Wiadomości

stat

Sport Talent. Jan Gniedziejko, gimnastyk z matematyczno-informatyczną duszą

Jan Gniedziejko trenuje w klubie MKS Gdańsk.
Jan Gniedziejko trenuje w klubie MKS Gdańsk. fot. Mateusz Słodkowski / trojmiasto.pl

Ma 15 lat, ale gimnastykę sportową trenuję od 5. roku życia. W tym czasie zdobył wiele medali i dyplomów, ale w dorosłym życiu myśli o zajęciu się się czymś innym. - Chciałbym studiować na Politechnice Gdańskiej i pracować w zawodzie związanym z matematyką, albo informatyką - mówi nam Jan Gniedziejko z MKS Gdańsk. To kolejny bohater cyklu Sport Talent. Poprzednio pisaliśmy o łyżwiarzu Oskarze Soltau. 17 marca zaprezentujemy miniżużlowca Mateusza Łopuskiego.



Jan Gniedziejko ma 15 lat, uczy się w I Liceum Ogólnokształcącym w Gdańsku i trenuje gimnastykę sportową w hali Leszka Blanika przy Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu. Jego trenerami są: Adam Koperski, Czesław SłodkowskiPiotr Mikołajek.

- Moja przygoda zaczęła się w wieku pięciu lat. Mama zapisała mnie na dodatkowe zajęcia popołudniowe. Trenerzy zauważyli mój talent i zaproponowali mamie bym zapisał się do szkoły sportowej na Żabiance. Moim pierwszym trenerem został Arkadiusz Filowiat. Nauczył mnie on wiele elementów, ale także uświadomił, że dzięki temu mogę mieć wiele radości i śmiechu. To on wprowadził mnie w ten świat i do dzisiaj jestem mu bardzo wdzięczny, bo okazało się, że to moja wieloletnia pasja - mówi 15-latek.

119 klubów z Trójmiasta w krajowym rankingu współzawodnictwa dzieci i młodzieży



Podczas nauki w SMS, nasz bohater trenował dziewięć razy w tygodniu, ale liczba ta zredukowała się do pięciu po zmianie szkoły. Tygodniowo to około 10 godzin ćwiczeń. Ponadto bierze udział w 5-6 zawodach w trakcie całego roku.

- Od września trudno było mi pogodzić naukę z treningami. Było i jest to dla mnie nadal coś nowego, ponieważ zawsze chodziłem do szkoły sportowej. Na początku tego roku szkolnego miałem lekkie problemy i nie mogłem chodzić na wszystkie treningi. Po jakimś czasie udało mi się jednak dostosować je do obowiązków szkolnych i trenuję już regularnie - wyjaśnia.
Jan Gniedziejko (w środku) ma na koncie medale wszystkich kolorów.
Jan Gniedziejko (w środku) ma na koncie medale wszystkich kolorów. fot. Mateusz Słodkowski / trojmiasto.pl
Treningi składają się z rozgrzewki, rozciągania, siły stabilizującej oraz wzmacniającej poszczególne mięśnie. Ponadto korzysta się ze specjalnych przyrządów, jak koń z łękami, kółka, poręcze czy drążek.

- Najbardziej podoba mi się to, że jest dużo ruchu i wysiłku. Jestem osobą z natury bardzo energiczną i nie umiem długo usiedzieć w jednym miejscu. Na treningach nie ma na to czasu, ponieważ cały czas wykonuje się różnego rodzaju czynności i elementy. Mam wiele miłych wspomnień. Głównie są to te, w których po długim okresie czasu nauki danego elementu, udaję mi się je w końcu prawidłowo wykonać. Jestem z tego bardzo dumny, ponieważ wiem, że praca, którą włożyłem w treningi nie poszła na marne. Kolejnymi miłymi momentami są chwile na zawodach, w których udaję mi się zrobić zamierzony układ w prawie 100 proc. Wtedy czuję satysfakcje i radość - tłumaczy.
Zawody Ogólnopolskie:

  • wielokrotny medalista Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży
  • 1. miejsce w finale w ćwiczeniach na drążku - Indywidualne Mistrzostwa Polski 2019
  • 1. miejsce w finale w ćwiczeniach na poręczach- Indywidualne Mistrzostwa Polski 2019
  • 2. miejsce w finale w ćwiczeniach na kółkach - Indywidualne Mistrzostwa Polski 2019

Zawody Międzynarodowe:

  • 2. miejsce w wieloboju - Barbórka cup 2017
  • 3. miejsce w finale MIX - Barbórka cup 2017
  • 8. miejsce w finale na ćwiczeniach wolnych - Budapest cup 2018


Janek uważa, że dobry zawodnik musi kochać to, co robi i nie może być do niczego zmuszany. Osoba, która chce coś osiągnąć, musi umieć przezwyciężyć trudne chwile, załamania i iść na przód. Kolejną ważną cechą jest dyscyplina i zaangażowanie, ponieważ tylko poprzez ciągłe, codzienne ćwiczenia, możemy podnosić swój poziom umiejętności. Ważne jest to, żeby słuchać rad trenera i próbować coś zmienić. To właśnie rodzice odgrywali ważną rolę. Ich doping motywował młodego gimnastyka.

- Kiedy byłem mały, rodzice angażowali się bardzo mocno w moją karierę sportową. Zawozili mnie na treningi, kupowali niezbędny sprzęt do ćwiczeń, oraz jeździli na zawody, żeby podtrzymać mnie na duchu, ponieważ bardzo się stresuję na zawodach. Kiedy byłem już starszy, usamodzielniłem się i ich zaangażowanie ograniczyło się już tylko do dopingu na zawodach - oznajmia.

Marysia Rowińska, "prywatna" gimnastyczka w cyklu Sport Talent



Miesięczne składki w klubie MKS Gdańsk kosztują 60 zł, a roczna licencja 100 zł. Wyjazdy na zawody refundowane są z klubu, ale młodzi sportowcy i tak muszą częściowo (ok. 200-300 zł) pokrywać wyjazdy na obozy sportowe. Wysokość refundacji uzależniona jest przez zawodnika od zajmowanych miejsc na zawodach.

- Za wysokie miejsca w turniejach w Polsce, można dostać głównie medale lub puchary i dyplomy, jednak czasami są takie zawody, w których można wygrać nagrody rzeczowe. Byłem dwa razy na tego typu turniejach i raz udało mi się wygrać nagrodę główną, czyli tablet - mówi.
Zdaniem Janka Gniedziejko tylko poprzez ciągłe, codzienne ćwiczenia, możemy podnosić swój poziom umiejętności.
Zdaniem Janka Gniedziejko tylko poprzez ciągłe, codzienne ćwiczenia, możemy podnosić swój poziom umiejętności. fot. Mateusz Słodkowski / trojmiasto.pl
Wyposażenie gimnastyka to jednak również wydatki.

- Każdy zawodnik musi posiadać baletki, spodnie na konia, skóry na drążek i poręczę oraz inne mniej niezbędne rzeczy typu: plaster, guma do rozciągania, roller do rozluźnienia mięśni i stawów. Wszystkie z wymienionych przedmiotów funduje nam klub, w którym trenuje. Owy sprzęt wymieniamy tylko wtedy, gdy z niego wyrośniemy, albo gdy się zepsuje - tłumaczy.

22 medale gimnastyków. Mistrzowie Polski z AZS AWFiS i MKS Gdańsk



Największym celem Janka są indywidualne mistrzostwa Polski, które odbędą się na początku kwietnia w Gdańsku. Chciałby podtrzymać swój zeszłoroczny poziom i kolejny raz uplasować się w pierwszej "trójce" na którymś z przyrządów albo w wieloboju. Na razie nie ma jakichś większych planów związanych z tym sportem.

- Moją największą pasją, od niedawna, są podróże. Zawsze lubiłem wyjeżdżać gdzieś za obręby rodzinnego miasta, jednak od kilku lat sprawia mi to jeszcze większą przyjemność. Bardzo lubię oglądać różnego rodzaju zabytki i inne obiekty turystyczne w różnych miastach. Lubię także jazdę konną. Planów jako takich nie mam, ale chyba chciałbym studiować na Politechnice Gdańskiej i pracować w zawodzie związanym z matematyką, albo informatyką - podsumowuje.

Cykl Trojmiasto.pl Sport Talent


Co drugi wtorek w serwisie sportowym Trojmiasto.pl prezentujemy młodych sportowców z rozmaitych dyscyplin sportowych. Pisząc o ich początkach, treningach, sukcesach, ale i wyrzeczeniach, a także nakładach finansowych, które ponoszą ich rodzice, nie tylko będziemy towarzyszyć w drodze nastolatków na sportowe szczyty, ale również na ich przykładzie zamierzamy przedstawiać realny obraz sportu młodzieżowego.

W naszym zamyśle jest nie tylko cykl, który służy nadaniu rozgłosu i przysporzeniu satysfakcji tym, którzy już mocno zaangażowali się w sport i mają pierwsze osiągnięcia, ale na ich przykładzie chcemy pokazać, jakie aspekty pod uwagę muszą wziąć ci, którzy dopiero zastanawiają się, jaką ewentualnie drogę aktywności fizycznej wybrać dla swojego dziecka.

Oczywiście czekamy na wasze opinie, sygnalizowanie spraw, które w tej kwestii najbardziej was interesują, czy też dyscyplin, o których najbardziej chcielibyście przeczytać. Jesteśmy również otwarci na zgłoszenia kolejnych kandydatów z Trójmiasta, którzy chcieliby zaprezentować się w tym cyklu.

Kontakt mailowy: sport@trojmiasto.pl z dopiskiem "Sport Talent".

Opinie (7)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane