Wiadomości

stat

Arka w pucharach 38 lat temu

Arka Gdynia

artykuł historyczny
Tomasz Korynt podczas meczu z Beroe Stara Zagora, w którym strzelił 2 gole.
Tomasz Korynt podczas meczu z Beroe Stara Zagora, w którym strzelił 2 gole. fot. Z.Kosycarz/kfp.pl

Blisko 38 lat temu debiutancka przygoda Arki Gdynia w europejskich pucharach skończyła się po zwycięstwie u siebie 3:2 oraz wyjazdowej porażce 0:2 z Beroe Stara Zagora. - Mimo upływu czasu doskonale pamiętam akcje, po których strzelałem gole, gdyż było one najcenniejsze w mojej karierze - ocenia Tomasz Korynt. - Żałowaliśmy, że tak nisko wygraliśmy u siebie, ale po tym co działo się na wyjeździe mam wrażenie, iż jakby rywale potrzebowali wyniku 5:0, to cypryjski sędzia też by im to umożliwił - przypomina Czesław Boguszewicz. - Rozczarowanie było nie tylko wynikiem, ale także był, że graliśmy w Bułgarii. Liczyliśmy, że będzie to furtka, aby pokazać się Europie Zachodniej - dodaje Janusz Kupcewicz. Czy ich następcy będą mieli lepsze wspomnienia po dwumeczu z FC Midtjylland?



SIERGIEJ KRIWIEC OSTATNIM NABYTKIEM ARKI. ZAGRA W KWALIFIKACJACH LIGI EUROPY

Arka Gdynia zadebiutowała w europejskich pucharach 19 września 1979 roku. W pierwszej rundzie Pucharu Zdobywców Pucharów na stadionie przy ul. Ejsmonda zmierzyła się z Beroe Stara Zagora. Doszło zatem do podobnej sytuacji jak teraz, że w stawce były wielkie kluby, a żółto-niebieskim przychodzi zmierzyć się ze stosunkowo mało znanym w Polsce zespołem.

- Na pewno było duże przeżycie, bo pierwszy raz graliśmy na międzynarodowej arenie o taką stawkę. Z tego powodu była radość. Natomiast wylosowanie Bułgarii to rozczarowanie. I nie chodziło o to, że chciałoby się grać z Juventusem Turyn, ale zdecydowanie większą frajdę mielibyśmy, gdybyśmy trafili na jakąkolwiek drużynę z Europy Zachodniej. Wiadomo, jakie wówczas były czasy i jak trudno było w inny sposób pojechać do takiego kraju - przypomina Janusz Kupcewicz, wówczas reprezentacyjny rozgrywający Arki.
TRANSMISJA TELEWIZYJNA MECZU ARKA - MIDTJYLLAND
W ostatniej chwili sygnał telewizyjny na terytorium Polski nabyła stacja TVP Sport. Cały mecz będzie można obejrzeć na stronie internetowej sport.tvp.pl. Natomiast druga połowa będzie transmitowana na żywo również na antenie telewizyjnej TVP Sport.

W tej sytuacji z relacji wycofała się Arka TV, która miała prowadzić transmisję internetową w systemie PPV. Pieniądze za zakupione kody dostępu mają być zwrócone.

W Danii mecz będzie transmitował na żywo Canal 9.


Jednak ze sportowego punktu widzenia Beroe wydawał się idealne przeciwnikiem, by dostać się do drugiej rundy.

- Juventus byłby na pewno atrakcyjniejszy, ale my nie chcieliśmy skończyć na 1. rundzie. Co prawda z Bułgarami nigdy ani polskim klubom, ani reprezentacji nie grało łatwo, ale wierzyliśmy się, że tego rywala przejdziemy - przypomina Tomasz Korynt, najlepszy snajper tamtej Arki.
Dlatego klub wysupłał pieniądze i gdyńscy "szpiedzy" ruszyli do Bułgarii.

- Marzył się nam renomowany zespół, nawet potęga europejska, bo przecież w latach 70-tych i polska reprezentacja także była potęgą. Pamiętam wszystko jakby to było wczoraj. Nie mieliśmy doświadczenia międzynarodowego, jeśli nie liczyć jakiś sparingów z drużynami z DDR oraz zgrupowania w Soczi, na którym graliśmy m.in. z Szachtarem. Jednak uznaliśmy, że Bułgarów możemy przejść. Na oglądanie meczu Beroe poleciałem wspólnie z Jurkiem Sobczakiem, mieliśmy też faceta, który kamerą nagrał mecz ligowy naszego rywala - opowiada Czesław Boguszewicz, trener Arki w latach 1979-80.
DOBRE LOSOWANIE ARKI W PUCHARZE POLSKI. DROGA DO PÓŁFINAŁU OTWARTA. TUTAJ PEŁNA DRABINKA

PUCHAR ZDOBYWCÓW PUCHARÓW SEZON 1979/80
19.09.1979 Gdynia 3:2
Bramki:

Korynt 47, 54, Kwiatkowski 24 - Petkow 42, Lipenski 62

ARKA: Żemojtel - Pietrzykowski, Bieliński, Bochentyn, Krystyniak (80 Bikiewicz) - Dybicz, Kupcewicz, Kaczmarek - Kurzepa, Korynt, Kwiatkowski

3.10.1979 Stara Zagora 2:0
Bramki:

Stojanow 33, Petkow 36

ARKA: Żemojtel - Pietrzykowski, Bieliński, Bochentyn, Musiał - Dybicz, Kupcewicz, Kaczmarek, Kurzepa - Korynt, Kwiatkowski (78 Bikiewicz)


BILETY NA CZWARTKOWY MECZ I RÓŻNE CIEKAWOSTKI ZWIĄZANE Z ELIMINACJAMI LIGI EUROPY

Bohaterem pierwszego meczu był Tomasz Korynt. Strzelił 2 gole, pierwszą bramkę zdobył Wiesław Kwiatkowski, a Arka wygrała 3:2.

- Co prawda miałem już wówczas na koncie występy w różnych reprezentacjach Polski, w których też strzelałem gole, ale były to mecze towarzyskie. Natomiast wtedy grałem w wyjątkowym spotkaniu tak dla klubu jak i miasta. Mimo upływu czasu doskonale pamiętam akcje, po których strzelałem gole, gdyż było one najcenniejsze w mojej karierze. Szkoda, że nie udało się utrzymać wyniku 3:1, bo może wtedy łatwiej grałoby się w rewanżu - dodaje Korynt.
Bohaterowie Arki sprzed lat nie potrafią ocenić, czy obecni piłkarze żółto-niebieskich potrafią pokusić się o lepszy wynik, ale są przekonani, że nie powinni narzekać, a także że znów w Gdyni będzie wielkie święto.

- Nie uważam, że Midtjylland to niefart. Dania jest z pewnością lepsza niż Kazachstan czy Azerbejdżan. Ponadto gwarantuje dobry poziom sportowy. Ligi skandynawskie są znane z tego, że co roku trafia z nich sporo piłkarzy do bogatszych lig. Oby obecna Arka lepiej wykorzystała potencjał swojego boiska, bo my tego nie zrobiliśmy. W pamięci pozostają te tłumy kibiców. Ludzie siedzieli nawet na trawie, przy liniach bocznych. Na spotkania z Legią czy Lechem przychodziło ich dużo, ale to z pewnością był rekord - przypomina Kupcewicz.

Według różnych danych na stadionie było od 20 do 22 tysięcy kibiców.

- I wszyscy chętni się nie pomieścili. Wielu odeszło od kas bez biletu. Stadion był nabity ludźmi 2, a nawet 3 godziny przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Liczę, że także w czwartek gdyński obiekt wypełni się do ostatniego miejsca i będzie to duże wydarzenie - dodaje Boguszewicz.
TADEUSZ SOCHA O SZANSACH ARKI W TYM SEZONIE. PRZECZYTAJ WYWIAD

Do rewanżu doszło 3 października. By awansować do 2. rundy, Arka w Bułgarii powinna wygrać bądź zremisować lub przegrać jedną bramką, ale przy wysokich wynikach: 3:4, 4:5 itd. Przy 2:3 zarządzona byłaby dogrywka, a potem ewentualnie karne.

- Bramki nie udało mi się strzelić, ale też nie było to moi głównym zadaniem. Ja miałem kreować sytuacje, dogrywać do kolegów i asystę chyba miałem. Przede wszystkim żałowaliśmy, że u siebie wygraliśmy tylko 3:2. Już w autokarze, jadącym na mecz rewanżowym nasz bułgarski opiekun mówił nam, że w tej sytuacji nie mamy żadnych szans - wspomina Kupcewicz.
Okazało się, że Arce przyszło grać 11 na 12, a potem 10 na 12, gdyż w drugiej połowie czerwoną kartkę otrzymał Franciszek Bochentyn. Natomiast dodatkowym "zawodnikiem" gospodarzy był Hermes Reires z Cypru.

- Już wynik z Gdyni ostudził nasze apetyty na awans, ale na dobre je zgasił sędzia. Nie pozwalał nam na nic. Nasze akcje zatrzymywał na ogół na środku boiska. Już w pierwszej połowie zostałem mocno poturbowany, miałem powiązane stawy skokowe, a co gorsza pod naszą bramką działy się dantejskie sceny - podkreśla Korynt.
Beroe losy awansu na swoją korzyść rozstrzygnęło, strzelając dwa gole między 33. a 36. minutą. Do końca spotkania wynik 2:0 nie uległ zmianie.

- Padliśmy ofiarą tamtych realiów. Nie było transmisji telewizyjnych, powtórek, nikt nie analizował pracy sędziów. Obecnie już takie rzeczy by nie przeszły. Wtedy Cypryjczyk widział co chciał widzieć. Uznał dwa nieprawidłowe gole. Pierwszego puścił, mimo dużego spalonego, a przy drugim strzelający ręką zagrał sobie piłkę na woleja. Potem jeszcze dostaliśmy czerwoną kartkę i wiedzieliśmy, że już nic nie zrobimy. Żałowaliśmy, że tak nisko wygraliśmy u siebie, ale po tym co działo się na wyjeździe mam wrażenie, iż jakby rywale potrzebowali wyniku 5:0, to cypryjski sędzia też by im to umożliwił - ocenia Boguszewicz.
PRZECZYTAJ WYWIAD ZE SKRZYDŁOWYCH ARKI. PATRYK KUN: NIE ZACHŁYSTYWAĆ SIĘ, ALE I NIE BAĆ

Bohaterowie Arki sprzed lat życzą, by im następcom powiodło się lepiej, choć nie chcą jednoznacznie oceniać, jakie są na to szanse.

- Trudno jednoznacznie ocenić przeciwnika. Nie wydaje się słaby, skoro dwukrotnie ograł Ferencvaros, nawet biorąc poprawkę na to, że węgierski futbol jest w kryzysie. Także Arka nie odkryła jeszcze wszystkich kart. Skład się nie do końca wykrystalizował i ustabilizował, w dwóch ligowych kolejkach oglądaliśmy różne zestawienia. Dlatego tylko można mieć nadzieje, że Arka powalczy i dobrze to będzie wyglądało - mówi Korynt.
Natomiast szkoleniowiec wskazuje, że kluczową kwestią może być to, w jakim stopniu nowe nabytki są w stanie pomóc gdyńskiej drużynie.

- Uważam, że duńską ligę jednak trzeba stawiać wyżej niż polską. Grali w niej zawsze solidni zawodnicy. Dlatego trzeba osiągnąć jak najlepszy wynik u siebie. Na pewno będzie dobry doping. Kibice są nadal głodni sukcesów. Oby podobnie nastawieni byli piłkarze. Żałuję, że nie ma już Dominika HofbaueraMateusza Szwocha. Oby letnie nabytki zastąpiły tych piłkarzy - kończy Boguszewicz.
SANDECJA - ARKA 0:0. PRZECZYTAJ RELACJĘ, WYSTAW OCENY GDYŃSKIM PIŁKARZOM

Typowanie wyników

mecz pucharowy
27.07.2017 godz.20:00
wartość: 5 punktów

Jak typowano

1

40%

187 typowań

x

19%

89 typowań

2

41%

191 typowań

Opinie (126) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Plebiscyt na Ligowca Roku 2019

Najbliższe spotkanie Arki

początek meczu: 07.02.2020 godz. 18:00

mecz ligowy

Jak typują inni

1

46%

110 typowań

x

27%

65 typowań

2

27%

64 typowania

TYPUJ!

Najwyżej ocenieni zawodnicy Arki

Najlepiej typujący wyniki Arki

imię i nazwisko typowań pkt. skuteczność
1. Bogusław karpowicz Karpowicz 21 43 66.7%
2. Piotr Fritza 21 42 66.7%
3. Maciej Żurawski 21 41 66.7%
4. Krzysztof Beksa 20 40 65%
5. Hubert Kowalik 21 39 61.9%

Aktualna tabela

Piłka nożna - Ekstraklasa
Drużyny M Z R P Bramki Pkt.
1 Legia Warszawa 20 12 2 6 40:20 38
2 Cracovia 20 11 3 6 29:16 36
3 Pogoń Szczecin 20 10 5 5 22:16 35
4 Śląsk Wrocław 20 9 7 4 27:21 34
5 Lech Poznań 20 8 7 5 33:20 31
6 Piast Gliwice 20 9 4 7 22:21 31
7 LECHIA GDAŃSK 20 8 6 6 23:22 30
8 Wisła Płock 20 9 3 8 25:32 30
9 Jagiellonia Białystok 20 8 5 7 31:26 29
10 Zagłębie Lubin 20 8 4 8 31:28 28
11 Raków Częstochowa 20 9 1 10 24:29 28
12 Górnik Zabrze 20 5 8 7 24:27 23
13 ARKA GDYNIA 20 5 6 9 17:28 21
14 Korona Kielce 20 6 3 11 12:24 21
15 Wisła Kraków 20 5 2 13 22:35 17
16 ŁKS Łódź 20 4 2 14 20:37 14

W sezonie zasadniczym każdy zagra z każdym mecz i rewanż. Po 30 kolejkach nastąpi podział na grupę mistrzowską i spadkową, a w każdej zagra po 8 drużyn. Wszystkie punkty zostaną zaliczone, a w drugiej fazie w obu grupach każdy zagra z każdym, ale już bez rewanżów.
Z ekstraklasy zdegradowane zostaną 3 ostatnie drużyny. Mistrz Polski zagra w eliminacjach Ligi Mistrzów, a dwie kolejne drużyny w eliminacjach Ligi Europy.

Wyniki 20 kolejki:

  • LECHIA GDAŃSK - Raków Częstochowa 0:3 (0:0)
  • Lech Poznań - ARKA GDYNIA 1:1 (0:1)
  • ŁKS Łódź - Wisła Kraków 2:4 (1:3)
  • Cracovia - Śląsk Wrocław 2:0 (0:0)
  • Pogoń Szczecin - Korona Kielce 0:1 (0:0)
  • Zagłębie Lubin - Legia Warszawa 2:1 (0:1)
  • Wisła Płock - Piast Gliwice 2:1 (1:1)
  • Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:0 (1:0)

Terminarz

07.02 (pt) godz.18:00 ARKA Gdynia typuj Cracovia
14.02 (pt) godz.18:00 Górnik Zabrze typuj ARKA Gdynia
22.02 (sob) godz.15:00 ARKA Gdynia typuj Raków Częstochowa
19.12 (czw) godz.20:30 Lech Poznań 1:1 ARKA Gdynia LIVE!
13.12 (pt) godz.18:00 ARKA Gdynia 2:1 Zagłębie Lubin LIVE!

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane