Wiadomości

stat

25. Bieg św. Dominika: Zwycięstwo na wózku za 60 tys. zł

KL Lechia Gdańsk

Wyścigi wózkarzy i wózkarek w ramach Biegu św. Dominika odbyły się po raz 16. Przyniosły sensacyjne rozstrzygnięcia.
Wyścigi wózkarzy i wózkarek w ramach Biegu św. Dominika odbyły się po raz 16. Przyniosły sensacyjne rozstrzygnięcia. fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl

Sensacyjne rozstrzygnięcia przyniosły wyścigi wózkarzy w 25. Biegu św. Dominika. Przerwana została hegemonia Moniki Pudlis, która trwała od 2005 roku. Natomiast Bogdan Król przegrał dopiero po raz drugi w 16-letniej historii tej rywalizacji na ulicach Głównego Miasta w Gdańsku. Zostali oni zdetronizowani przez: Katarzynę Zubowicz i Witolda Misztela. Puchar PFRON obronił jedynie Łukasz Rękawiecki.



PRZECZYTAJ RELACJĘ Z BIEGU ELITY W 25. BIEGU ŚW. DOMINIKA

Bieg św. Dominika rozgrywany jest od ćwierć wieku, a od 16 lat nieodzownym punktem programu zawodów jest wyścig wózkarzy.

- Głównym celem jest propagowanie problematyki osób niepełnosprawnych oraz promocja idei integracji społecznej - podkreśla Stanisław Lange, dyrektor Klubu Sportowego Lechia Gdańsk, który od 1994 roku w każdą pierwszą sobotę sierpnia zaprasza na festiwal biegowy na ulicach Głównego Miasta.
W tym roku do rywalizacji przystąpiło 15 uczestników na wózkach sportowych oraz 11 na wózkach tradycyjnych. Po pokonania były dystanse od 1880 do 3760 metrów. Wyścigi tradycyjnie odbyły się pod patronatem Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych.



- Stworzenie szansy do rywalizacji na Główny Mieście, w ramach Jarmarku Dominikańskiego to niesamowite wydarzenie nie tylko dla zawodników, ale także dla widzów. Tradycyjnie największe brawa otrzymują ci jadący na wózkach zwykłych, a największe wrażenie wzbudzają przejazdy wózków wyczynowych, które czasami rozpędzają się nawet do 60 km/h, albo i więcej - te słowa sprzed roku Dariusza Majorka, dyrektora pomorskiego oddziału PFRON nic nie straciły na aktualności.
Także w tym roku to on dekorował tradycyjnie najlepsze wózkarki i wózkarzy. Jednak wśród medalistów doszło do sensacyjnych przetasowań szczególnie na szczycie klasyfikacji.

PRZYPOMNIJ SOBIE RELACJĘ Z WYŚCIGÓW WÓZKÓW SPRZED ROKU

NAJLEPSI W 25. BIEGU ŚW. DOMINIKA - WYŚCIG WÓZKARZY
Handdbike kobiety

1. Katarzyna Zubowicz (Wydminy) 5:07
2. Monika Pudlis (Orneta) 5:57
3. Sylwia Drozdowska (Kowalewo) 6:37

Handdbike mężczyźni
1. Witold Misztela (Warszawa) 7:59
2. Bogdan Król (Orneta) 8:39
3. Cezary Król (Orneta) 8:45

pełne wyniki handbike

Wózki tradycyjne kobiety
1. Martyna Wiśniewska (Pasłęk) 5:47
2. Wioletta Milewska (Braniewo) 6:49

Wózki tradycyjne mężczyźni
1. Łukasz Rękawiecki (Iława) 4:53
2. Grzegorz Hofman (Lubawa) 5:48
3. Robert Jatkowski (Sejny) 6:49

pełne wyniki wózki tradycyjne


- Po tylu latach startów wreszcie udało mi się tutaj zwyciężyć. Wcześniej zawsze byłam 2 lub 3. Teraz odniosłam jeden z największych sukcesów w karierze. Jednak bez względu na wyniki zawsze chętnie tutaj wracam. Mimo że trasa, a w tym roku i pogoda, mocno dała się we znaki, to impreza jest super - mówi nam Katarzyna Zubowicz, najlepsza kobieta na wózkach sportowych.
To ona przełamała trwającą od 2005 roku hegemonię Moniki Pudlis.

- Już na pierwszym zakręcie spadł mi łańcuch. Naprawa wózka zajęła około minuty. Dystans był za krótki, aby odrobić taką stratę. Szkoda, że nie ma kolejnej wygranej, ale z takimi rzeczami trzeba się liczyć. Zwłaszcza jak tutaj, jak jest dużo zakrętów, a trasa nierówna, to takie awarię mogą się zdarzać - ocenia wózkarka z Ornety.


Jeszcze więcej zwycięstw w Biegu św. Dominika ma na koncie Bogdan Król. Z 15 wcześniejszych startów wygrał 14, a to jedno zwycięstwo też uciekło mu przez kłopoty ze sprzętem. W sobotę po raz pierwszy przegrał w sportowej walce, choć zbytnio nie narzekał. Zwycięstwo zostało bowiem w "rodzinie".

- Witka nie traktuję jako przeciwnika, bo jest zawodnikiem Smok Orneta. Od klubu dostał najnowszy wózek, który kosztował 60 tysięcy złotych. Gdyby trasa była asfaltowa, to byłoby inne ściganie. Ale trasa była jednakowa dla wszystkich. Zdecydował sprzęt - tłumaczy Król, który przyjechał na metę za młodszym od siebie o 17 lat rywalem.
Witold Misztela już w debiucie zanotował zwycięstwo w Biegu św. Dominika.

- Jak to mówią: na jednego kozaka, znajdzie się drugi. Ponadto Bogdan ma już swoje lata, młodzieniaszkiem nie jest. Wózek też mam dobry. Jest lekki, ma opływowy kształt, co pozwala się dobrze rozpędzić. Jeszcze się zgrywamy, bo mam go dopiero od 6 tygodni. Nie mam skonkretyzowanych planów na przyszłość, ale na pewno chciałbym być nadal najlepszym. Moja sportowa historia jest długa. Wróciłem po 15-letniej przerwie, a wcześniej ścigałem się przez 10 lat. Treningi wznowiłem w styczniu poprzedniego roku, ale w czerwcu musiałem je przerwać z uwagi na problemy zdrowotne - opowiada Misztela.
Mniejsze prędkości, ale nie mniejsze uznanie publiczności osiągali w Gdańsku ci, którzy startowali na wózkach tradycyjnych. Wśród panów ubiegłoroczny triumf obronił Łukasz Rękawiecki. Natomiast rywalizację pań wygrała Martyna Wiśniewska.

Zobacz start prologu Biegu św. Dominika, w którym wzięło udział około 1400 uczestników.

Opinie (4)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane