fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Kapitan polskiej reprezentacji uznany został najlepszym bramkarzem Euro 2010 i jako jedyny z naszej drużyny znalazł się w siódemce all stars mistrzostw.
To najlepszy występ w historii polskiej piłki ręcznej w mistrzostwach Europy. Jednak trudno ukryć niedosyt, gdyż w Wiedniu biało-czerwoni zdobyli "tylko" czwarte miejsce. Po pięciu meczach bez porażki podopieczni Bogdana Wenty i Daniela Waszkiewicza turniej zakończyli trzema przegranymi. Mistrzami zostali Francuzi. Za tydzień wracamy do ekstraklasy, w której odbędą się m.in. derby pomiędzy AZS AWFiS Gdańsk a MMTS Kwidzyn
.Na rzecz Trójkolorowi Polacy przegrali pierwszy numer rozstawienia do play-off. Wówczas nawet z tego się cieszono, gdyż paradoksalnie porażka dawała nam prawo gry w finałach mistrzostw świata 2010, a awans do najlepszej czwórki Euro i tak zapewniliśmy sobie wcześnie. Mówiono, że nie potrafiliśmy się odpowiednio zmobilizować.
W półfinale biało-czerwoni zmierzyli się z najlepszą drużyną drugiej grupy. Mecz z Chorwatami golem rozpoczął Bartosz Jurecki, a grę kontrolowaliśmy przez pierwszą połowę, choć nie udało się odskoczyć na więcej niż dwa trafienia. Pod koniec tej odsłony problem pojawił się w obronie, gdyż dwie kary otrzymał czołowy nasz defensor Artur Siódmiak.
- Czy to sędziowie zabrali Polsce medal?
-
tak, bo przy obiektywnym sędziowaniu wygralibyśmy z Chorwacją
49% -
trudno powiedzieć, ale na pewno w kilku momentach gwizdali przeciwko nam
36% -
nie, bo rywale byli lepsi, co potwierdził też mecz o brąz
15%
łącznie głosów: 61
- Po meczu przeprosili mnie, że się pomylili. Co mi po tym - ściekał się przed kamerami Polsatu Sport polski selekcjoner. Pojedynek o finał przegraliśmy 21:24 (10:9).
Porażka fatalnie odcisnęła się na psychice naszej drużyny. Do walki o brąz z Islandią, z którą przegraliśmy także w ćwierćfinale igrzysk olimpijskich 2008, Polacy zebrali się dopiero w drugiej połowie, gdy przegrywali różnicą 8 bramek!
Był kapitalny pościg, rewelacyjne interwencje Szmala, uznanego najlepszym bramkarzem mistrzostw i zniwelowanie strat do 25:26 na 4 minuty i 20 sekund przed końcem! Niestety, gdy wydawało się, że przeskoczymy Islandczyków ci odpowiedzieli nam dwoma trafieniami. Ostatecznie przegraliśmy brąz 26:29 (10:18).
Tym wszystkim, którzy mają ochotę krytykować drużynę za zajęcie "tylko" czwartego miejsca należy przypomnieć, że turnieje o mistrzostwo Europy rozgrywane są w cyklu dwuletnim od 1994 roku. Do pierwszych czterech zawodów finałowych Polska w ogóle się nie zakwalifikowała! W dwóch kolejnych kończyła udział po pierwszej fazie turnieju (15. miejsce w 2002 i 16. w 2004 roku). Następnie była 10. pozycja (2006) oraz w ostatnich mistrzostwach siódma (2008).
Co ciekawe do niedzieli najlepszym polskim występem biało-czerwonych w championacie kontynentu było piąte miejsce reprezentacji Polski... kobiet. W 1998 roku ten wynik był udziałem kadry, którą prowadził Jerzy Ciepliński.
W finale Francja pokonała Chorwację 25:21 (12:12). Tym samym Trójkolorowymi udała się nieprawdopodobna sztuka. Wygrali trzeci najważniejszy turniej z rzędu! W 2008 roku byli mistrzami olimpijskimi, a przed rokiem sięgnęli po mistrzostwo świata.
Końcowa klasyfikacja mistrzostw Europy - Austria 2010:
1. Francja, 2. Chorwacja, 3. Islandia, 4. POLSKA, 5. Dania, 6. Hiszpania, 7. Norwegia, 8. Czechy, 9. Austria, 10. Niemcy, 11. Słowenia, 12. Rosja, 13. Serbia, 14. Węgry, 15. Szwecja, 16. Ukraina.
Kadrowicze nie będą mieli czasu na odpoczynek po Euro. Już na najbliższy weekend zaplanowana jest 17. kolejka ekstraklasy. W Gdańsku dojdzie do rewanżu za rywalizację o brązowy medal w minionym sezonie. 6 lutego o 17.00 AZS AWFiS ugości MMTS. Wynik tego spotkania już można obstawiać w naszym typerze.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.