Wiadomości

stat

Sport Talent. Victoria Sitkiewicz skazana na curling, worek medali wciąż rośnie

Victoria Sitkiewicz w pierwszych poważnych zawodach wystartowała w  wieku 10 lat. Dziś ma na koncie pokaźny worek medali w kategoriach juniorskich ze złotymi krążkami mistrzostw Polski włącznie.
Victoria Sitkiewicz w pierwszych poważnych zawodach wystartowała w wieku 10 lat. Dziś ma na koncie pokaźny worek medali w kategoriach juniorskich ze złotymi krążkami mistrzostw Polski włącznie. fot. Sopot Curling Club Wa ku'ta

Na pierwszych zawodach curlingowych Victoria Sitkiewicz była z rodzicami, gdy miała niespełna roczek. Dziś 16-latka z Sopot Curling Club Wa ku'ta jest najbardziej utytułowaną juniorką w Polsce. - Strategiczne myślenie, zachowanie zimnej krwi czy skupienie to najtrudniejsze elementy gry. Chciałabym wiązać swoją przyszłość z tym sportem, jednak nie ma takich możliwości w Polsce, więc rozważam studia w Skandynawii, gdzie curling jest wysoko rozwinięty - mówi Victoria, która interesuje się archeologią i nieruchomościami. To kolejna bohaterka naszego cyklu Sport Talent. Poprzednio przybliżyliśmy postać Ksawerego Hajdamowicza, a za dwa tygodnie napiszemy o szachistce Sandrze Konkol.



Zobacz wszystkich bohaterów cyklu Sport Talent

Victoria Sitkiewicz jest uczennicą Gimnazjum nr 2 w Sopocie. Curling zaczęła trenować w wieku 6 lat. Na tę dyscyplinę była w pewnym sensie "skazana". Jej ojciec Bartosz Sitkiewicz jest założycielem pierwszego w Trójmieście klibu Sopot Curling Club Wa ku' ta i jedną z osób, które sprowadziły curling na Pomorze i rozwinęła obecność tej dyscypliny. 16-latka była wychowywana w duchu tego sportu i błyskawicznie połknęła bakcyla.

- Na początku była to sama zabawa. Tata zabierał mnie na treningi na lodzie, gdzie próbowałam się ślizgać czy pchać kamienie. Odkąd pamiętam w naszym domu zawsze leciały mecze w telewizji, dostałam nawet specjalną tablice magnetyczną z polem do curlingu, na której mogłam ustawiać i przesuwać magnesy, którymi były małe kamienie curlingowe. Nie miałam jeszcze roczku, gdy rodzice zabierali mnie na turnieje, gdzie byłam przekazywana z rąk do rąk, w zależności kto z nich grał w tamtym momencie mecz. Jestem niezmiernie szczęśliwa, że curling był w moim życiu od samego początku, bo dzisiaj to moja największa pasja bez której nie potrafię sobie wyobrazić życia - mówi zawodniczka Sopot Curling Club Wa ku'ta.
W pierwszych poważnych zawodach Victoria wzięła udział w wieku 10 lat. Już w pierwszym roku startów sięgnęła po medal mistrzostw Polski. Do tej pory na swoim zapisała: trzy złote, trzy srebrne oraz dwa brązowe medale mistrzostw Polski juniora młodszego i ogólnopolskiej olimpiady młodzieży. W tym roku skasowała całą pulę jaka była do wzięcia zdobywając mistrzostwo zarówno w czwórkach (z Wiktorią NowakowskąAlicją Haratym) jak i dwójkach (z Maksem Szewczykiem z City CC Warszawa).

Przeczytaj o trójmiejskich medalach podczas OOM w Krynicy



Sitkiewicz jest obecnie najbardziej utytułowaną zawodniczką w wieku juniorskim w Polsce. Powołana przez Polski Komitet Olimpijski, reprezentowała Polskę podczas EYOF (Europejskiego Festiwalu Olimpijskiego U-17), gdzie z drużyną pomorskich juniorów zajęła 4. miejsce pokonując zdecydowanie bardziej rozwinięte curlingowe reprezentacje. Od trzech lat co roku uczestniczy w obozie juniorskim w niemieckim Fussen gdzie Światowa Federacja Curlingu (WCF) organizuje camp dla 100 najzdolniejszych juniorów z Europy.

Victoria trenuje dwa, trzy razy w tygodniu w hali "Olivia", gdzie ma jedne z lepszych warunków w Polsce. Sezon curlingowy trwa od września do maja, jednak w przerwie nie ma wiele czasu na odpoczynek. Wtedy również odbywają się zgrupowania i obozy.

- W szczycie sezonu zimowego na zawody jeździmy co dwa, trzy tygodnie. Do tego dochodzą zgrupowania, stąd też mam pewne zaległości i nieobecności w szkole. Także połowa wakacji to curling i treningi na lodzie. Co roku latem jestem na obozach w Fussen i Giżycku. Mamy dofinansowania z Urzędu Marszałkowskiego czy z Pomorskiej Federacji Sportu. Bardzo to doceniam, ponieważ dzięki temu jeździmy na turnieje do Pragi, Szwecji. Daje to ogromne doświadczenie, dzięki któremu jesteśmy coraz lepsze. Dodatkowo oglądam dużo meczów z najważniejszych turniejów na świecie, co pomaga mi rozwijać swoje umiejętności taktyczne - mówi Sitkiewicz.


Koszty indywidualne w curlingu nie są wysokie, szczególnie na początku. Osoby początkujące korzystają ze sprzętu klubowego, butów, szczotek, stoperów, kamieni, więc nic nie muszą kupować. Jeśli chodzi o wynajem lodu, cena też jest różna, w zależności od pory dnia, czasu, ilości osób na torze.

- Klub dba o to aby zajęcia dla juniorów nie kosztowały więcej niż 40 zł miesięcznie. Koszta są większe po stronie klubu, gdyż np. jeden komplet kamieni to koszt około 40 tys. zł, maszyny do robienia lodu kosztują 15 tys. zł. Na szczęście takie rzeczy starczają już na lata - wyjaśnia Victoria.

Sprawdź, gdzie trenować sporty zimowe



Na niezbędny do gry sprzęt po stronie zawodnika, składa się szczotka (ok. 600 zł) oraz buty (ok. 500 zł). Początkujący mogą liczyć na użyczenie sprzętu przez klub.

- Przy szczotce mamy wymienne główki, czy inaczej pady, które ścierają się, więc ja średnio wymieniam je co miesiąc. Koszt jednej to około 70 zł. Na zawody zawsze muszą być nowe. Buty są specjalnie wykonane. Pod jednym z nich - u osób praworęcznych w lewym bucie i odwrotnie - jest podbicie z teflonu, dzięki któremu możemy się ślizgać - dodaje zawodniczka Sopot Curling Club Wa ku'ta.
Reakcje rówieśników są w stosunku do pasji Victorii są przeróżne. Często jest to ciekawość, bo na polskiej arenie curling nie jest jeszcze bardzo rozpowszechniony. Z reguły kojarzą jedynie element szczotkowania, który bardzo ich rozbawia.

- Ja jednak zawsze takie osoby zapraszam na trening, a po nim ich nastawienie do tego się zmienia - widzą, że to nie jest takie proste jak im się wydaje. Ciężko wymienić jedną rzecz, która jest najcięższa. Jest to bardzo wymagający sport. Strategiczne myślenie, zachowanie zimnej krwi czy skupienie - moim zdaniem to są najcięższe elementy. Sama na własnej skórze wiem jak to jest tracić nadzieję na wygraną, jednak po to jest drużyna, aby się wspierać w takich sytuacjach, zawalczyć i na końcu wygrać. I jestem im bardzo za to wdzięczna - tłumaczy Sitkiewicz.

Zobacz na czym polega curling



Tak jak w innych sportach, w curlingu również dochodzi do kontuzji. Najczęstszym jest przeciążenie kolana. Często zawodnicy przy wyjeździe z kamieniem unoszą stopę, na której cały ciężar ciała jest przeniesiony, i jeżdżą na palcach.

- Sama zmagam się z tym problemem i staram się nad nim pracować, bo zdaję sobie sprawę, że jeśli uszkodzę kolano to może być to koniec mojej przygody z curlingiem. Dlatego trenerzy u nas bardzo zwracają no to uwagę aby jeździć dobrze technicznie - mówi Victoria.
Jej celem na przyszły sezon są eliminacje na YOGi, czyli zimowe igrzyska olimpijskie U18, które odbędą się w Szwajcarii. Przez cały rok Victoria przygotowuje się również do Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Dla jej grupy wiekowej są to najważniejsze zawody w Polsce.

- Jeśli chodzi o dalsze cele to na pewno za parę lat będziemy startować w mistrzostwach Polski seniorów. Będziemy pracować na to aby powalczyć o wygraną, a co za tym idzie start w mistrzostwach Europy - mówi Sitkiewicz.
Pomimo, że curling to największa pasja Victorii, sopocianka interesuje się archeologią oraz nieruchomościami. Bardzo możliwe, że aby połączyć te zainteresowania, zawodniczka będzie musiała wyjechać z kraju.

- Chciałabym wiązać swoją przyszłość z tym sportem, jednak na chwilę obecną nie ma takich możliwości w Polsce. Dlatego też rozważam studia w krajach skandynawskich, gdzie curling jest wysoko rozwinięty - podkreśla Sitkiewicz.

Cykl Trójmiasto.pl Sport Talent


Co drugi wtorek w serwisie sportowym Trojmiasto.pl prezentujemy młodych sportowców z rozmaitych dyscyplin sportowych. Pisząc o ich początkach, treningach, sukcesach, ale i wyrzeczeniach, a także nakładach finansowych, które ponoszą ich rodzice, nie tylko będziemy towarzyszyć w drodze nastolatków na sportowe szczyty, ale również na ich przykładzie zamierzamy przedstawiać realny obraz sportu młodzieżowego.

W naszym zamyśle jest nie tylko cykl, który służy nadaniu rozgłosu i przysporzeniu satysfakcji tym, którzy już mocno zaangażowali się w sport i mają pierwsze osiągnięcia, ale na ich przykładzie chcemy pokazać, jakie aspekty pod uwagę muszą wziąć ci, którzy dopiero zastanawiają się, jaką ewentualnie drogę aktywności fizycznej wybrać dla swojego dziecka.

Oczywiście czekamy na wasze opinie, sygnalizowanie spraw, które w tej kwestii najbardziej was interesują, czy też dyscyplin, o których najbardziej chcielibyście przeczytać. Jesteśmy również otwarci na zgłoszenia kolejnych kandydatów z Trójmiasta, którzy chcieliby zaprezentować się w tym cyklu.

Kontakt mailowy: sport@trojmiasto.pl z dopiskiem "Sport Talent".

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane