poprzednich edycji, był żeglarskim festiwalem, na który składało się kilkanaście, rozgrywanym w różnym czasie regat. Cała impreza trwała blisko trzy tygodnie. Wystartowała 24 czerwca.

XV Lotos Nord Cup Gdańsk 2020 - relacja z pierwszych dni regat



Lotos Nord Cup Gdańsk



Jej zwieńczeniem była rywalizacja w klasach: Korsarz, J70 i 505. Żeglarze musieli podejmować szybkie decyzje, gdyż na wodzie dużo się działo, gdyż zmagali się nie tylko z rywalami, ale również silnym, porywistym i zmiennym wiatrem.

- Lubimy takie warunki. To prawdziwe "szachy na wodzie". Ustawiamy się tak, aby mieć dla siebie jak najlepszy wiatr, a jednocześnie zabrać go trochę konkurentom - mówi Jakub Pawluk, który wraz z Marcinem Józefowskim (obaj Legia Warszawa) wygrał w klasie 505.

O żeglowaniu na Poland Sailing i niecodziennym zakończeniu Bursztynowego Pucharu Neptuna



Przyjezdni triumfowali również na łódkach Korsarz.

- Lotos Nord Cup Gdańsk to nasza ulubiona impreza, a gdański akwen też należy do ulubionych. Mamy stąd mnóstwo pozytywnych wrażeń oraz bardzo dużo zdobytego doświadczenia. Cieszymy się ze zwycięstwa, gdyż to dobre otwarcie naszego sezonu regatowego - podkreślają zgodnie Wojciech WójtowiczŁukasz Wójcik z Yacht Clubu Politechniki Lubelskiej.

Sailing Poland na wodach Zatoki Gdańskiej



Niektórzy żeglarze w ramach XV Lotos Nord Cup stawali na starcie kilka razy i nie tylko dlatego, że już tradycyjnie od 2010 roku była możliwość sprawdzenia się w wyścigu, w których rywalizują przedstawiciele wszystkich jednostek napędzanych wiatrem - Bursztynowy Puchar Neptuna.

- Jesteśmy żeglarzami bardziej niż surferami i chcielibyśmy, żeby tak o nas myślano. Dlatego razem przekroczyliśmy linię mety jako pierwsi w tym wyścigu - tłumaczy jeden ze zwycięzców, Jakub Wątorowski z SKŻ Ergo Hestia Sopot.
Jak informowaliśmy w tym roku ten wyścig on zdominowany przez przedstawicieli kitesurfingu, których pięcioro obsadziło wspólnie 1. miejsce.

- Przez cały czas trwania regat przewijał się motyw łączenia różnych doświadczeń i stylów żeglarstwa. Zawodnicy próbowali sił na różnych łódkach, w różnych załogach i na różnych pozycjach na jachcie. Przesiadek i prób zmierzenia się z czymś nowym było mnóstwo. Podczas 3 wyścigów Sol Marina Race także trenerzy mieli szansę na krótki powrót do początków swojej żeglarskiej przygody - dodaje Maja Borkowska.

Żeglarstwo wróciło z ograniczeniami. Kalendarz najważniejszych imprez w Trójmieście



Łukasz Przybytek to brązowy medalista mistrzostw Europy w klasie 49er, w której wspólnie z Pawłem Kołodzińskim startował dwukrotnie na igrzyskach, a teraz sposobi się do trzeciego startu olimpijskiego. Tym razem żeglarze AZS AWFiS Gdańsk wzięli chwilowy rozwód i przesiedli się na jachty J70.

Łukasz żeglował wspólnie z Michałem Korneszczukiem, dyrektorem sportowym XV Lotos Nord Cup Gdańsk 2020. Ta załoga okazała się najlepsza, wyprzedzając Marcina Rymera i ... Kołodzińskiego.

- Każde doświadczenie, z każdej łódki jest przydatne i można je wykorzystać w naszej podstawowej klasie. Moim zdaniem jednak żeglowanie na J70 jest dużo łatwiej niż na 49er. Są cztery osoby do pracy, wszystkie obserwują i wszystkie podejmują decyzje - ocenia Przybytek.
Akademicy nie byli jedynymi kandydatami do startu w Tokio 2021, którzy zaprezentowali się w gdańskich regatach. Magdalena Kwaśna zaraz po wygranych regatach w swojej koronnej klasie - Laser Radial, wskoczyła na pokład startującego w pełnomorskich regatach Orvaldi B8 Race jachtu Sailing Poland. Wraz ze sternikiem Maciejem Marczewskim - jak wcześniej informowaliśmy - pobiła rekord trasy wyścigu o 5 godzin. Z tej racji do żeglarki CHKŻ Chojnice trafiło wyróżnienie specjalne organizatorów regat "Boat of the week".

- Oczywiście cieszę się, że wygrałam. Poziom był bardzo wysoki i było nas bardzo dużo. Chyba wszyscy byli spragnieni żeglowania. Zapamiętam te regaty, jako najintensywniejszy okres żeglarski w moim życiu. Pierwsze regaty po długiej przerwie, 6 wyścigów. I to niezapomniane przeżycie, kiedy zaraz po jednych zakończonych regatach płynę drugie, w nocy i to na takim jachcie jak Sailing Poland. Bardzo się cieszę się z każdego doświadczenia, które mogę zdobyć na innej łódce niż moja - ocenia Magda.
Organizatorami XV Lotos Nord Cup Gdańsk byli: AZS Galion i Yacht Club Gdańsk. Najmłodszych uczestników regat stanowili przedstawiciele klasy Optymist, rywalizujący w ramach Vector Sails Cup.

- Nasze regaty są wyjątkowe, bo skupiają naprawdę szeroką rzeszę żeglarzy, zarówno jeśli chodzi o ilość startujących klas jak i wiek zawodników. Są 6-latkowie w klasie Optimist, intensywnie młodzież, doświadczeni sportowcy z klas olimpijskich, ale także aktywni 70-latkowie. Z powodu pandemii musieliśmy poczynić zmiany w programie. Dla zachowania większego bezpieczeństwa uczestników rozciągnęliśmy harmonogram na 14 dni, z pięciodniową przerwą w startach. Dzięki większej liczbie dni możliwe było odseparowanie poszczególnych grup uczestników. Mimo obostrzeń przez cały czas to była świetna zabawa i mamy nadzieję, że wszystkim się podobało. Według mnie to, co przede wszystkim było widać w tych regatach to spotkania przyjaciół i sportowe starcia spragnionych rywalizacji żeglarzy różnych klas. Tegoroczne regaty były naprawdę długie, ale już żałuję, że to koniec. Dzięki zaangażowaniu sprawdzonego zespołu i wsparciu sponsorów takich jak: Grupa Lotos, miasto Gdańsk, Orvaldi, Ziaja czy Pantaenius Ubezpieczenia wszystko co zaplanowaliśmy, udało się zrealizować - podsumowuje Michał Korneszczuk, dyrektor sportowy XV Lotos Nord Cup.

Opinie (4)

  • A jak to się ma do limitów 150 osób ? (1)

    • 0 4

    • dobrze

      • 2 0

  • (1)

    Pandemi xD Blagam nie rozsmieszajcie mnie

    • 2 0

    • co ma być to będzie.... ogólnie nie jest źle

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane