Wiadomości

stat

Kandydat na Ligowca 2017: Filip Dylewicz. "Realizuję miłość życia"

Trefl Sopot

Filip Dylewicz gra już 20. sezon w koszykówkę, z czego 19. w PLK.
Filip Dylewicz gra już 20. sezon w koszykówkę, z czego 19. w PLK. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Rozpoczynamy cykl wywiadów z kandydatami do tytułu Ligowca Roku 2017. Na inaugurację najbardziej rutynowany z dziesiątki nominowanych - Filip Dylewicz, koszykarz Trefla Sopot, który w krajowej elicie rozegrał ponad 600 meczów. W piątek zaprezentujemy rozmowę z żużlowcem Renatem Gafurowem. Cały czas zachęcamy także do głosowania. Wystarczy kliknąć w poniższy banerek, by wesprzeć punktami trzech sportowców. Plebiscyt trwać będzie do południa 31 stycznia.



TUTAJ ZAGŁOSUJ
Ligowiec Roku 2017


Marcin Dajos: Jaki był dla pana 2017 rok?

Filip Dylewicz: Był to dobry rok w związku z tym, że zawodowo mogłem realizować miłość życia, czyli grać w koszykówkę. Obyło się bez kontuzji. Chociaż zabrakło awansu do fazy play-off. Koniec poprzednich rozgrywek oraz początek obecnych były bardzo obiecujące. Dlatego mam nadzieję, że 2018 rok nie będzie gorszy od poprzedniego. Udało się mi wygrać plebiscyt na sportową osobowość Trójmiasta Radia Gdańsk, teraz jestem nominowany do Ligowca Roku. To pokazuje, że pomimo iż kibice oglądają mnie na boisku już od 20 lat, to wciąż chcą to robić i w jakiś sposób doceniają moją postawę. Jestem za to niezmiernie wdzięczny i to wciąż popycha mnie do wytężonej pracy. Poza tym, nie byłoby tego wszystkiego, gdyby nie moi koledzy z drużyny.

Brak awansu do play-off Trefla Sopot był największym rozczarowaniem?

Zdecydowanie tak. Choć z drugiej strony przez większość sezonu walczyliśmy głównie ze sobą, ponieważ nie wyglądaliśmy za dobrze. Później jednak przyszła przemiana i zabrakło nam jednego zwycięstwa, aby znaleźć się w najważniejszej części sezonu. Z jednej strony bardzo tego żałowaliśmy, ale z drugiej strony, ambicje sportowe mówiły, że na to nie zasłużyliśmy, ponieważ często zawodziliśmy. W tym sezonie chcemy zagrać tak, aby już nie było takich dylematów, a jedno spotkanie nie decydowało o tym, czy znajdziemy się w play-off.

Za to początek obecnego sezonu był lekkim zaskoczeniem dla pana, tak indywidualnie, jak i zespołowo?

Było wręcz bardzo dobrze. Wygraliśmy parę spotkań, w niektórych nikt na nas nie stawiał. Zespołowo trafiliśmy z formą, także ja indywidualnie wyglądałem bardzo dobrze. W zawodowym sporcie przychodzą jednak trudne dni. Problem z urazem Artura Mielczarka, a także Brandona Browna, później zabrakło formy Nikoli Markovicia i dopóki ciągnęliśmy to z Kubą Karolakiem, plus Michał Kolenda w niektórych meczach, to było całkiem nieźle. Niestety to także zniknęło i teraz musimy skupić się na tym, aby przerwać złą passę i iść w górę tabeli.

ZASADY GŁOSOWANIA NA LIGOWCA ROKU I KOMPLET NOMINOWANYCH

Filip Dylewicz

Filip Dylewicz

Dane:

ur.:
1980-01-25
wzrost.:
202
waga.:
110
Ocena z sezonu:
4.82 (90 ocen)
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu

więcej »



SZCZEGÓŁOWY REGULAMIN PLEBISCYTU NA LIGOWCA ROKU I LIGOWCA MIESIĄCA

W wywiadzie na początku rozgrywek rzucił pan pół żartem, że gra pan lepiej, ponieważ udało odstawić się słodycze i colę. To zapytam, gdzie teraz pan by był, gdyby te rzeczy zniknęły z diety znacznie wcześniej?

Zastanawiałem się wielokrotnie nad tym, co można by zmienić, aby było lepiej. Ale zawsze dotyczy to przyszłości, ponieważ rozważanie, co by było gdyby, nie ma sensu. Choć jestem wielkim fanem filmu "Powrót do przeszłości", to nie mam wehikułu czasu, czyli filmowego samochodu DeLoreana, aby cofnąć się kilka lat i pozmieniać niektóre rzeczy. Mam 38 lat i cieszę się tym, co jest. Dopóki głowa mówi walcz z młodszymi i staraj się im utrzeć nosa, to chcę grać. Oczywiście z tym wszystkim musi współgrać ciało i dlatego staram się mu pomagać.

Przechodził pan przez różne okresy popularności koszykówki w Polsce. Czy teraz jest ten najgorszy za pana czasów?

Prawda jest taka, że taką mocną tendencję spadkową obserwujemy rok rocznie, mniej więcej od pięciu lat. Także w tym wypadku mam nadzieję, że zła passa w końcu się skończyć. Może we władzach związku pojawią się osoby z ciekawymi pomysłami i sprawią, że liga koszykówki wróci do przyzwoitego poziomu sportowego. Teraz nie jest to absolutny top, czego można wymagać od ekstraklasy. Jest to uzależnione od budżetów klubów, które nie są w stanie ściągać markowych zawodników. A to odbija się na obrazie drużyn. Na poziom wpływają też niektóre przepisy.

PRZEDSTAWICIELE KOSZYKÓWKI I SIATKÓWKI W FINALE LIGOWCA ROKU 2017

Które dokładnie?

Mieliśmy wymysł z grą młodzieżowców, jest ten, mówiący o liczbie Polaków na boisku, czy ilu musi być w rotacji, albo po prostu na ławce rezerwowych. A przecież powinni grać wyłącznie ci, którzy na to zasługują, a nie są na siłę pchani na boisko. Oczywiście nie jestem za tym, aby cały skład stanowili obcokrajowcy, ale z tym, by właśnie na boisku przebywali zasługujący na to koszykarze

Nie da się ukryć, ze stał się pan jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w PLK. Czuje pan, że musisz w jakiś sposób dźwigać jej popularność, tak jak kiedyś robili np. Maciej Zieliński, Adam Wójcik czy Igor Griszczuk?

Koncentruje się na tym, aby sportowo wyglądać dobrze i prezentować to na boisku. Nie za bardzo zwracam uwagę na to, co się o mnie mówi. Fajnie jest, że kiedyś ktoś pozytywnie wypowiedział się, ale są także negatywne opnie, których lepiej nie brać do siebie, ponieważ niektóre są wyssane z palca. Jestem sobą i gram na tyle, na ile pozwala mi Bozia. Jak ktoś powie, ze jestem ikoną sopockiej koszykówki, to jest mi bardzo miło. Z drugiej strony znam swoje ułomności, wytykane przez innych, jak rzut z "plecaka", czy z ziemi, że pod nogi nawet gazety nie można włożyć. Nie jestem graczem pokroju LeBrona Jamesa, ale staram się zrobić dla koszykówki jak najwięcej. Przecież ona zrobiła dla mnie bardzo dużo.

FILIP DYLEWICZ O MECZU NUMER 600 W KRAJOWEJ ELICIE. PRZECZYTAJ WYWIAD

Ale już sama liczba 11 medali mistrzostw Polski, w tym siedmiu złotych, stawia pana w roli jednej z ikon współczesnej koszykówki na poziomie PLK.

Na polskich parkietach osiągnąłem bardzo wiele, tak drużynowo, jak i indywidualnie, ponieważ byłem również wybierany najlepszym koszykarzem finałów play-off, najlepszym Polakiem, czy do pierwszej piątki sezonu. Do tego doszły sukcesy na poziomie rozgrywek młodzieżowych. To jednak wszystko zasługa nie tylko moja, ale przede wszystkim kibiców, dla których się gra oraz drużyny. Bez wsparcia osób zarządzających tą dyscypliną sportu nie da się jednak samemu dbać o jej rozwój w kraju.

Czego, poza Prokomem, brakuje obecnemu Treflowi, aby ponownie liczyć się w PLK?

To zabrzmi strasznie, ale zaangażowanie i serce do walki wystarczają do pewnego poziomu. Nie pozwoli to być najlepszym w kraju. Spójrzmy na naszą ekstraklasę piłkarską. Kto zdobywa tam mistrzostwa Polski? Zespół z największym budżetem. Pewnie gdyby Trefl miał budżet na poziomie 10 mln euro, to nie grałby w nim, lub siedział na szarym końcu ławki rezerwowych. Wszyscy mamy ograniczenia, ale to nie zwalnia nas ze 100-procentowego podejścia do meczu. W koszykówce na najwyższym poziomie trudno jednak o sukces.

Odejście Nikoli Markovicia komplikuje wam plany walki o play-off, czy spokojnie dacie sobie z tym radę?

Na pewno odejście Nikoli jest zaskoczeniem dla wielu osób. Wydaje się im, że nie będziemy walczyć o play-off. Ale na jego pozycji jestem ja. Do tego mamy dobrego środkowego, na trójkę dobrze jakby wrócił niebawem Artur Mielczarek, na dwójce jest Michał Kolenda, a na rozegraniu Obie Trotte. A właśnie typowego, doświadczonego zawodnika na tej pozycji potrzebowaliśmy. Szkoda, że razem z Trotterem nie został Marković, ale fundusze na to nie pozwoliły. Myślę jednak, że taka roszada to dobry ruch ze strony klubu.

FATALNY PRZEŁOM ROKU TREFLA SOPOT. PIĘĆ PRZEGRANYCH Z RZĘDU

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (6)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najbliższe spotkanie Trefla

początek meczu: 20.10.2018 godz. 12:40

mecz ligowy

Jak typują inni

1

65%

118 typowań

x

1%

1 typowanie

2

34%

62 typowania

TYPUJ!

Najwyżej ocenieni zawodnicy Trefla

Najlepiej typujący wyniki Trefla

imię i nazwisko typowań pkt. skuteczność
1. Henryk Lackowski 2 6 100%
2. Filippo Xyz 2 6 100%
3. Marek Sowiński 2 6 100%
4. Rafał Szupryciński 2 6 100%
5. Feliks Langowski 2 6 100%

Aktualna tabela

Koszykówka - Energa Basket Liga
Drużyny M Z P Bilans Pkt.
1 Polpharma Starogard Gdański 2 2 0 211:180 4
2 BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 2 2 0 166:138 4
3 ARKA GDYNIA 2 2 0 192:166 4
4 Stelmet Enea BC Zielona Góra 2 2 0 184:161 4
5 Polski Cukier Toruń 2 2 0 158:145 4
6 King Szczecin 2 1 1 177:150 3
7 Legia Warszawa 2 1 1 149:144 3
8 TREFL SOPOT 2 1 1 154:152 3
9 TBV Start Lublin 2 1 1 154:154 3
10 Anwil Włocławek 2 1 1 175:180 3
11 MKS Dąbrowa Górnicza 3 0 3 258:270 3
12 GTK Gliwice 1 1 0 77:74 2
13 AZS Koszalin 2 0 2 153:179 2
14 Rosa Radom 2 0 2 147:183 2
15 Spójnia Stargard 2 0 2 140:177 2
16 Miasto Szkła Krosno 2 0 2 150:192 2

Terminarz

20.10 (sob) godz.12:40 TREFL Sopot typuj Anwil Włocławek
31.10 (śr) godz.18:00 Rosa Radom typuj TREFL Sopot
03.11 (sob) godz.19:00 TREFL Sopot typuj Legia Warszawa
14.10 (nd) godz.17:00 Spójnia Stargard 76:82 TREFL Sopot
07.10 (nd) godz.19:00 TREFL Sopot 72:76 Polski Cukier Toruń LIVE!

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane