• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Nieudany rejs po zwycięstwo

6 sierpnia 2001 (artykuł sprzed 22 lat) 

Arka Gdynia

Przed wyjazdem na mecz do Wrocławia Mieczysław Gierszewski powinien zagonić arkowców do pracy nad tylko pozornie - jak się okazuje - błahym elementem, mianowicie ustawianiem muru. Albowiem w trzecim kolejnym spotkaniu gdynianie stracili bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego. Nie od rzeczy będzie też uwaga, że w każdym z trzech przypadków między słupkami stał inny golkiper.

Po cichu baliśmy się, iż żółto-niebiescy - przekonani, że byli w stanie powalczyć ze spadkowiczami - mogą pofolgować sobie przed potyczką z innym beniaminkiem. Co prawda, Mieczysław Rajski zapewniał, że nasi piłkarze znali siłę Ślązaków, jednak na boisku natychmiast rzuciło się w oczy zaskoczenie gdynian. Team z Jaworzna, znakomicie kierowany przez Andrzeja Sermaka, w rzeczywistości swojego trenera (tylko nieoficjalnego, bo bez licencji) bronił się całą drużyną, ale - gdy atakował - czynił to z polotem i dużą liczbą zawodników. Już w 7 min błąd Stencla próbował naprawić Fornalak, lecz przy wślizgu zagrał ręką. Wzorcowe uderzenie 39-letniego szkoleniowca z rzutu wolnego z 18 m Wosicki odbił na słupek, a ostatecznie zażegnał niebezpieczeństwo Kowalski. 3 min później "Kowal" skierował głową do swojego bramkarza prostopadłe zagranie ze środka boiska, lecz między nimi znalazł się niesamowity Sermak. Trącił futbolówkę, lecz i Wosicki zdołał ją odbić. Inaczej byłoby 0:1. Podobny pojedynek ta dwójka stoczyła w 26 min, po świetnym crossowym zagraniu Kraczkiewicza. Jeszcze w 36 min, po dośrodkowaniu z kornera, nasz bramkarz obronił "główkę" Sermaka.

Tymczasem chaotyczne ataki naszych kończyły się niecelnymi, po prostu złymi strzałami, zdradzającymi brak pomysłu na spokojne rozegranie ataku pozycyjnego. Ogólnie dominowała walka, fauli było co niemiara. Z czasem widowisko robiło się coraz gorsze i uratowało je... trafienie gości.

W 57 min przed polem karnym Arki wślizgiem próbowali przejąć piłkę Stencel i Kraczkiewicz. Arbiter, którego arkowcy niemile wspominają z lutowego sparingu z Lechem (0:3), zadecydował, że przewinił Ireneusz, choć na dwoje babka wróżyła. To był narożnik "16". Iwański nie strzelał na siłę... Co było piękne, to reakcja widowni - wielki doping. Pierwsza klasa. Przy okazji apel do "górki" - dajcie sobie spokój z Legią.

Coś takiego musiało zwiększyć poziom adrenaliny. Arkowcy rzucili się do ataku. W 60 min Witt wykonywał rzut rożny i najwyżej skaczący Rybkiewicz, uderzając futbolówkę tyłem głowy, trafił w słupek. Dobitkę Kowalskiego wybito na korner. Po następnych dwóch minutach był już remis. Ulanowski wywalczył rzut rożny z boku pola karnego. Wrzutka Witta, pusty przelot Skrzypka i zamykający akcję Kowalski główkuje do pustej bramki!

Od tej pory goście nastawili się na obronę i ewentualnie kontrataki. Arka chciała dalej atakować, tylko sił brakło. Wprowadzeni Laskowski z Hartmanem wiatru potrafią narobić, jednak są bardzo niekonkretni. Za to w 83, 87 i 89 min przyjezdni wyskoczyli z takimi kontrami, że krew w żyłach zastygała. Jak w tej ostatniej sytuacji Wosicki dał radę odbić strzał Wysowskiego z 8 m, to jego tajemnica.

Piłkarze obu drużyn wychodzili z szatni... przygnębieni. Chociaż przed meczem, co przyznał Andrzej Sermak, przyjezdni wzięliby remis w ciemno.

- Czuję spory niedosyt - podsumował grający szkoleniowiec. - Oceniając tylko po sytuacjach bramkowych, należało się nam zwycięstwo. Jego brak to wynik naszego frajerstwa. Nie unikniemy szczerej rozmowy po powrocie do domu. Mam tu na myśli chociażby błąd golkipera, który przed wyrównaniem wyskoczył do dośrodkowania krzycząc "Moja!" i piłki nie złapał. Sam miałem kilka okazji, ale wszystkie były na styku...

- Z kim mamy wygrywać, jak nie z taką drużyną. Słabszych już chyba nie będzie - smucił się Maciej Kalkowski. - Trzeba usiąść w szatni i szczerze porozmawiać. Znowu remis. Wolałbym dwa razy przegrać i raz wygrać, a mielibyśmy o punkt więcej.

Niepocieszony był nawet autor wyrównującej bramki, Łukasz Kowalski.
- Gorzej mi się gra, kiedy obrona jest złożona z trzech ludzi. Napastnicy są zbyt blisko. To prawda, że popełniłem kilka poważnych błędów. Chyba wrócimy - tak mi się przynajmniej zdaje - do gry w linii, kiedy Adam Merchut upora się z kontuzją kręgosłupa. Bramka? Miałem zamykać akcje przy stałych fragmentach i zrobiłem to, co musiałem, skoro bramkarz przepuścił piłkę.

Po meczu próbowaliśmy rozstrzygnąć jeszcze kilka - jakby nie patrzeć, kluczowych - kwestii personalnych, ale, prawdę powiedziawszy, to się nam nie udało. Rada Nadzorcza miała zadecydować, iż jedyny transfer, który zostanie jeszcze dokonany, będzie dotyczyć Michała Smarzyńskiego. Początkowo Bałtyk wyceniał "Smolenia" wyżej niż Marcina Pudysiaka, którego sprzedano do Hetmana Zamość za 145 tys. zł, ale tę kwotę cały czas negocjowano. Musiała więc znacznie spaść. Sam Michał mówił w sobotę, że grałby gdyby nie kontuzja. Mieczysław Gierszewski był tym nieco zaskoczony. Przecież sprawa ciągnie się tak długo, aż tu raptem...

Zakup Smarzyńskiego ma oznaczać rezygnację z pozyskania Macieja Faltyńskiego (żądany przez Pogoń Szczecin ekwiwalent w wysokości 200 tys. jest wysoki, to prawda, ale wypadałoby porozmawiać z Krzysztofem Dmoszyńskim), Roberta Kugiela (dość tanie wypożyczenie) i Kamila Jakubiaka. Jeśli to prawda, to cienko widzimy gdynian. Z całym szacunkiem dla wiosennej skuteczności Smarzyńskiego, to nie był i nie jest snajper, a tym bardziej typ tarana, na boiskach II ligi widziany przecież najchętniej. Czekamy też na rozstrzygnięcie sprawy pomocników. Do tej pory grało ich ośmiu, a jest w kadrze ponad 10. Za dużo. Kwestią czasu jest, kiedy ujawnią się pierwsi niezadowoleni.

Bramki: 0:1 Iwański (57-wolny), 1:1 Kowalski (62-głową).

Sędzia: Ryżek (Poznań).

Widzów: 3000.

ARKA: Wosicki 7 - Kowalski 6, Fornalak 6, Witt 6 - Radoń 4, Ulanowski 6, Unton 4 (61 Hartman), Stencel 4, Kalkowski 4 - Kobus 4 (72 Murawski -), Rybkiewicz 4 (61 Laskowski -).

star.


Głos Wybrzeża

Kluby sportowe

Opinie

Najbliższy mecz Arki

GKS Katowice
47% ARKA Gdynia
18% REMIS
35% GKS Katowice

Najlepiej oceniani

Najlepiej typujący wyniki Arki

Imię i nazwisko Typ. Pkt. Skuteczność
1 Mirosław Radka 35 67 62.9%
2 Sławek Surkont 36 62 58.3%
3 Mariusz Kamiński 36 61 55.6%
4 Radosław Dymkowski 36 59 58.3%
5 Michał G. 36 59 55.6%

Tabela

Piłka nożna - I liga
Drużyny M Z R P Bilans Pkt.
1 Lechia Gdańsk 33 21 5 7 59:30 68
2 Arka Gdynia 33 18 8 7 52:33 62
3 GKS Katowice 33 17 8 8 67:35 59
4 Motor Lublin 33 15 8 10 47:41 53
5 Górnik Łęczna 33 13 13 7 34:29 52
6 Wisła Płock 33 14 9 10 45:44 51
7 GKS Tychy 33 16 3 14 43:46 51
8 Odra Opole 33 14 8 11 40:32 50
9 Wisła Kraków 33 13 11 9 62:47 50
10 Miedź Legnica 33 12 12 9 48:35 48
11 Stal Rzeszów 33 14 6 13 52:58 48
12 Znicz Pruszków 33 12 6 15 34:42 42
13 Chrobry Głogów 33 10 9 14 33:49 39
14 Bruk-Bet Termalica Nieciecza 33 9 11 13 53:52 38
15 Polonia Warszawa 33 7 11 15 39:49 32
16 Resovia 33 8 7 18 37:59 31
17 Podbeskidzie Bielsko-Biała 33 4 11 18 25:57 23
18 Zagłębie Sosnowiec 33 2 10 21 21:53 16
Każdy gra z każdym mecz i rewanż. Dwie najlepsze drużyny wywalczą bezpośredni awans do ekstraklasy. Zespoły z pozycji 3-6 zagrają w dwustopniowych barażach o jeszcze jedno miejsce premiowane awansem.
Natomiast trzy najsłabsze drużyny zostaną zdegradowane do II ligi.

Wyniki 33 kolejki

  • LECHIA GDAŃSK - ARKA GDYNIA 2:1 (1:1)
  • Znicz Pruszków - Wisła Płock 2:1 (1:0)
  • Resovia - Motor Lublin 1:3 (1:2)
  • Zagłębie Sosnowiec - Miedź Legnica 1:2 (0:0)
  • GKS Katowice - Wisła Kraków 5:2 (2:1)
  • Górnik Łęczna - Stal Rzeszów 1:3 (0:1)
  • Polonia Warszawa - Odra Opole 1:1 (0:1)
  • Bruk-Bet Termalica Nieciecza - GKS Tychy 6:1 (3:1)
  • Podbeskidzie Bielsko-Biała - Chrobry Głogów 0:1 (0:0)

Ostatnie wyniki Arki

Zagłębie Sosnowiec
92% ARKA Gdynia
4% REMIS
4% Zagłębie Sosnowiec

Relacje LIVE

Najczęściej czytane