• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Asseco zagrało najgorszy mecz w sezonie

mad
3 grudnia 2015 (artykuł sprzed 8 lat) 

Krajowa Grupa Spożywcza Arka Gdynia

Anthony Hickey starał się przechylić szalę zwycięstwa na stronę Asseco na różne, czasami dziwne sposoby. Niestety w końcówce meczu skuteczniejszy okazał się Rashaun Broadus (nr 16) z MKS. Anthony Hickey starał się przechylić szalę zwycięstwa na stronę Asseco na różne, czasami dziwne sposoby. Niestety w końcówce meczu skuteczniejszy okazał się Rashaun Broadus (nr 16) z MKS.

Po ponad miesięcznej przerwie Asseco wróciło do Gdynia Areny. Zagrało wyrównany mecz z MKS Dąbrowa Górnicza, w którym jednak doznało trzeciej w sezonie porażki. Po dramatycznej końcówce i dwóch niecelnych rzutach na zamknięcie czwartej kwarty uległo 62:65 (19:19, 10:14, 17:16, 16:16). W ostatnich trzech minutach pojedynek punktowy toczyli rozgrywający Anthony Hickey i Rashaun Broadus. I choć ten pierwszy zdobył ich w całym meczu więcej, to w najważniejszych momentach drużynę do zwycięstwa poprowadził drugi z nich. - Zagraliśmy najgorszy mecz w sezonie - podsumował Tane Spasev, trener Asseco.



ASSECO: Hickey 24 (4x3, 5 zb.), Frasunkiewicz 9 (1x3, 7 zb.), Matczak 8, Żołnierewicz 8 (2x3, 7 zb.), Parzeński 4 (12 zb.) oraz Kowalczyk 5 (1x3), Szczotka 4, Morozov 0, Kaplanović 0

MKS: Broadus 13 (1x3, 7 zb.), Dower 13 (1x3, 5 zb.), Williams 12 (12 zb.), Pamuła 10 (2x3, 5 as.), Dziemba 4 oraz Zmarlak 9 (1x3, 8 zb.), Piechowicz 4, Szymański 0


Kibice oceniają



Asseco ostatni mecz przed MKS zagrało w Gdynia Arenie 31 października, ze Startem Lublin. Wygrało wówczas 83:52. Przed spotkaniem, w prezentacji obu zespół brali udział koszykarze Olimpiad Specjalnych. Zanim zaczął się mecz chwilą ciszy uczczono zmarłych niedawno: byłego trenera m.in. reprezentacji Polski Andrzeja Kowalczyka oraz brązowego medalistę mistrzostw Europy z 1939 roku, Bohdana Bartosiewicza.

Mecz zaczął się od pojedynków rozgrywający Asseco - Anthony'ego Hickeya i MKS - Rashauna Broadusa. Nie były one czysto koszykarskie i kończyły się także ostrą wymianą słów. Już podczas gry lepiej początkowo wyglądał gdyński koszykarz. Później obaj oddali pole kolegom.

Dwa trafienia Pawła Zmarlaka sprawiły, że przyjezdni prowadzili 19:13. Trójki Sebastiana KowalczykaPrzemysława Frasunkiewicza dały na koniec pierwszej kwarty remis 19:19. Rzuty za trzy punkty były jednak zmorą drużyny Tane Spaseva w drugiej kwarcie. Gdynianie praktycznie przestali grać pod kosz.

W strefie trzech sekund dominował za to Eric Williams. Potężny środkowy przyjezdnych kończył akcje wsadami, stawia dobre zasłony, a do tego straszył rywali w obronie. Asseco po pierwszej połowie miało zaledwie 9 celnych na 35 oddanych rzutów z gry. Z taką skutecznością trudno było prowadzić. A do tego gdynianie bardziej skupiali się na dyskusjach z sędziami niż na grze.

Równo z syreną kończącą drugą kwartę przy rzucie ze trzy punkty faulowany był Hickey. Amerykanin trafił tylko pierwszego wolnego, a jego zespół przegrywał 29:33. Po trafieniach Williamsa oraz Mateusza Dziemby goście prowadzili na początku trzeciej kwarty 37:29. Wtedy Asseco wreszcie zaczęło myśleć o rzutach za dwa punkty. Kiedy jednak zbliżyło się do MKS, za trzy trafił ich były koszykarz Piotr Pamuła, dwa punkty dołożył Broadus i gospodarze przegrywali 38:45.

Asseco na szczęście nie zwolniło tempa. Pod koniec kwarty trójkę dołożył Przemysław Żołnierewicz, a na tablicy wyników pojawiło się 47:46 dla MKS. Ten sam koszykarz ponownie dał kontakt gdynianom w ostatniej kwarcie, kończąc punktami ładne wejście pod kosz (48:49).

Asseco trudno było jednak wykonać kolejny krok, dający w końcu prowadzenie. Znowu zaczęło skupiać się na rzutach zza linii 6,75 m. Natomiast MKS kolekcjonował faule rywali, które w końcu przyniosły rzuty wolne. Po dwóch celnych Sama Dowera w 36 min. było 57:51 dla jego drużyny.

Kolejne trafienia padły dopiero dwie minuty później. Ich autorem był Hickey (55:57). Amerykanin trafił także w kolejnym ataku swojej drużyny, ale już za trzy punkty i tym samym dał Asseco prowadzenie 58:57. Szybko odpowiedział jednak nie kto inny jak Broadus, ale rozgrywającego gdynian stać było na kolejny celny rzut zza linii 6,75 m (61:60).

Następnie obaj Amerykanie wymienili się wolnymi - gracz MKS trafił dwa, a Asseco jednego (62:62). Na 23,3 sekund przed końcem Broadus ponownie wykonywał osobiste i tym razem miał 50 proc. skuteczności (62:63). A że trafił drugiego Spasev mógł wykorzystać ostatni przysługujący mu w tym meczu czas.

Asseco wznowiło grę na wysokości linii rzutów za trzy punkty po stronie MKS. Hickey zagrał indywidualną akcję, wszedł w pole trzech sekund, chciał oddać ekwilibrystyczny rzut, ale został zablokowany przez Williamsa. Do tego na 12,7 sekundy przed końcem faulowany był Broadus i trafił dwa wolne (62:65). Akcję gdynian wyprowadził Kowalczyk lecz po błędzie w kozłowaniu wywalczył jedynie spornego. Na 5,3 sekundy do ostatniej syreny strzałka wskazała na Asseco, co oznaczało piłkę dla gospodarzy. Za trzy rzucali jeszcze Hickey i Filip Matczak, ale żaden z nich nie trafił do kosza.

- Wielkie gratulacje dla MKS i ich trenera. Przyjechali do naszej hali, żeby wygrać. Zagraliśmy najgorszy mecz w sezonie. Mieliśmy plan, jak bronić rywali w polu trzech sekund, ale nic z tego nie zrealizowaliśmy. MKS zdobył stamtąd połowę punktów - mówi Spasev.
- W przerwie powiedziałem zawodnikom, że musimy grać fundamentalną koszykówkę. Rzuty, które oddawaliśmy w pierwszej połowie nie były takie, jak ćwiczyliśmy. Nie było w tym rytmu, emocji. Oddawaliśmy je, gdy nie było już wyjścia. Ale takie rzeczy się zdarzają. Teraz musimy trenować i walczyć. Liga to maraton, w którym biegniemy. Nie możemy się teraz poddawać. W meczu z MKS nie zasłużyliśmy jednak na wygraną - dodaje.

Tabela po 8 kolejkach

Koszykówka - Orlen Basket Liga
Drużyny M Z P Bilans Pkt.
1 Stelmet BC Zielona Góra 8 8 0 631:521 16
2 Polski Cukier Toruń 9 7 2 743:656 16
3 Anwil Włocławek 9 7 2 724:667 16
4 Asseco Gdynia 9 6 3 667:602 15
5 Polfarmex Kutno 9 6 3 645:619 15
6 AZS Koszalin 10 5 5 689:702 15
7 Energa Czarni Słupsk 8 6 2 663:606 14
8 Rosa Radom 8 5 3 626:582 13
9 MKS Dąbrowa Górnicza 9 4 5 664:691 13
10 BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 8 4 4 579:609 12
11 King Wilki Morskie Szczecin 9 3 6 688:724 12
12 PGE Turów Zgorzelec 8 3 5 656:666 11
13 Śląsk Wrocław 9 2 7 634:680 11
14 Start Lublin 9 2 7 607:677 11
15 Siarka Tarnobrzeg 7 3 4 469:529 10
16 Trefl Sopot 9 1 8 593:669 10
17 Polpharma Starogard Gdański 8 1 7 586:664 9
Tabela wprowadzona: 2015-12-03

Wyniki 8 kolejki

  • MKS Dąbrowa Górnicza - TREFL SOPOT 76:67 (17:13, 14:25, 23:13, 22:16)
  • ASSECO GDYNIA - MKS Dąbrowa Górnicza 62:65 (19:19, 10:14, 17:16, 16:16)
  • PGE Turów Zgorzelec - AZS Koszalin 85:78 (22:18, 30:25, 14:12, 19:23)
  • Anwil Włocławek - Polpharma Starogard Gdański 84:59 (19:18, 20:26, 24:12, 21:13)
  • Rosa Radom - King Wilki Morskie Szczecin 75:65 (13:13, 21:21, 24:19, 17:12)
  • Start Lublin - Energa Czarni Słupsk 72:91 (19:20, 18:23, 18:18, 17:30)
  • Polski Cukier Toruń - Siarka Tarnobrzeg 84:77 (19:30, 17:14, 16:17, 32:16)
  • Stelmet BC Zielona Góra - Polfarmex Kutno 81:68 (17:19, 16:24, 23:9, 25:16)
  • BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski - Śląsk Wrocław 87:82 (16:18, 25:24, 22:20, 24:20)
  • Awansem z 17. kolejki
  • TREFL SOPOT - AZS Koszalin 65:62 (10:20, 15:13, 19:16, 21:13)


Typowanie wyników

ASSECO Gdynia
MKS Dąbrowa Górnicza

Jak typowano

99% 363 typowania ASSECO Gdynia
0% 1 typowanie REMIS
1% 3 typowania MKS Dąbrowa Górnicza

Twoje dane

mad

Opinie (9) 2 zablokowane

  • To nie był mecz który można było przegrać. I to u siebie.
    To nie był dzień Asseco.
    Nie chcę tego rozstrząsać - winni sami wiedzą że są winni

    • 13 1

  • (1)

    gdynia stolicą polskiej koszykówki

    • 7 10

    • podać dalej, ale cicho,aby nikt tego nie mógł usłyszeć.Co stolica to stolica,chociaż w wyobrażni.Tak było na jawie w 2010 roku.

      • 0 2

  • Niestety mecz nieskuteczności i nieporadności......

    Goście chyba sami nie spodziewali się,że Asecco zagra na tak zaskakująco niskim procencie skuteczności a do tego trzeba jeszcze dołożyć straszliwe proste straty,które momentami były zaskakujące-nawet wprost oddawaliśmy piłkę w ręce gości.
    Nie chcę się pastwić- bo jestem długletnim kibicem a dzisiaj było mi smutno oglądając to widowisko.
    Swego czasu wspominałem,że na gwałt trzeba szukać klasycznego centra- bo środek przegrywamy niemiłosiernie ( Parzyński dzisiaj widząc tak twarde chłopiska był bezradny z uwagi na niedowagę a ze strachu aż niezwyczajnie przygarbiony), a gdy do tego dochodzi zaskakująca niska skuteczność,brak szybkiego ataku, przegranych zbórek, mniejsza ilość asyst - to nie ma szans, aby wygrywać mecze- samą ambicją to za mało.
    Piszę nie po to, aby dokuczyć i krytykowac- jednocześnie mam nadzieje,że w przyszłości będzie lepiej i zostaną wyciągnięte właściwe wnioski.

    • 14 1

  • Aseco najlepsze jest

    Trudno zdarzają sie i takie mecze !:-[będzie dobrze asseco asseco gdynia!!!!!Jestesmy z wami

    • 12 3

  • (1)

    Miało być łatwo i przyjemnie,ale nie było.W każdym sezonie AG ma taki mecz z niżej notowany rywalem który przegrywa. Kutno, MKS i parę innych zdobyło halę Gdynia.Jak pisałem przed meczem powinniśmy wygrać ,ale trzeba to udowodnić.
    Dziś nic nie szło,trudno -jeszcze wiele meczów przed nami...

    • 7 2

    • Nie ma łatwych meczy,

      tylko kibicom się tak wydaje.I dziennikarzom

      • 3 1

  • Sędziowie

    Sędziowie też trochę pomogli przyjezdnym,nie zmienia to faktu że zagrali słabo

    • 9 2

  • Byłem,oglądałem i.....przecierałem oczy ze zdumienia.Nieporadność,nieporadność i jakby zaprzeczenie tego co się nazywa koszykówką.Można zrozumieć kiepski dzień jednego,czy dwóch zawodników,ale jak cała drużyna gra do bani,no oprócz być może Hickeya.Niemniej i Hickeyowi w kluczowych momentach zdarzało się pudłować.Myślałem,że po kiepskim początku drużyna otrząśnie się z tego letargu,niestety trwało to samego końca.Ciekawe jak w tym dniu przy tej grze Asseco wyszłaby gra np.ze Stelmetem? Panowie koszykarze -Nigdy więcej takiej "partaniny"!!! Jesteście przecież zawodowcami!!!.

    • 6 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najbliższy mecz

10% KRAJOWA GRUPA SPOŻYWCZA ARKA Gdynia
1% REMIS
89% Anwil Włocławek

Ostatnie wyniki

12% KRAJOWA GRUPA SPOŻYWCZA ARKA Gdynia
1% REMIS
87% Legia Warszawa
4 lutego 2024, godz. 15:30
95% King Szczecin
0% REMIS
5% KRAJOWA GRUPA SPOŻYWCZA ARKA Gdynia

Najlepiej oceniani

Najlepiej typujący wyniki Arki

Imię i nazwisko Typ. Pkt. Skuteczność
1 Radosław Dymkowski 20 41 75%
2 Barbara Werner 21 40 76.2%
3 Marian Artwik 20 39 85%
4 Paweł Drzewiecki 21 39 76.2%
5 Zdzisław Werner 21 39 76.2%

Relacje LIVE

Najczęściej czytane