Wiadomości

stat

Kandydat na Ligowca 2017: Marcin Wilczuk. "Rugby to dobry start w życiu"

Ogniwo Sopot

Najnowszy artukuł na ten temat

Kandydat na Ligowca Roku. Dusan Kuciak: Potrzebujemy wzmocnień

Marcin Wilczuk (z piłką) blisko ćwierć wieku spędził na boiskach rugby. Za jego przykładem poszedł młodszy o 4 lata brat Mariusz, a właśnie idzie 15-letni syn Wiktor. Poza polską grał też w ligach irlandzkiej i portugalskiej.
Marcin Wilczuk (z piłką) blisko ćwierć wieku spędził na boiskach rugby. Za jego przykładem poszedł młodszy o 4 lata brat Mariusz, a właśnie idzie 15-letni syn Wiktor. Poza polską grał też w ligach irlandzkiej i portugalskiej. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Marcin Wilczuk dziękuje za nominację i zaprasza na mecze rugbistów. Prezentuje również zalety rugby. To kolejny kandydat do tytułu Ligowca Roku 2017. We wtorek o godzinie 12 zakończymy cykl wywiadów z nominowanymi rozmową z Pavelsem Steinborsem, bramkarzem Arki Gdynia, liderem po pierwszym tygodniu plebiscytu. Jednak w klasyfikacji wiele jeszcze mogą zmienić wasze głosy. Wspierajcie swoich ulubieńców, klikając na link poniżej. Wybierajcie do 31 stycznia.



TUTAJ ZAGŁOSUJ
Ligowiec Roku 2017


Jacek Główczyński: Czy rugby może konkurować z bardziej popularnymi od niego dyscyplinami, a pan może wygrać plebiscyt na Ligowca Roku 2017?

Marcin Wilczuk: Uważam, że w Trójmieście rugbiści mają mocne miejsce, bo od lat zdobywają tytuły i medale. Dlatego jako sportowcy jesteśmy rozpoznawalni w równym stopniu jak ci z innych dyscyplin. Dlatego dziękuję za nominację i zapraszam do głosowania, a następnie do przychodzenia na mecze Ogniwa. W plebiscytach coś się zmienia na lepsze, jeśli chodzi o postrzeganie rugby. Wyniki pokazują, że idziemy do przodu. Ja 2 lata temu byłem na 4. miejscu w plebiscycie na najpopularniejszego sportowca Pomorza, a ostatni plebiscyt "Dziennika Bałtyckiego" wygrał mój kolega z Ogniwa - Piotr Zeszutek. Gratuluję mu serdecznie. To super sprawa.

LIGOWIEC ROKU - WYNIKI PO PIERWSZYM TYGODNIU

W sezonie 2015/16 Ogniwo zdobyło brąz, w ubiegłym roku było srebro. Czy w bieżących rozgrywkach będzie złoto?

Takie są zamierzenia. Zresztą ja zawsze przed sezonem nie stawiam niższych celów. A wszystko zweryfikuje boisko. Zobaczymy, co nam ten rok przyniesie.

Po wywiadzie, w którym odpowiadał pan na pytania naszych czytelników jako Ligowiec Listopada sporo kontrowersji wywołało stwierdzenie: "Z rugby nie da się wyżyć". Jest pan zaskoczony?

Tak, bo dziwnie ludzie do tego podeszli. Na pewno się na nic nie skarżyłem. Po prostu dostałem takie pytanie i odpowiedziałem na nie uczciwie. Powiedziałem, jak jest. Nie będę przecież na czarne mówił, że jest białe. Gdy zaczynałem grać, wierzyłem, że dużo może się w tej dyscyplinie zmienić, iż idziemy w dobrym kierunku. Okazuje się jednak, że stoimy w miejscu, a czasem nawet się cofamy.

Co was zatem trzyma w rugby, jeśli - jak ustaliliśmy - nie są to pieniądze?
Dlaczego gra pan w rugby?


Nie robimy tego dla pieniędzy, a gramy dla siebie samych. W moim wypadku to jest konsekwencja wyboru, który podjąłem, jak miałem 13 lat. Sport uzależnia. Także walka o medale, koleżeństwo, mecze kadry Polski... To wszystko stwarza chęć dalszego uprawiania sportu. I człowiek już się nie zastanawia, czy warto. Po prostu, jeśli zdrowie pozwala, idzie się nadal na trening i to kontynuuje.

PRZECZYTAJ WYWIAD Z MARCINEM WILCZUKIEM NA PODSTAWIE PYTAŃ CZYTELNIKÓW TROJMIASTO.PL

Próbował pan sprawdzić się w innych dyscyplinach?

Kiedyś próbowałem pchać kulą, ale to bardzo krótko. Chciałem też być hokeistą. Na łyżwach jeździłem, ale nigdy nie dotarłem do klubu. A że mieszkaliśmy blisko Ogniwa, mój świętej pamięci tata zabierał mnie na mecze jak byłem jeszcze dzieckiem, to wybrałem rugby.

Gdyby miał pan polecić tę dyscyplinę tym, którzy zastanawiają się, czy warto posłać tam swoje dziecko, to co by pan powiedział?

Rugby to dobry start w życiu. Doskonale kształtuje charakter. Uczy ambicji, wytrzymałości, wytrwałości w dążeniu do celu, po prostu samych dobrych rzeczy.

Syn idzie w pana ślady?

Tak. Wiktor ma 15 lat. Nie zachęcałem go, ale skoro jestem żywą reklamą rugby, widzi, co robię, wie, jak to wygląda od środka, zna środowisko, to też tego spróbował. Widzę, że jest szczęśliwy, ma pasję i przyjemność z tego, co robi. Jest kapitanem drużyny w Ogniwie. Przed nim teraz przełomowe sezony. Kto wytrzyma w rugby do 18. roku życia to potem już zostanie z tą dyscypliną na zawsze. Zresztą u mnie w domu wiele rzeczy jest zorganizowanych tak, by godzić to ze sportem. Córka trenuje piłkę ręczną. Trzeba ją wozić na treningi na Osowę. Raz robię to ja, innym razem żona, a jeszcze innym inny z rodziców z drużyny.

ZASADY GŁOSOWANIA NA LIGOWCA ROKU I KOMPLET NOMINOWANYCH

Marcin Wilczuk

Marcin Wilczuk

Dane:

ur.:
1979-05-08
wzrost.:
180
waga.:
114
Ocena z sezonu:
3.78 (312 ocen)
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu

więcej »



MARCIN WILCZUK LIGOWCEM LISTOPADA

W rugby gra także pański brat - Mariusz. Obecnie jesteście w jednej drużynie, ale były też sezony, gdy graliście przeciwko sobie. Nikt nie miał w domu obiekcji?

Rzeczywiście na początku było to niezrozumiałe, że gram przeciwko Mariuszowi czy mojemu kuzynowi Rafałowi Lademannowi. Gdy spotykaliśmy się na obiedzie przed takimi meczami, widzieliśmy że bliscy są poddenerwowani. Jednak z biegiem czasu przyzwyczajali się do takiej sytuacji.

Na boisku jeden drugiemu krzywdy nie zrobił?

Zawsze staram się grać fair play. Na pewno bratu dodatkowo nie chciałem zrobić krzywdy. Podczas meczów obijaliśmy się jednak kilka razy o siebie. Generalnie w rugby zawsze zawodnik ma dla innego szacunek.

Mówi się, że poza boiskiem rugbista zawsze pomoże rugbiście. Tak rzeczywiście jest?

Kolegów i znajomych mam rzeczywiście w całej Europie. Na boisku zawsze gra się o zwycięstwo, jest rywalizacja, ale po meczu jesteśmy jedną, dobrą drużyną i to bez względu na narodowość. Z Irlandii do dziś dostaje zaproszenia na integracyjne wyjazdy. Tam praktykuje się nawet wspólne wyjazdy na wakacje, czy regularne spotkania poszczególnych roczników. Sponsorują też różne rzeczy. Jednak myślę, że i w Polsce, gdybym potrzebował pomocy, to jest gdzie i do kogo zadzwonić.

Grał pan w Irlandii i Portugalii. Tam mógł się pan poczuć w pełni zawodowym rugbistą?

W Irlandii są cztery zespoły zawodowe. Ja grałem półzawodowo. Miałem podpisany kontrakt, dostawałem pieniądze za treningi i mecze, ale tak jak 60-70 procent drużyny też pracowałem. Byłem ogrodnikiem, a potem budowlańcem. Natomiast w Portugalii był wybór. Na przykład Paweł Nowak, który trafił razem ze mną do Benfiki Lizbona, utrzymywał się tylko z rugby. Ja jeszcze pracowałem. Byłem operatorem technicznym. Przygotowywałem halę do zawodów typu unihokej, piłka ręczna, zmieniałem co trzeba, by po jednej dyscyplinie można było grać w inną.

OGNIWO SOPOT WICEMISTRZEM POLSKI. PRZECZYTAJ RELACJĘ Z FINAŁU RUGBISTÓW

Z czego były większe pieniądze: z gry czy z pracy?

W Irlandii porównywalne i z tego, i z tego, gdyż pracowałem po 8 godzin dziennie. Po pracy wsiadałem w samochód i jechałem do Dublina, który był oddalony o 80 km od miejsca, gdzie mieszkałem. Gdy wracałem do domu, była 22. Natomiast w Portugalii pracowałem tylko na pół etatu.

W Ogniwie również łączy pan grę z pracą?

Tak. Prowadzę małą działalność budowlaną.

Czasem trzeba wybierać - praca lub trening bądź mecz?

Staram się to wszystko pogodzić. W Ogniwie jest to tak zorganizowane, że trenujemy cztery razy w tygodniu, a w piątek lub sobotę wieczorem ruszamy na mecze, gdy są wyjazdy. By każdy zdążył z pracy bądź po szkole czy studiach, zajęcia zaczynamy o 18:30. Oczywiście czasem prosto z pracy idę na trening. Jest to kosztem wypoczynku. Jednak nie narzekam. To moja pasja.

Opinie (18) 4 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Plebiscyt na Ligowca Roku 2019

Najbliższe spotkanie Ogniwa

data meczu: 07.03.2020

ARKA Gdynia
:
OGNIWO Sopot
mecz ligowy

Najwyżej ocenieni zawodnicy Ogniwa

Najlepiej typujący wyniki Ogniwa

imię i nazwisko typowań pkt. skuteczność
1. Krzysztof S 7 15 100%
2. Efcia Konefcia 8 15 87.5%
3. Paweł Drzewiecki 8 15 87.5%
4. Włodek Zantkiewicz 8 15 87.5%
5. Janusz Gawlik 8 15 87.5%

Aktualna tabela

Rugby - Ekstraliga
Drużyny M Z R P Bilans Pkt.
1 Master Pharm Łódź 8 8 0 0 336:118 37
2 OGNIWO SOPOT 8 6 0 2 207:126 30
3 Pogoń Awenta Siedlce  8 6 0 2 211:125 30
4 Juvenia Kraków 8 5 0 3 230:189 25
5 Skra Warszawa 8 4 0 4 256:196 20
6 LECHIA GDAŃSK 8 3 0 5 187:156 17
7 Orkan Sochaczew 8 3 0 5 151:198 14
8 Budowlani Lublin 8 1 0 7 109:313 5
9 ARKA GDYNIA 8 0 0 8 101:367 1

Przed sezonem z rozgrywek wycofali się KS Budowlani Łódź. Ekstralidze gra 9 zespołów. Żadna drużyna nie spadnie. Wakat uzupełniony zostanie po sezonie przez mistrza I ligi.

Wyniki 9 kolejki:

  • LECHIA GDAŃSK - OGNIWO SOPOT 16:22 (13:5)
  • Budowlani Lublin - ARKA GDYNIA 29:19 (17:0)
  • Juvenia Kraków - Pogoń Awenta Siedlce 18:26 (8:21)
  • Skra Warszawa - Orkan Sochaczew 20:16 (13:13)
  • Pauzuje: Master Pharm Łódź

Terminarz

07.03 (sob) ARKA Gdynia OGNIWO Sopot
16.11 (sob) godz.14:00 LECHIA Gdańsk 16:22 OGNIWO Sopot
20.10 (nd) godz.14:30 Juvenia Kraków 36:22 OGNIWO Sopot
12.10 (sob) godz.17:30 OGNIWO Sopot 34:13 Orkan Sochaczew
06.10 (nd) godz.15:00 Budowlani Lublin 18:38 OGNIWO Sopot

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane