• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Siatkarze na 3. miejscu w Lidze Narodów. Polska - Brazylia 3:0

jag.
14 lipca 2019 (artykuł sprzed 4 lat) 
aktualizacja: godz. 23:32 (14 lipca 2019)

Trefl Gdańsk

Reprezentacja Polski w siatkówce zajęła 3. miejsce w Lidze Narodów. Jest to powtórzenie sukcesu z 2011 roku, z Ergo Areny, gdy biało-czerwoni zdobyli brąz w Lidze Światowej. Reprezentacja Polski w siatkówce zajęła 3. miejsce w Lidze Narodów. Jest to powtórzenie sukcesu z 2011 roku, z Ergo Areny, gdy biało-czerwoni zdobyli brąz w Lidze Światowej.

Polscy siatkarze zdobyli brązowy medal w Lidze Narodów. W meczu o 3. miejsce biało-czerwoni pokonali Brazylię 3:0 (25:17, 25:23, 25:21). Sukces jest tym większy, gdyż tuż przed spotkaniem naszą reprezentację opuścił selekcjoner Vital Heynen. W składzie ekipy był Marcin Janusz, rozgrywający Trefla Gdańsk. Na więcej w Chicago naszej reprezentacji nie pozwolili Rosjanie, którzy w półfinale wygrali w czterech setach. W finale pokonali natomiast USA 3:1.



Polsce siatkarze wicemistrzami 30. Letniej Uniwersjady. Przeczytaj więcej o igrzyskach studentów w Neapolu



Mecz o 3. miejsce: Polska - Brazylia 3:0 (25:17, 25:23, 25:21)
POLSKA
: Komenda 3 punkty, Bednorz 21, Kłos 10, Kaczmarek 11, Kwolek 8, Huber 2, Popiwczak (libero) oraz Gruszczyński, Muzaj 1

Brazylia: Fernando, Wallace 5, Leal 7, Flavio 5, Lucarelli 3, Lucas 2, Thales (libero) oraz Bruno, Souza 8, Douglas 6, Maique (libero), Mauricio 5, Eder 2

Czytaj więcej na:
https://sport.trojmiasto.pl/Siatkarze-w-cwiercfinale-Uniwersjady-Startuje-Final-Six-Ligi-Narodow-n136140.html#tri


Gdy polscy siatkarze wyruszali do Credit Union 1 Arena, hotel opuścił także Vital Heynen. Selekcjoner biało-czerwonych, mimo braku zgody władz PZPS, opuścił kadrę i pojechał na lotnisko. Tym samym w meczu o 3. miejsce naszą reprezentację prowadził Jakub Bednaruk, w przeszłości m.in. rozgrywający... Trefla Gdańsk, a obecnie trener MKS Będzin.

Polacy kapitalnie mecz rozpoczęli w bloku, a Brazylijczycy mieli także kłopoty na zagrywce. Przy prowadzeniu naszej drużyny 12:8, mieliśmy już 4 punktowe bloki, a rywale 4 zepsute serwisy. Już do końca seta obraz gry się nie zmienił.

Na równie łatwy sukces zanosiło się w drugiej części gry. Biało-czerwoni uciekli na 18:12 i... stanęli. Brazylijczycy zerwali się do walki. Wyszli na prowadzenie 23:22 i już do końca seta nie zdobyli żadnego punktu. W ostatniej akcji nasz blok powstrzymał Mauricio.

W 3. secie obie drużyny miały lepsze i gorsze momenty, a prowadzenie przechodziła z rąk do rąk. Brazylijczycy przez parkiet "przepuścili" aż 13 zawodników. Natomiast u nas skład był bardziej stabilny. Nastąpiły tylko 2 zmiany.

Jedynak wśród biało-czerwonych z Trefla Gdańsk - Marcin Janusz - po raz pierwszy w spotkaniu w ramach Final Six nie pojawił się na parkiecie.

Trener Bednaruk wziął czas przy 19:20, a po powrocie do gry Polacy zdobyli 4 punkty z rzędu. Znów dominowali w bloku. W przekroju całego meczu ten element przyniósł im 14 punktów, gdy rywalom tylko 4.

Dwie ostatnie akcje meczu w ataku skończył Bartosz Bednorz, którym tym samym podkreślił, że był najskuteczniejszym siatkarzem w tym meczu.

Dla Polski to pierwszy medal w drugiej edycji Ligi Narodów. Natomiast w poprzedniczce tych rozgrywek - Lidze Światowej nasza reprezentacja zdobyła tylko 2 medale - złoto w 2012 roku w Sofii oraz brąz rok wcześniej w Ergo Arenie.

Przypomnij sobie, jak relacjonowaliśmy medal polskich siatkarzy w Lidze Światowej w Ergo Arenie w 2011 roku



Półfinał: Polska - Rosja 1:3 (19:25, 26:24, 22:25, 21:25)

POLSKA: Komenda, Bednorz 15, Kłos 13, Muzaj 8, Kwolek 7, Huber 12, Popiwczak (libero) oraz Łukasik 2, Kaczmarek 7, Janusz, Gruszczyński

ROSJA: Kobzar 3, Kliuka 19, Jakowlew 15, Poletajew 21, Wołkow 13, Kurkajew 9, Gołubiew (libero) oraz Kowaljew



Po zwycięstwach nad Brazylią 3:2 i Iranem 3:1 polscy siatkarze doznali pierwszej porażki podczas turnieju w Chicago. Rosji wyraźnie ustępowali siłą w ofensywie. W ataku "sborna" zdobyła aż 16 punktów więcej (61:45) oraz miała również więcej punktów bezpośrednio z zagrywki (11:8). Nawet mniejsza liczba błędów naszej reprezentacji od rywali (16:24) nie pozwoliła doprowadzić nawet do tie-breaka, a niewiele brakowało, aby mecz ograniczył się do trzech setów.

Od początku meczu nasi siatkarze mieli kłopoty na przyjęciu. Co prawda podbijali piłki, ale odbiór był na tyle niedokładny, że ciężko było wyprowadzić kończący atak. A Rosjanie, gdy piłki wracały na ich stronę, byli bezwzględni w kontratakach. Nic nie dawało poprawy. Ani szybki czas Vitala Heynena (przy 3:7), anie chwilę później zmiana na przyjęciu. Zresztą na tych pozycjach było ograniczone pole manewru. Wobec kontuzji Tomasza Fornala, od 2 do 4 seta na zmiany do gry w polu wchodził Jakub Gruszczyński, nominalny libero.

Również w 2. secie Rosjanie długo prowadzili, choć najbardziej spektakularne akcje należały do Karola Kłosa. Najpierw popisał się blokiem jedną ręką, a kilka minut później tak potężnie uderzył z krótkiej, że piłka trafiła w głowę Walentina Gołubiewa. Rosyjski libero padł na parkiet niby bokser po nokdaunie.

Przeczytaj relację ze wcześniejszych meczów polskich siatkarzy w Final Six Ligi narodów oraz na 30. Letniej Uniwersjadzie



Marcin Janusz pełnił w półfinale Ligi Narodów identyczną rolę jak w dwóch poprzednich meczach. W każdym z setów wchodził na podwójną zmianę, gdy selekcjoner równocześnie zmieniał rozgrywającego i atakującego.

Najbardziej efektywna była ta roszada w 2. secie. Rozgrywający Trefla Gdańsk wraz z Łukaszem Kaczmarkiem weszli do gry przy wyniki 21:22. Po chwili ten drugi popisał się blokiem, a następnie "kiwnął" na 24:23. Ostatecznie tę partię Polska wygrała przy drugim setballu, gdy przez potrójny blok nie przebił się Dmitrij Wołkow.

Wydawało się, że nasi siatkarze pójdą za ciosem, gdyż trzecią odsłonę otworzyli od punktu, co nie udawało im się w żadnym z poprzednich setów. Natomiast na drugiej przerwie technicznej prowadzili 16:13. Jednak potem Rosjanie odskakiwali na 2-3 punkty, a my na ogół dochodziliśmy na jeden. Po raz ostatni ta sztuka udała się przy 20:21.

W 4. secie "sborna" odskoczyła na 12:8, a potem powiększyła jeszcze przewagę. Pierwszą piłkę meczową miała już przy 24:17. Skończyła grę dopiero za piątym podejściem, a w międzyczasie szkoleniowiec Rosji, Tuomas Sammelvuo wykorzystał oba czasy. Po powrocie z drugiego nasz blok obił Wiktor Paletajew.

Final Six Ligi Narodów: Polska - Brazylia 3:2. Przypomnij sobie mecz, który otworzył turniej



W drugim półfinale USA pokonała Brazylię 3:2 (25:21, 17:25, 21:25, 25:20, 15:9). Tym samym w finale Ligi Narodów zmierzyli się z Rosją, którą w półfinale pokonali 3:0. "Sborna" wzięła jednak rewanż i zwyciężyła w turnieju pokonując Amerykanów 3:1 (25:23, 20:25, 25:21, 25:20).
jag.

Kluby sportowe

Opinie (19) 3 zablokowane

  • Dziękujemy za walkę! jest potencjał i szeroka kadra ;)

    • 40 1

  • Opinia została zablokowana przez moderatora

  • tak jak wyżej dołączam się (6)

    le potwierdza się to co pisałem pod poprzednim art że skończą na 4.

    • 2 13

    • Brawo panowie (5)

      a Heynen stracił mój cały szacunek

      • 1 17

      • Bo co? (4)

        ........

        • 5 1

        • (3)

          Bo się okazało że jest zbędny. Myślał że przegramy z Brazylią, a tu Bednaruk pokazał jak się prowadzi mecz - bez zbędnego pajacowania, bez czerwonych kartek, bez błędów w ustawieniu zespołu.

          • 0 3

          • (2)

            A skąd masz informacje ze myślał ze przegraja z Brazylią? A moze właśnie mial do chlopakow takie zaufanie ze uznal, ze bez jego pomocy tez wygraja? Heynen idealnie pasuje do naszej kadry jako trener i mam wrazenie ze doskonale rozumie Polska mentalność i jest to w stanie przekuc w sukcesy. Jak dla mnie nie mamy mu nic do zarzucenia

            • 2 1

            • (1)

              Dlatego - że gdyby wyjechał dzień później nic by się nie stało. Nie zostawia się swojej drużyny w tak ważnym momencie.

              • 0 2

              • Z tym ze druzyna jak i PZPS od początku wiedzieli ze tak będzie, wszyscy byli na to przygotowani. Zwłaszcza ze trener początkowo nie miał wogole, leciec do Chicago ale wlasnie dla dobra druzyny, jednak poleciał. Jeden dzien to dużo, zwłaszcza jeśli ma sie plan treningowy to najlepiej samemu wszystkiego dopilnowac. Heynen wspominał o tym w jednym z wywiadów, że ten dzien opóźnienia moze miec zly wpływ na przygotowania do kwalifikacji na io

                • 0 0

  • czarneckiego zabrakło w I składzie

    • 8 2

  • Gratulacje

    Bravo, bravo, bravo!!!

    • 6 0

  • Dzię-ku-jemy!

    Nasz zespół zaprezentował się wspaniale w Final Six. Wczorajsza walka z Rosją dość wyrównana. Dzisiaj kolejny świetny mecz z Brazylią. Wielkie gratulacje dla polskiej drużyny!!!

    • 16 0

  • (3)

    brawo najśmieszniejsze jest to że ruskie wygrali z polskim rezerwowym składem co więcej znając pociąg ruskich do turbodoladowania do piszcie so ie sami

    • 3 0

    • A Ruskie grali 1 składem? (1)

      Szach mat

      • 1 1

      • tak

        • 0 0

    • Nie rezerwowy ......

      To nie rezerwowy skład........

      • 2 0

  • Super mecz!!!

    Mecz fantastyczny w naszym wykonaniu! Cieszy mnie to, że nie było aż tylu rotacji na pozycjach w czasie gry, tych niepotrzebnych czasami podwójnych zmian, które niekoniecznie w półfinale poprawiały nam wynik. Dzięki temu można było wpuścić na chwilę Gruszczyńskiego za Bednorza na poprawę przyjęcia, no i zostawała jeszcze opcja podwyższenia bloku (lub wzmocnienia siły ataku) w postaci Łukasik za Kwolka, co akurat nie było wczoraj potrzebne. Szkoda tylko, że Bołądź nie dostał w tym turnieju żadnej szansy pokazania się.
    Kaczmarek rozegrał prawie cały mecz i widać, że mu to służy, a nie przerywanie gry co chwila zmianami poprawiającymi czasami jedynie tylko ustawienie. Komenda - super! Może bez większej wirtuozerii na rozegraniu, ale był dokładny i wykreował sobie lidera w postaci Bednorza, który nareszcie pokazał stabilność i świetną grę nie tylko w pojedynczym meczu, ale w całym turnieju. Kwolek i Huber trochę opadli z sił, ale generalnie się obronili. Za to Kłos znów był klasą sam dla siebie. Popiwczak - coraz lepszy.
    Ogromne gratulacje dla nich za ten brąz!!! I za dystans do sytuacji, w której postawił ich trener Heynen: uśmiałam się do łez, kiedy po dekoracji parodiowali go jak bierze chalenge, czy jak bije im brawo. :)) To była najlepsza riposta, jaką można było wysłać w świat. :)

    • 6 0

  • Walka

    super

    • 2 0

  • A Wrona to farciarz.

    Przyleciał,przyfrunął na wycieczkę jako awaryjny nie grając an minuty i dostał medal!Powinien go oddać Heynenowi w Zakopanem.

    • 1 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najbliższy mecz Trefla

Aluron CMC Warta Zawiercie
31% TREFL Gdańsk
69% Aluron CMC Warta Zawiercie

Najlepiej oceniani

Najlepiej typujący wyniki Trefla

Imię i nazwisko Typ. Pkt. Skuteczność
1 Miś Beżuś 24 49 79.2%
2 Piotr Fritza 24 49 70.8%
3 Wojteks 23 24 46 70.8%
4 Filippo Xyz 24 45 75%
5 Radosław Dymkowski 24 45 75%

Tabela

Siatkówka - PlusLiga mężczyzn
Drużyny M Z P Sety Pkt.
1 Jastrzębski Węgiel 23 20 3 62:18 60
2 Aluron CMC Warta Zawiercie 23 19 4 62:22 57
3 Projekt Warszawa 22 18 4 57:19 53
4 Asseco Resovia Rzeszów 23 16 7 55:35 44
5 Trefl Gdańsk 23 13 10 49:36 42
6 Bogdanka LUK Lublin 23 14 9 52:41 41
7 Indykpol AZS Olsztyn 23 10 13 45:44 35
8 PGE GiEK Skra Bełchatów 23 12 11 44:46 33
9 Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 22 11 11 40:40 32
10 PSG Stal Nysa 23 10 13 43:48 32
11 Barkom Każany Lwów 22 9 13 35:49 25
12 Ślepsk Malow Suwałki 24 8 16 30:55 22
13 Exact Systems Hemarpol Częstochowa 22 6 16 29:54 21
14 GKS Katowice 23 7 16 31:55 20
15 KGHM Cuprum Lubin 22 5 17 27:54 17
16 Enea Czarni Radom 23 4 19 17:62 12

Wyniki 23 kolejki

  • TREFL GDAŃSK - Ślepsk Malow Suwałki 3:1 (25:20, 22:25, 25:16, 25:18)
  • Bogdanka LUK Lublin - Aluron CMC Warta Zawiercie 0:3 (21:25, 19:25, 21:25)
  • KGHM Cuprum Lubin - Jastrzębski Węgiel 1:3 (25:21, 11:25, 16:25, 20:25)
  • Barkom Każany Lwów - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3 (25:20, 22:25, 23:25, 23:25)
  • Asseco Resovia Rzeszów - Exact Systems Hemarpol Częstochowa 1:3 (25:17, 19:25, 20:25, 25:27)
  • GKS Katowice - Indykpol AZS Olsztyn 3:2 (18:25, 25:23, 23:25, 25:20, 15:10)
  • Enea Czarni Radom - PSG Stal Nysa 3:1 (25:23, 21:25, 25:16, 30:28)
  • Projekt Warszawa - PGE GiEK Skra Bełchatów (przełożony na 19 marca)
  • Mecz awansem z 25. kolejki:
  • Ślepsk Malow - PGE GiEK Skra 3:2 (21:25, 25:13, 18:25, 25:19, 15:10)
  • Mecz zaległy z 19. kolejki:
  • Exact Systems Hemarpol - Grupa Azoty ZAKSA (sobota)
  • Mecz zaległy z 16. kolejki:
  • Barkom Każany - KGHM Cuprum (sobota)

Ostatnie wyniki Trefla

Ślepsk Malow Suwałki
96% TREFL Gdańsk
4% Ślepsk Malow Suwałki
Projekt Warszawa
18 lutego 2024, godz. 14:45
HIT
89% Projekt Warszawa
11% TREFL Gdańsk

Relacje LIVE

Najczęściej czytane