Wiadomości

stat

Anna Kiełbasińska, lekkoatletka SKLA Sopot wróci ze zdwojoną siłą

Sopocki Klub Lekkoatletyczny

Anna Kiełbasińska osiągnęła drugi wynik w życiu na dystansie 400 metrów podczas XXII Grand Prix Sopotu im. Janusza Sidły. Wyniósł on 51.79.
Anna Kiełbasińska osiągnęła drugi wynik w życiu na dystansie 400 metrów podczas XXII Grand Prix Sopotu im. Janusza Sidły. Wyniósł on 51.79. fot. Mateusz Słodkowski / trojmiasto.pl

Anna Kiełbasińska pierwszą część letniego sezonu może uznać za bardzo udaną. Lekkoatletka SKLA Sopot zdobyła złoto w mistrzostwach świata sztafet na dystansie 4x400 metrów oraz poprawiła rekordy życiowe na 300 i 400 metrów. - Czerwiec był bardzo intensywny, dlatego teraz czas na zasłużony odpoczynek, by wrócić na bieżnię ze zdwojoną siłą - mówi 28-latka, który szczyt formy ma osiągnąć na przełomie września i października w Doha, w Katarze.



Przeczytaj relację i zobacz zdjęcia z XXII Grand Prix Sopotu im. Janusza Sidły



Od zdobycia złotych medali w halowych mistrzostwach Europy oraz mistrzostwach świata sztafet Anna Kiełbasińska po raz pierwszy zaprezentowała się przed sopocką publicznością. Nie zawiodła. Wygrała bieg na 400 metrów w ramach Grand Prix im. Janusza Sidły, ale sama nie do końca była zadowolona.

- Mimo wszystko liczyłam na trochę więcej, ale od początku dnia było ciężko było ze względu na ostatnie 2-3 tygodnie, które były bardzo wyczerpujące. Kolejne starty, podróże niestety dają się we znaki i nie odbywa się to bez echa. Mimo to cieszę się, że mogłam uzyskać taki wynik - mówi nam lekkoatletka SKLA.
W czerwcu 28-latka przyzwyczaiła się, że co start to rekord życiowy. Na 400 metrów dwukrotnie robiła korektę, przesuwając "życiówkę" z 52.14 na 51.57. Natomiast na 300 metrów poprawiła się z 37.29 na 36.34.

- Przede mną luźniejszy miesiąc. Nie ma co ukrywać, że czerwiec był bardzo intensywny, dlatego teraz czas na zasłużony odpoczynek, by wrócić na bieżnię ze zdwojoną siłą - dodaje Ania, która w sobie poprzestała na wyniku 51.79.

Przypomnij sobie jak Polki w sztafecie 4x400 metrów biegły po złoto w Jokohamie



Trener Michał Modelski przed mistrzostwami świata planuje, że jego podopieczna na dystansie, który starł się jej koronnym dopiero w 2018 roku, wystartuje indywidualnie jeszcze tylko 2-4 razy. Czas na kolejne szybkie biegi przyjdzie w sierpniu. W tym miesiącu od 9. do 11. rozegrane zostaną Drużynowe Mistrzostwa Europy w Bydgoszczy, gdzie Kiełbasińska ma biegać w sztafecie. Natomiast od 23. do 25. odbędą się mistrzostwa Polski w Radomiu.

- Zgodnie z ustaleniami PZLA trzy najlepsze zawodniczki krajowych mistrzostw na 400 metrów będą mogły wystartować w mistrzostwach świata indywidualnie. I taki jest nasz cel. Także o miejsce w sztafecie cały czas trwa rywalizacji - przypomina trener Modelski, który liczy, że Ania jeszcze w tym sezonie może biegać nawet o pół sekundy szybciej.
Przypomnijmy, że Glasgow po złoto w hali Polski biegły w składzie: Kiełbasińska, Małgorzatą Hołub-Kowalik, Justyną Święty-ErtesicIga Baumgart-Witan. Natomiast na mistrzostwach świata w Jokohamie tę ostatnią, którą była kontuzjowana, z powodzeniem zastąpiła Patrycja Wyciszkiewicz.

Zatem kandydatek do biegu po medal w Doha w sztafecie 4x400 metrów jest co najmniej pięć. Tym bardziej, że przed rokiem w mistrzostwach Europy na otwartym stadionie w Berlinie biało-czerwone zdobyły złoto w składzie bez Ani, którra wówczas biegała tylko indywidualnie na 200 metrów.

- W sztafecie mamy większe szanse, żeby walczyć o wyższe cele i medale, niż indywidualnie. Dlatego to jest inny wymiar, zupełnie inne emocje. Jednak zarówno jedno, jak i drugie jest dla mnie atrakcyjne i w każdym dobrze się odnajduję. Do mistrzostw jest jeszcze kawał czasu, więc ciężko już teraz składać jakieś deklaracje - ocenia zawodniczka SKLA.

Polki halowymi mistrzyniami Europy w sztafecie 4x400 metrów. Przeczytaj relację z Glasgow



Najważniejsza impreza roku odbędzie się bardzo późno jak na lekkoatletykę. Mistrzostwa świata odbędą się w Doha dopiero od 28 września do 6 października. Dla wielu będzie to wyprawa w nieznane.

- Nigdy jeszcze nie byłam w Katarze, więc ciężko powiedzieć mi cokolwiek na temat tamtejszych warunków. Organizatorzy robią co mogą, by uczestnicy mieli je możliwie korzystne. Z tego też powodu termin jest inny niż zwykle. Zobaczymy jak będzie na miejscu. Liczę, że zdrowie i forma będą w optymalnej formie - kończy Anna Kiełbasińska.

Opinie (6) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane