Wiadomości

Fala na oceanie złamała żebro gdańskiego windsurfera. Piotr Myszka wycofał się z ME

Piotr Myszka z powodu kontuzji żeber musiał wycofać się z mistrzostw Europy w klasie RS:X w windsurfingu.
Piotr Myszka z powodu kontuzji żeber musiał wycofać się z mistrzostw Europy w klasie RS:X w windsurfingu. fot. mat. prasowe PZŻ

- Spływając z jednej fali, dostałem z boku uderzenie od drugiej. Przewróciłem się, ale pozbierałem się i chciałem płynąć dalej. Jednak ból był coraz silniejszy. Po kilkuset metrach przerwałem wyścig i ledwo dopłynąłem do pontonu. W szpitalu prześwietlenie wykazało pęknięcie żebra - relacjonuje Piotr Myszka (AZS AWFiS Gdańsk), który musiał wycofać się z mistrzostw Europy w klasie RS:X w windsurfingu, rozgrywanych na wodach Oceanu Atlantyckiego.





Reprezentacja Polski w windsurfingu solidnie przygotowywała się do mistrzostw Europy. W Vilamourze, w Portugalii trenowała przez trzy tygodnie przed rozpoczęciem regat. W sześcioosobowej kadrze biało-czerwonych było m.in. dwoje reprezentantów na przyszłoroczne igrzyska olimpijskie: Piotr Myszka (AZS AWFiS Gdańsk) i Zofia Noceti-Klepacka (Legia Warszawa).

W mistrzostwach wystartowało 52 zawodników i 41 zawodniczek. Myszka w najlepszym wyścigu zajął 3. miejsce, a do feralnego startu w klasyfikacji generalnej plasował się na 8. pozycji z niewielką stratą do ścisłej czołówki.

- Panowały bardzo trudne warunki. Płynęliśmy w ogromnych, oceanicznych falach i przy silnym wietrze. Spływając z jednej fali, dostałem z boku uderzenie od drugiej. Przewróciłem się, ale pozbierałem się i chciałem płynąć dalej. Jednak ból był coraz silniejszy. Po kilkuset metrach przerwałem wyścig i ledwo dopłynąłem do pontonu. W szpitalu prześwietlenie wykazało pęknięcie żebra. Dalsza rywalizacja okazała się niemożliwa - relacjonuje Piotr.
Windsurfer z Gdańska musiał wycofać się z mistrzostw Europy, ale jest jednak dobrej myśli, co do dalszych przygotowań olimpijskich.

- Żebro szybko się zrośnie. Trzeba się zregenerować i dalej szlifować formę przed najważniejszym startem, czyli igrzyskami - dodaje zawodnik AZS AWFiS.
Rezerwowy w kadrze olimpijskiej jest Radosław Furmański (Dobrzyński Klub Żeglarski), który po sześciu wyścigach jest dopiero 17.

W rywalizacji młodzieżowców o medal walczy Kamil Manowiecki. Deskarz Sopockiego Klubu Żeglarskiego plasuje się na czwartym miejscu. Czy stanie na podium, dowiemy się w sobotę, 28 listopada.

Wśród seniorek zawodniczki SKŻ plasują się w drugiej "10". Maja Dziarnowska jest 13., a Karolina Lipińska - 19. Pierwsza z nich miała słabe dwa pierwsze wyścigi (20. miejsca), ale potem żeglowała już w czołowej "10" i jeśli utrzyma ten progres w kolejnych startach, na pewno awansuje i w generalnej klasyfikacji.

Na razie liderką polskiej ekipy jest Zofia Noceti-Klepacka. Po sześciu wyścigach jest czwarta ze stratą tylko dwóch punktów do wiceliderki.

- W Vilamourze spędziliśmy ostatnie trzy tygodnie, by nie tylko najlepiej przygotować się do mistrzostw, ale aby unikać ryzykownych podróży. To wyjątkowe mistrzostwa Europy, bo startuje stosunkowo niewielu zawodników i zawodniczek. RS:X po igrzyskach zastąpiony zostanie przez iQFoil i już teraz większość zawodników i zawodniczek przesiadła się na nową klasę. W Portugalii starują praktycznie tylko ci, którzy ścigać się będą w Tokio i ich sparingpartnerzy lub zawodnicy rezerwowi. Mniejsza obsada nie oznacza jednak słabszego poziomu, wręcz przeciwnie, są tutaj wszyscy najlepsi - ocenia Przemysław Miarczyński, do niedawna doskonały zawodnik, a obecnie trener męskiej kadry RS:X.

Opinie (25) 6 zablokowanych

  • Bez jaj... (8)

    Był już taki jeden kitesurfer , co to opowiadał jak się z rekinami ścigał. No ale o takich falach co żebra łamią to jeszcze nie słyszeliśmy...

    • 28 9

    • (6)

      To ja Ci wytłumaczę. Nie fala (woda) sama w sobie powoduje urazy ale uderzenia w deskę, bom maszt. A samą wywrotkę może spowodować czynnik taki jak nieoczekiwana fala czy szkwał.

      • 7 4

      • A dziękuję za głos (3)

        Sam pływam więc tłumaczenia nie są potrzebne. Jednak z artykułu nie wynika, aby w coś uderzył. Natomiast napisali, że fala złamała żebro....

        • 14 4

        • Skoro podobno sam pływasz, to pewnie znakomicie wiesz o co chodzi, więc nie dziw się i bądź opryskliwy, tylko współczuj Piotrowi (1)

          A artykuł jest rzeczywiście kiepsko napisany więc wystarczy skorygować

          • 2 4

          • artykuł jest napisany na podstawie cytatu z Piotra

            kumasz że to jego wypowiedz?

            • 2 0

        • nie napisali tylko tak wypowiada sie Piotr

          rozumiem że on się bardziej zna od Ciebie

          • 1 0

      • Mądralo w atrykule jest jasno napisane,że fala kuku mu zrobiła

        • 4 2

      • Myślisz ze myszka która żegluje na desce ze 30 lst

        Nie wie co mu żebro złamało a ty siedząc w fotelu wiesz lepiej ? Na człeku s co osiągnąłeś e windyrfingu

        • 3 1

    • boże co za d**il

      • 0 0

  • Fala która łamie żebra, to trochę jak covid który zabija ludzi... (2)

    Skoro już dziennikarze tworzą takie clickbait nagłówki, to kilka propozycji ulepszenia od fachowców z branży:
    "SZOK! Fala złamała surfera"
    "Surfer nie mógł uwierzyć, w to co zobaczył na wodzie. Zobacz sam"
    "Polski zawodnik był wściekły, kiedy podniósł się po takiej fali"

    • 13 10

    • no odpowiedziałeś sobie sam (1)

      nie dziennikarz podkręcał zdarzenie bo mógł zdecydowanie mocniej
      a jedynie opisał to co się stało

      • 1 1

      • nie, bo to nie fala go uszkodziła

        tylko sprzęt z którym się zderzył

        • 0 0

  • Bardziej sp.. niz w Rio juz sie nie da. No, ale niech próbuje.

    • 5 6

  • Nie fala złamała żebro (2)

    tylko utrata równowagi zawodnika na skutek niespodziewanej bocznej fali.

    • 5 5

    • utrata równowagi złamała żebro?

      kolejny polonista na bocznej fali

      • 2 1

    • co tu bredzisz?

      • 0 2

  • To teraz będzie musiał się leczyć biedak! Dużo zdrowia życzę! (1)

    • 4 0

    • Najlepsi są pseudo-internauci jakieś trolle

      trzba walczyc z hejtem jak zauważył toważysz Marowiecki!

      • 2 2

  • To nie fala złamała żebra (2)

    tylko pan Piotr nieźle wyrżnął w dechę. Tak mocno, że połamał o nią żebra... - współczuję i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
    Ale jaka to sensacja, że ktoś spada z deski? Ja podczas pływania mam przyjemność doświadczać tego kilka razy w ciągu jednego dnia - ani to nic trudnego, ani nadzwyczajnego.

    • 4 4

    • Ano właśnie. Tylko trzeba jeszcze wiedzieć, o czym się pisze. No, ale to może być zbyt duże wyzwanieedzieć, o czym się (1)

      • 1 1

      • liczy się fakt a nie szcegóły

        jak żeglastwo ma kogos zainteresować to trzeba tak właśnie pisać

        z umiarem ale interesująco

        • 1 1

  • haha zwyczajnie go piłzło i poleciał

    i tyle. Mięczak , ja kiedyś z pęknietym żebrem chodziłem kilka miesiecy . I nie fala mi żebro połamała tylko rękawica bokserska - to dopiero co ;-)

    • 3 4

  • Pani Klepacka pod tęczowym żagielkiem.

    Hahaha, los potrafi być przewrotny.

    • 7 2

  • słaby z niego herbatnik

    • 0 2

  • Cherlak, zdechlak i slabeusz

    Fala go przewrocila, te "mimoze"

    • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane