Wiadomości

Sport Talent. Daniel Gałęza: Wioślarz może jeść do woli, wszystko spali

Drakkar

Daniel Gałęza (z lewej) wiosłuje w dwójce podwójnej razem z Mikołajem Kulką (z prawej).
Daniel Gałęza (z lewej) wiosłuje w dwójce podwójnej razem z Mikołajem Kulką (z prawej). fot. Julia Kowacic

- Najwięcej wydaję na jedzenie. Mogę jeść do woli, bo spalam ogromne ilości kalorii. W wioślarstwie liczy się ciężka praca i regeneracja. Trenuję 9-10 razy w tygodniu, śpię po 8-9 godzin - mówi Daniel Gałęza. Wioślarz Drakkaru Gdańsk marzy o starcie na igrzyskach olimpijskich, a jednocześnie kształci się w kierunku informatycznym. 17-latek to kolejny bohater cyklu Sport Talent. Poprzednio pisaliśmy o Marceli Dętkoś. 19 października zaprezentujemy gimnastyczkę sportową Dominikę Kąkol.



Daniel Gałęza w sierpniu wspólnie z Mikołajem Kulką zdobył brąz podczas mistrzostw świata juniorów w konkurencji dwójek podwójnych. Dla 17-letniego wioślarza Drakkar Gdańsk to największy dotychczasowy sukces. Przyszedł szybko, bo gdańszczanin trenuje zaledwie od 4 lat. Kiedy Polska po raz ostatni zdobywała medal w imprezie tej rangi, Gałęza miał zaledwie 9 lat.

- Wcześniej trenowałem piłkę nożną w Santosie Gdańsk. Pasję do sportu zaszczepił we mnie tata, który biegał ze mną i woził mnie na treningi odkąd miałem 7 lat. Rekreacyjnie trenowałem też pływanie, ale Szymon Stankiewicz, mój kolega z piłki, namówił mnie na wioślarstwo. Na pierwszy trening do Drakkaru poszedłem z koleżanką, która pokazała mi technikę i podstawy. Spodobało mi się i trafiłem pod skrzydła trenera Tomasza Bykowskiego, z którym pracuję do dziś - opowiada Daniel.

Mikołaj Kulka, Daniel Gałęza medalistami mistrzostw świata juniorów w wioślarstwie



Gałęza startuje z Kulką od kilku lat. Wspólnie zdobili m.in. złoto na międzynarodowych zawodach Baltic Cup 2019 w Estonii i brąz podczas Olympic Hopes 2019 na Węgrzech. Do mistrzostw świata juniorów przygotowywali się przez całe wakacje w ośrodku w Wałczu. Do Płowdiw wyruszyli licząc na miejsce w pierwszej piątce.

- Z Mikołajem rozumiemy się bez słów, jesteśmy świetnie zgrani. W wioślarstwie dobiera się zawodników pod kątem poziomu, który zaprezentują na jedynkach. Jeśli ktoś wyróżnia się na tle grupy, startuje na jedynce. Jeśli takich zawodników jest dwóch, startują we dwójce i podobnie jest z czwórką. Jako jedyni z kadry, trafiliśmy do osady jako zawodnicy z tego samego klubu. W Bułgarii mieliśmy taktykę, że przyspieszymy od 1000 metra. Jak wiadomo, w wioślarstwie płynie się tyłem i większość osad stara się budować przewagę od startu, aby widzieć rywali. My większość sił rzuciliśmy na drugą połowę dystansu i to przyniosło nam medal - mówi gdański wioślarz.
Gałęza i Kulka z brązowymi medalami z Płowdiw.
Gałęza i Kulka z brązowymi medalami z Płowdiw. fot. Julia Kowacic
Wioślarstwo jest wyjątkowo wymagającym sportem. Daniel trenuje po 9-10 razy w tygodniu. W sezonie pływa codziennie. Rozgrzewka to 8-10 km pokonanych na wodzie a potem 90 minut spędzonych w siłowni. Poza sezonem dochodzą treningi na ergometrze i bieganie.

- Wstaję o 5 rano, idę biegać razem z Szymonem. Później jadę do szkoły, na trening do Drakkara i wracam do domu około godz. 19. Nie jest łatwo godzić treningi z nauką, ale jest to do zrobienia. Czasem odpuszczam pierwsze czy ostatnie lekcje, aby zdążyć na trening i później trzeba nadrabiać. Nauczyciele są jednak wyrozumiali, zwłaszcza gdy widzą, że osiągam sukcesy. Jeśli czegoś się bardzo pragnie, wszystko jest do zrobienia - wyjaśnia Gałęza, który jest uczniem 3 klasy w Zespole Szkół Łączności.
Wioślarstwo dało mu nie tylko dobrą sylwetkę, ale i radość z rywalizacji oraz setki przyjaciół w całej Polsce. Nawet jego partnerką w życiu codziennym jest koleżanka z kadry Julia Gęsicka, która również startowała w mistrzostwach świata.

Sprawdź, gdzie można trenować wioślarstwo w Trójmieście?



- Wioślarstwo to jeden z najbardziej wymagających sportów jeśli chodzi o liczbę pracujących mięśni. Musisz tym żyć. Talent nie ma tu znaczenia, jest tylko praca. Nie zostaniesz wioślarzem jeśli nie lubisz, czy boisz się zmęczyć. Zmęczenie często daje się we znak i wtedy ciężko się przełamać, ale warto. To piękny sport. Czy są minusy? Trzeba pogodzić się z wiecznymi odciskami na dłoniach. Nie jest to z kolei dyscyplina kontuzjogenna, bo ciągle wykonujesz ten sam ruch. Mnie kontuzje omijają, choć przyznam, że słyszałem o przypadkach, że komuś pękały żebra ze zmęczenia - dodaje zawodnik Drakkaru Gdańsk.
Łódka z najwyższej półki w zależności od tego ilu wioślarzy ma pomieścić, kosztuje od 40 (jedynka) do nawet 110 tys. zł (ósemka). Same wiosła to natomiast koszt 3,5 tys. zł za parę. Te koszty łącznie ze strojami i wyjazdami, bierze na siebie jednak klub. W Drakkarze Daniel płaci symboliczną składkę 50 zł miesięcznie. Dobre występy pozwalają zdobyć stypendia, a najlepsi wioślarze mogą również liczyć na sponsoring indywidualny.

- Najwięcej wydaję na... jedzenie. Mam tu ogromną pomoc ze strony rodziców. Mogę jeść do woli, bo spalam ogromne ilości kalorii. W ogóle nie patrzę na to ile mogę zjeść, skupiam się po prostu na tym, aby było to pełnowartościowe jedzenie. Kluczowa jest regeneracja dlatego staram się nie dopuszczać do tego, by spać krócej niż 8-9 godzin dziennie. Dlatego wolnego czasu mam niewiele. Spędzam go z dziewczyną, uczę się, oglądam filmy lub gram w szachy. Na imprezowanie nie ma czasu, ale bez wyrzeczeń nie można myśleć o sukcesach - wyjaśnia 17-latek.

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020. Czwórka podwójna wioślarek zdobyła srebro - przeczytaj naszą relację



Daniel 9 i 10 października wystartuje w Monachium, gdzie z Mikołajem Kulką powalczy o kolejny medal, tym razem mistrzostw Europy juniorów. To jego najbliższy cel. jego marzenia sięgają jednak dalej, na igrzyska olimpijskie. Jednocześnie gdańszczanin dba o to, aby rozwijać się także poza sportem.

- Najszybciej mógłbym wystartować na igrzyskach w Paryżu w 2024 roku, ale realnie celuję w te, które w 2028 roku odbędą się w Los Angeles. To plan długofalowy. Jednocześnie kształcę się w kierunku informatycznym. Moim marzeniem jest otworzyć własny biznes lub pracować online a jednocześnie trenować. Z racji trenowanej dyscypliny, z wyglądu może daleko mi do stereotypowego informatyka, ale rozwijam się też w tej dziedzinie. Zawsze trzeba mieć jakiś plan "B". Wierzę jednak, że będę mógł z sukcesami połączyć obie pasje - kończy Daniel Gałęza.

Cykl Trojmiasto.pl Sport Talent



Co drugi wtorek w serwisie sportowym Trojmiasto.pl prezentujemy młodych sportowców z rozmaitych dyscyplin sportowych. Pisząc o ich początkach, treningach, sukcesach, ale i wyrzeczeniach, a także nakładach finansowych, które ponoszą ich rodzice, nie tylko będziemy towarzyszyć w drodze nastolatków na sportowe szczyty, ale również na ich przykładzie zamierzamy przedstawiać realny obraz sportu młodzieżowego.

W naszym zamyśle jest nie tylko cykl, który służy nadaniu rozgłosu i przysporzeniu satysfakcji tym, którzy już mocno zaangażowali się w sport i mają pierwsze osiągnięcia, ale na ich przykładzie chcemy pokazać, jakie aspekty pod uwagę muszą wziąć ci, którzy dopiero zastanawiają się, jaką ewentualnie drogę aktywności fizycznej wybrać dla swojego dziecka.

Oczywiście czekamy na wasze opinie, sygnalizowanie spraw, które w tej kwestii najbardziej was interesują, czy też dyscyplin, o których najbardziej chcielibyście przeczytać. Jesteśmy również otwarci na zgłoszenia kolejnych kandydatów z Trójmiasta, którzy chcieliby zaprezentować się w tym cyklu.

Kontakt mailowy: sport@trojmiasto.pl z dopiskiem "Sport Talent".

Opinie (11)

  • (1)

    Trzymam kciuki. Wioślarstwo to sport dla prawdziwych twardzieli. Polscy fajterzy z MMA po 5 minutach zaczęli by tracić na kajaku przytomność :)

    • 19 2

    • nie kajak A łódź

      • 7 1

  • piękny, wymagający i uczciwy sport

    szacuneczek Daniel

    • 11 1

  • To miejsce kiedyś uratowało mi życie

    I nie tylko mi. Nigdy nie byłem zawodnikiem, ale ludzie, których tam poznałem, pomogli wybrać odpowiedni kierunek w życiu, radzili dobrą radą, często pomocą. Takiego faceta jak Jurek nigdy już w swoim życiu nie spotkałem i nigdy pewnie nie spotkam. Zawsze uśmiechnięty i życzliwy, pasjonat tej dziedziny sportu i wielki człowiek. Marzył o torze wieslarskim na Martwej Wiśle, miał plany, projekty... Szkoda że nie udało się zorganizować tego projektu przed jego odejściem, myślę że byłby zwieńczeniem jego sportowej działalności, ale jak to mówią sportowcom zawsze wiatr w oczy. Mam nadzieję, że miejsce jest dalej otwarte na lokalną młodzież w potrzebie, i tak jak kiedyś mi, pomaga też następnym pokoleniom, pomimo tego ,że na pewno w okolicy jest już dużo lepiej, niż kilkanaście lat temu... Gratulacje dla trenera "byka" już te kilkanaście lat wstecz, było wiadomo kto po Jurku będzie krzyczał przez tubę z motorówki... Hooop i siup, Hooop i siup.
    Trzymajcie się tam dobrze i nigdy nie rezygnujecie z tego co robicie.

    • 14 1

  • Gratulacje !!! (2)

    Młody, zdolny i na dodatek przystojny :) !!! Gratulacje i oby tak dalej - płyń po MEDAL na Olimpiadzie !

    • 6 2

    • Lepiej aby popłynął na medal podczas Igrzysk Olimpijskich ;)

      • 5 1

    • Flo

      IgrZyska są celem olimpiada to czas treningu

      • 2 0

  • Zazwyczaj jest tak, że ci ludzie jedza do woli, ktorzy prawie nie spalają kalorii

    niewiele ponad podstawową przemianę materii.
    I ci ludzie nie mają żadnych oporów

    • 6 0

  • Szlachetny i bardzo rozwijający sport. Brawa za determinację i osiągane wyniki dla Daniela i Mikołaja oraz dla Klubu Drakkar za wykształcenie takich wioślarzy. Powodzenia w najbliższy weekend na Mistrzostwach Europy Juniorów!

    • 5 0

  • Miło się czyta o takiej pracowitej i zdolnej młodzieży. Jak widać nie samą piłką żyje człowiek. Brawo i powodzenia w spełnianiu marzeń na Igrzyskach..

    • 4 0

  • Koszykarze też spalą ogromne ilości kalorii

    jest bardzo dużo treningów na siłowni. Piszcie jak najwięcej o sporcie dzieci i młodzieży, to ciekawsze niż sport dorosłych

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane