• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Prokom Trefl. Świat nie kończy się na Orbicie.

14 października 2001 (artykuł sprzed 21 lat) 
Najnowszy artykuł o klubie Suzuki Arka Gdynia Start Lublin - Suzuki Arka Gdynia 72:71. Zadecydowała ostatnia akcja
Koszykarze Prokomu Trefl Sopot znaleźli pogromcę. W meczu na szczycie ulegli Idei Śląsk Wrocław 82:84, ale swego występu w hali "Orbita" nie mogą się wstydzić. To był wielki mecz, a że w końcówce więcej szczęścia mieli gospodarze...

Jednak nie tylko uśmiech fortuny zadecydował o wygranej 15-krotnych mistrzów Polski. - Prowadziliśmy już dość wyraźnie, ale później zagraliśmy słabiej w ataku. Rywale wpadli na falę i stało się - mówi Eugeniusz Kijewski, trener Prokomu. W Sopocie nikt nie robi z porażki tragedii. Minimalna przegrana z Ideą ostudzi rozpalone głowy fanów, którzy dzwoniąc do naszej redakcji, przekonywali, że Prokom powtórzy ubiegłoroczne osiągnięcie właśnie wrocławian (tytuł mistrzowski bez porażki).

- Śląsk zagrał dużo lepiej aniżeli w meczu o Superpuchar Polski. Ale to jest tylko porażka i nic więcej. Życie na tym się nie kończy - zapewnia Joe McNaull, kapitan sopockiego teamu, w przeszłości gracz Śląska.

Także pozostałe głosy dochodzące z obozu sopockiej drużyny potwierdzają tę opinię. Zmierzyli się faworyci rozgrywek, a że w koszykówce nie ma remisów...

- Spokojnie. Graliśmy z rywalem, który ma budżet dwa razy większy od naszego, zawodnicy zarabiają po 50 tysięcy dolarów. Optymiści myśleli, że tak sobie pojedziemy i stukniemy mistrza na jego podwórku. Panowie, doceńmy klasę rywala - apeluje trener Kijewski.

Gospodarze byli po meczu w znakomitych nastrojach. Nie ma się czemu dziwić. Po wygranej z Region Wallone Charleroi w Eurolidze był to drugi mecz, w którym Idea zasygnalizowała wyraźną zwyżkę formy.

- Zagraliśmy dobrze. Mimo to nasza wygrana wisiała na włosku. Cieszę się z tego maleńkiego rewanżu za Superpuchar, ale widzę, że z Prokomem nie będziemy mieli łatwo - twierdzi Piero Bucchi, włoski trener Idei. - Ta porażka nie jest dla nas żadnym dyshonorem. Dwupunktowa przegrana każe nam wygrać w rewanżu różnicą trzech punktów - żartuje Tadeusz Szelągowski, prezes Trefla SSA.

Ten wynik spokojnie przyjął także Piotr Szybilski, który przez cały mecz toczył zacięte pojedynki z Gintarasem Einikisem. - Nasza porażka we Wrocławiu nie jest wielką niespodzianką. A Einikis? Ciężko grało się przeciwko niemu, gdyż dużo faulował. Niestety, sędziowie udawali, że tego nie dostrzegają. Pewnie dlatego, że Litwin ma w polskiej lidze status gwiazdy - konstatuje "Bilu".

Krystian Gojtowski

Idea Śląsk Wrocław - Prokom Trefl Sopot 84:82 (25:20, 15:24, 20:20, 24:18).
Skład Prokomu: Milicić 16, Vranković 21, McNaull 12, Marković 12, Ansley 6 - Szybilski 11, Gregov 3, Maskoliunas 1, Jankowski.

Stało się. Koszykarze Prokomu Trefl Sopot ponieśli pierwszą w tym sezonie porażkę w ekstraklasie. Sopocianie musieli uznać we Wrocławiu wyższość Idei Śląsk, ulegając w meczu na szczycie 82:84. Mistrzowie Polski objęli prowadzenie w tabeli.

Komplet widzów spragnionych basketu na europejskim poziomie opuszczał nowoczesną halę "Orbita" w pełni usatysfakcjonowany. Gracze obu ekip stanęli na wysokości zadania i rozegrali wielki mecz, no a do tego pupile miejscowych kibiców odnieśli siódme z rzędu zwycięstwo. Ale wcale nie musieli.

Od początku, podobnie jak w niedawnym meczu o Superpuchar Polski, przewaga należała do sopocian, umiejętnie kierowanych przez Igora Milicicia. 25-letni Chorwat, który przez całe spotkanie toczył zacięte pojedynki z Michaelem Hawkinsem, już w pierwszej kwarcie zdobył dziewięć z 20 punktów (w całym meczu trafił pięć z sześciu rzutów za dwa punkty). Niestety, po drugiej stronie znakomitą partię rozgrywał Andriej Fietisow (stuprocentowa skuteczność w rzutach za dwa punkty, pięć trójek, dziewięć zbiórek, zaledwie jeden chybiony wolny z sześciu wykonywanych), którego w żaden sposób nie potrafili zatrzymać ani odczuwajacy jeszcze skutki kontuzji Michael Ansley, ani też Dragan Marković.

W drugiej kwarcie sopocianie zagrali jeszcze lepiej. Zespół zwarł szyki nie dopuszczając Gintarasa Einikisa czy Maciej Zielińskiego (umiejętnie pokryty przez Josipa Vrankovicia) do pozycji rzutowych. Niestety, Fietisow dalej robił swoje. Pod koszami nie poddawali się Piotr Szybilski (75-procentowa skuteczność rzutów z gry, trzy zbiórki) oraz Joe McNaull, a z obwodu punktował 33-letni Vranković (siedem trafionych rzutów za dwa punkty na 10 oddanych, sześć zbiórek). Nasz zespół wygrał kwartę różnicą dziewięciu "oczek" głównie dzięki dwóm rzutom za trzy punkty oddanym w końcówce przez Dragana Markovicia.

W trzeciej odsłonie popis gry dał Vranković, trafiajacy niemal z każdej pozycji (12 punktów). Partnerzy, widząc dobrą dyspozycję sopockiego obrońcy, zagrywali mu większość piłek i z uśmiechem na ustach przyglądali się, jak ten po raz kolejny bezlitośnie ogrywa Daiunisa Adomaitisa lub Zielińskiego. Piłka wyrzucana hakiem z lewej ręki, po penetracji z prawego skrzydła, stała się w tej odsłonie przekleństwem mistrzów Polski.

W ostatniej części meczu trwała walka kosz za kosz. Do ostatnich sekund, o dwa, trzy "oczka", wciąż na prowadzeniu był Prokom (punkty McNaulla i Szybilskiego). W ostatnich sekundach Hawkins zabrał piłkę Miliciciowi i gospodarze objęli prowadzenie (82:80). W następnej akcji faulowany był Vranković, który nie pomylił się, wykonując rzuty wolne. Jednak ponowny przechwyt gości (czwarta strata Milicicia) i punkty na wagę zwycięstwa zdobył wsadem "Gitara" Einikis na 1,7 sekundy przed końcem.

Krystian Gojtowski

7. KOLEJKA - pozostałe wyniki: Pogoń Ruda Śląska - Azoty Unia Tarnów 81:73 (23:19, 22:17, 18:20, 18:17), Polonia Warbud Warszawa - MKS Blachy Pruszyński Pruszków 90:75 (15:32, 23:14, 29:12, 23:17), Spójnia Stargard - Noteć Inowrocław 67:63 (18:14, 16:17, 12:18, 21:14), Degusta Malfarb Stal Ostrów - Anwil Włocławek 87:73 (28:20, 19:16, 22:21, 18:16).Brok Czarni - Legia Warszawa 78:68 (22:25, 23:13, 19:11, 14:19)

Kryst., Wat.



Głos Wybrzeża

Opinie (1)

  • MMMMMMMMMMMMMM

    PYCHA!!!!!!!!!

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najbliższy mecz Arki

Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz
94% SUZUKI ARKA Gdynia
0% REMIS
6% Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz

Najlepiej typujący wyniki Arki

Imię i nazwisko Typ. Pkt. Skuteczność
1. Janusz Ciopcinski 19 38 73.7%
2. Radosław Dymkowski 19 34 68.4%
3. Artur Dargacz 19 33 68.4%
4. Piotr Fritza 18 33 66.7%
5. Sławek Surkont 19 33 63.2%

Tabela

Koszykówka - Energa Basket Liga
Drużyny M Z P Bilans Pkt
1 Śląsk Wrocław 18 15 3 1577:1420 33
2 TREFL SOPOT 19 14 5 1594:1527 33
3 BM Stal Ostrów Wielkopolski 18 13 5 1561:1408 31
4 King Szczecin 18 12 6 1538:1479 30
5 Grupa Sierleccy Czarni Słupsk 19 10 9 1471:1404 29
6 PGE Spójnia Stargard 18 11 7 1505:1456 29
7 Legia Warszawa 18 10 8 1403:1382 28
8 Anwil Włocławek 18 9 9 1464:1420 27
9 Enea Zastal BC Zielona Góra 18 9 9 1477:1471 27
10 MKS Dąbrowa Górnicza 18 8 10 1523:1533 26
11 SUZUKI ARKA GDYNIA 19 7 12 1539:1599 26
12 Polski Cukier Start Lublin 18 7 11 1410:1497 25
13 Rawlplug Sokół Łańcut 19 6 13 1400:1506 25
14 Tauron GTK Gliwice 18 6 12 1332:1413 24
15 Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 19 5 14 1574:1725 24
16 Arriva Twarde Pierniki Toruń 17 4 13 1344:1472 21
Drużyny grają systemem każdy z każdym w dwóch rundach (mecz i rewanż). Następnie osiem najlepszych zespołów przystąpi do fazy play-off. Drużyny z miejsc 9-16 zakończą sezon z pozycjami z sezonu zasadniczego. Ostatni zespół zostanie zdegradowany. Jego miejsce zajmie mistrz Suzuki I Ligi.

Wyniki 19 kolejki

  • Polski Cukier Start Lublin - Suzuki Arka Gdynia 72:71 (22:16, 14:16, 18:17, 18:22)
  • Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz - Trefl Sopot 80:91 (12:28, 27:23, 17:18, 24:22)
  • Grupa Sierleccy Czarni Słupsk - Rawlplug Sokół Łańcut 91:88 (23:15, 11:24, 15:11, 20:19, d: 11:11, d: 11:8)
  • sobota
  • Enea Zastal BC Zielona Góra - Arriva Twarde Pierniki Toruń
  • Śląsk Wrocław - King Szczecin
  • niedziela
  • Tauron GTK Gliwice - PGE Spójnia Stargard
  • Anwil Włocławek - Legia Warszawa
  • MKS Dąbrowa Górnicza - BM Stal Ostrów Wielkopolski

Ostatnie wyniki Arki

Polski Cukier Start Lublin
4 lutego 2023, godz. 15:30
mecz ligowy
70% Polski Cukier Start Lublin
1% REMIS
29% SUZUKI ARKA Gdynia
MKS Dąbrowa Górnicza
73% SUZUKI ARKA Gdynia
0% REMIS
27% MKS Dąbrowa Górnicza

Relacje LIVE

Najczęściej czytane