Wiadomości

Hokeiści Stoczniowca Gdańsk szukają nowych klubów lub kończą karierę

Stoczniowiec Gdańsk

Hokeiści Stoczniowca Gdańsk nie znają swojej sportowej przyszłości. Niektórzy nie wykluczają, że zawieszą kije i łyżwy na kołku, gdyż już nie chcą ruszać w Polskę.
Hokeiści Stoczniowca Gdańsk nie znają swojej sportowej przyszłości. Niektórzy nie wykluczają, że zawieszą kije i łyżwy na kołku, gdyż już nie chcą ruszać w Polskę. Mateusz Słodkowski / Trojmiasto.pl

Hokeiści Stoczniowca Gdańsk wciąż nie mogą pozbierać się po decyzji Stoczniowca Gdańsk o zaprzestaniu realizacji kontraktów z końcem lutego, która spadła na nich jak grom z jasnego nieba. M.in. Michał Kieler, Dimitri Bondarenko, Krystian Mocarski czy Michał Rybak zamierzają kontynuować kariery w innych klubach. Natomiast Oskar Lehmann, Maciej Rybak czy Mateusz Rompkowski, m.in. ze względu na sprawy osobiste, zamierzają grę kontynuować w dotychczasowym miejscu bądź też noszą się z zamiarem zawieszeniem kija i łyżew na kołku.



Spółka GKH jednostronną decyzją 28 lutego przestała regulować kontrakty hokeistów, trenerów i pracowników



Hokeiści Stoczniowca Gdańsk od ponad tygodnia są pod ścianą, gdyż ich kontrakty jednostronną decyzją klubu wygasły z końcem lutego. Zawodnicy rozważają różne scenariusze. Jedni szukają nowych klubów, inni myślą o zakończeniu kariery, gdyż w Gdańsku już się "urządzili" i nie uśmiecha się im, by znów ruszać w Polskę. Dlatego w hokeja chcą grać tutaj albo wcale.

Będą szukać nowego klubu



Jednym z nielicznych hokeistów, który jasno określił swoje stanowisko jest Michał Kieler.

- Nie będę grał w Gdańsku niezależnie od tego, co się wydarzy. Poprosiłem klub o pisemne rozwiązanie kontraktu, bo nie mogę czekać na to, co się wydarzy. Mam rodzinę, dziecko w drodze i muszę patrzeć na swoją przyszłość. Kolejny sezon rozpocznę w nowym klubie - mówi nam bramkarz, który przed rozpoczęciem sezonu podpisał 3-letni kontrakt ze Stoczniowcem.
Przypomnijmy, że bramkarz jest obecnie wypożyczony do JKH Jastrzębie, które właśnie awansowało do półfinału fazy play-off. W czwartek, o godz. 18, jego zespół zmierzy się z GKS Katowice w pierwszym meczu.

Michał Kieler ruszył po trofea



Podobną drogą chce podążyć większa liczba zawodników. Uczynią tak, jeśli klub definitywnie zakończy działalność.

- Chciałbym zostać w Gdańsku, ale jeśli nie będzie tu hokeja, to będę szukał nowego klubu - deklaruje Dimitri Bondarenko, który do Trójmiasta wyjechał m.in., żeby studiować.

Dimitri Bondarenko - z Białorusi do Polski, by grać w hokeja i studiować



- Nie chciałbym, żeby tyle lat trenowania poszło na marne. Chciałbym zostać przy hokeju, więc jeśli w Gdańsku go nie będzie=, to będę musiał poszukać nowego klubu - uważa Krystian Mocarski, który jest wychowankiem Stoczniowca.
- Czekamy na rozwój sytuacji. Hokej to moja pasja i chciałbym jeszcze pograć. Jeśli drużyna upadnie, to będę zmuszony poszukać sobie nowej - mówi Michał Rybak, który przed sezonem trafił tu z zespołu Naprzód Janów.

Co dalej z hokeistami Stoczniowca Gdańsk?



Zakończą karierę



Są też tacy, którzy w przypadku sprawdzenia się najczarniejszego scenariusza, zmuszeni zostaną do zakończenia przygody z hokejem. Wśród nich jest m.in. kapitan Mateusz Rompkowski, który przed sezonem podpisał 5-letni kontrakt z klubem. W podobnej sytuacji będzie więcej hokeistów.

- Jeśli klub upadnie, to zostanę w Gdańsku i nie będę szukał nowego klubu. Mam pracę i na niej chciałbym się skupić - tłumaczy Oskar Lehmann

Dlaczego Mateusz Rompkowski podpisał 5-letni kontrakt?



- Hokej trenowałem od małego chłopca. Wiązałem z nim przyszłość, ale jeśli drużyny nie będzie, to będę musiał zająć się czymś kompletnie innym - uważa Maciej Rybak.

Wychowankowie w Stoczniowcu


Jak informowaliśmy, wychowankowie Stoczniowca, którzy nie ukończyli 23 lat, nadal są uzależnieni od macierzystego klubu. To on decyduje, czy wyrazić zgodę na transfer za ekwiwalent za wyszkolenie, czy też wypożyczyć bądź użyczyć takiego zawodnika do innego klubu.

Co dalej z hokejową spółką GKH SA, która prowadziła w tym sezonie drużynę w ekstralidze, powinno się wyjaśnić do ... 31 maja. Wówczas mija termin zgłoszeń udziału w PHL w sezonie 2021/22. Przypomnijmy, że spółka wypowiedziała kontrakty, ale nie zakończyła działalności.

Stoczniowiec Gdańsk - kadra w sezonie 2020/21



Ćwierćfinały
GKS Tychy
1 miejsce po rundzie zasadniczej
4
GKS Katowice
4 miejsce po rundzie zasadniczej
4
JKH GKS Jastrzębie
2 miejsce po rundzie zasadniczej
4
Energa Toruń
3 miejsce po rundzie zasadniczej
2
Ciarko STS Sanok
8 miejsce po rundzie zasadniczej
0
Re-Plast Unia Oświęcim
5 miejsce po rundzie zasadniczej
2
Tauron Podhale Nowy Targ
7 miejsce po rundzie zasadniczej
0
Comarch Cracovia
6 miejsce po rundzie zasadniczej
4
Półfinały
GKS Tychy
zwycięzca ćwierćfinału 1
1
JKH GKS Jastrzębie
zwycięzca ćwierćfinału 3
2
Comarch Cracovia
zwycięzca ćwierćfinału 2
1
GKS Katowice
zwycięzca ćwierćfinału 4
0
Finał

Opinie wybrane


wszystkie opinie (186)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Stoczniowiec Gdańsk

Prezes: Marek Kostecki
Dyrektor sportowy: Maciej Turnowiecki 
Rok założenia: 1970
Adres: Al. Grunwaldzka 470
80-309 Gdańsk

W rozgrywkach Polskiej Hokej Ligi klub reprezentuje założona w 2020 roku spółka akcyjna, której GKS Stoczniowiec jest stuprocentowym udziałowcem. Jej prezesem jest Maciej Turnowiecki.
 

Archiwum drużyny

wyniki w sezonie:
statystyki w sezonie:

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane