Wiadomości

E-sport. Gdzie spotykają się gracze w czasie pandemii?

Najnowszy artukuł na ten temat

E-sport. Rekord grających w trakcie zimowych ferii

"Domowe" turnieje FIFA offline znów zyskały na popularności. Pamiętajmy, że zgromadzenia mogą liczyć najwięcej pięć osób.
"Domowe" turnieje FIFA offline znów zyskały na popularności. Pamiętajmy, że zgromadzenia mogą liczyć najwięcej pięć osób. fot. J. Mandic/123rf.com

W czasie pandemii brakuje lokalizacji do wspólnej rywalizacji dla graczy. Nie stanowi to jednak problemu, bo dziś głównym miejscem ich spotkań jest sieć, gdzie odbywają się nawet największe turnieje e-sportowe. Profesjonaliści trenują i grają w tzw. bootcampach, a inni po prostu w domach. Tam gromadzą się w małych grupach nawet w celu zwykłej partyjki w FIFĘ.



E-sport - wszystkie artykuły na Trojmiasto.pl



Jaką e-sportową rywalizację lubisz najbardziej?

offline, np. na turniejach w centrach handlowych czy pubach 7%
offline, ale w domu ze znajomymi 20%
online, w sieci ze znajomymi 39%
online, w sieci z nieznajomymi 34%
zakończona Łącznie głosów: 80
Games Clash Masters, turnieje w centrach handlowych, pubach i miejscach sprzyjających e-sportowi jeszcze niedawno przyciągały tłumy miłośników Counter Strike: Global Offensive, Fortnite, League of Legends czy FIFY. Dziś jednak próżno szukać imprez masowych w dobie pandemii koronawirusa.

Zaletą rozgrywek e-sportowych jest jednak fakt, że mogą toczyć się przez cały czas w sieci. To pozwala na rywalizację nawet prosto z domów. Nic dziwnego, że organizatorzy nawet największych imprez na świecie poprzenosili je do totalnie wirtualnej rzeczywistości. Z podobnego rozwiązania musieli także skorzystać włodarze Kinguin Esports Lounge, które na co dzień funkcjonowało w Galerii Metropolia.

- Wcześniej naszym "konikiem" były wydarzenia offline. Po zamknięciu lokalu zdecydowaliśmy jednak pozostać przy naszych bywalcach i zajęliśmy się organizacją rozgrywek online, licząc, że w ciągu najbliższych miesięcy sytuacja się uspokoi i pozwoli nam na powrót. Wszystkie etapy kwalifikacji są rozgrywane przez internet, a dopiero finały odbędą się na miejscu - mówi nam Michał Kasperuk, menadżer największego e-sportowego punktu w Polsce.

Kinguin Esports Lounge. Takiego miejsca dla graczy w Polsce jeszcze nie było



Co ciekawe, popularny na e-sportowej mapie KES, ma zostać otwarty wraz z przywróceniem do "życia" galerii handlowych, oczywiście w dostosowaniu się do reżimu sanitarnego.

- Planujemy ponownie wystartować. Kuchnia oczywiście będzie zamknięta, ale lokal będzie działał zgodnie z przyjętymi przez rząd normami. W najbliższym czasie ruszymy z organizacją finałów Counter Strike'a, a następnie przejdziemy do dalszych turniejów, powrócą także rozgrywki pucharowe. Chcemy działać, ale szczegóły będą znane wkrótce - dodaje Kasperuk.

Sposoby graczy na utrzymanie koncentracji oraz pobudzenie



Turniej FIFA w Kinguin Esport Lounge



Gracze zmieniają przyzwyczajenia, ale nie narzekają.

- Właściwie co weekend byłem obecny na innym turnieju FIFA, nie tylko u nas w Trójmieście, ale nawet w miastach leżących 100-200 kilometrów stąd. Taka rywalizacja, która polega na walce z zawodnikiem obok ciebie dostarczała mi zawsze więcej frajdy niż generalnie w sieci we własnym pokoju. Niestety od pewnego czasu to głównie jedyne rozwiązanie - mówi Michał, 27-latek z Gdańska.

Premiera konsol PlayStation 5 i Xbox Series X



Inni z kolei wrócili do starych sprawdzonych sposobów. Gracze zbierają się w małym gronie w domowym zaciszu i organizują również turnieje offline.

- Wszystko jest pozamykane, więc zebraliśmy się z kolegami w "czwórkę" i w miniony piątek przez cały wieczór graliśmy w FIFĘ. Każdy mógł grać tylko jednym wybranym klubem, prowadziliśmy tabelę, wyniki i klasyfikację "króla strzelców" przy pizzy i różnych napojach. W ostatnich latach częściej widywaliśmy się po prostu w sieci lub na różnych turniejach. To spotkanie pozwoliło mi cofnąć się o kilka lat, gdy jeszcze jako chłopak często graliśmy tak z przyjaciółmi z osiedla - wyjaśnia Kamil, 22-latek z Gdańska

Games Clash Masters w Gdyni. Tak było przed pandemią



Profesjonalni gracze nie mogą pozwalać sobie na przerwy. Na początku pandemii faktycznie trenowali i rywalizowali w domach. Z czasem jednak coraz więcej organizacji decyduje się na grupowanie swoich zawodników w specjalnych bootcampach. To właśnie tam mogą wspólnie przygotowywać się i rywalizować w wielkich zawodach. Ekipie Illuminar Gaming z trenerem Adrianem "IMD" Pieperem z Gdańska pozwoliło to wygrać ESL mistrzostwa Polski.

- Spotykamy się tu przed ważniejszymi kwalifikacjami, turniejami. Choć tak możemy się nieco zbliżyć do LAN-ów. Jednak w domu to nie to samo, bo każdy ma jakieś obowiązki, a tu można całkowicie skupić się na celach. Nasz typowy dzień treningowy zaczyna się o godz. 12 i trwa do 23 z 2-godzinną przerwą. Zazwyczaj spotykamy się na nie więcej niż dwa tygodnie. To czas, kiedy pracujemy na pełnych obrotach - mówi trener Illuminar Gaming, który od ponad tygodnia przebywa z drużyna w bootcampie pod Warszawą.

Adrian "IMD" Pieper o pracy trenera - wywiad



Przypomnijmy, że bootcampy to miejsca, w których zawodnicy nie tylko grają, ale spędzają ze sobą czas, jedzą wspólnie posiłki czy śpią. To prawdziwe domy, które powstają z myślą o graczach.

Sposobów na radzenie sobie z e-sportową rywalizacją jest naturalnie więcej. Swoimi rozwiązaniami możecie dzielić się w opiniach pod artykułem.

Opinie (23) 1 zablokowana

  • granie w fife z kolega w domu, to granie w "gry komputerowe", a nie zaden e-sport. A sam e-sport wywodzi sie z grania w sieci, wiec pandemia tu jakos bardzo nie przeszkadza (nie liczac imprez masowych).

    • 14 2

  • W Internecie

    się spotykają.

    • 4 0

  • Gdzie moga sie spotykać?

    Logiczne że na serwerach z grą w którą giercują.

    • 8 0

  • To sie nie powinno nazywac e-sport ale parosport (2)

    Ze sportem to nie ma nic wspólnego i zle wplywa na organizm ludzki

    • 18 19

    • xD

      lepszy gościu z refleksem i umiejetnością myślenia grający w gierki niż spocony sebiks z piłką

      • 2 8

    • wow

      a przepraszam szachy to czym są? Dla ciebie to pewnie zwykła planszówka. Polecam przeczytać definicję sportu zamiast wypisywać kocopoły w internecie.

      • 8 1

  • Chyba e-gierki

    E-sport to coś innego

    • 9 1

  • W tyle fajnych gier można grać w sieci - a oni tylko o fifie.... eeeehhh

    • 14 0

  • Gdy widze 30letnich wylysialych kawalerow (6)

    grajacych w gierki jak 15latki to mnie trzesie

    • 6 17

    • (3)

      Ja mam tylko zakola. I brodę. Co ciebie obchodzi cudze hobby? Czy gdybym zamiast grania w gry, sklejał modele, grał w szachy, jeździł na rowerze lub grał w piłkę, to by było w porządku? Wybacz, że mój wolny czas poświęcam "dziecinadzie". Skoro tak ci przeszkadzają wyłysiali 30tolatkowie, to jak ich zobaczysz, rób tak: idź gdzieś w p... i bądź tam sobie fajny; wyłysiali 30tolatkowie pójdą być żałośni w swoją stronę i wszyscy wygrają życie. I nie będziesz się trząść.

      • 6 2

      • To nie jest hobby (1)

        tylko strata czasu

        • 4 10

        • A piłka nożna, zbieranie znaczków, hodowla rybek, grzebanie w silnikach motorów, brydż, podróżowanie

          to dla Ciebie też strata czasu, czy łaskawie uznajesz te czynności za hobby?

          • 5 2

      • to ,,ona" najwidoczniej też wyłysiała tu i ówdzie i tu i ówdzie wiatr tylko hula i pajęczyny porosły to chociaż trzeba sobie: ,,ulżyć" ubliżając innym w internecie

        • 1 0

    • Smutne i nudne masz życie, skoro aż tak wstrząsa tobą to, jak inni spędzają wolny czas.

      • 9 1

    • Zgadzam sie :D

      • 1 1

  • (3)

    1993 r. miałem 9 lat.

    W moim domu pojawił się pierwszy we wsi komputer: i286 CPU 12 MHz, 1MB ram, GPU 256 kB i dysk 20 MB :-D

    Wolfenstein 3D spowodował opad szczęki i wciągnął na rok :-D Do dziś pamiętam rozkład pomieszczeń, żołnierzy, psów i misek z jedzeniem (w tym dla psów).

    Żadna inna gra nie dała mi później tylu wrażeń.

    • 14 0

    • Dodam jeszcze jako ciekawostkę, że był to sprzęt używany i kosztował 11 000 000 zł :-) Bazując na ówczesnej cenie mleka 5500 zł i chleba 6500 zł w odniesieniu do dzisiejszych cen, odpowiednio 3 zł i 4zł (chociaż chleb realnie jest droższy, ponieważ mniejszy niż 25 lat temu i znacznie gorszej jakości) można oszacować, że komputer kosztował "dzisiejsze" 6000 zł. W dzisiejszych czasach wydać tyle na komputer dla dziecko to nie jest aj waj, ale wtedy, na prowincji była to odważna decyzja moich rodziców. Poza grami poznałem msdos, nc, tag, poźniej Windows 3.1.

      Nie chcę tu boomerować, ale jeśli to czytasz i masz 10-15 lat to na prawdę doceń dzisiejsze możliwości rozwoju jakie masz na wyciągnięcie ręki. A jeśli masz >35 lat to inspiruj dzieci na tyle, aby nie spędzały codziennie po szkole 6 godz przed ekranami (tak wiem, wyjątkowo teraz mamy zdalne nauczani), ale wiadomo o co chodzi :-)

      • 1 0

    • (1)

      Sensible World of Soccer na Amidze 500 to był e-sport. Ile połamanych joysticków i odcisków.

      Do tego Cannon Fodder, Desert Strike, Silent Service, Settlers, Lotus.

      Na PC 286 z 1mb ramu i czarno-biała grafą Hercules grałem w F-19 Stealth Fighter. HDD w PC nie miałem. Tylko dyskietki 5 1/4 cala.

      Jeszcze miałem Schneidera na kasety

      • 4 0

      • Lubiłem Lotusa i Settlersów, ale drugą miłością tuż obok Wolfa był dla mnie Stunts i później Street Ród (tuningowanie amerykańskich klasyków oraz wyścigi z zakładami o kasę lub auto :-).

        Myślę, że to kwestia kontrastów. W szaroburej Polsce wtedy taki Wolf to było coś niesamowicie bodźcującego (brak internetu, smartfonów, treści VOD, streamingu etc).

        Dziś kupuje się bez mrugnięcia (oczywiście jeśli kogoś na to stać) nową konsolę/PCta za kilka tysięcy, grę za 200-300 zł i czasami już po kilku godzinach super oprawy audiowizualne, nie chcę się więcej. Gry nie robią takiego wrażenia, nie kontrastują tak z otaczającym nas światem i mają wiele cyfrowych alternatyw.

        • 2 0

  • Jasne E-sport

    za parę lat będzię e ludność e paralityków, którzy o sporcie nie mają zielonego pojęcia

    • 3 9

  • niech się bawią, w końcu taki urok dzieciństwa. Dorosły pracujący z dziećmi nie ma już czasu na takie zabawy. Chyba, że hoduje potomstwo a nie wychowuje, podrzucając dziadkom i dając tablet

    • 1 6

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane